netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pomocy - dylemat...

3 odpowiedzi1 462 wyświetleniazałożony przez dimsumyang, 13.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomocy - dylemat...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Pomocy - dylemat...

Witajcie, jestem załamana, chyba kocham dwóch mężczyzn. Czy to w ogóle możliwe? Potrzebuję rady, słów wsparcia, bo jestem po prostu rozdarta... Nakreślę sytuację. Poznałam jakoś rok temu faceta - dobrze ustawiony finansowo, elegancki, dwa własne mieszkania, ale również niesamowicie przystojny, czuły i bardzo zaangażowany. Krótko po nim zaprzyjaźniłam się z drugim, na początku na nic nie wskazywało, ale los tak chciał, że zakochaliśmy się w sobie. On jest w zdecydowanie gorszej sytuacji materialnej, nie ma wyuczonego zawodu, ani żadnego mieszkania czy coś w tym stylu, ale jest niesamowitym człowiekiem, czuje, że jest po prostu dla mnie przyjacielem, mogę z nim porozmawiać o wszystkim, wygłupiamy się, żartujemy i dogadujemy się świetnie, na dodatek on dla mnie jest gotowy zrobić wszystko, traktuje mnie jak księżniczkę, dosłownie nosi mnie na rękach, cała jego rodzina o mnie wie, zawsze do mnie dzwonią i jego bracia i siostry, uwielbiam z Nim spędzać czas, nigdy nie nudziło mnie jego towarzystwo, to jak on się o mnie troszczy jest po prostu niesamowite. Mamy już datę ślubu, wszyscy zaproszeni, rodzina poinformowana, sukienka przygotowana, restauracja zamówiona, a ja się waham... Czy jednak dobrze wybrałam? Tracę wygodne życie, czy warto? Temu pierwszemu już mniej więcej powiedziałam, że nie chcę z nim być, on zaczął to strasznie przeżywać, powiedział, że kocha tylko mnie i tak łatwo nie odpuści. Mnie to ruszyło. Dlatego proszę Was o radę sad To moja pierwsza "historia miłosna", nigdy wcześniej nie miałam faceta, dlatego proszę Was dziewczyny, wiem, że Wy macie wiekszą wiedzę i możecie mnie nakierować.

2

Odp: Pomocy - dylemat...

Po przeczytaniu zdania "chyba kocham dwóch mężczyzn" nie czytam dalej, bo już mam odpowiedź na pytanie... Jeśli kochasz dwóch to tak na prawdę nie kochasz żadnego. pozdrawiam

3 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-13 15:23:48)

Odp: Pomocy - dylemat...

Przede wszystkim trzeba zaczac ze relacje jakie masz z obydwoma facetami sa zupelnie rozne ale w sensie zupelnego oparcia na innych podstawach. A wiec pierwszy zapewnia Ci poczucie bezpieczenstwa a drugi wypelnia oczekiwania emocjonalno-uczuciowe. Jednak def. milosci jest bliska temu drugiemu rodzajowi relacji, natomiast ten pierwszy odpowiada w wiekszosci wyborowi kobiet, ktorym sie czesto kieruja w zyciu (na szczescie nie 100% kobiet). Mysle jednak ze skoro w pewien sposob" zrownujesz te relacje" milosc dla Ciebie jest wyrazem spelnienia Twoich potrzeb egzystencjalych, emocjonalnych, ucuciowych a nie prawdziwym uczuciem. Jest Ci po prostu w jakis sposob dobrze w okreslonej sytuacji z okreslonym czlowiekiem. Nie bede tego ocenial bo ludzi nie zmienie (czesto to tez wynika z przykladu jaki mielismy w dziecinstwie) natomiast na pewno w tej sytuacji oszukujesz obydwu mezczyzn, zaburzasz wazny, jak nie najwazniejszy filar budowy relacji czyli otwartosc i szczerosc, czym wyrzadzac szkode przede wszystkim swojej psychice ale rowniez tym dwóm mezczyznom. Oszukujesz, jestes nieszczera wobec siebie, jak i wobec innych.

Psychologicznie Twoja obecna postawa odpowiada w duzej czesci zachowaniom emocjonalnym ludzkim, gdzie robi sie cos za cos, albo z wdziecznosci za cos. Jednak zycie swiadome opiera sie na zrozumieniu swoich uwarunkowan, uczuc, emocji i ew. swiadomy wybor poprzez swiadomosc i uczucia, a nie emocje. Daje Ci wiec cos wiecej piszac tutaj, niz tylko prosty wybor miedzy dwoma "dostepnymi opcjami"

Poza tym kwestia jest tez radzenie sobie z problemami w zyciu i w zwiazku z przyszlosci. Badania pokazuja ze jesli zwiazek oparty jest na prawdziwej milosci (takie sa statystycznie w mniejszosci) to problemy sa zwykle jakos rozwiazywane. Zwiazki oparte głownie na innych "podstawach" w duzej czesci i tak rozpadaja sie z czasem.

4

Odp: Pomocy - dylemat...
Pawel87 napisał/a:

Po przeczytaniu zdania "chyba kocham dwóch mężczyzn" nie czytam dalej, bo już mam odpowiedź na pytanie... Jeśli kochasz dwóch to tak na prawdę nie kochasz żadnego. pozdrawiam

Zgadzam się.
Kiedy się kocha prawdziwie, to nie ma się wątpliwości.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomocy - dylemat...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026