Witam was drogie Kobietki
Chciałam was poprosić o zdanie, jakaś podpowiedź. Otóż tydzień temu zerwał ze mną chłopak. Mamy po 18 lat byliśmy ze sobą 1, 5 roku. Było różnie, czasami się klocilismy z winy mojej lub jego, ale się kochaliśmy i zaraz godzilismy. Ostatnio zaczęły się częste kłótnie szczególnie na weekendach, drobne nieporozumienia stawały się tematem do wielkiego sporu między nami. Był gril od początku był dziwny jakiś oschły, później powiedział mi ze to koniec rozpłakał się powiedział ze nie może tak dalej mnie oszukiwać i udawać, nie wie co czuje i nie wie czy kocha, nie czuje tego samego co na początku. Dodam że ja kiedyś miałam też wątpliwości ale mi nie szybko przeszły, a jego wątpliwości pojawiły się już drugi raz, pierwszy na walentynki. Płakałam dużo płakałam, nadal czuje żal. Wczoraj się spotkaliśmy, przyszedł na 40 min chciałam zapytać czy to definitywny koniec, on na to ze nie mówi ze juz nigdy nie będziemy razem ale na razie nie chce i nie może, nie potrafi. Ja oczywiście się rozplakalam, powiedział mi też ze mamy po 18 lat zaznaczył to. Teraz jeździ z kolegami na imprezy robi to czego nie mógł, później się przytulił, dotknął mnie i powiedział ze tego zapachu perfum nigdy nie zapomni, a ze zdjęcia zostawi na pamiątkę. Po czym poszedł i mnie pocałował w usta a ja nie wiedziałam co powiedzieć. Co myślicie wróci? Powiedział ze musi odpocząć ze potrzebuje czasu ale żebym sobie nadzieji nie robiła, ja nie będę wieczność czekać aż się wybawi, może to ja czasem byłam za bardzo zazdrosna, zaborcza ale poświęcilam się dla niego, byłam na każde jego skinienie. Napiszcie mi co sądzicie bo ja nie rozumiem nic...
Podobne tematy
Uroki młodości, dorastania.
Każdy potrzebuje przejść przez życie na swój sposób.
Nic na siłę. Lepiej, że teraz do tego dojrzał, niż np koło 30-tki gdy bylibyście już po ślubie zrozumiał, że jeszcze się nie wyszalał.
Puść wolno, nie masz innej opcji. Zajmij się sobą
Konstancja2 uspokój serduszko i rzuć się w wir życia towarzyskiego (nie zapominając o nauce
). Nie oglądaj się na niego, niech robi co chce, a Ty ciesz się wolnością.
Na przyszłość wyciągnij wnioski; nigdy nie poświęcaj wszystkiego dla drugiej osoby i nie bądź na każde skinienie. Do szczęścia potrzebna jest równowaga jak i jakaś doza wolności i własnej przestrzeni. Powodzenia