netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

38 odpowiedzi8 150 wyświetleńzałożony przez juussttyynnaa1988, 21.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Witajcie,

postanowiłam i ja do Was dołączyć i się wyżalić.

3 dni temu zostawił mnie facet po ponad rocznym związku.. do tej pory nie mogę w to uwierzyć, jeszcze chwilę przed jego decyzją wszystko było ok, cały weekend był wspaniały.. pełny blioskości, wyznań miłości.. bez kłótni, bez żadnych oznak..

potem nagle zrzucił na mnie bombe mówiąc, że on mnie kocha mocno, wszystko w naszym związku układa się dobrze, ja jestem wyjątkową kobietą.. ale chce być wolny, chce mieć poczucie wolności w głowie, że nie jest na to gotowy, że kocha mnie, ale bardziej kocha siebie..

Najgorsze jest to, że robiliśmy wspólne plany, on jakiś czas temu zaproponował wspólne mieszkanie (miał się do mnie wprowadzić za miesiąc), snulismy wspólne plany na kolejny tydzień, miesiąc..

Zapytałam czemu nic nie pokazywał? Czemu był blisko, mówił że kocha, powoli zwoził do mnie swoje  rzeczy.. usłyszałam tylko, że nie chciał mnie niepotrzebnie martwić dopóki nie podjął finalniej decyzji i udawał, że wszystko jest ok..

powiedział, że był bardzo szczęśliwy przez ten rok, ale nie lubi siebie w związku.. że może gdybyśmy spotkali się w innym czasie.. to pewnie bylibyśmy ze sobą już na zawsze.


Ja nie rozumiem jak można kochać, można tworzyć dobry związek i nie chcieć być z drugą osobą. Nikt tego nie rozumie, jego znajomi są w szoku, jego mama była ogromnie zdziwiona.. mówiła, że jest gówniarzem i stchórzył, ale że to zrozumie i wróci.. że ona widzi jaki był szczęśliwy i jest pewna że mocno mnie kocha.


Czuje się okropnie, staram się zająć pracą, nie mysleć.. ale oczywiście myśli krażą tylko wokół niego.

Najgorszy jest też ten brak kontaktu.. nie był tylko moim partnerem/kochankiem, był też moim przyjacielem.. był osobą, którą uważałam za strasznie ciekawą, inteligentną.. brakuje mi rozmów z nim.. najgorsze jest uczucie, że byliśmy świetną parą, że było nam dobrze.. i nagle przestało.


Pomóżcie zrozumieć i jakos sobie z tym poradzić..

narazie żyję jedynie nadzieją, że wróci.. chociaż powiedział podczas rozstania, że to finalna decyzja.

2

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Rozumiem, że miłość to miłość, ale chcesz czekać na takiego dupka i pozwolić mu wrócić ? Skąd wiesz, że po powrocie za jakiś czas mu znowu nie odbije ? A jak mu odbije po ślubie ? Gość po prostu chce się zabawić z innymi laskami. Kiedyś mu się to znudzi i liczy na to, że wróci do Ciebie z tekstami typu "dopiero teraz zrozumiałem ze tylko ciebie kocham" itp. A Ty jako strasznie zakochana na to mu pozwolisz smile Chcesz tego ?

3

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Wiesz teraz chce, bo jestem w szoku, zraniona i teskniaca.. moze za jakis czas spojrze na to inaczej.

Przy okazji dodam, ze to zupelnie nie typ podrywacza, nie potrafi zagadywac do lasek, jego ulubony seks to w zwiazku z milosci.. na pcozatku tej znajomosci proponowalam mu tylko luzna relacje, ale powiedzial, ze tak nie moze, bo mu za bardzo na mnie zalezy.. no i wpadlam, przekonywał mnie do siebie, otwierał..

jestem pewna,ze tu nie chodzi o inne kobiety akurat.

Mysle, ze tu chodzi o muzyke. To muzyk, dusza artysty.. ktory był zmuszony podjac teraz normalna "nudną" prace, ktory zdecydowal zamieszkac ze mna.. miał mniej czasu na granie, a to jest obsesja i najwieksze marzenie w zyciu.. jak mnie nie bylo to grał dniami i nocami, a teraz oczywiscie musial troche czasu i mi poswiecac..


i mysle, ze o to glowie chodzi, ze wygrała ze mna muzyka, nie inna kobieta.

On ma 24 lata, ja 26.. ja dużo stabilniejsza sytuacje, mieszkanie, dobra prace.. on konczy dobre studia i szkole muzyczna, ale mieszka jeszcze z rodzicami, zaczyna dopiero za miesiac pierwsza prace..

4

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
jossbaumont napisał/a:

Rozumiem, że miłość to miłość, ale chcesz czekać na takiego dupka i pozwolić mu wrócić ? Skąd wiesz, że po powrocie za jakiś czas mu znowu nie odbije ? A jak mu odbije po ślubie ? Gość po prostu chce się zabawić z innymi laskami. Kiedyś mu się to znudzi i liczy na to, że wróci do Ciebie z tekstami typu "dopiero teraz zrozumiałem ze tylko ciebie kocham" itp. A Ty jako strasznie zakochana na to mu pozwolisz smile Chcesz tego ?

Dokładnie j.w. Nie czekaj na niego, bo nie dość, że facet niestabilny, niedojrzały, to jeszcze nieuczciwy. Oszukał Cię po prostu.
Dobrze się składa, że nie macie kontaktu, nie szukaj go, tak będzie lepiej dla Ciebie. Jest szansa, że dzięki temu szybciej dojdziesz do siebie.
Prawdopodobnie chłopak chce się jeszcze wyszumieć, niech więc szleje, a Ty zajmij się swoim życiem.
Uważam, że popełniłabyś błąd, przyjmując go ewentualnie z powrotem.

5

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:

Wiesz teraz chce, bo jestem w szoku, zraniona i teskniaca.. moze za jakis czas spojrze na to inaczej.

Przy okazji dodam, ze to zupelnie nie typ podrywacza, nie potrafi zagadywac do lasek, jego ulubony seks to w zwiazku z milosci.. na pcozatku tej znajomosci proponowalam mu tylko luzna relacje, ale powiedzial, ze tak nie moze, bo mu za bardzo na mnie zalezy.. no i wpadlam, przekonywał mnie do siebie, otwierał..

jestem pewna,ze tu nie chodzi o inne kobiety akurat.

Mysle, ze tu chodzi o muzyke. To muzyk, dusza artysty.. ktory był zmuszony podjac teraz normalna "nudną" prace, ktory zdecydowal zamieszkac ze mna.. miał mniej czasu na granie, a to jest obsesja i najwieksze marzenie w zyciu.. jak mnie nie bylo to grał dniami i nocami, a teraz oczywiscie musial troche czasu i mi poswiecac..


i mysle, ze o to glowie chodzi, ze wygrała ze mna muzyka, nie inna kobieta.

On ma 24 lata, ja 26.. ja dużo stabilniejsza sytuacje, mieszkanie, dobra prace.. on konczy dobre studia i szkole muzyczna, ale mieszka jeszcze z rodzicami, zaczyna dopiero za miesiac pierwsza prace..

Po prostu oszukal Cie wolny ptak, egoista myslacy wylacznie o sobie. Tacy tez sie zdarzaja. Milosc? To slowa i powierzchownosc tutaj z jego strony. Facet pomylil pojecie milosci z pojeciem przyjemnosci. Moja rada to zeby nie utozsamiac tego z soba, z wlasnym poczuciem wartosci. Najtrudniej bedzie Ci zrozumiec ze to jednak nie milosc, ze te emocje byly dla niego dodatkiem, adrenalina, ze 100% winy za obecny Twoja stan jest po jego stronie.

6

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
maniek_z_maniek napisał/a:
juussttyynnaa1988 napisał/a:

Wiesz teraz chce, bo jestem w szoku, zraniona i teskniaca.. moze za jakis czas spojrze na to inaczej.

Przy okazji dodam, ze to zupelnie nie typ podrywacza, nie potrafi zagadywac do lasek, jego ulubony seks to w zwiazku z milosci.. na pcozatku tej znajomosci proponowalam mu tylko luzna relacje, ale powiedzial, ze tak nie moze, bo mu za bardzo na mnie zalezy.. no i wpadlam, przekonywał mnie do siebie, otwierał..

jestem pewna,ze tu nie chodzi o inne kobiety akurat.

Mysle, ze tu chodzi o muzyke. To muzyk, dusza artysty.. ktory był zmuszony podjac teraz normalna "nudną" prace, ktory zdecydowal zamieszkac ze mna.. miał mniej czasu na granie, a to jest obsesja i najwieksze marzenie w zyciu.. jak mnie nie bylo to grał dniami i nocami, a teraz oczywiscie musial troche czasu i mi poswiecac..


i mysle, ze o to glowie chodzi, ze wygrała ze mna muzyka, nie inna kobieta.

On ma 24 lata, ja 26.. ja dużo stabilniejsza sytuacje, mieszkanie, dobra prace.. on konczy dobre studia i szkole muzyczna, ale mieszka jeszcze z rodzicami, zaczyna dopiero za miesiac pierwsza prace..

Po prostu oszukal Cie wolny ptak, egoista myslacy wylacznie o sobie. Tacy tez sie zdarzaja. Milosc? To slowa i powierzchownosc tutaj z jego strony. Facet pomylil pojecie milosci z pojeciem przyjemnosci. Moja rada to zeby nie utozsamiac tego z soba, z wlasnym poczuciem wartosci. Najtrudniej bedzie Ci zrozumiec ze to jednak nie milosc, ze te emocje byly dla niego dodatkiem, adrenalina, ze 100% winy za obecny Twoja stan jest po jego stronie.

Nie potrafie myśleć, ze nie kochał. Przez ten rok był dla mnei dobry, nie mam mu nic do zarzucenia.. bardzo się starał o mnie, o nas.. to on pchał ten związek też na przód.. to on snuł wspólne plany, zaproponował mieszkanie, wprowadził do swojej rodziny.. zmieniło mu sie nagle z dnia na dzien. Kolejna kwestia jest taka, że cierpiał kiedyś na depresje.. zastanawiam się czy przy natłoku tylu zmian i napięć (wiele egzaminów, rozpoczecie pracy, wyprowadzka) ona nie powróciła.. miał ostatnio problemy ze wstawaniem z łóżka, mówił że nie ma apetytu..

7

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Ja już nie mogę słuchać o tej depresji, co koleś chce podupczyć inną to jego naiwna była panna wmawia sobie, że on ma depresję... Szanuj się dziewczyno, oszukiwał cię, rzucił cię to niech bierze swoje rzeczy i spier****. nie bądź desperatką!!

8

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:
juussttyynnaa1988 napisał/a:

Wiesz teraz chce, bo jestem w szoku, zraniona i teskniaca.. moze za jakis czas spojrze na to inaczej.

Przy okazji dodam, ze to zupelnie nie typ podrywacza, nie potrafi zagadywac do lasek, jego ulubony seks to w zwiazku z milosci.. na pcozatku tej znajomosci proponowalam mu tylko luzna relacje, ale powiedzial, ze tak nie moze, bo mu za bardzo na mnie zalezy.. no i wpadlam, przekonywał mnie do siebie, otwierał..

jestem pewna,ze tu nie chodzi o inne kobiety akurat.

Mysle, ze tu chodzi o muzyke. To muzyk, dusza artysty.. ktory był zmuszony podjac teraz normalna "nudną" prace, ktory zdecydowal zamieszkac ze mna.. miał mniej czasu na granie, a to jest obsesja i najwieksze marzenie w zyciu.. jak mnie nie bylo to grał dniami i nocami, a teraz oczywiscie musial troche czasu i mi poswiecac..


i mysle, ze o to glowie chodzi, ze wygrała ze mna muzyka, nie inna kobieta.

On ma 24 lata, ja 26.. ja dużo stabilniejsza sytuacje, mieszkanie, dobra prace.. on konczy dobre studia i szkole muzyczna, ale mieszka jeszcze z rodzicami, zaczyna dopiero za miesiac pierwsza prace..

Po prostu oszukal Cie wolny ptak, egoista myslacy wylacznie o sobie. Tacy tez sie zdarzaja. Milosc? To slowa i powierzchownosc tutaj z jego strony. Facet pomylil pojecie milosci z pojeciem przyjemnosci. Moja rada to zeby nie utozsamiac tego z soba, z wlasnym poczuciem wartosci. Najtrudniej bedzie Ci zrozumiec ze to jednak nie milosc, ze te emocje byly dla niego dodatkiem, adrenalina, ze 100% winy za obecny Twoja stan jest po jego stronie.

Nie potrafie myśleć, ze nie kochał. Przez ten rok był dla mnei dobry, nie mam mu nic do zarzucenia.. bardzo się starał o mnie, o nas.. to on pchał ten związek też na przód.. to on snuł wspólne plany, zaproponował mieszkanie, wprowadził do swojej rodziny.. zmieniło mu sie nagle z dnia na dzien. Kolejna kwestia jest taka, że cierpiał kiedyś na depresje.. zastanawiam się czy przy natłoku tylu zmian i napięć (wiele egzaminów, rozpoczecie pracy, wyprowadzka) ona nie powróciła.. miał ostatnio problemy ze wstawaniem z łóżka, mówił że nie ma apetytu..

A skad wiesz ze to nie psychomanipulacja. Takich zachowan mozna sie wyuczyc. Byl tu na forum taki watek zwiazku mlodego chlopaka ze starsza partnerka, ktora byla biznesswoman i tez tak samo, z dnia na dzien zmienila obiekt swojego zaineresowania. Bo to sa ludzie uzaleznieni od emocji, adrenaliny, nowosci. Jesli Ty czujesz inaczej to nie zrozumiesz tego. Widzisz za takimi samymi zachowaniami z Twoje strony stalo uczucie, a z jego strony jedynie dbanie o obiekt seksualno-emocjonalny. Tak to wyglada.

9

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Jak się kogoś bardzo kocha - tak jak Twój były chłopak Ciebie - to człowiek tego swojego ukochania nie zostawia ...

10

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
pannapanna napisał/a:

Ja już nie mogę słuchać o tej depresji, co koleś chce podupczyć inną to jego naiwna była panna wmawia sobie, że on ma depresję... Szanuj się dziewczyno, oszukiwał cię, rzucił cię to niech bierze swoje rzeczy i spier****. nie bądź desperatką!!

Dlaczego jak kobieta ochodzi, to może mieć problemy, może zmienić zdanie itd? a jak facet odchodzi, to od razu każdy chce podupczyć i to jest cel jego zycia? Przeciez mamy różnych ludzi, z różnymi problemami, podejściami.. nie wkładajmy proszę wszystkich facetów do worka sex-maszyn..

Nie chcę być desperatką, ale mam do tego trochę inne podejście.. myślę sobie, że facet był dla mnie dobry przez ten rok, ale każdy ma jakieś różnie momenty w życiu, które moga coś w nim zmienić.. z jednej strony to może nawet lepiej o nim świadczy, że mi powiedział, że chce być sam zamiast mówić np że chce ze mną być i olewać mnie czy zdradzać i się męczyć. Widziałam, że to było dla niego też cholernie trudne..

Ma wiele zmian w życiu, może go to przerosło.. może nagle stchórzył, może jest niedojrzałym dzieciakiem (Co oczywiście jest słabe), ale dlaczego od razu zakładamy, że chciał się pobawić i mnie zranić? czy że na pewno chodzi o ''dupczenie''?

Czemu zastanawiam się nad depresją? ano właśnie przez te objawy, o których pisałam i przez to, że kiedyś na nią cierpiał.. a wiemy, że taka choroba potrafi nawracać. Czemu mnie to martwi? Bo go kocham, cholernie kochałam, bo dużo wniósł do mojego życia, bo on zawsze przez ten rok był dla mnie oparciem.. to on chce być sam, ja go nadal kocham.. a co jakby zachorował teraz  na jakąś chorobę i leżał w szpitalu? mam powiedzieć '' wali mnie to, chce sobie podupczyć to niech sobie sam tam cierpi"? no nie, on mnie zranił.. ale ja nie mam zamiaru mysleć teraz o nim jak o najgorszym człowieku, myślę o nim jak o zagubionym człowieku. Dał mi się poznać przez ten rok z najcudowniejszych stron i tylko przez to, ze chce byc wolny (do czego ma prawo) mam nagle uznać go za człowieka złego? nikt nie jest niestety niczyją własnością na wieki..


Co nie zmienia faktu, że nie rozumiem, bo ja tak nigdy nie miałam ''kocham, ale chce być wolna''... nie rozumiem, bo było cudownie.. nie rozumiem, bo się kompletnie nie spodziewałam.. gdyby mnie jakoś na to przygotował.. a tak 5 min wcześniej mnie przytulał, a za chwilę cały świat rozpadł mi się na kawałki..

11

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Ale po co człowiek chce być wolny ?
Ano po to właśnie, żeby nie mieć zobowiązań typu wierność, wyłączność itp.
Jak dla mnie miłość, i deklaracje w stylu Twojego partnera - bardzo Cię kocham - i rozstanie to dwie rzeczy które nie idą ze sobą w parze.

12

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
IsaBella77 napisał/a:

Ale po co człowiek chce być wolny ?
Ano po to właśnie, żeby nie mieć zobowiązań typu wierność, wyłączność itp.
Jak dla mnie miłość, i deklaracje w stylu Twojego partnera - bardzo Cię kocham - i rozstanie to dwie rzeczy które nie idą ze sobą w parze.

albo po to, zeby poswiecic sie w pelni w kazdej wolnej chwili swojej najwiekszej milosci - muzyce.

13

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

A będąc z Tobą nie może tego zrobić .... bo ?
Jaki jest powód ?
Ograniczasz go ? Zabraniasz mu tej muzyki ? Przeciwstawiasz się ?

14

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
IsaBella77 napisał/a:

A będąc z Tobą nie może tego zrobić .... bo ?
Jaki jest powód ?
Ograniczasz go ? Zabraniasz mu tej muzyki ? Przeciwstawiasz się ?

podejrzewam, ze to głownie ta jego 'wolnosc', ale moze po prostu chodzi o stan umyslu bycia wolnym tak ogolnie..

wiesz, on grał zawsze kiedy miał wolną chwilę,  to naturalne, że część z tych chwil musiał poświęcać mi będąc w związku - więc na pewno musiał się jakoś poświęcać. Widziałam, że lubi ten nasz czas razem, ale widziałam nieraz później jak miał do siebie wyrzuty, że za mało ćwiczyl. To absolutnie osoba z obsesją na tym punkcie, potrafiąca spać po 3 godziny, żeby grać, żeby polepszać swoje umiejętności..

15 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-21 13:15:01)

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

Ja już nie mogę słuchać o tej depresji, co koleś chce podupczyć inną to jego naiwna była panna wmawia sobie, że on ma depresję... Szanuj się dziewczyno, oszukiwał cię, rzucił cię to niech bierze swoje rzeczy i spier****. nie bądź desperatką!!

Dlaczego jak kobieta ochodzi, to może mieć problemy, może zmienić zdanie itd? a jak facet odchodzi, to od razu każdy chce podupczyć i to jest cel jego zycia? Przeciez mamy różnych ludzi, z różnymi problemami, podejściami.. nie wkładajmy proszę wszystkich facetów do worka sex-maszyn..

Nie chcę być desperatką, ale mam do tego trochę inne podejście.. myślę sobie, że facet był dla mnie dobry przez ten rok, ale każdy ma jakieś różnie momenty w życiu, które moga coś w nim zmienić.. z jednej strony to może nawet lepiej o nim świadczy, że mi powiedział, że chce być sam zamiast mówić np że chce ze mną być i olewać mnie czy zdradzać i się męczyć. Widziałam, że to było dla niego też cholernie trudne..

Ma wiele zmian w życiu, może go to przerosło.. może nagle stchórzył, może jest niedojrzałym dzieciakiem (Co oczywiście jest słabe), ale dlaczego od razu zakładamy, że chciał się pobawić i mnie zranić? czy że na pewno chodzi o ''dupczenie''?

Czemu zastanawiam się nad depresją? ano właśnie przez te objawy, o których pisałam i przez to, że kiedyś na nią cierpiał.. a wiemy, że taka choroba potrafi nawracać. Czemu mnie to martwi? Bo go kocham, cholernie kochałam, bo dużo wniósł do mojego życia, bo on zawsze przez ten rok był dla mnie oparciem.. to on chce być sam, ja go nadal kocham.. a co jakby zachorował teraz  na jakąś chorobę i leżał w szpitalu? mam powiedzieć '' wali mnie to, chce sobie podupczyć to niech sobie sam tam cierpi"? no nie, on mnie zranił.. ale ja nie mam zamiaru mysleć teraz o nim jak o najgorszym człowieku, myślę o nim jak o zagubionym człowieku. Dał mi się poznać przez ten rok z najcudowniejszych stron i tylko przez to, ze chce byc wolny (do czego ma prawo) mam nagle uznać go za człowieka złego? nikt nie jest niestety niczyją własnością na wieki..


Co nie zmienia faktu, że nie rozumiem, bo ja tak nigdy nie miałam ''kocham, ale chce być wolna''... nie rozumiem, bo było cudownie.. nie rozumiem, bo się kompletnie nie spodziewałam.. gdyby mnie jakoś na to przygotował.. a tak 5 min wcześniej mnie przytulał, a za chwilę cały świat rozpadł mi się na kawałki..

Cokolwiem by nie zrobil bedziesz ciagle go usprawiedliwiac. To swoiste uzaleznienie sie, klapki. Fakty sa jednak faktami i z tego powinny wynikac wnioski. Rozne momenty w zyciu? Oczy sie Tobie otworza dopiero jak zobaczyc go z inna panienka. I cos Ci powiem. Idac do pracy spotykam na ulicy goscia, ktory idze pod reke co roku z inna kobieta. Kazda pewnie kocha, dba i przytula. Niestety ale ostatnio mnie zaszokowal! Bo po kolejnej zobaczylem go z poprzednia! Kto wie? Moze i Ty masz szanse? wink

16

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
maniek_z_maniek napisał/a:
juussttyynnaa1988 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

Ja już nie mogę słuchać o tej depresji, co koleś chce podupczyć inną to jego naiwna była panna wmawia sobie, że on ma depresję... Szanuj się dziewczyno, oszukiwał cię, rzucił cię to niech bierze swoje rzeczy i spier****. nie bądź desperatką!!

Dlaczego jak kobieta ochodzi, to może mieć problemy, może zmienić zdanie itd? a jak facet odchodzi, to od razu każdy chce podupczyć i to jest cel jego zycia? Przeciez mamy różnych ludzi, z różnymi problemami, podejściami.. nie wkładajmy proszę wszystkich facetów do worka sex-maszyn..

Nie chcę być desperatką, ale mam do tego trochę inne podejście.. myślę sobie, że facet był dla mnie dobry przez ten rok, ale każdy ma jakieś różnie momenty w życiu, które moga coś w nim zmienić.. z jednej strony to może nawet lepiej o nim świadczy, że mi powiedział, że chce być sam zamiast mówić np że chce ze mną być i olewać mnie czy zdradzać i się męczyć. Widziałam, że to było dla niego też cholernie trudne..

Ma wiele zmian w życiu, może go to przerosło.. może nagle stchórzył, może jest niedojrzałym dzieciakiem (Co oczywiście jest słabe), ale dlaczego od razu zakładamy, że chciał się pobawić i mnie zranić? czy że na pewno chodzi o ''dupczenie''?

Czemu zastanawiam się nad depresją? ano właśnie przez te objawy, o których pisałam i przez to, że kiedyś na nią cierpiał.. a wiemy, że taka choroba potrafi nawracać. Czemu mnie to martwi? Bo go kocham, cholernie kochałam, bo dużo wniósł do mojego życia, bo on zawsze przez ten rok był dla mnie oparciem.. to on chce być sam, ja go nadal kocham.. a co jakby zachorował teraz  na jakąś chorobę i leżał w szpitalu? mam powiedzieć '' wali mnie to, chce sobie podupczyć to niech sobie sam tam cierpi"? no nie, on mnie zranił.. ale ja nie mam zamiaru mysleć teraz o nim jak o najgorszym człowieku, myślę o nim jak o zagubionym człowieku. Dał mi się poznać przez ten rok z najcudowniejszych stron i tylko przez to, ze chce byc wolny (do czego ma prawo) mam nagle uznać go za człowieka złego? nikt nie jest niestety niczyją własnością na wieki..


Co nie zmienia faktu, że nie rozumiem, bo ja tak nigdy nie miałam ''kocham, ale chce być wolna''... nie rozumiem, bo było cudownie.. nie rozumiem, bo się kompletnie nie spodziewałam.. gdyby mnie jakoś na to przygotował.. a tak 5 min wcześniej mnie przytulał, a za chwilę cały świat rozpadł mi się na kawałki..

Cokolwiem by nie zrobil bedziesz ciagle go usprawiedliwiac. To swoiste uzaleznienie sie, klapki. Fakty sa jednak faktami i z tego powinny wynikac wnioski. Rozne momenty w zyciu? Oczy sie Tobie otworza dopiero jak zobaczyc go z inna panienka. I cos Ci powiem. Idac do pracy spotykam na ulicy goscia, ktory idze pod reke co roku z inna kobieta. Niestety ale ostatnio mnie zaszokowal! Bo po kolejnej zobaczylem go z poprzednia! Kto wie? Moze i Ty masz szanse? wink

widzę, że ostro odpowiadasz.. ;-)
nie nazwałabym tego usprawiedliwianiem, tylko próbą zrozumienia sytuacji. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji, nie doświadczyłam że ktoś jest dla Ciebie super starający się przez rok i nagle tak o odchodzi bez powodu. Więc biję się z myslami  i staram zrozumiec.
I oczywiscie mozg podpowiada, ze nawet jesli wróci, to za kilka miesięcy znów może mu się odwidzieć, że czy taka osoba byłaby kiedyś odpowiednia na ojca itd itd.. ale wiecie to pierwsze dni po rozstaniu - mózg mówi jedno, a serce tęskni i cierpi. Jest żal, że straciłam jego, ale też wielki żal, że straciłam szczęście.. ostatni rok był wspaniały, sukcesy w pracy, udany związek.. myślałam sobie, że jestem szczęściarą, patrząc na koleżanki narzekające na facetów czy nudną pracę.. i niestety i mnie dopadło.

17

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

hehehehe, niezły big_smile czegoś takiego to jeszcze nie słyszałam, już tłumaczę na polski: ogólnie jesteś spoko, ale "chcę być wolny", a to znaczy chcę się umawiać z innymi dziewczynami. W sumie to nawet już się z jedną umawiam.
Nieno miło z jego strony, że Cię rzucił, zamiast Cię zdradzać.
A przy okazji, wylewacie tu na niego jakieś pomyje - ja gratuluję gościowi odwagi cywilnej, nie marnuje czasu naszej autorce, mówi, jak jest, dla mnie w porzo. Jasno postawił sprawę i zamiast się wprowadzać z tchórzostwa i na boku kręcić, to powiedział, jak jest. Dla mnie gitara. Ja bym przybiła mu pionę, zachowałabym miłe wspomnienia i poszła dalej, drogą życia, ku słońcu smile
pozdrawiam

18

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Autorko, miałam bardzo podobną sytuacje do Twojej. Czemu tak postapił? nie wiem i żadne z nas tego nie wie. Pojawiają się domysły typu oszukał Cię, chciał iść na panienki, jest niedojrzały. Może to być prawda a może nie... nikt nie siedzi w jego głowie. Ja też się zastanawiałam na tym dlaczego mój facet powiedział coś podobnego i szczerze? Do dzisiaj nie wiem. Przestań się zastanawiać bo i tak nie zrozumiesz. Wiem, że będzie trudno bo ja do dzisiaj z tym jeszcze walcze ale inego wyjścia nie ma. Może rzeczywiście nie był gotowy na stały związek, może naprawdę wolał być sam.. dlaczego? Tego też niestety nie wiem. Na takie decyzje może składać się wiele czynników.
Ja też byłam gotowa na poważne życie, plany a mój mężczyzna widocznie nie chociaż wierz mi stwarzał bardzo długi czas takie pozory. Wręcz uważałam, że to on jest bardziej gotowy niż ja.
Jedno jest pewne, musisz nauczyć się jakoś żyć z tą świadomością, że taki był jego wybór i po prostu to zaakceptować.

Trzymam kciuki i powodzenia. wink

19

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
Enii napisał/a:

Autorko, miałam bardzo podobną sytuacje do Twojej. Czemu tak postapił? nie wiem i żadne z nas tego nie wie. Pojawiają się domysły typu oszukał Cię, chciał iść na panienki, jest niedojrzały. Może to być prawda a może nie... nikt nie siedzi w jego głowie. Ja też się zastanawiałam na tym dlaczego mój facet powiedział coś podobnego i szczerze? Do dzisiaj nie wiem. Przestań się zastanawiać bo i tak nie zrozumiesz. Wiem, że będzie trudno bo ja do dzisiaj z tym jeszcze walcze ale inego wyjścia nie ma. Może rzeczywiście nie był gotowy na stały związek, może naprawdę wolał być sam.. dlaczego? Tego też niestety nie wiem. Na takie decyzje może składać się wiele czynników.
Ja też byłam gotowa na poważne życie, plany a mój mężczyzna widocznie nie chociaż wierz mi stwarzał bardzo długi czas takie pozory. Wręcz uważałam, że to on jest bardziej gotowy niż ja.
Jedno jest pewne, musisz nauczyć się jakoś żyć z tą świadomością, że taki był jego wybór i po prostu to zaakceptować.

Trzymam kciuki i powodzenia. wink

Enii jak długo jesteś po rozstaniu? jak długo byliście razem? potrafisz teraz zaufać komuś innemu? macie kontakt? chciał powrotu? podziel się proszę bardziej swoją historią.. smile

20 Ostatnio edytowany przez arktyczna (2015-05-21 13:44:48)

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Strasznie mi przykro z Twojego powodu, bo jestem w takiej samej sytuacji... Stało się to tydzień temu, i dalej nie rozumiem. Dalej mam nadzieję, chociaż mózg każe mi ruszyć naprzód. Jest taka możliwość, że zrozumie po kilku tygodniach błąd ale nie masz pewności, że znów się tak nie stanie jak i u mnie.

Jeśli jesteś zainteresowana możemy porozmawiać na priv

Pozdrawiam :>

21

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:

Enii jak długo jesteś po rozstaniu? jak długo byliście razem? potrafisz teraz zaufać komuś innemu? macie kontakt? chciał powrotu? podziel się proszę bardziej swoją historią.. smile

Minął dopiero ponad miesiąc. Kontaktu nie mamy w ogóle, nie mam pojęcia co robi i nawet czy żyje. smile Na razie nie wykazał żadnych chęci powrotu smile Byliśmy prawie 2 lata.. było wręcz cudownie big_smile sama sobie zazdrościłam. Nasz związek naprawdę był udany a my bardzo dobrani smile Był moim facetem i przyjacielem. Uwielbiałam z nim rozmawiać godzinami, wink Mówiłam sobie ale ze mnie szczęściara a teraz mówię sobię ale byłam nawina... Zepsuł wszystko z dnia na dzień tak po prostu podjął decyzję, której był pewny. Powiedział kocham Cię nad życie ale... no własnie i to ale zwaliło mnie z nóg. smile
Tęskniłam jak cholera i tęsknię dalej ale oswoiłam się z tą myślą, że już go przy mnie nie ma.
Na razie nie umiem nikomu zaufać minęło za mało czasu tongue wręcz czułam dużą niechęć do mężczyzn. Nawet jak jakiś zagadał traktowałam od razu go jak wroga. Powoli to się zmienia ale bardzo powoli. Co do zaufania szybko go nie odzyskam bo dostałam taki cios, że zanim się podniosę minie sporo czasu. Ufałam mu jak nikomu a tak mnie zawiódl. Po czymś takim ciężko się pozbierać.

Moge Ci powiedzieć, że łatwo nie będzie ale czas naprawdę pomaga uspokoić emocje i po prostu to zaakceptowac. big_smile

22

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
Enii napisał/a:
juussttyynnaa1988 napisał/a:

Enii jak długo jesteś po rozstaniu? jak długo byliście razem? potrafisz teraz zaufać komuś innemu? macie kontakt? chciał powrotu? podziel się proszę bardziej swoją historią.. smile

Minął dopiero ponad miesiąc. Kontaktu nie mamy w ogóle, nie mam pojęcia co robi i nawet czy żyje. smile Na razie nie wykazał żadnych chęci powrotu smile Byliśmy prawie 2 lata.. było wręcz cudownie big_smile sama sobie zazdrościłam. Nasz związek naprawdę był udany a my bardzo dobrani smile Był moim facetem i przyjacielem. Uwielbiałam z nim rozmawiać godzinami, wink Mówiłam sobie ale ze mnie szczęściara a teraz mówię sobię ale byłam nawina... Zepsuł wszystko z dnia na dzień tak po prostu podjął decyzję, której był pewny. Powiedział kocham Cię nad życie ale... no własnie i to ale zwaliło mnie z nóg. smile
Tęskniłam jak cholera i tęsknię dalej ale oswoiłam się z tą myślą, że już go przy mnie nie ma.
Na razie nie umiem nikomu zaufać minęło za mało czasu tongue wręcz czułam dużą niechęć do mężczyzn. Nawet jak jakiś zagadał traktowałam od razu go jak wroga. Powoli to się zmienia ale bardzo powoli. Co do zaufania szybko go nie odzyskam bo dostałam taki cios, że zanim się podniosę minie sporo czasu. Ufałam mu jak nikomu a tak mnie zawiódl. Po czymś takim ciężko się pozbierać.

Moge Ci powiedzieć, że łatwo nie będzie ale czas naprawdę pomaga uspokoić emocje i po prostu to zaakceptowac. big_smile

To okropne i niezrozumiale, ze bez podstaw ktoś kto był wszystkim z dnia na dzień znika z Twojego życia. Przytulam Cie wirtualnie smile)
W jakim wieku był Twój ex ?

23

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
arktyczna napisał/a:

Strasznie mi przykro z Twojego powodu, bo jestem w takiej samej sytuacji... Stało się to tydzień temu, i dalej nie rozumiem. Dalej mam nadzieję, chociaż mózg każe mi ruszyć naprzód. Jest taka możliwość, że zrozumie po kilku tygodniach błąd ale nie masz pewności, że znów się tak nie stanie jak i u mnie.

Jeśli jesteś zainteresowana możemy porozmawiać na priv

Pozdrawiam :>

Arktyczna- chętnie porozmawiam, ale niestety masz zablokowaną możliwość wysyłania prywatnych wiadomości:(

24

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

A ja uważam, że facet postąpił wobec Ciebie słusznie. Dojrzale. Powiedział prawdę.
Nie ten czas, nie ta osoba.
Zamieszkanie razem, to już jaka deklaracja. Widocznie nie jest jeszcze na to gotowy.

25

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:

To okropne i niezrozumiale, ze bez podstaw ktoś kto był wszystkim z dnia na dzień znika z Twojego życia. Przytulam Cie wirtualnie smile)
W jakim wieku był Twój ex ?

Wiesz, zastanawiałam się sporo czasu jak to możliwe, nie zdradzaliśmy się, nie oszukiwaliśmy, dogadywaliśmy się świetnie i nagle coś mu się odwidziało.. śmieszne nie? big_smile

23 lata smile wydaje się, że powinien już w głowie mieć trochę poukładane no ale jak widać niekoniecznie big_smile

Trzymam za Ciebie kciuki!
Jak coś wal do mnie śmiało bo doskonale rozumiem co czujesz! smile

26

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

To że on był miły, przytulał i byłprzyjacilem nie ma nic wspólnego z jego miółością. Ot - było mu dobrze to czemu miałby być niemiły? Ale znudziłaś mu się, nie chciał w to brnąć, to cię spławił. zrobił uczciwie, nie wmawiaj sobie cudów.

27 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-21 14:56:39)

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Jak to było? "Kocham Cię, chcę być wolny."


Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Nominuję (i zatwierdzam jednocześnie )do nagrody: BULLSHIT dnia.
Znakomite!

28

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Czytaj kocham cię podniecam się tobą dobry był z tobą seks ale chcę być wolny by móc spróbować innej cipki.

29

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Ej, nabijacie się z gościa, a przecież należą mu się owacje - facet ma jaja, odwagę cywilną, powiedział, co wiedział, i poszedł w świat z podniesionym ogonem.

30

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Ja nie z gościa się "nabijam", ino z naiwności autorki. Niechże zdejmie ten śluz z oczków i zobaczy rzeczy jakimi są. Tego jej życzę!

31

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Jeśli facet żyje swoją pasją, to wcale nie znaczy że poszedł bo mu się inna marzy, są tacy ludzie na tym świecie dla których pasja jest rzeczą priorytetową, nie dla każdego na szczycie jest miłość, trochę szkoda że Cię zwodził, ale może sam nie wiedział, niekoniecznie miał złe intencje, a Ty? Musisz iść przed siebie, czas leczy rany- brutalne, ale prawdziwe.

32

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Uwazam ze nie możliwa jest taka sprzeczność -'Kocham cie ale chce być wolny'.Naprawde zakochany człowiek tak nie powie.Zakochany człowiek nigdy nie będzie chciał rozstać się z osoba która kocha.Wiele wiem z własnego doświadczenia.Teraz jednak obserwuje starsza mlodziez w mojej rodzinie.Bardzo przystojni bratankowie i siostrzency ,którzy sa tak zakochani w swoich dziewczynach ze wszyscy nagle się oswiadczaja chcą legalizować związki żeby przypadkiem ukochane dziewczyny się nie rozmyslily.Jeden ozenil się już na studiach,drugi 1o lat czekal cierpliwie na swoja wybranke,a trzeci tuz po studiach się oswiadczyl i slub za rok.Slub nie jest gwarancja bycia na zawsze -ale deklaracja ze strony mężczyzny swiadczy o tym ze naprawdę chce być z ta osoba na zawsze.Po prostu przykre-ale sadze ze nie jest w tobie zakochany.

33

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
rabarbara napisał/a:

Uwazam ze nie możliwa jest taka sprzeczność -'Kocham cie ale chce być wolny'.Naprawde zakochany człowiek tak nie powie.

Nie prawda, człowiek z pasją może tak powiedzieć

34

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:
arktyczna napisał/a:

Strasznie mi przykro z Twojego powodu, bo jestem w takiej samej sytuacji... Stało się to tydzień temu, i dalej nie rozumiem. Dalej mam nadzieję, chociaż mózg każe mi ruszyć naprzód. Jest taka możliwość, że zrozumie po kilku tygodniach błąd ale nie masz pewności, że znów się tak nie stanie jak i u mnie.

Jeśli jesteś zainteresowana możemy porozmawiać na priv

Pozdrawiam :>

Arktyczna- chętnie porozmawiam, ale niestety masz zablokowaną możliwość wysyłania prywatnych wiadomości:(

Mam odblokowane, spróbowałam do Ciebie wysłać ale nie mogę. W ustawieniach prywatności musisz to ustawić smile

35

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Meile nie działają na forum od pewnego czasu, ustawienia nic nie zmienią.

36

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..
juussttyynnaa1988 napisał/a:

widzę, że ostro odpowiadasz.. ;-)
nie nazwałabym tego usprawiedliwianiem, tylko próbą zrozumienia sytuacji. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji, nie doświadczyłam że ktoś jest dla Ciebie super starający się przez rok i nagle tak o odchodzi bez powodu. Więc biję się z myslami  i staram zrozumiec.
I oczywiscie mozg podpowiada, ze nawet jesli wróci, to za kilka miesięcy znów może mu się odwidzieć, że czy taka osoba byłaby kiedyś odpowiednia na ojca itd itd.. ale wiecie to pierwsze dni po rozstaniu - mózg mówi jedno, a serce tęskni i cierpi. Jest żal, że straciłam jego, ale też wielki żal, że straciłam szczęście.. ostatni rok był wspaniały, sukcesy w pracy, udany związek.. myślałam sobie, że jestem szczęściarą, patrząc na koleżanki narzekające na facetów czy nudną pracę.. i niestety i mnie dopadło.

Ja byłam w podobnej sytuacji, tylko facet miał już 30.
O co chodzi?
Ty masz taki wiek i moment życiowy, że w naturalny sposób dążyłabyś do stabilizacji, której on nie chce w tym momencie. Zakochanie zakochaniem, ale on poczuł,że zaczyna robić się poważnie i dlatego uciekł. Lepiej teraz niż za kilka lat.

I nie ma to nic wspólnego z innymi kobietami. Stały związek to nie tylko rezygnacja z innych osób płci przeciwnej. Ale również odpowiedzialność i obowiązki. Wolny duch jest kochliwy, ale nie lubi obowiązków, no to i odleciał.
I on nie wróci, ale jak będzie miał słabszy moment, to się odezwie do Ciebie,żeby powspominać dobre chwile i żeby się dowartościować i usłyszeć,że zanim tęsknisz..

37

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Sorry, ale u niego nie ma mowy o miłości. To kłamstwo, żeby zostawić sobie otwartą furtkę na przyszłość dla ewentualnych jednorazowych spotkań wiadomo w jakim celu. Jeśli ktoś NAPRAWDĘ kocha, to chce z kimś być. To jest bardzo proste. Nie ma innej opcji.

38

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Dobrze się stało,że stchórzył teraz,a nie np. po kilku latach zostawiając Cię samą z dzieckiem. Związek był i tak krótki.

39

Odp: Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Piszecie ze uczciwe postawil sprawę? To jest jakies nieporozumienie. Przeciez oszukiwal od roku. O jakiej milosci tu mówimy. Była jedynie ze strony autorki. Przeciez opisana sytuacja to klasyczny schemat uwiedzenia i porzucenia. Ale tez klasycznie takie dziewczyny bardzo często usprawiedliwiają "Tulipana". Polecam tytułowy film do przemyślenia.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kocham Cię mocno, ale chce być wolny..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026