Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Zioła, jak wiadomo, mogą być lekami, na wiele z naszych chorób i dolegliwości, mogą pomóc nam uporać się z wieloma problemami jak i wspomóc terapię w przypadku cięższych schorzeń. Nie ma jednak ani takich ziół ani takich leków które działały by na wszystko na co tylko się da, ani takich ziół które w swoim przedziale leczniczym miałby dziesiątki dolegliwości.

O czym chcę Wam powiedzieć? O oszustach z ziołowego biznesu, których celem nie jest pomoc osobom chorym, tylko zarobek na ludzkiej desperacji i naiwności. Jeśli wchodzicie na jakąś stronę internetową i tam czytacie że lek ziołowy pomaga dosłownie na wszystko, że zastąpi leki, że dzięki jednemu ziołowemu przyjacielowi pozbędziecie się- i tu cała litania dolegliwości, to możecie być pewni że to oszustwo. Jakie dolegliwości zwykle są podawane przy takich preparatach? Takie które ma cała masa ludzi i które prawie każdy człowiek może sobie przypisać, czyli bóle głowy, zaparcia, nudności, migreny, zmęczenie, brak energii, zaburzenia snu, zaburzenia popędu płciowego, zgaga, gazy etc czyli to co każdy z nas czasami przeżywa, ale oni mają na to lekarstwo w postaci magicznych ziół na wszystko.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Na skład takich suplementów, bardzo często zawierają one faktycznie pomocne zioła, ale w dawkach zbyt małych by mogły one pomóc, nawet jeśli faktycznie mogłyby być pomocne przy Waszych schorzeniach, druga sprawa u Pani X powodem bólu głowy może być zupełnie inna przyczyna niż u Pani Y, a żadne zioła nie działają ogólnie na każdy ból głowy, ważna jest przyczyna, ważne są badania lekarskie, stan naszego organizmu a nie objaw jakim jest ból głowy. Producenci wykorzystują powszechne dolegliwości które zwykle wynikają z niewłaściwego trybu życia by napychać sobie kieszenie pieniędzmi niczego nie świadomych ludzi.

Dlatego zachęcam Was do tego by dokładnie sprawdzać skład danego preparatu i absolutnie nie wierzcie w to że jedna magiczna kapsułka uwolni Was od wszelkich dolegliwości. Tak jak nie ma tabletek (nieszkodzących zdrowiu) które powodowały by utratę kilkunastu kilogramów w ciągu miesiąca, tak nie ma tabletek ani ziół które wyleczą Was z każdej dowolnej dolegliwości.

Zachęcam do podzielenia się przemyśleniami w tym temacie smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Ponad 20 lat temu takim lekiem na wszystko było "mumio". Znałam osobę, która kilogramami kupowała od przyjeżdżających  zza wschodniej granicy handlarzy i obdarowywała tymi woreczkami z czarną smołą znajomych i rodzinę opowiadając przy tym o cudownych wyleczeniach tym specyfikiem niemal ze wszystkich chorób.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Co jakiś czas pojawia się też jakiś hit/panaceum na odpornosć. Był już szał na: echinacea, wit.c, żeń-szeń, rhodiolę, preparaty czosnkowe, tran, wit.D, a ostatnio dowiedziałam się, że "najlepsze" są liście oliwne.

Co do mumio, to odkryłam go niedawno, ale jestem zadowolona, tylko że z użytku zewnętrznego.

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...
Cleopatra napisał/a:

Co jakiś czas pojawia się też jakiś hit/panaceum na odpornosć. Był już szał na: echinacea, wit.c, żeń-szeń, rhodiolę, preparaty czosnkowe, tran, wit.D, a ostatnio dowiedziałam się, że "najlepsze" są liście oliwne.

Jeśli nie pomogą to jest mało prawdopodobne że zaszkodzą.

Wiesz ilu ludzi umiera przyjmując dozwolone dawki zwykłego paracetamolu?
Dane są napewno dostępne w niecie. Jest to ogromna liczba.
W niektórych krajach będzie już niedługo dostępny tylko na receptę.
Trochę ludzi do tego czasu straciło życie.

5

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Kiedyś na wszystko był też dobry Amol smile Teraz mało kto go stosuje, jedynie starsze pokolenie na łagodne objawy "wszelkich ogólnych dolegliwości" smile A najlepiej uodparniać nasz organizm naturalnymi przyprawami, o których niewiele osób wie, albo wie ale nie stosuje, bo lepiej kupić cudowne leki-zioła na wszystko.

The Day I Realized You're Gone...

6

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...
Rumpelstiltskin napisał/a:
Cleopatra napisał/a:

Co jakiś czas pojawia się też jakiś hit/panaceum na odpornosć. Był już szał na: echinacea, wit.c, żeń-szeń, rhodiolę, preparaty czosnkowe, tran, wit.D, a ostatnio dowiedziałam się, że "najlepsze" są liście oliwne.

Jeśli nie pomogą to jest mało prawdopodobne że zaszkodzą.

Wiesz ilu ludzi umiera przyjmując dozwolone dawki zwykłego paracetamolu?
Dane są napewno dostępne w niecie. Jest to ogromna liczba.
W niektórych krajach będzie już niedługo dostępny tylko na receptę.
Trochę ludzi do tego czasu straciło życie.

Masz rację, raczej nie zaskodzą. Jak nie pomogą, to ludzie sięgną po coś nowego i tyle.

Natomiast, co do środkow syntetycznych, szczególnie przeciwbólowych, mają dziwną moc uzależniania psychicznego.

7 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-02 18:50:35)

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

To nie o to chodzi że zaszkodzą, tylko o to że nie pomogą, a są oferowane jako panaceum na wszystko, jeśli u kogoś za słabą odporność odpowiada słaba dieta pełna cukrów i syfu to żaden czosnek ani witaminy tego nie zmienią, bo cukier upośledza odporność nawet w 70%, tymczasem producenci zgarniają kupę kasy, nie informując że przyczyny tego czy tamtego schorzenia mogą być różne i nie na każdego dany preparat podziała, pomijam już właśnie za małe dawki ziół czy innych substancji, ostatnio wspominałam o hepatilu detox gdzie jest chlorella owszem mająca wiele dobrych cech, jednak jej się łyka bardzo dużo podczas kuracji, tymczasem producent wciska nam kit że jedna maleńka tabletka której chlorella jest jedynie niewielkim składnikiem nas oczyści z toksyn. Zaszkodzi? Nie, ale po co wydawać pieniądze na coś co nam nic nie da i o ile nie zaszkodzi bezpośrednio to pośrednio już tak bo ileż to ludzi wychodzi z założenia wezmę takie i siakie suplementy, ale nie zmienię ani diety ani mojego stylu życia bo zioła wszystko załatwią, a to tak nie działa. W temacie chodzi mi bardziej o mieszanki ziół reklamowane jako wręcz magiczne takie które mają działać niemal na każdą chorobę, a nie o czosnek czy o witaminy, czy tran bo one na to na co mają działać działają, ale nie ma mieszanki na wszystko, jak i nie ma mieszanki na żarcie śmieciowego jedzenia i na siedzenie na zadku przez cały dzień a są strony na których reklamuje się właśnie takie preparaty, na wszystko, na kaszel, na katar, na cukrzyce, na astme, na podagre, na bezsenność, na impotencję, na bóle stawów, na bóle kręgosłupa, na wypryski, na zapalenie dróg rodnych, na bóle głowy, na grzybice i 1000 innych, a jeden preparat.

Więc szkodzą bo ludzie myśląc, ah wezmę super pigułkę i schudnę, wypięknieję i odmłodnieję, pigułka owszem zawiera substancje które generalnie nawet mają działanie odpowiednie dla takiej osoby, ale często w zbyt małej dawce i jednocześnie żadne zioła nie mają takiej mocy by za nas schudnąć czy zadbać o kondycję, a ludzie idąc na łatwiznę, kupują, kupują. Myślę że każdy z nas zna takie osoby.

8

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...
Małpa69 napisał/a:

Więc szkodzą bo ludzie myśląc, ah wezmę super pigułkę i schudnę, wypięknieję i odmłodnieję, pigułka owszem zawiera substancje które generalnie nawet mają działanie odpowiednie dla takiej osoby, ale często w zbyt małej dawce i jednocześnie żadne zioła nie mają takiej mocy by za nas schudnąć czy zadbać o kondycję, a ludzie idąc na łatwiznę, kupują, kupują. Myślę że każdy z nas zna takie osoby.

Ja znam taką osobę, codziennie widuję ją na moje oczka. Dziewczyna kupiła preparat ziolowy, chyba jęczmień zielony? na odchudzanie. Jedno opakowanie chyba 200 czy 300zł, a ma brać 3 opakowania zeby przejść całą krację. Stwierdziła, że spróbuje na razie jedno. Dwa razy dziennie na początku, rano i w obiad, na kolację nic. Potem tylko rano i potem odstawienie. Jest w pełni podniecona, że w ciagu 3 tygodni zeszło jej 4 kg i to bez żadnych ćwiczeń ani diety! Ja szczerze mówiąc różnicy nie widzę ale... Co do odżywiania. Co z teo, że bierze te tabletki, które hamują jej laknienie rano i w obiad skoro na kolację na fulla się obżera niezdrowym jedzeniem, bo jest po prostu głodna... Nie wierzę, że ta kuracja jej pomoże, a nawet myślę, że nadrobi te kilogramy, które straciła.

The Day I Realized You're Gone...

9

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...
duszyczka napisał/a:

Kiedyś na wszystko był też dobry Amol smile Teraz mało kto go stosuje, jedynie starsze pokolenie na łagodne objawy "wszelkich ogólnych dolegliwości" smile A najlepiej uodparniać nasz organizm naturalnymi przyprawami, o których niewiele osób wie, albo wie ale nie stosuje, bo lepiej kupić cudowne leki-zioła na wszystko.

A ja do dziś mam Amol w szafce. Nie wiem dlaczego, ale bardzo lubię jego zapach, zwłaszcza podczas przeziębienia, bo działa jak dobra inhalacja. big_smile

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

10

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Babcia mojej koleżanki była uzależniona od Etopiryny. Koleżanka gdy z nią zamieszkała chciała ją jakoś oderwać od tych tabletek.
Przez dłuższy czas oszukiwała ją kupując jej Espumisan zamiast Etopiryny i informując, że to nowa wersja w kapsułkach. Starsza pani miała słaby wzrok i nie potrafiła odczytać co to jest i udało się bardzo długo tak ją oszukiwać. I jeszcze była bardzo zadowolona, że ten lek jest jakby mocniejszy bo głowa szybciej przestaje boleć niż po tamtych tabletkach.
Niestety kiedyś przyjechała kuzynka i babcia jej zaoferowała ten lek ponieważ ja bolała głowa. I kłamstwo się wydało.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...
duszyczka napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Więc szkodzą bo ludzie myśląc, ah wezmę super pigułkę i schudnę, wypięknieję i odmłodnieję, pigułka owszem zawiera substancje które generalnie nawet mają działanie odpowiednie dla takiej osoby, ale często w zbyt małej dawce i jednocześnie żadne zioła nie mają takiej mocy by za nas schudnąć czy zadbać o kondycję, a ludzie idąc na łatwiznę, kupują, kupują. Myślę że każdy z nas zna takie osoby.

Ja znam taką osobę, codziennie widuję ją na moje oczka. Dziewczyna kupiła preparat ziolowy, chyba jęczmień zielony? na odchudzanie. Jedno opakowanie chyba 200 czy 300zł, a ma brać 3 opakowania zeby przejść całą krację. Stwierdziła, że spróbuje na razie jedno. Dwa razy dziennie na początku, rano i w obiad, na kolację nic. Potem tylko rano i potem odstawienie. Jest w pełni podniecona, że w ciagu 3 tygodni zeszło jej 4 kg i to bez żadnych ćwiczeń ani diety! Ja szczerze mówiąc różnicy nie widzę ale... Co do odżywiania. Co z teo, że bierze te tabletki, które hamują jej laknienie rano i w obiad skoro na kolację na fulla się obżera niezdrowym jedzeniem, bo jest po prostu głodna... Nie wierzę, że ta kuracja jej pomoże, a nawet myślę, że nadrobi te kilogramy, które straciła.

A wiesz co jest w tym wszystkim najlepsze? Ten jęczmień warto pić, ale ze względu na jego cenne właściwości a konkretnie dużą ilość witamin i innych składników, ale 200- 300 zł? U mnie w sklepie 1kg kosztuje 11 zł smile

Ale jak mówię witaminki, minerały a nie że odchudza, a już płacenie 300 zł za coś co można kupić za 11 to śmiech na sali

12

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

malpka, bo ona nie pije tylko zamawia  tabletki ktore oprocz witamin maja  za zadanie zapychac  zoladek przed jedzeniem

The Day I Realized You're Gone...

13

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

A no to tamten jest w proszku 100% jęczmień do sporządzenia napoju.

14 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-02 22:34:41)

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Ponieważ jest zasadnicza róznica pomiędzy suszonym zielonym jęczmieniem (w proszku, kapsułkach etc.) a suszonym sokiem z zielonego jęczmienia.

Ten pierwszy ma tyle właściwości co suszona pietruszka, ten drugi to skondensowany preparat witaminowo-mineralny uzyskiwany przez suszenie soku z zielonego jęczmienia w temperaturze nie przekraczającej 42 stopni.

Wystarczy sobie spojrzeć na skład substancji czynnych w takim preparacie z soku, zeby wiedzieć skąd cena w granicach kilkuset złotych. To nie jest sianko z jęczmienia smile to jest skondensowany sok z kilkunastu-kilkudziesięciu kilogramów zielonego, żywego, jęczmienia smile

15 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-03 01:07:09)

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Ale Iceni wiele tych kapsułek to suszona roślina a nie sok, wystarczy na allegro popatrzeć, ponad połowa tych aukcji jest ściemniona, a już twierdzenie że można schudnąć naście kilo w miesiąc bo jęczmień... no ludzie litości

Także porównuję suszony jęczmień i suszony jęczmień tyle że jeden w kapsułkach a drugi bez i o to mi chodziło, a są sprzedawcy którzy sprzedają bardzo drogo zwykły suszony jęczmień (nie sok) za cenę znacznie wyższą niż ten sam jęczmień ale bez kapsułki

Jak Ci się będzie nudziło to sobie poczytaj co niektórzy wypisują "12 kilo w 40 dni a nic nie robiłam" itp tongue

I idąc dalej suszony sok można kupić za 60 zł za 100g, certyfikowany itd, a suszony jęczmień niektórzy sprzedają za ponad 100 zł za 100g, co ciekawe producent tego soku nie pisze nic o magicznych odchudzaniu i tu mamy uczciwego sprzedawcę, jednego na 20 ;p

Podobnie się sprawa ma z olejkiem oregano ceny bardzo różne ale i zawartość olejku też różna, i tak możemy mieć olejek właściwie bez olejku niekoniecznie tańszy niż ten który ma go dużo.

16

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Bardzo dobry temat poruszony! Ja np nabrałam tak się na działanie zielonej kawy w kapsułkach- na spalenie kilogramów, przy dobrej diecie oczywiście, zero efektu, moim zdaniem to tez chwyt marketingowy. Ktoś z was próbował? komuś pomogło?

17

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Uważam że na odchudzanie nie ma cudownych preparatów, prócz tych które niszczą zdrowie i w większości są zakazane tongue

Ruch i dieta, inaczej się nie da.

18

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

ja do takich ziolek odchodze z duzym dystansem..

19 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-05-08 08:01:33)

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Ostatnio mój komputer bombardowany jest reklamami na oczyszczanie organizmu i odchudzanie preparatami ziołowymi.
Zauważyłam reklamę na odchudzanie z takiego kwiatka domowego i ogródkowego, nazwa potoczna to  pokrzywka, coleus.
Ma takie czerwono, zielone liście w różne wzory.
Zawiera forskolinę, która ma działać cudo twórczo. Jesz ile chcesz, bierzesz preparat i chudnę. Rewelacja ale jakoś trudno mi w to uwierzyć.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

20

Odp: Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Ostatnio dowiedziałam się od tej mojej znajomej, że kupiła kolejne opakowanie. Schudła 7 kg w 5-6 tygodni. Zapytałam, co będzie, jeśli po odstawieniu tabletek nie będzie miała silnej woli i wróci do normalnego jedzenia i waga jej również wzrośnie? Powiedziała na to, że ona ma pisemną gwarancję, że jeśli waga jej wróci, to oni jej oddadzą pieniądze yikes Zapytałam dlaczego nie cwiczy, albo nie je tez normalnego jedzenia? Powiedziała wprost, że jej się nie chce ćwiczyć i jest zachwycona, że tabletki same ją odchudzają. No i jedzie prawie na samch bananach i zupach. Rano tabletka i banan, na przerwie w pracy tabletka i banan, wieczorem banan... Jak ma wolne, to jakaś zupa ugotowana. A jak się chowa w pokoju to nie wiem co je. Ostatnio przyznała się, że waga stanęła jej w miejscu bo jadła słodycze i lody i wszystko inne, ale zaczeła pic zieloną herbatę i dalej chudnie, no cud! Ech. Szkoda mi gadać z nią, bo co zacznę temat jakiegoś zdrowego odżywiania, zmiany nawyków żywieniowych, trochę ruchu, to wszystko jest na NIE bo TABLETKI zastępują jej wszystko inne co wchodzi w skład odchudzania... Maskra jak niektórzy ludzie są zaślepieni...

The Day I Realized You're Gone...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Ziołowy biznes - czyli o tym jak niektórzy robią ludzi w bambuko...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018