Moja znajomość z pewnym chłopakiem trwa 3 lata. Na początku to byla tylko przyjaźń. Spędzalismy dużo czasu razem, dlugo rozmawialiśmy. Zaczęło mi na nim zależeć, lecz on chyba tego nie widzial, wiec postanowiłam mu powiedzieć jak to wyglada z mojej strony. Początkowo niestety nic sie nie zmieniło, lecz gdy odsunelam sie od niego, zobaczył ze mnie traci i on zaczął się starac. Zaczęliśmy się spotkac i było cudownie. Wspólne spacery, wyjścia, rozmowy. Ja nawet poznalam jego rodzine, która mnie polubila. Wszystko sie układało, on dziękował mi ze tyle czekalam i walczyłam. Az nagle, w sumie z dnia na dzien powiedział mi, ze nie jest pewny co czuje i nie wie co ma robić.
Ja nie naciskałam go, bylam przy nim chcialam byśmy spróbowali powoli to rozwojac. On jednak dwa tygodnie temu ze mna zerwał, oczywiście ja sie nie niczego nie spodziewalam. Teraz chce sie ze mna spotkac i wszystko sobie wyjaśnić i zależy mu na naszej przyjaźni bo znamy sie długo. Problem w tym ze mnie bardzo na nim zależy i sama nie wiem co mam zrobić. Zranil mnie ale moke uczucie jest na tyle szczere ze nie potrafię go z nienawidzić....
poradźcie mi jak powinnam sie zachowac/co zrobić
Podobne tematy
A na czym Tobie zależy?
No na nim... ale to on teoretycznie zerwał bo nie wie co czuje...
Może coś się wydarzyło że on zmienił zdanie? Lepiej niech się przyzna. W każdym razie widać że jest niestabilny emocjonalnie a to nie jest dobrze.
wg mnie nie ma sensu tego ciągnąć, bo jakby coś miało być to było, a u niego jest to raczej tak że raz chce, raz nie chce... miał 3 lata by się zakochać, jak w tym czasie nie poczuł tego to znaczy że już nie poczuje
To nie on nie wie co czuje jest fatalne. Moje uczucie jest szczere i mocne. Teraz nie robie nic, on chce miec normalne relacje gdyz na razie ze soba wgl nie rozmawiamy. Czy moge jakos podczas rozmowy płynąć na to by sie ogarnął i by nie wiem znowu walczyc?
Mozesz sie z nim spotkac zeby wyjasnil Ci powody swojego postepowania ale jesli nie bedziesz umiala oddzielic uczuc od zycia, trzymac ich niezaleznie to lepiej nie wchodzi w te relacje, ktora bedzie Ci blokowac mozliwosc ulozenia sie sobie zycia inaczej. Po prostu bedziesz dalej uwiklana w cos, co ci nie bedzie dawalo spokoju u jest to nieuczciwe ze strony tego chlopaka, ktory mysli tylko o sobie, a przyjaciol moze sobie znalezc gdzie indziej. Jesli byliscie para masz prawo nie chciec utrzymywac relacji przyjacielskich z nim, bo beda one w tej sytuacji, jakas karykatura, namiastka zwiazku dla ciebie. Trzeba by byc ponad to, oddzielac a bardzo malo ludzi to potrafi. Takie wiklanie emocjonalno-uczuciowe nie jest uczciwe zarowno wobec kogos, jak i wobec siebie.
Mówi się, ze dla miłości warto walczyć...
a czy teraz powinnam mu mowic co czuje?