netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

15 odpowiedzi3 592 wyświetleniazałożony przez walenty1111, 24.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Od pewnego czasu starałem się poznać dziewczynę. Wcześniej miałem wygórowane wymagania. Poznałem wiele kandydatek, na jednym mi zależało, na jednych mniej, czasem dochodziłem do wniosku, że to nie to i szukałem dalej. Zawsze byłem nieśmiały, spokojny, poważny uważałem się za starszego od rówieśników (byli do mnie strasznie dzieciaci, nie bawiło mnie ich zachowanie itp.). Studiuję, poświęcam się karierze, zarabiam mam 22 lata.
W długim okresie miałem pewien ideał kobiety niestety nie wyszło, czasem do dziś żałuję, że się nie udało. Po pewnym czasie zobaczyłem pewną kobietę na studiach, młodszą, ale specyficznie się ubierającą (poważnie), piękną - chociaż w pewnie w odczuciu innych nie aż tak, ale miała to "coś". Od razu mi się spodobała, zaczęliśmy się spotykać. Szybko wyrobiłem sobie o niej zdanie: spokojna, skromna z niską samooceną w wielu kwestiach podobna do mnie, piękna, zgrabna z bardzo dobrym charakterem. Szybko doszedłem do wniosku, że jest najlepszą kandydatką jaką poznałem. Zacząłem się starać angażować, jej też od początku zależało (jak żadnej innej wcześniej), widywaliśmy się często, w zasadzie po dwóch tygodniach już prawie w każdym możliwym terminie (okienkach między zajęciami itp.).
W pewnym momencie coś mi się zaczęło nie podobać, miałem wrażenie, że ona się mniej angażuje, chciałem porozmawiać, jednak ona ubiegła mnie rozmową. Bardzo się bała tej rozmowy (może bała sie, że mnie zrazi). Powiedziała, że chyba za często się widujemy, że później nie zdąży się przygotować itp., żebyśmy trochę zwolnili tępo. Powiedziała, że nie potrafi mówić o uczuciach, źle się czuje z kompletami, że sama ich nie potrafi mówić, że jestem jej pierwszym facetem i potrzebuje czasu żeby zachowywać się jak moja dziewczyna. Wtedy pierwszy raz wyszło też, że już jesteśmy parą, tylko potrzebuje trochę czasu. Dałem jej ten czas, zaczęliśmy się widywać mniej razy, ale porządniej (dłużej z atrakcjami). Trochę mnie to dobiło, ale w zasadzie. W zasadzie już w kolejnym tygodniu spędziliśmy ze sobą dużo czasu w dzień wolny od zajęć (przyjechała specjalnie), wybraliśmy się na małą wycieczkę. Zacząłem wtedy robić różne atrakcje (pikniki, spacery, parki, kawiarnie, zwiedzania). Po pewnym czasie powiedziała rodzicom o mnie (musiała, bo coś podejrzewali). Od tego czasu jest jeszcze lepiej, umawiamy się po zajęciach, na dłużej, jedziemy, gdzieś samochodem, całujemy się już tak porządniej (chociaż obojgu nam to nie wychodzi najlepiej, bo oboje mamy zerowe doświadczenia). Lepiej reaguje na komplementy, robimy sobie wspólne zdjęcia, nawet ostatnio powiedziała mi że fajnie wyglądam. W końcu sam powiedziałem o niej całej rodzinie, czułem się dumny, rodzina też była zadowolona, mówiła, że mam bardzo fajną dziewczynę - oni biorą to bardzo na poważnie, prawie jakby była moją narzeczoną. Nie wiem dlaczego, ale czasu kiedy im powiedziałem zaczęło mi na niej znacznie mocniej zależeć, często myślę o niej, czekam na spotkanie z niecierpliwością. Od dłuższego czasu chodzimy stale za rączkę, ostatnio poznałem jej koleżankę, całujemy się przytulamy, siedzimy sobie objęci, czasem bez słów przytuleni. Lubię ją pieścić po rękach przytulać. Myślę, o wspólnych wakacjach - zastanawiam się czy takie coś zaproponować czy jeszcze poczekać. Ogólnie widzę sporą różnicę od tamtej rozmowy wydaje mi się, że już nauczyła się być moją dziewczyną - zastanawiam się czy nie wrócić do tej rozmowy.
Jedno mnie trochę dziwi - czasem wymienimy jakąś wiadomość na FB, rzadko rozmawiamy przez telefon (jak już to przed spotkaniem), nie piszemy dużo smsów w stylu "Cześć Aniu", "Cześć Piotrusiu", "Dobranoc ...", ona zawsze nie wysyłała dużo buziek z całusami serduszkami. Wydaje mi sie, że ona taka po prostu jest i dlatego tak to wygląda, ale może się mylę. Jakbyście to ocenili znamy się dopiero niecały miesiąc. Nie zaprosiła mnie jeszcze do swojego miasta, spotykamy się tylko w mieście gdzie studiujemy (mieszkamy prawie 100km od siebie). Zastanawiam się nad pierwszym kocham, chociaż podchodzę do tego słowa ostrożnie, chciałem zacząć od chyba się zakochałem, nie wiem czy ona czeka na takie coś, czy nie odbierze tego dopiero teraz się zakochał... Ogólnie nie wiem jak zareaguje na takie czułości, nie wiem czy jeszcze czekać, ale wiem, że stałą się dla mnie dużo ważniejsza niż wcześniej. Czy wszystko dobrze idzie jest w porządku? Przy okazji proszę też o dobre rady, na przyszłość najbliższą - to moja pierwsza dziewczyna, a nastolatkiem też nie jestem.

2

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Facet stop stop stop !
Ja też mam 22 lata i moim zdaniem wszystko u Was dzieje się jakoś za szybko. W poprzednim związku facet pocałował mnie po 3 miesiącach znajomości (nie zwiazku). Aktualnie za nim zaczęliśmy być para również minęło sporo czasu.
bez obrazy ale zalatuje mi tu trochę desperacja. Z tego co wyczytalam znacie się od niedawna a Ty oczekujesz żeby zapraszala Cię do domu. Poczekaj. Niech wszystko idzie w swoim czasie.
ja nie lubie facetów którzy zasypuja mnie emotikonkami na portalach społecznościowych, kiedy co chwile dostaje slodziutkie smsy. Zrozum ze jeżeli ona nie wyślę Ci uśmiechu nie znaczy ze jest między Wami źle.  Nie każda kobieta lubi takie slodzenie.

3

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Myślę że chcesz ją po prostu wykorzystać seksualnie. Nie jest to żadna miłość. Niech by ona spróbowała nie dotykać ciebie i powiedzieć że nie chce mieć seksu. Ciekawe ile byś z nią był.

4

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

MrSpock skąd taki wniosek?
Wydaje mi się,  że nie całując po kilku spotkaniach zostaje się dobrymi kolegami. Znam przypadki w tym samym wieku gdzie tempo było takie same. Często jest tak, że ona pierwsza mnie całujena pożegnanie,  wiec chyba jednak jest dobrze.
Zastanawiam się nad wspólnymi wakacjami, za dwa miesiące, po trzech miesiącach znajomości. Nie chciałbym aby źle to odebrała,  ale po prostu przecież nie pojadę sam mmając dziewczynę.

5

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Miesiąc się spotykają i już "związek" xD
Jak dla mnie to oboje jesteście strasznie dziecinni. Co Ty się przejmujesz, że nie wysyła ci miliona emotek i słodkich esków? Przecież to nieważne. Wspólne wakacje? Jak dla mnie za szybko, a skoro ona kazała Ci przyhamować, to dla niej raczej też za szybko. Tak się sobą zachłysnęliście, że nie macie już innego życia, a to niedobrze, bo jak Wam przejdzie ta nadmuchana miłość, to zostaniecie z niczym.

6

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?
walenty1111 napisał/a:

Zastanawiam się nad wspólnymi wakacjami, za dwa miesiące, po trzech miesiącach znajomości. Nie chciałbym aby źle to odebrała,  ale po prostu przecież nie pojadę sam mmając dziewczynę.

Na wyjazad wakacyjny za wcześnie, ewentualnie możesz jej coś zasugerować pod koniec czerwca a planować na koniec wakacji. Wtedy będziecie się znać już 4-5 miesięcy. Tylko zorganizuj to tak, by dziewczyna miała wybór i warunki do tego, żeby mogła spać sama, jeśli tak zechce. Żeby czuła się bezpieczna, a nie osaczona sytuacją "sam na sam". Może dobrą opcją byłby wyjazd w towarzystwie innej pary znajomych studentów, gdyby to miało wpływ na jej poczucie bezpieczeństwa?

Miesiąc to bardzo krótko, dopiero się poznajecie, na wyznawanie miłości za wcześnie a Twoje zakochanie, to ona napewno sama widzi. Okazuj jej troskę i zainteresowanie, rozmawiajcie nt.swoich poglądów i oczekiwań, to b.dobry czas na takie sprawy.

7

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Nie mam na myśli,  że nie wysyła sms' ów tylko po prostu nie dzwonimy do siebie, nie piszemy, jak już przed spotkaniem lub umówić spotkanie, wcześniej trochę więcej było sms' ówteraz tylko dwa na ddzień lub na dwa dni, lub tylko na FB kilka wiadomościmmiędzy spotkaniami.
Spotykamy się dwa razy na tydzień po dwie, trzy godziny. Z hamowanie miałana mmyśli,  abym ja nie przekładal sobie planówaby się spotkać i żeby nie było to na każdym okienku, nie chodziło o całowanie itp.
Pisze, ze mnie nie zaprasza do siebie -mieszkamy 100km od siebie a za chwile są wakacje...
Z wakacjami, jestem w stanie pokryć koszty pokój oczywiście z dwoma łóżkami, ale nie mam zamiaru spędzać czasu z inną parą,  nie lubię po prostu, jestem typowym indywidualista, z dziewczynąssiędogadamy co do atrakcji i spędzaniaczasu ale nie z kilkoma osobami.
Nie pisałem nigdzie słowa związek,  ale chyba trzeba to jakoś nazwać,  a są przecież różne etapy związku.

8 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-25 23:06:40)

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?
walenty1111 napisał/a:

Z wakacjami, jestem w stanie pokryć koszty pokój oczywiście z dwoma łóżkami, ale nie mam zamiaru spędzać czasu z inną parą,  nie lubię po prostu, jestem typowym indywidualista, z dziewczynąssiędogadamy co do atrakcji i spędzaniaczasu ale nie z kilkoma osobami.

Ta opcja z towarzystwem na wakacje to też sposób by obniżyć koszty, jeśli by się okazało, że dziewczyna chce osobnego pokoju. Nie musicie całego czasu spędzać z towarzystwem. Tylko ta druga para musiałaby być na podobnym etapie lub mieć podobne potrzeby, jeśli chodzi o nocowanie, dziewczyny razem a faceci osobno.

Widać, że dziewczyna ma dobre podejście do związku, nie rezygnuje z siebie dla  spotkań, i Ciebie też przed tym próbuje przestrzegać.

9 Ostatnio edytowany przez walenty1111 (2015-05-25 23:02:44)

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Cleopatra nie wiem czy to jest takie zdrowe do końca. Sprawa jest taka, że nic nie mówiłem o wakacjach, tylko mówiłem, że chciałbym jechać a nie mam z kim. W zasadzie inna dziewczyna z którą się wcześniej spotykałem tak stale mi mówiła - ja to odbierałem tak jakby czekała aż coś zaproponuję - tym bardziej że mówiła, że kolega jakiś nie chciał.
Tutaj sprawa jest taka, że nic nie proponowałem, ale wiem o jej planach, chce wyjechać za granicę do pracy z znajomą na dłuższy czas. Czy to jest zdrowe, żeby się nie widzieć tak długo już na początku znajomości?

10

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Czy zdrowe nie wiem, na pewno próba czasu i dległości jest trudna, ale w dzisiejszych czasach /komórki, internetowe komunikatory/ łatwiejsza.
A Ty nie możesz się z nią wybrać do tej pracy?

11 Ostatnio edytowany przez walenty1111 (2015-05-25 23:29:41)

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Ja cały rok pracuję, a w wakacje jeszcze więcej, jednak moja praca daje 10 razy więcej pieniędzy niż tam spędzenie kilku miesięcy, więc byłbym za stratą. A jak już gdzieś jadę to odpoczywać, zwiedzać itp.
Tak jak mówiłem nie bawią mnie telefony, smsy, wiadomości nawet za tym nie przepadam - dość się w życiu napisałem z wcześniejszymi dziewczynami (niedoszłymi moimi dziewczynami). Była taka jedna jeszcze młodsza od tej (18 lat),  narzekała, że jej wcześniejsi nie mieli do niej czasu i właśnie bardziej na coś takiego liczę.
Jak mam być szczery to znam siebie i już teraz wiem, że ten miesiąc to będzie koniec naszej znajomości, dlatego się zastanawiam nad sensem tego wszystkiego, gdyby tak miała wyglądać nasza przyszłość... Nie wiem czy to jej wprost powiedzieć, czy udawać że się nic nie stało. Tak jak powiedział nie znamy się długo, ale wiem że ja mam inne oczekiwanie od dziewczyny, takie jak od swojej partnerki a nie koleżanki.

12 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-25 23:32:22)

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Wiesz ona mogła mieć te plany długo przed poznanem Ciebie, więc nie dziwię się, że ich nie zmienia nagle dla chłopaka, którego zna raptem miesiąc. A poza tym, to fajna, ambitna dziewczyna skoro chce i potrafi zarabiać w wakacje.

Ale skoro nie spełnia Twoich oczekiwań, to lepiej nie zawracaj jej już głowy. Rozumiem, że wolisz takie, które mają większe parcie na związek niż na swoje pasje i plany?

13

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Akurat wiem, że te plany dopiero teraz się zrodziły... Według Ciebie to jest normalne, bo z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że tak?

I chyba nie tak się załatwia sprawy, nie spełnia moich oczekiwań, więc pa...

Po prostu już kiedyś dałem się zranić i nie chcę drugi raz dlatego jestem ostrożny szczególnie w takich momentach, a też mówiłem jej o tym wcześniej.

14

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Dla mnie jest normalne, że dziewczyna/stdentka chce sobie dorobić przez wakacje. Sama tak robiłam i to dawało mi poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie. Ty możesz jej zapewnić tydzień/dwa rozrywki przez 3 miesiące wakacji a co ona zrobi z resztą czasu? A tak ma okazję popracować, pozwiedzać i zarobić.

Ja nie znam waszych sytuacji osobistych ani rozmôw, piszę tylko z perspektywy swoich doświadczeń. Rzeczywiście po miesiącu znajomości takie rozstanie to duże ryzyko, ale co możesz zrobić? Albo poczekasz, może się jeszcze załapiecie na jakiś wspólny wyjazd we wrześniu, albo poszukasz innej dziewczyny. Lepiej się rozstać po miesiącu niż po roku, tym bardziej, że już na początku widzisz, że w wielu sprawach Wam nie po drodze.

Chociaż mi się wydaje, oczywiście mogę się mylić, że przez te swoje zranienia, chciałbyś mieć coś szybko i bezpiecznie. Może warto się temu przyjrzeć, bo przez taki pośpiech, możesz stracić relację z fajną osobą. Nie mówię, że koniecznie z nią, bo jej nie znam, ale tak ogólnie.

15

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

To są dopiero plany, chodzi mi po głowie aby poważnie porozmawiać, bo ostatnio wspominałem o wakacjach, że tego się obawiam, że się długo nie będziemy widzieć, a teraz mi z tym wyjeżdża. Poważnie w sensie jak w ogóle widzi naszą relację, bo nie mam zamiaru licytować się z koleżanką, bo to jest gorsze niż z drugim facetem niestety. Myślę nad delikatnym wyjaśnieniem, że ledwo się poznaliśmy a już mamy się tak długo nie widzieć i to z jej inicjatywy a nie jakiejś losowej, więc w takiej sytuacji czego ona oczekuje.

Ze zranieniem możesz mieć rację, ale co zrobić, tydzień przed tym jak ją poznałem rozwijała się inna relacje dobrze rokującą i wyjątkowo interesująca (może nie charakterem, ale rozumiem i wyglądem) no ale rozleciało się, ale te zranienie to poważniejsza sprawa. Ale jak pisałem powyżej znałem taką licealistkę, która narzekała na swojego wcześniejszego, że nie miał do niej czasu - też wtedy z nią nie wyszło, trochę żałuję swoich tamtych decyzji.

16

Odp: Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?
MrSpock napisał/a:

Myślę że chcesz ją po prostu wykorzystać seksualnie. Nie jest to żadna miłość. Niech by ona spróbowała nie dotykać ciebie i powiedzieć że nie chce mieć seksu. Ciekawe ile byś z nią był.

MrSpock - Ty chyba masz jakąś fiksację na temat seksu i wszystkiego co z nim związane. Rzadko czytuję forum, ale kojarzę te Twoje ciągłe naskakiwanie na seks i cielesność w związku.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebuję trochę więcej czasu, przyhamujmy - normalne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026