Nie mam jakiejś dużej alergii, ale są takie miesiące w roku, że dokucza mi katar. Z roku na rok jest coraz gorzej, chciałabym jakoś z nim zacząć walczyć. Nie jestem zwolennikiem inwazyjnych leków, staram się zawsze leczyć jak najbardziej naturalnie, ale w tym wypadku nie wiem czy tak się da. Znacie jakiś taki lek?
Podobne tematy
Jedyny lek jaki mi pomaga to Zyrtec - jest na receptę, ale biorę go naprawdę w razie konieczności, bo nie najlepiej się po nim czuję, jednak co do kataru i łzawienia - przynosi ulgę.
Ten Zyrtec z tego co pamiętam to tabletki, tak? U mnie w domu prawie wszyscy są alergikami, oprócz mnie (HURA!). Jakichś naturalnych leków nie znam na alergię, tutaj chyba jakieś wywary z traw nie pomogą
Proponuję jakieś kropelki, bo chyba krople są jeszcze najmniej inwazyjne. A jak nie to do lekarza na badania i on Ci coś przypisze ![]()
skoro chcesz tak naturalnie, to może zajmij się wyeliminowaniem czynnika który sprawia że masz katar. Odsuniesz go od siebie i nie będziesz musiała nic brać:)
Cebulka, ciężko będzie wyeliminować czynnik taki jak pyłki kwiatów, chyba że wyjedzie w inny klimat ;D
Niektórych czynników nie da się wyeliminować. Jeśli byłoby to jedzenie to co innego
Sabilka, możesz sobie poczytać fajne artykuły na stronie leczsiezdrowo.pl
dowiesz się coś więcej o alergii i ja z nią walczyć.
Ja przeszukuje cały internet od wiosny, żeby znaleźć cokolwiek co by wyleczyło katar u mnie, ale z marnym rezultatem.. Mój mąż jest lekarzem i głupio mi iść do innego lekarza, on natomiast jest jaki jest i twierdzi,że mi to przejdzie..
Leki czy są to nie wiem, ale tabaka wysusza śluzówkę i nieźle sobie radzi z katarem, więc może i w tym wypadku?
Gdzieś usłyszałam, że wszelkie alergie są powodem naszych nieprzepracowanych problemów i od tego należałoby zacząć czyli jest to kwestia psychiki. Nie wiem czy tak jest, ale na stronce lecz się zdrowo jest fajny artykuł o alergii i sposobie jego leczenia. Ktoś wcześniej chyba zapodał ten link.
Wejdz na tę stronkę to dowiesz się jak można wyleczyć katar i alergię : http://www.bioslone.pl/forum/index.php?board=135.0
To jest długa droga do zdrowia bo sama ją przeszłam choć nadal miewam alergię na różne alergeny.
oczyszczanie organizmu z toksyn poprawia stan zdrowia i leczy alergie bo ja to stosuję od 3 lat i widzę efekty .
Dieta tez ma dużo do alergii wziewnych ponieważ eliminacja glutenu powoduje oczyszczenie jelit a to ma związek z katarem siennym również.
Poczytaj na tym forum o alergii i wszystkiego się dowiesz w szczegółach .
Wiem że katar ropny leczy alergię bo synka wyleczył z kataru siennego i mnie również , ewakuacja ropy z zatok zwalcza katar sienny .
Ja proponuje udanie sie do allergologa i rozpoczecie immunoterapi. Niestety ale alergia sie z regoly zawsze poglebia. Lepiej tego nie lekcewarzyc i rozpoczac terapie kiedy "choroba" nie jest jeszcze tak bardzo zaawansowana i wieksze prawdopodobienstwo wyleczenia. Jestem allergiczka i odczulam sie od 5 lat. Gdyby nie to to moje zycie w okresie pyleń było by nie do zniesienia.
Na katar alergiczny dobre są tabletki Allegra bez recepty i aerosol do nosa Avamys ale na recept sama wypróbowałam i mi pomogło.
Ja sama tez jestem alergiczką i przede wszystkim zaczęłam zmiany w domu od sypialni. Poszperałam trochę w necie i znalazłam alergsova . pl mają bardzo fajne pokrowce na materace . Dodatkowo na stronie jest wiele przydatnych rad jak zminimalizować objawy alergii. Polecam odwiedzić.
Mnie sam katar nie przeszedł.. meczyłam się do czerwca z nim aż w końcu wzięłąm się za siebie i kupiłam Euphorbium. Po paru dniach jak ręką odjął.. normalnie taka ulga.
Polecam jeszcze tym zakatarzonym i współczuje męczyć się o takiej porze roku.
Mi lekarka kazała brać ten lek przed wizytą u alergologa bo nie mogłam normalnie funkcjonować jak rośliny zaczęły pylić. Powiem, że pomogło, bo nie wyglądałam tak strasznie, mogłam wyjść do ludzi i nie lało mi się non stop z nosa.
Czy wy pytania nie czytacie, przecież dziewczyna pytała o NATURALNE sposoby a nie tabletki.
Jest mieszanka herbat, dla alergików. Ale walkę z alergią musisz rozpocząć już na jesień. A pyłek kwiatowy podobno pomaga.
Czy wy pytania nie czytacie, przecież dziewczyna pytała o NATURALNE sposoby a nie tabletki.
Jest mieszanka herbat, dla alergików. Ale walkę z alergią musisz rozpocząć już na jesień. A pyłek kwiatowy podobno pomaga.
Z naturalnych to ja mogę polecić ectoalerg - nowy jeszcze na rynku, więc nie wiem czy znajdziesz w aptece, ale w necie na pewno. To w stu procentach naturalny preparat na bazie ektoiny pochodzenia naturalnego. Na mnie działa. Można stosować długoterminowo, jest dostępny bez recepty.
nestia napisał/a:Czy wy pytania nie czytacie, przecież dziewczyna pytała o NATURALNE sposoby a nie tabletki.
Jest mieszanka herbat, dla alergików. Ale walkę z alergią musisz rozpocząć już na jesień. A pyłek kwiatowy podobno pomaga.Z naturalnych to ja mogę polecić ectoalerg - nowy jeszcze na rynku, więc nie wiem czy znajdziesz w aptece, ale w necie na pewno. To w stu procentach naturalny preparat na bazie ektoiny pochodzenia naturalnego. Na mnie działa. Można stosować długoterminowo, jest dostępny bez recepty.
potwierdzam! Ectoalerg działa! I JEST W 100% NATURALNY. Zadnych sterydów. Ja to stosuję przy zapaleniu spojówek (nawracającym) i jak mnie pyłki dopadną (głównie trawy). Fajnie nawilża - szczypanie ustaje bardzo szybko.
Czytałam o tej substancji - nazywa się ectoina, albo ektoina (nie pamiętam czy przez C czy przez K - możecie w google wrzucić)
jest produkowana przez jakieś małe organizmy, które chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnetrznymi - alergeny, jakieś sole - (podobno te stwory zyja w gejzeach i słonych jeziorach) Podobno nawet przed promieniami UV - ciekawe czy sa kremy przeciwsłoneczne z ta substancją?
tak czy siak ja próbowałam na własnej skórze i mi pomaga.
odczul roztocza lub pyłki poczytaj na alergikus chyba pl
Nie mam jakiejś dużej alergii, ale są takie miesiące w roku, że dokucza mi katar. Z roku na rok jest coraz gorzej, chciałabym jakoś z nim zacząć walczyć. Nie jestem zwolennikiem inwazyjnych leków, staram się zawsze leczyć jak najbardziej naturalnie, ale w tym wypadku nie wiem czy tak się da. Znacie jakiś taki lek?
próbowałam herbatek, troszkę pomogło, napary mi babcia z ziół też robiła i jakaś poprawa była. Krople Euphorbium sobie też kupiłam bo aptekarka powiedziała, że są homeopatyczne, czyli naturalne i po nich czułam się najlepiej, wiadomo nie będę przesadzać, ale myślę, że będę je stosować jak na razie.
odczul roztocza lub pyłki poczytaj na alergikus chyba pl
Sabilka napisał/a:Nie mam jakiejś dużej alergii, ale są takie miesiące w roku, że dokucza mi katar. Z roku na rok jest coraz gorzej, chciałabym jakoś z nim zacząć walczyć. Nie jestem zwolennikiem inwazyjnych leków, staram się zawsze leczyć jak najbardziej naturalnie, ale w tym wypadku nie wiem czy tak się da. Znacie jakiś taki lek?
Ja ten ectoAlerg stosuje teraz codziennie, bo apogeum pyłków w powietrzu
On mi nawilża oczy i przynosi mi taką ulgę w szczypaniu. Jest z naturalnych składników i raczej chyba łagodny, bo podobno dl dzieci też dopuszczony.
Gdzieś usłyszałam, że wszelkie alergie są powodem naszych nieprzepracowanych problemów i od tego należałoby zacząć czyli jest to kwestia psychiki. Nie wiem czy tak jest, ale na stronce lecz się zdrowo jest fajny artykuł o alergii i sposobie jego leczenia. Ktoś wcześniej chyba zapodał ten link.
tak, jak chodziłam do psychoterapeutki i przy okazji wyszło, że mam nawracające zapalenie gardła. To jej sie oczy zaświeciły i stwierdziła, że to mój naturalny sposób obrony przed stresującymi sytuacjami. I nawet zaczełam to obserwować, bo mi te zapalenia pojawiały sie tak ni z gruszki ni z pietruszki. I coś w tym jest.
Ale czy z alergią to tak samo działa? Alergeny sa albo ich nie ma... ale może to kwestia odporności na nie. Tak czy siak jak mi się z nosa leje to muszę coś z tym zrobić. Ale stresu to chyba sie nie uniknie ![]()
próbowałam herbatek, troszkę pomogło, napary mi babcia z ziół też robiła i jakaś poprawa była. Krople Euphorbium sobie też kupiłam bo aptekarka powiedziała, że są homeopatyczne, czyli naturalne i po nich czułam się najlepiej, wiadomo nie będę przesadzać, ale myślę, że będę je stosować jak na razie.
Spróbuj sobie Ectoalerg - mnie się sprawdza. No a może jesteś przeziębiona oprócz tego?
23 2012-08-03 18:19:19 Ostatnio edytowany przez benek56 (2012-08-03 18:22:37)
Osobiście korzystam z osiągnięć medycyny tybetańskiej. Może i ty spróbuj
Osobiście korzystam z osiągnięć medycyny tybetańskiej. Może i ty spróbuj
Ale jakie masz konkretnie na myśli?
W okresie nasilenia objawów nieżytu nosa, po powrocie do domu płucz nos solą fizjologiczną (0,9% NaCl), lub wspomnianym wyżej homeopatykiem (ale sól jest tańsza), to skróci czas kontaktu alergenów z błoną śluzową nosa. Jeśli leki przeciwhistaminowe jak zyrtec, xyzal, czy allertec nie przynoszą ulgi, być może potrzebujesz leków o innym mechanizmie działania. Najlepiej więc wybrać się do alergologa. On też może zdecydować o zasadności tzw. odczulania.
W okresie nasilenia objawów nieżytu nosa, po powrocie do domu płucz nos solą fizjologiczną (0,9% NaCl), lub wspomnianym wyżej homeopatykiem (ale sól jest tańsza), to skróci czas kontaktu alergenów z błoną śluzową nosa. Jeśli leki przeciwhistaminowe jak zyrtec, xyzal, czy allertec nie przynoszą ulgi, być może potrzebujesz leków o innym mechanizmie działania. Najlepiej więc wybrać się do alergologa. On też może zdecydować o zasadności tzw. odczulania.
Byłam u pulmonologa i nie polecił mi nic na alergię tylko na astmę ew. mam psikać sobie Ventolin jak mi jest duszno. Ale w sumie nie powiedział że mam astmę, tylko że mogę mieć jak się będę z kotami zadawać. Biorę sobie Ecto Alerg sama, i kotów unikam.
Witam,
też mam alergiczny katar i wiem, że nie ma można uniknąć wszystkich alergenów. Używam soli fizjologicznej do wypłukania nosa a następnie stosuje spray ectoalerg bardzo mi pomaga, naturalny i nie potrzebuje żadnych sterydów
,
U nas pomaga otrivin natural, jest naturalny, zawiera wyciąg z eukaliptusa, przynosi ulgę i nawilża śluzówkę.
W sumie ten Otrivin o którym piszesz nie ma typowego wskazania przy katarze alergicznym ale ja teraz bardzo się męczę. Wystarczy że trawa zaczęła rosnąć, pod blokiem kwitnie forsycja, dodatkowo za chwilę topola.. nos mam całkowicie zatkany. Kupiłam go z polecenia pani w aptece bo potrzebowałam czegoś na odetkanie tego nosa i faktycznie fajnie ten aukaliptusowy olejek działa. Dodatkowo jak syn jest przeziębiony też mu nim nos zapsikuję.
W sumie ten Otrivin o którym piszesz nie ma typowego wskazania przy katarze alergicznym ale ja teraz bardzo się męczę. Wystarczy że trawa zaczęła rosnąć, pod blokiem kwitnie forsycja, dodatkowo za chwilę topola.. nos mam całkowicie zatkany. Kupiłam go z polecenia pani w aptece bo potrzebowałam czegoś na odetkanie tego nosa i faktycznie fajnie ten aukaliptusowy olejek działa. Dodatkowo jak syn jest przeziębiony też mu nim nos zapsikuję.
no to fajnie że chociaż trochę pomaga, zawsze to jakaś ulga w zasypianiu jak można swobodnie oddychać.
Spray EctoAlerg bardzo dobrze radzi sobie z katarem alergicznym. Ja go używam od dwóch lat jestem zadowolona. Jeśli szukacie bezpiecznego i skutecznego leku to polecam.
Są metody naturalne na łagodzenie objawów alergii, ale większość takich kuracji należy rozpocząć już na kilka tygodni przed spodziewaną alergią. Poszukam moich materiałów na ten temat i opiszę co i jak ![]()
Wygodnie pracuje Pro Sanity. Łatwo się reguluje szybkość inhalacji, więc można sobie dostosować tempo do swoich możliwości. To się przydaje jak dzieci mają korzystać, bo akurat moje to na początku miały trochę problem, żeby dobrze oddechem pracować i żeby ta cała inhalacja w ogóle miała sens, ale teraz już im to idzie bardzo łatwo i płynnie.
leczenie chorób tj. alergia-spray do nosa metodą naturalną/ziołolecznictwo info na priv: annamaj1981małpagazeta.pl
Olej z czarnuszki, pokrzywa, nawłoć, czystek. Wapno.
no ale po co próbować naturalnych sposobów na alergię skoro mogą nie pomóc. nie lepiej od razu zaatakować lekiem? ja tam biorę od razu tabletkę spam i mam spokój jak zaczyna atakować mnie alergia.
Olej z czarnuszki, pokrzywa, nawłoć, czystek. Wapno.
Niestety chyba nie na każdego działają (na mnie nie)
38 2018-07-31 20:20:13 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-07-31 20:21:14)
no ale po co próbować naturalnych sposobów na alergię skoro mogą nie pomóc. nie lepiej od razu zaatakować lekiem? ja tam biorę od razu tabletkę Allertecu i mam spokój jak zaczyna atakować mnie alergia.
Po co naturalne sposoby? Żeby się nie truć.
Mi też najbardziej pomaga allertec (a próbowałam różności). Wiele lat stosowałam naturalne środki. Nie były skuteczne, przez co nie mogłam w pełni cieszyć się wiosną i latem. Od wiosny do jesieni ciągle katar i spuchnięte załzawione czerwone oczy (o malowaniu nie było mowy). Cieszyłam się z deszczu, bo po nim pyłki opadały. Dwa lata temu powiedziałam " dość męczenia" i jest o niebo lepiej ![]()
39 2018-07-31 20:37:20 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-07-31 20:41:05)
malowankaa napisał/a:no ale po co próbować naturalnych sposobów na alergię skoro mogą nie pomóc. nie lepiej od razu zaatakować lekiem? ja tam biorę od razu tabletkę Allertecu i mam spokój jak zaczyna atakować mnie alergia.
Po co naturalne sposoby? Żeby się nie truć.
Mi też najbardziej pomaga allertec (a próbowałam różności). Wiele lat stosowałam naturalne środki. Nie były skuteczne, przez co nie mogłam w pełni cieszyć się wiosną i latem. Od wiosny do jesieni ciągle katar i spuchnięte załzawione czerwone oczy (o malowaniu nie było mowy). Cieszyłam się z deszczu, bo po nim pyłki opadały. Dwa lata temu powiedziałam " dość męczenia" i jest o niebo lepiej
A jeszcze lepsze jest odczulanie zastrzykami. Dwa lata męczarni, zastrzyk najpierw codziennie, potem co 2 dni, co 3, co 5, co tydzień, co 2, co miesiąc (bodajże po 3 zastrzyki w każdej serii) przed sezonem pyłkowym. Od bodajże stycznia. Niby powinno być co najmniej 3 lata, ale mnie 2 starczyło. Tylko nie wiem, czy to aktualne informacje, ja to przeszłam ze 100 lat temu... nie mam pojęcia, jak się nazywał lek ani nic, wiem, że nie był darmowy - tylko te zastrzyki pamiętam, robiła mi je zaprzyjaźniona pielęgniarka, ale i tak tyłek bolał ![]()
Jakieś 30 lat mam już spokój od załzawionych, ropiejących oczu, kataru, spuchniętej gęby, a nawet od braku głosu (z trzy godziny od zabawy z sianem na wsi, serio, kompletny brak możliwości wydania z siebie jakiegokolwiek dźwięku...). Myślę, że warto o to zapytać alergologa, aczkolwiek nie gwarantuję, że są to metody jeszcze dziś stosowane.
Skutków ubocznych nie odczuwam i nie odczuwałam. No, chyba że ktoś się uprze i będzie się nazywało, że jak mnie dziś boli kręgosłup, to pewnie z tamtego odczulania... ![]()
Santa,
Moje leczenie zaczynałam od odczulania zastrzykami. Tyle że ja miałam jakieś inne serie. Też zaczynałam od stycznia. Były to prehistoryczne czasy
. Niestety nic a nic nie ulżyło
41 2018-07-31 20:52:11 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-07-31 20:52:40)
Santa,
Moje leczenie zaczynałam od odczulania zastrzykami. Tyle że ja miałam jakieś inne serie. Też zaczynałam od stycznia. Były to prehistoryczne czasy. Niestety nic a nic nie ulżyło
A no to widzisz, może nie na każdego działa, a może nie ten lek, a może inne dawki, a może trzeba dłużej?
Na początku była mowa o 5 latach, minimum 3, to pamiętam. Ale pomogło po 2 w 100%, czasem tylko kicham, a przedtem mnie musieli na ślepo prowadzić z każdego spaceru w "wiejskie" okolice
W każdym razie warto chyba zapytać. Konkretnego lekarza.