Wychowanie dzieci a molestowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wychowanie dzieci a molestowanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Wychowanie dzieci a molestowanie

Co myślicie o nowej kampanii FDN GADKI? Jak wychować dzieci w takich czasach jak dziś, gdzie pełno przemocy i pornografii? Ludzie nie mają czasu, liczą, że inni je wychowają. Dzieciaki zostawiane są sobie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Myślę że to super kampania...pora zacząć uczyć dzieci że nie każdemu dorosłemu należy okazywać "szacunek" i robić co dorosły karze. teraz pełno wariatów chodzi ulicami...zastanawiam się tylko czy kiedyś tego nie było, czy po prostu się tego nie nagłaśniało?

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

3

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Magda8891, tu się mylisz. Należy uczyć dzieci, że każdemu należy się szacunek. Tylko nie każdemu trzeba od razu ufać. A dewiantów było tyle samo wcześniej co i teraz. Tylko nie było internetu i gonienia za sensacją w radiu i telewizji.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

4 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2015-04-08 19:11:46)

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Przykro mi bbasiu ale mam inne zdanie, łajza która "poluje" na dziecko na szacunek nie zasługuje, zasługuje co najwyżej na to żeby go pozbawić małego co nie co...ktoś kto pastwi się nad dzieckiem również na szacunek nie zasługuje...Swoje dziecko mam zamiar wychować na niepoprawnego katolika i wręcz zabronić mu nadstawiać drugi policzek.Jeżeli chowa się dziecko w przekonaniu "szanuj każdego" to dla mnie jest równoznaczne z "każdy dorosły ma rację"- co idealnie pokazuje ww kampania,choćby na przykładzie chłopca który rzuca w potencjalnego obcego piłką , albo ubraniami, dla wielu dorosłych takie zachowanie to brak szacunku.Dziecko ma wiedzieć że ma słuchać tylko i wyłącznie swoich opiekunów a w razie gdy ktoś obcy je zaczepi ma drzeć japę najgłośniej jak umie i wolę żeby wyszło z tego jakieś nieporozumienie o sto razy za dużo niż o raz za mało.

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

5

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

To ja współczuję osobom z Twojego otoczenia. Gdzie każdy, nawet niewinny gest uczyniony w stronę Twojego dziecka będzie powodował "darcie japy". A dziecko wyrośnie na frustrata, które w każdym człowieku będzie widziało tylko zagrożenie. Żadna przesada nie jest dobra...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

6 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2015-04-09 10:09:10)

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

To Twoja opinia smile a o to na jakiego człowieka wyrośnie moje dziecko się nie martw wolę żeby się trzymało z dala od obcych niż było chowane p przeświadczeniu że każdy jest dobry, nie ma zła a świat jest różowy smile Kampania jest skierowana do dzieci od 5 rż i uważam że 5, 6 a nawet 7 letnie dziecko jest za głupiutkie żeby ocenić dość trzeźwo sytuacje ,żaden dorosły, zakładając że dziecko nic nie nabroiło, nie ma prawa zaczepiać dziecka gdy to jest samo. Słyszałaś zdanie " Nie rozmawiaj z obcymi"? jeżeli dziecko poinformuje obcą osobę że nie może z nią rozmawiać bo jest obca a ta mimo to bedzie drążyć to dla mnie nie jest to niewinny gest ale jak najbardziej powód do "darcia japy" smile

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

7

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

A wiesz, ze najwięcej przypadków molestowania dzieci zdarza się w rodzinie i wśród osób znanych dziecku?
Magda, masz dzieci?
Wychowując swoje dzieci starałam się  najdłużej utrzymać je w przeświadczeniu, że świat jest różowy.
Dla ich zdrowia psychicznego....

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

8

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Wiem  bbasiu ale zwyrodnialcy nie patrzą na statystyki.Mam dziecko, nie będzie jedynakiem na pewno wink Rozumiem Twoje spojrzenie na sprawę ale mam inne zdanie...zdrowie psychiczne jest ważne i nie zamierzam dziecka broń Boże straszyć i wmawiać że każdy jest zły ale trzeba je uczulać na to że świat to nie tylko motylki, dobry pan policjant i harcerz pomagający starszej pani przejść przez jezdnię- taki był trend gdy ja byłam w wieku przedszkolno-szkolnym I tu nie chodzi o ideały ale o zdrowie i bezpieczeństwo mojego dziecka...i tu na szali jest nie tylko zdrowie psychiczne ale być może życie mojego dziecka. Moja mama do pewnego momentu wychowywała mnie tak jak Ty mówisz... Do pewnego momentu. Jako że jest pielęgniarką która pracuje po 12 h siłą rzeczy  chodziłam z "kluczem na szyi". Któregoś razu gdy wracałam do domu zaczepił mnie "ktoś" nie wiem kto to był mówiąc że jest znajomym taty i u nas w domu jest jego wiertarka którą mój tata pożyczył(tata jest budowlańcem więc taki sprzęt widywałam w domu na codzień) i czy może ją odebrać...Miałam wtedy ok 12 lat więc już na tyle dużo żeby pomyśleć i powiedzieć że owszem ale jak tata będzie w domu i szybko pobiegłam do domu, ale nie dlatego że się bałam ale dlatego że starsznie chciało mi się siku...Łazienkę mieliśmy dosłownie na przeciwko drzwi wejściowych i chwała mi za to że akurat tym razem zamknęłam za sobą drzwi.Wpadłam do domu i jeszcze w butach i kurtce zasiadłam na "tronie" przy otwartych drzwiach i uwierz mi zbladłam jak spojrzałam na klamkę która się ugina pod ciężarem czyjejś ręki po czym jako że drzwi były zamknięte ktoś pędem zbiega schodami na dół...Nie miałam odwagi wyjrzeć oknem żeby zobaczyć czy to był ten sam człowiek który mnie zaczepił..za bardzo się bałam. Chwilę potem zadzwoniła moja mama z pracy sprawdzić czy już jestem w domu i jak mi minął dzień gdy jej opowiedziałam czym prędzej zwolniła się z pracy i przyjechała do domu i właśnie wtedy w wieku 12 lat odbyła ze mną taką rozmowę... Miałam szczęście i do dziś dnia zastanawiam się co by było gdyby ten człowiek zaczepił mnie 4 lata wcześniej... czy odpowiedziałabym mu tak samo? czy jednak uwierzyłabym na słowo będąc przekonywana że z rąk dorosłego nie spotka mnie żadna krzywda?.Wiem że moja historia ma wpływ na to jak ja wychowuje swoje dziecko ale myślę że nie jestem jedyną osobą która miała takie doświadczenie w swoim życiu.W momencie gdy dziecko jest wystawiane na bycie bez mamy i taty musi wiedzieć jak się zachować gdyby ktoś je zaczepił...Takie mam zdanie

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

9

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Ale uczulanie na takie zachowanie a uczenie dziecka nieufności do całego świata ( a tak zrozumiałam Twoje poprzednie wpisy) to są dwie różne sprawy.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

10

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie
bbasia napisał/a:

Ale uczulanie na takie zachowanie a uczenie dziecka nieufności do całego świata ( a tak zrozumiałam Twoje poprzednie wpisy) to są dwie różne sprawy.

Ja tez tak to odebralam i az mi wlosy deba stanely. Ze strachu przed rosnacymi przyszlymi doroslymi.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

11

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Szkoda, że wcześniej nie było takich kampanii. Powinno się je jak najbardziej popularyzować, może nawet w przedszkolach i szkołach wprowadzić tego typu rozmowy z dziećmi.

12

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

A może by tak rodzice bardziej zajęli się edukacją i wychowaniem dzieci nie czekając na kampanie w mediach?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

13

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Ja nie chcę uczyć nieufności do całego świata ja chcę uświadomić że na świecie jest dobro ale jest też zło i dziecko musi wiedzieć jak się zachować i jak sobie radzić. Czasem trzeba z dzieckiem poruszyć też i te trudniejsze tematy i uważam że moja mama poruszyła je za późno, nie chcę popełnić tego samego błędu co ona i tylko o to mi chodzi smile Co do kampanii to niby taka oczywista oczywistość i jasne rodzice powinni, powinni też wiele innych rzeczy...czemu tego nie robią? nie wiem, może pęd życia? Czasem takie kampanie otwierają oczy takim zabieganym rodzicom i jeśli dzieki tej czy innej kampani skorzysta choć jedno dziecko to uważam że warto

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

14

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Poza tym obok rodzicow jest tez szkola - moja corka nie tak dawno miała lekcje na temat zachowania się w stosunku do nieznajomych, jak należy się zachować, czyli m.in nie odchodzić z nieznajomym, nie otwierac drzwi, badac samemu w domu, nie dawac się naciagac na jakies dziwne sytuacje, wszystko na rysunkach dostosowanych do wieku, z umiarem i bez jakiejś schizy większej i wypatrywania pedofila za każdym rogiem.

Wiec nie jest tak, ze dzieci sa zostawione same sobie.

Ja bym tez bardziej polozyla nacisk na swiadomosc spoleczna w kwestii przemocy domowej i wykorzystywania przez czlonkow rodziny.

15

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Z dziećmi trzeba codziennie rozmawiać inaczej nie dowiemy się o jego problemach i tym co się dzieje w ich życiu. Kiedyś rodzice poświęcali dzieciom więcej czasu i wszystko było jak trzeba, teraz nastały jakieś dziwne czasy, dziecko samo się niczego nie nauczy.

16

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

karolinak886, nie zgodzę się z Tobą, że kiedyś rodzice poświęcali dzieciom więcej czasu, rozmawiali z nimi o wszystkim itp... wręcz przeciwnie, kiedyś mniej kładło się nacisk na robienie sobie z rodziców kolegów. Ale dzieci były bardziej wśród ludzi. I w zasadzie każdy każdego wychowywał. Koledzy z podwórka, sąsiedzi, obcy człowiek na ulicy zwracający uwagę na niewłaściwe zachowanie. Same dzieci snujące opowieści  o czarnej wołdze"  przekazywały informację, że nie należy ufać dziwnym dorosłym. I to działało na dziecięcą wyobraźnię bardziej niż współczesne pogadanki.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

17

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Kieeedys..to ja z kluczem na szyi szlam rano do szkoly i z tym samym kluczem wracalam, bo i mama i tata pracowali do 16-17 a potem jeszcze odbywalo sie codzienne polowanie po sklepach z pustymi hakami i polkami. Czasem sama do tych sklepow wedrowalam zajac kolejke dla mamy.

Ale tak jak bbasia pisze, uczono nas szacunku do starszych, co wcale nie oznaczalo, ze jak mnie pan jakis na ciastko zapraszal do siebie, to ja na tyle tepa bylam, ze za raczke z nim szlam. Rodzice nam mowwili gdzie mamy sie bawic, dokad nie chodzic i o ktorej do domu wrocic. A jak nie to manto.

Czy nie bylo dewiantow i roznych zboczencow? Byli, moze mniej o tym pisano ale byli. Sama pamietam do dzis pana z duzym paluchem wystajacym ze spodni, ktory stal oparty o murek przy bramie szkolnej. Mialam 6 lat i naprawde wierzylam, ze to paluch, ale instynkt mowil mnie i kolezance, ze lepiej szybko tego pana ominac.

Ze mna ani mama ani tata ani nikt w rodzinie ani w szkole nie rozmawial o tym, jacy okropni moga byc niektorzy ludzie i ze nalezy sie ich bac. Jakos sami z czasem wiedzielismy, co jest dobre a co zle. O tej woldze to nas troche straszono, ale wiecej w tym bylo wlasnej wyobrazni.

Aha, jedna istotna roznica - wtedy obcym doroslym wolno bylo wtracac sie do wychowania cudzego dziecka, np. zainteresowac sie czy zwrocic uwage. I to rowniez dzialalo jako sasiadzka ochrona przed niechcianymi intruzami.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

18

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie

Mussuka, wydaje mi się, ze teraz tez możesz zainteresować się czy zwrocic uwagę. Możesz zwrocic uwagę komus, kto np. w parku wymierza klapsa dziecku, albo kiedy sąsiad bije dziecko, ze na całym osiedlu slychac.

Moim zdaniem nic się nie zmienilo. Trzeba tylko chcieć i mieć oczy otwarte na krzywdę.

19

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie
Benita72 napisał/a:

Mussuka, wydaje mi się, ze teraz tez możesz zainteresować się czy zwrocic uwagę. Możesz zwrocic uwagę komus, kto np. w parku wymierza klapsa dziecku, albo kiedy sąsiad bije dziecko, ze na całym osiedlu slychac.

Moim zdaniem nic się nie zmienilo. Trzeba tylko chcieć i mieć oczy otwarte na krzywdę.

W tym wzgledzie tak, a czy moge np. powiedziec mlodej mamie, ze jej synek maluje sciany w bloku, corka popala w piwnicy, czy moge nastolatce zwrocic uwage, zeby nie plula ani klela na przystanku?

Nic sie nie zmienilo?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

20

Odp: Wychowanie dzieci a molestowanie
Mussuka napisał/a:

... a czy moge np. powiedziec mlodej mamie, ze jej synek maluje sciany w bloku, corka popala w piwnicy, czy moge nastolatce zwrocic uwage, zeby nie plula ani klela na przystanku?

Nic sie nie zmienilo?

Ja nie mam z tym problemu, aby jakiemuś małolatowi  w tych sytuacjach  bardzo ostro zwrócić uwagę i zawsze w takich sytuacjach widzę zażenowanie z spuszczonym wzrokiem  ,albo danie nogi uciekając ślepo przed siebie, aż się kurzy wink

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wychowanie dzieci a molestowanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018