Chcialabym sie was spytac, czy zdarzylo wam sie zakochac przez Internet? Wczesniej nie widzac tej osoby? Mam dwadziescia pare lat i jestem po przejsciach, ktore pozbawily mnie zaufania do plci przeciwnej. Dlatego od 2 lat z nikim nie bylam, nie chcialam Nie szukam zwiazku, ani romansu. Trafilam przypadkowo na logos podobnego (choc nie wiedzialam tego na poczatku). Bylo to na zwyklym forum i to zaledwie kilka zdan czy dyskusji, a ja wciaz o nim mysle i co rusz zagladam, czy nie ma nowego komentarza. Nigdy mi sie COS takiego nie zdarzylo i jestem sceptyczka szukania parnera przez Internet zwlaszcza na portalach randkowych z ktorych nie korzystam. Myslicie, ze to mi sie jeszcze przejdzie po kosciach za jakies 2 tyg? Czy moglam sie zakochac?
Podobne tematy
Zupełnie naturalne zakochanie (czy zauroczenie) we własnym wyobrażeniu tego kogoś, z kim korespondujesz.
Nabierz dystansu - nawet jeśli się spotkacie, to zbyt nadmuchane oczekiwania w zderzeniu z rzeczywistością mogą się zakończyć wielkim rozczarowaniem.
Tak, Wiem, ze to tez przede wszystkim wyobrazenia. W tej chwili takie spotkanie jest niemozliwe. Poza tym tak naprawde to zbyt wiele o nim nie wiem. Moze oprocz kilku pogladow na swiat, wieku itp
poza jedna rozmowa prywatna wypowiadamy sie tylko na tym forum no a glupio mi tez zaczynac jakies prywatne wiadomosci, bo w koncu sie nie znamy. To nawet nie do konca jest Typ mojego idealu. Mamy jedynie podobn zdanie i sporzenie na swiat. Dlatego nie rozumiem, co mnie tak ciagnie.. Normalnie wyszlabym juz z tego forum, a ja ciagle tam przesiaduje czekam, AZ koles z drugiej strony kraju wejdzie i COS napisze. Gdyby ktos mi powiedzial, ze bede sie kiedys tak zachowywac, bym sie uchahala.
Takie COS raczej przechodzi czy nie?
Pewnie, że przechodzi. Ja miałam 2 takie znajomości, które nawiązałam przypadkiem przez Internet (nie na jakichś portalach randkowych). W obu przypadkach byłam zauroczona tymi osobami, ale nie w takim seksualnym sensie, tylko tak, jak przy poznaniu każdej ciekawej osoby. Spotykając się po raz pierwszy bałam się, że te moje wyobrażenia nie będą zgodne z rzeczywistością, a ja nieźle się rozczaruję, ale nie było tak. Ale to było dawno temu, dziś nie spotkałabym się z tak przypadkowo poznaną osobą. Teraz spotykam się z ludźmi poznanymi przez Internet, ale to są znajomości zawarte w konkretnych grupach zainteresowań, gdzie nikt przypadkowy nie pisze.
Dziwi mnie tylko, że piszesz, że tak naprawdę niewiele o nim wiesz. Tym bardziej powinnaś uważać z taką znajomością, jeśli chodzi np. o podawanie swoich danych personalnych albo o spotkanie. No a poza takimi podstawami ostrożności, to ciesz się po prostu tym przyjemnym stanem.
To akurat jest taka grupa. Nie podaje swoich danych, a spotkanie jak juz mowilam. Jest niemozliwe, przynajmniej jeszcze dlugo. Skoro to takie przelotne to nie bede robic afery ![]()
No to zależy czy przelotne. Jeśli zaczniecie dużo ze sobą pisać i okaże się, że dobrze Wam się rozmawia i macie coraz więcej wspólnego, to nie będzie przelotne. Na razie to po prostu za wcześnie, by wyrokować, skoro tak naprawdę niewiele o nim wiesz, bo wszystko opiera się głównie na Twoich wyobrażeniach. A jak się dalej potoczy, to nie wiadomo. Może on będzie wpisywał się w te wyobrażenia, a może nie.
Nie wyobrazam sobie zbyt wiele. Chodzilo mi raczej o to, ze nie znajac tej osoby i tak nie wiemy, jakas jest naprawde. Urzeklo mnie chyba to ze mozemy normalnie rozmawiac tak poprostu. Potrafimy sie dogadac, mamy takie same poglady na wiele rzeczy, no i telepatia bo piszemy w tym samym czasie to samo. Ale sprobuje wyluzowac i troche ograniczyc.