Jestem w malzestwie od 10 lat..mam 4 dzieci...męża niby idealnego..wszystko robi ..pomaga mi ..nie pali nie piję dba i nas..Ale to wszystko Kiedy jest ok...bo kiedy się poklocimy zawsze mówi że to przeze mnie:-/ nawet jak wiem że nie..zawsze ja i ja..bo gdybym go słuchała toby...gdybym była inna toby...itp.. po każdej klutni mówiłam mu ze mnie to bólu ze tak twierdzi..Ze zawsze zremy się przeze mnie Ale znowu slys,e ze bo ty to ty tamto sramto.. a druga sprawa to taka ze wszystkie te jego niby zalety odzyskania mi to ze kiwa głową na prawo czy lewo jak idzie ładna dziewczyna...powiedzcie mi czy jestem nienormalna czy ktoś też ma coś podobnego...
Podobne tematy
Sorki za błędy to telefon mi tak zmienia wyrazy:-/