netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

15 odpowiedzi11 190 wyświetleńzałożony przez Goha, 14.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

mam taki problem, zawsze słyszę, że sobie wychowałam tak syna to tak mam.
używa wszelkich - wszystkich wyzwisk, często uderzy.
rodzina męża bardzo szanowana w naszej miejscowości, jest urzędnikiem państwowym - i niebieska linia? Nie przejdzie.... zwalą na mnie głupią

2

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Tzn ze co takiego syn robi?

3

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

kiedy zwracam mu uwagę... o bałagan, o zachowanie,

4

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

mam 2 synów jeden 20 lat drugi 19, córkę 17 lat. To bardzo trudny okres w ich życiu. Agresja to sposób na szybkie rozwiązanie problemu, on musiał tą agresje gdzieś zobaczyć. Pomyśl jak wy do tej pory rozwiązywaliście problemy z synem?? Czy nie było tak że drogą przymusu na skróty staraliście się na nim wymusić określone zachowania?? Agresja to nie tylko używanie siły fizycznej to również słowne zniewagi, brak rozmowy, dyktatorski sposób wychowania. Musicie sami zmienić swoje sposoby aby i on miał wzór jak rozwiązywać trudne sytuacje. Skoro stosuje wobec ciebie słowną agresję tzn że znalazł sposób na przebicie się ze swoimi argumentami. Żadne błagania, złość, agresja, rozkazy nic nie pomogą, warto spróbować na spokojnie starać się zmienić relacje z synem. Wiem że to trudne ale ja zaczęłam ich traktować jak równoprawnych kompanów do rozmowy. Zero siły czy przymusu, dużo mówiłam o swoich uczuciach, że ich zachowanie mnie rani, że mam jakieś swoje potrzeby, które oni moga pomóc mi spełnić. Pokazałam im że chce z nimi bardziej partnerskich relacji, że im bezgranicznie ufam i kocham. Zaczęłam częściej mówić jak są dla mnie ważni.
Potrzeba tutaj dobrej komunikacji i akceptacja ich odrębności, nie lekceważę ich emocji, staram się bez nacisku szukać z nimi kontaktu, kiedy widzę że mają jakiś problem. Rozmawiam dużo nawet o fajnych radosnych sprawach. Dopytuje się o ich zainteresowania i przyjaciół. Jednak wazne jest by nie komentować że np ten kolega jest taki czy taki a ta dziewczyna to taka czy taka. Nastawiam się bardziej na słuchanie. Wiele z tego mam korzyści bo uczy mnie to tolerancji i cierpliwości smile Za to relacje mam niesamowite a znajomi moich dzieci mówią im że mają "fajową matkę"

5

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

na dzień dzisiejszy nie chce mi się z nim rozmawiać.
za duzo dostał z mojej strony, w zamian dzisiaj kiedy mu daje do zrozumienia, że czas ogarnąć swój pokój, bo ja tego nie zrobię usłyszałam ... pierd....sprzątaczka, j.... suka

6 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-04-16 09:24:48)

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Goha ale to jest jego pokój. Jesli chce mieszkac w brudzie daj mu tą szanse. Wkraczasz w jego przestrzeń. nadaj mu prawo że jak tak lubi to ok, zamykam drzwi i zajmuje się sobą. Pomyśl to dorosły prawie chłopak. Warto prowadzić go jak dzidziusia za rączkę?
Jeszcze jest coś ważnego co musisz jako matka wiedzieć. On może zerwać z tobą relacje tobie tego nie wollno robić. Poczekaj az opadnie twoja pierwsza zlość i pomyśl co może czuć taki chłopak? Wiesz co ja myślę on w pewnym sensie woła o pomoc: "dajcie mi wskazówkę!!! mam chaos myśli emocji i nie radze sobie!!!" On nawet oczekuje że mu w zdrowy sposób postawisz granicę. Pokazesz jak zdrowo radzić sobie z tymi emocjami

7

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Goha, a co Twój mąż na to?
Wychowanie syna to rola obojga rodziców, więc nie nie można powiedzieć, że sama go sobie tak wychowałaś.
Bałagan synowi odpuść. Natomiast postaraj się, żeby zaczął odzywać się do Ciebie poprawnie. Myślę, że trzeba się po prostu postawić synowi, pokazać kto jest rodzicem. Przestać spełniać jego zachcianki, skonfiskować kieszonkowe, ograniczyć wydatki na syna do niezbędnego minimum.
To, jeżeli będziesz konsekwentna powinno pokazać mu, że żeby coś dostać, trzeba przynajmniej wyeliminować niewyparzony język syna w stosunku do Ciebie.
Co to znaczy, że uderzy? Syn?
Czytając Twojego pierwszego posta mam wrażenie, że problemem nie jest tylko zachowanie syna.
Wydaje mi się, że podstawowym problemem jest Twoje poczucie wartości, poczucie, że nie liczysz się w rodzinie. Mąż nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa, czujesz się wobec niego gorsza. Syn, póki był mały był całym Twoim światem, bo kochał Cie bezwarunkowa miłością dziecka. Jednak dorastając zauważył, że te Twoją miłość może wykorzystać, co robi teraz. Tak jest?
Jeżeli nie jest tak, to jest też możliwość że za takim zachowaniem syna stoją jakieś jego problemy. Natury psychicznej, depresyjne. Przerabiałam to ze swoim synem. Który był właśnie taki opryskliwy, wredny, na każda zwrócona uwagę reagował agresywnie ( co prawda nie wyzywał i nie bił). Okazało się, że to były w jego przypadku nie zwykła wredność nastolatka tylko  symptomy depresji. 
Życzę Ci dużo siły.

8

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

co daje niebieska linia?
jeśli zgłoszę pobicie syn mi tego nigdy nie daruje, a mąż mnie wykopie, bo mu wstyd przynoszę. I jak mi tak żle to mogę się wyprowadzić...
mogę teoretycznie mogę, ale to ja będę tą co zostawiła dzieci i męża no i jak często w takich sytuacjach na wsi bywa " pewno kogoś ma"
... a ja nie mogę patrzeć na żadnego dziada, wszyscy tacy sami, gówniarze, dzieciuchy, samoluby, może są wyjątki ale ja ich nie znam.

9

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Nie rozumiem dlaczego kobiety pozwalają sobie na to żeby znaleźć się między młotem a kowadłem. Jesteś otoczona meżem, który na Ciebie zwala błędy w wychowaniu i synem, który za to wychowanie jest nie wdzięczny. Tu akurat popieram zdanie, że do tego doprowadziłaś. Kobieta powinna byc subtelna, słuchać męża itp. ale nie powinna nie mieć wogóle zdania. Każdy człowiek powinien mieć swoje zdanie, swoje ja, którego nikt nie może deptać. Tutaj aż dwie osoby to robią... Muszisz męża pociągnąć do odpowiedzialności, bo sama sobie dziecka nie zrobiłaś... To, ze się tak zachowuje Twój syn jasno pokazuje, że czuje się bezkarny i tu jest wina ojca, bo porządny ojciec nie pozwoliłby żeby jego dziecko w ten sposób odnosiło się do swojej matki czy nawet biło..

10 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-04-17 12:06:23)

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat
Goha napisał/a:

co daje niebieska linia?
jeśli zgłoszę pobicie syn mi tego nigdy nie daruje, a mąż mnie wykopie, bo mu wstyd przynoszę. I jak mi tak żle to mogę się wyprowadzić...
mogę teoretycznie mogę, ale to ja będę tą co zostawiła dzieci i męża no i jak często w takich sytuacjach na wsi bywa " pewno kogoś ma"
... a ja nie mogę patrzeć na żadnego dziada, wszyscy tacy sami, gówniarze, dzieciuchy, samoluby, może są wyjątki ale ja ich nie znam.

Goha może powinnaś sama pomyśleć o pomocy dla siebie? Proponuje abyś znalazła sobie psychologa, który pomoże ci odzyskać swoją wartość.
Żyjesz z przemocowcem męzem i to że syn staje się podobny do ojca widać już teraz jak na dłoni. Jesli się boisz czy wstydzisz to dla mnie dowód że jestes w szczękach współuzależnienia. Nie jestes bezradna, możesz całe swoje zycie zmienić tylko musisz podjąc działanie. Zdobyć się na odwagę pomóc samej sobie.
Tez się bałam ale podjęłam się tego wysiłku, by sobie pomóc. Dziś z bojącej się ogarniętej kobiety stałam się kobietą silną, pewną siebie i wiedzącą czego chce. Jestem naprawde bardzo szczęsliwa. Zdecydowałam się odejść od toksyka z 4 dzieci. Wszystko można zmienić tylko trzeba podjąc wysiłek i mieć potrzebę zmienic swoje życie. Ty jestes panią swojego życia, tylko ty możesz je zmienić.

11

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

nie mam odpowiedniego wykształcenia żeby dać krok naprzód. Ukradkiem, prawie bez wiedzy męża skończyłam studium medyczne, właśnie odebrałam certyfikat i tyle mi z tego ,że jedynie mogę zatrudnić się w firmie sprzątającej szpital za 1000 zł netto, z tego 200 zł bilet na PKS i na opłaty nie starczy ( wynajęcie pokoju 700-900 zł)
i koło się zamyka a tak.... czasem dostanę w łeb od syna, ale w czerwcu z córką (14 lat) na tydzień do Egiptu wyjadę...
nie mam sił na żadną walkę.... zyję z perspektywą opiekunki dla ponad 70 letnich rodziców, którzy " za chwilę mogą potrzebować mojej pomocy + babcia 94 lat + teściowa 80 lat" najchętniej bym wyjechała tak daleko żebym nie mogła wrócić i  nic nie widzieć ani słyszeć. Cięgle będę słyszeć, że masz obowiązki wobec nas, bo...........

bbasiu ja nie mam żadnych swoich pieniędzy, syn nie ma kieszonkowego bo co chce ojciec zapewnia w 100 % to jak wyeliminować nie wyparzony język....? muszę godzić się na wszystko

12

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat
Goha napisał/a:

nie mam odpowiedniego wykształcenia żeby dać krok naprzód. Ukradkiem, prawie bez wiedzy męża skończyłam studium medyczne, właśnie odebrałam certyfikat i tyle mi z tego ,że jedynie mogę zatrudnić się w firmie sprzątającej szpital za 1000 zł netto, z tego 200 zł bilet na PKS i na opłaty nie starczy ( wynajęcie pokoju 700-900 zł)
i koło się zamyka a tak.... czasem dostanę w łeb od syna, ale w czerwcu z córką (14 lat) na tydzień do Egiptu wyjadę...
nie mam sił na żadną walkę.... zyję z perspektywą opiekunki dla ponad 70 letnich rodziców, którzy " za chwilę mogą potrzebować mojej pomocy + babcia 94 lat + teściowa 80 lat" najchętniej bym wyjechała tak daleko żebym nie mogła wrócić i  nic nie widzieć ani słyszeć. Cięgle będę słyszeć, że masz obowiązki wobec nas, bo...........

bbasiu ja nie mam żadnych swoich pieniędzy, syn nie ma kieszonkowego bo co chce ojciec zapewnia w 100 % to jak wyeliminować nie wyparzony język....? muszę godzić się na wszystko

Wybacz Goha ale dla mnie to czysta wymówka sad Ja odeszlam od toksyka z 4 uczacych się dzieci. Tez nie mam jakiegoś super wykształcenia. Moja praca to 1900 zł z tego opłacam wynajęte mieszkanie 1050zł. Zasądziłam mu alimenty i z nich udawało mi się z początku skromnie przezyc. Duzo chętniej mi również ludzie pomagają. Stanęłam na nogi i wzięłam odpowiedzialnośc za własne życie. Też paraliżował mnie strach. Ty masz rodziców ja nie mialam nikogo, tylko nieletnie dzieci.

13

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

toksyczni... co to?
może to ja jestem w domu toksyczna, czepiając się o o brudne talerze na stole pozostawione a nie wstawione do otwartej szeroko zmywarki...
o skarpetki kilkudniowe walające się z "kotami" po pokoju synka i czasem wzdłuż wyjścia z domu
co oznacza termin "toksyczny" w domu?
bo nie mam ochoty się uśmiechnąć, odezwać, wyjść z domu,
jest mi dobrze na spacerze - zakupach wcześnie rano bo nikogo nie spotkam, nie powiem dzień dobry- bo on nie jest dla mnie dobry, ciągle muszę robić dobrą minę do beznadziejnej gry-życie
rano nie muszę chodzić do sklepu po świeże bułeczki dla rodzinki, bo mam niedaleko piekarnię, piekarz- starszy  Pan wie co chce, pakuje mi do reklamówki 10 bułek i chleb, ja mu daje 7 zł i mówiąc do widzenia zakańczam zakupy. Po drodze wysikam pasa i wracamy szczęśliwi do domu. Pozostałe zakupy robię około południa kiedy inne Panie domu robią obiadek i o tej porze sklep jest prawie pusty, bo ja mięsa piekę wieczorem. I ogólnie czas spędzam na .... unikaniu kontaktu z ludźmi.... gdy za to byle medale to ja na pewno miałabym złoto

14

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Goha, słuchaj, nie możesz dopuszczać do siebie wiadomości że nie dasz sobie rady jeśli odejdziesz. Gdybyś musiała odejść rzeczywiście, to jestem pewien że na 100% dałabyś sobie radę - wystarczy chcieć. Masz jeszcze rodziców, którzy w końcu mogą ci jeszcze pomóc póki im zdrowie pozwala, rób coś w kierunku takim żeby twoje życie stało się spokojniejsze, i przyjęło bardziej kolorowe barwy. Jest tyle organizacji, które w razie potrzeby by ci też pomogli, są ludzie którzy też lubią pomagać, na bruku na pewno byś nie wylądowała. Co to za Dom, gdzie twój własny syn na tobie się wyżywa, nie okazuje za grosz szacunku, dom w którym mąż ma na wszystko wyrąbane i tylko żyje swoją Karierą... wg. mnie po mału czas zacząć Goha myśleć poważnie na ten temat. Pamiętaj, bo każdy człowiek, ma prawo do szczęścia. I czasem tym się trzeba kierować.

15

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

jestem tu obca nikomu nieznana, tak wiele wsparcia dajecie.
Rodzice- to matka, bo mój ojciec też nie wiele wart, niestety w 50% są na moim (naszym) utrzymaniu - brata i moim.
Babcia- to ona mnie wychowała, pomogła skończyć średnią szkołę. Pomimo wieku(94) jest sprawna, pomaga wychowywać kuzynce 7-miesięczną córkę i to ona jest dla mnie wzorcem, ale już nie na długo....


bbasiu, jak pisze qursywa o toksycznym ex, czy z takim (moim) nastawieniem na życie - pesymistyczne, ja nie staje się dla rodziny toksyczna, marudzenie, narzekanie i ciągłe negatywne myśli tę drugą stronę męczą, delikatnie ujmując...?

16 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-04-19 12:57:32)

Odp: problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat
Goha napisał/a:

bbasiu, jak pisze qursywa o toksycznym ex, czy z takim (moim) nastawieniem na życie - pesymistyczne, ja nie staje się dla rodziny toksyczna, marudzenie, narzekanie i ciągłe negatywne myśli tę drugą stronę męczą, delikatnie ujmując...?

Twój stan moze wynikac z depresji, którą wywołała toksyczna relacja w domu. Tak osoba w depresji nie jest w stanie stworzyć prawidłowego związku. Dlatego pilne jest byś zajęła się sobą i tylko sobą. Twój mąż i syn widząc cię taką przygnębioną i skuloną od ciosów  traktują cię jak swoistego rodzaju "worek bokserski" wdzięcznie i potulnie przyjmujesz ciosy. Zmień to, sięgnij po profesjonalną pomoc. Potrzebna ci terapia i to szybko. To jedno możesz dla siebie zrobić??

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » problem z agresywnym, wulgarnym synem 17 lat

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026