netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Źle rozpoczęta znajomość?

6 odpowiedzi1 853 wyświetleniazałożony przez Victtoria, 06.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Źle rozpoczęta znajomość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Źle rozpoczęta znajomość?

Otóż tak. Wszystko zaczęło się w mojej głowie, najpierw oczy upatrzyły sobie obiekt, o którym później mózg zaczął fantazjować i kombinować, że w sumie miło by było się poznać. I tak też się stało. Z tym, że owe poznanie nastąpiło niespodziewanie, nagle, bardzo intensywnie i mówiąc kolokwialnie ''od dupy strony''.
Najpierw przebywaliśmy kilka razy w tym samym lokalu, jakieś wymiany nic nie znaczących zdań pomiędzy nami a jego znajomymi, którzy z omawianym miejscem związani są zawodowo, widywaliśmy się  od czasu do czasu ale nigdy nie rozmawialiśmy tylko we dwoje. Również w strefie wirtualnej, po późniejszym zaproszeniu go do znajomych. I tak to się nijak toczyło, aż do pewnego dnia stycznia kiedy to przyszłam tam z przyjaciółką w dzień powszedni, na chwilę, posiedzieć dla relaksu, z zamiarem wrócenia do domu przed północą. I tak się stało, że wróciłyśmy przed dwunastą ale w południe następnego dnia. Wtedy też lepiej się wszyscy poznaliśmy, to kameralny lokal więc wspólnie siedzieliśmy z jego gośćmi, rozmawialiśmy, piliśmy i słuchaliśmy muzyki. I wtedy też coś zaiskrzyło między mną a nim. Zaczęło się od znaczącego wzroku, ukradkiem, znad kieliszka uśmiechy,ale wszystko w dobrym, tajemniczym tonie. Potem zapłacił za mojego i koleżanki drinka, o czym nie wiedziałam pochłonięta dyskusją z kolegą. I wszystko tak się toczyło i toczyło, że wylądowaliśmy najpierw przed lokale, on palił, rozmawialiśmy. No i potem dziwnym cudem wróciłam z nim do mieszkania tych znajomych. Po kilku godzinach dołączyła o nas również pozostała trójka wraz z moją przyjaciółką. Wylądowaliśmy w łóżku, ale oprócz zbliżenia do seksu nie doszło. Kiedy reszta wróciła wyszliśmy do nich, siedzielismy razem, ale oboje jacyś zdezorientowani, jeden kolega powiedział nawet mojej przyjaciółce, że dziwnie się zachowujemy, jakby On się zauroczył, bo jest taki niespokojny i wychodzi sam na papierosa. Ale suma sumarum spaliśmy w jednym łóżku, całowaliśmy się a rano czar prysł. Nikt z nas nie miał ani głowy ani odwagi do tego aby całe zajście komentować czy jakkolwiek wyjaśniać. Oczywiście wszyscy rano rozmawialiśmy ale tak, jak gdyby absolutnie nic się nie zdarzyło. Wszyscy mamy kontakt do dziś, a stało się do cztery miesiące temu. Po tym wszystkim mówimy sobie cześć, on czasem przemówi do mnie jakimś wyrwanym z kontekstu ale sytuacyjnym zdaniem i to tyle. Ale pewnego razu, jakoś miesiąc później, w tym samym lokalu na urodzinach ich kumpla poprosiłam go o rozmowę.  Ale była jakaś pospieszna i w sumie przy świadkach, więc niewiele wyjaśniła. Poza tym nie wiem dlaczego, ale zarówno tego pamiętnego dnia jak i po tej wspomnianej rozmowie - niewiele pamiętam ... Miks alkoholu i emocji jakie on we mnie wywołuje zaburzają koncentracje, jakkolwiek kuriozalnie to nie brzmi. Mało tego, napisałam do niego dzień po tym wszystkim, że mam nadzieję, że przebieg naszego spotkania nie popsuje dalszej znajomości. Po to, żeby ze sobą samą czuć się w porządku. I obecnie tkwię na etapie trochę niezręcznym, mówimy sobie cześć, czasem włączy się w jakąś rozmowę ale mi to nie wystarcza. Czuję, że tamto zimowe zajście dużo i niepotrzebnie pokomplikowało, że powinniśmy zacząć ze spokojem, jak wszyscy ludzie, żeby ta znajomość miała chociaż szansę. Chciałabym bliżej go poznać, bez otoczki szaleństwa weekendowego, bez akompaniamentu kolegów i koleżanek, bez przypadkowości. Od dwóch tygodni szarpię się z myślą czy jeszcze raz nie napisać do niego i powiedzieć, że lubię czyste sytuacje i myślę, że rozpoczęcie znajomości od początku jest dobrym rozwiązaniem. Tylko czy to ma sens? Wolałabym dowiedzieć się wprost, że mam sobie nie zawracać głowy. Jak myślicie, mądrzy ludzie, warto wyjaśniać, zabiegać i podjąć jeszcze jedną próbę? Jak do tego podejść?

2

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Nikt nie ma żadnej refleksji?

3

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Wyjasnij od razu i jak najszybciej.Będziesz wiedziała na czym stoisz, dopóki Twe uczucia są uspione. zapewniam Cie, ze lepsza klarowna sytuacja, niz niepewnośc.

4

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Czyli w dobrym tonie będzie jeżeli delikatnie zasugeruję chęć rozpoczęcia od początku? Najpiękniej byłoby wtedy, gdyby z jego strony wyszła jakaś propozycja spotkania, bo ja pewnie się na to nie zdobędę.

5

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Po prostu z nim porozmawiaj.
Nic w tym ani złego, ani wstydliwego zadzwonić z prośbą / pytaniem o spotkanie i rozmowę.
Po co komplikować sprawy, które są zupełnie proste ?

6

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Dlaczego sie nie zdobedziesz? Nie zrobisz nic złego,a poprawisz sobie samopoczucie.Proponuję zwyczajna rozmowę na niewinne tematy.
szybko wówczas sie zorientujesz, czy cos z tego bedzie czy nie.Nie zaczynaj od walenia młotem, ale od machniecia piórkiem.Powiedzenie mu juz na poczatku rozmowy, ze chcesz zacząc ponownie odczuje jak walniecie obuchem w łeb.Moze byc tak, że sam zaproponuje kontynuowanie blizszej znajomości.

7 Ostatnio edytowany przez Victtoria (2015-05-06 22:43:51)

Odp: Źle rozpoczęta znajomość?

Oczywiście, po co. Po prostu mam w głowie myśl, że może to będzie śmieszne jeżeli widząc się raz po raz, nagle po 4 miesiącach naszła mnie chęć odkręcenia sytuacji. Z drugiej strony czuję, że jeżeli tego nie zrobię to będę ciągle niespokojna.

Może jeżeli by chciał to by sam to zaproponował wcześniej. Chciałam tylko zaproponować tak o, luźno, że powinniśmy może poznać się w innych okolicznościach, bo czuję się trochę niezręcznie, a może nie potrzebnie.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Źle rozpoczęta znajomość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026