1. Nie możesz mieć zbyt wielu znajomych płci przeciwnej (a najlepiej wcale).
2. Jeżeli masz kolegów nie spotykaj się z nimi zbyt często (a najlepiej wcale).
3. Z mężczyznami nie wolno Ci się witać buziakiem w policzek ani przytuleniem (chyba że to bardzo bliska rodzina).
4. Uważaj na to co mówisz (najlepiej zastanów się kilka razy zanim się odezwiesz).
5. Nie pozwalaj sobie na zbyt wiele (tylko na tyle na ile musisz).
6. Przestań się żalić jeżeli coś jest nie tak bo jesteś wtedy wkur*iająca (inni mają gorsze problemy).
7. Nie okazuj słabości (udawaj że jesteś silna).
8. Nigdy o nic nie proś (większość z próśb nie zostanie spełniona a Ty się tylko rozczarujesz).
9. Ukrywaj łzy (jeżeli ci to pomoże to płacz ale nikt nie chce na nie patrzeć).
10. Nie mów innym o swoich problemach (i tak nikt ich za ciebie nie rozwiąże, a rozmowa nie zawsze coś zmieni).
11. Przestań zachowywać się jak egoistka (zwróć uwagę na potrzeby innych).
Podobne tematy
Hm... Przykro mi, bo to nie są za zdrowe punkty (może poza 11-tym, czasami w końcu ludzie serio zachowują się jak egoiści i powinni spojrzeć dalej niż na czubek nosa, i zwrócić większą uwagę na potrzeby innych), ale czego oczekujesz po tym temacie..?
Niczego, tworzę listę tego czego jeszcze się "nauczę" i będę dopisywać nowe punkty. Miałam to robić w zeszycie ale wolę by nikt tego nie znalazł. Tu znacie mnie tylko WY, w dodatku nie wiecie kim na prawdę jestem. Jest mi łatwiej.
A nie prościej nauczyć się żyć szczęśliwie samotnie, niż pobierać takie lekcje "będąc w związku".
Nie nazywaj tego związkiem, bo niewiele ma to z nim wspólnego, to jakiś chory toksyk.
Zastanawiająca jest Twa decyzja o pozostaniu w tym (toksycznym) związku i dalszym pobieraniu nauk.
7 2015-04-14 13:22:02 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-04-14 13:24:52)
Nie nazywaj tego związkiem, bo niewiele ma to z nim wspólnego, to jakiś chory toksyk.
Sorry Margo, pójdę trochę pod prąd.
To dość popularny schemat związku. Związek zasadzający się na powierzchowności.
Ad.1-3 Kobieta i mężczyzna. Komentarz na końcu.
Ad.4 To akurat w wielu sytuacjach ma sens. W długotrwałym związku ?chlapnięcie? czegoś bywa brzemienne w skutki. Sugestia: mówić do rzeczy (chyba, że facet jest nadwrażliwy, wtedy patrz Ad.6-8)
Ad.5 Na wiele ? czyli? To trochę przypomina powiedzenie o bujaniu łajbą. Kobiety lubią bujać. Sugestia: nie bujać (wiem, że to trudne
)
Ad.6-8 Jeśli facet nie znosi oznak słabości u innych, to pewnie sam jest słaby (to także częściowo tłumaczy punkty 1-3). Sugestia: zmienić partnera (słaby zawsze w końcu czemuś albo komuś ulegnie).
Ad.8-10 Tu różnie. Bywają osoby jęczące nadmiernie. Facet zwykle stara się znaleźć praktyczne rozwiązanie, nie radzimy sobie najlepiej z ?wysłuchiwaniem?. Emocje partnerki plus ignorowanie tego co facet sugeruje (bo chodzi o wysłuchanie a nie doradzanie) i spięcie gotowe. Sugestia: te punkty możliwe do wypracowania (chyba, że: patrz na końcu "czego ja chcę?")
Ad.11 Reductio ad absurdum: egoista i egoistka - czy taki układ ma sens?
Ona ładna, seksowna, lubiąca towarzystwo facetów. Prawdopodobnie jedynaczka. On atrakcyjny, ale niepewny siebie, prawdopodobnie z rozbitej rodziny. Dla niego to pierwszy poważny związek. Dla niej też, ale ona już widzi, że to nie wszystko czego chce. Chciałaby czegoś więcej, jakichś atrakcji, zmian. Zaczyna prowadzić dziennik, analizuje, dochodzi do wniosków. Czego ja chcę? - pyta siebie Margo. Nie wie, facet też nie wie.
Jacenty89 napisał/a:Nie nazywaj tego związkiem, bo niewiele ma to z nim wspólnego, to jakiś chory toksyk.
Sorry Margo, pójdę trochę pod prąd.
To dość popularny schemat związku. Związek zasadzający się na powierzchowności.
Ad.1-3 Kobieta i mężczyzna. Komentarz na końcu.
Ad.4 To akurat w wielu sytuacjach ma sens. W długotrwałym związku ?chlapnięcie? czegoś bywa brzemienne w skutki. Sugestia: mówić do rzeczy (chyba, że facet jest nadwrażliwy, wtedy patrz Ad.6-8)
Ad.5 Na wiele ? czyli? To trochę przypomina powiedzenie o bujaniu łajbą. Kobiety lubią bujać. Sugestia: nie bujać (wiem, że to trudne)
Ad.6-8 Jeśli facet nie znosi oznak słabości u innych, to pewnie sam jest słaby (to także częściowo tłumaczy punkty 1-3). Sugestia: zmienić partnera (słaby zawsze w końcu czemuś albo komuś ulegnie).
Ad.8-10 Tu różnie. Bywają osoby jęczące nadmiernie. Facet zwykle stara się znaleźć praktyczne rozwiązanie, nie radzimy sobie najlepiej z ?wysłuchiwaniem?. Emocje partnerki plus ignorowanie tego co facet sugeruje (bo chodzi o wysłuchanie a nie doradzanie) i spięcie gotowe. Sugestia: te punkty możliwe do wypracowania (chyba, że: patrz na końcu "czego ja chcę?")
Ad.11 Reductio ad absurdum: egoista i egoistka - czy taki układ ma sens?Ona ładna, seksowna, lubiąca towarzystwo facetów. Prawdopodobnie jedynaczka. On atrakcyjny, ale niepewny siebie, prawdopodobnie z rozbitej rodziny. Dla niego to pierwszy poważny związek. Dla niej też, ale ona już widzi, że to nie wszystko czego chce. Chciałaby czegoś więcej, jakichś atrakcji, zmian. Zaczyna prowadzić dziennik, analizuje, dochodzi do wniosków. Czego ja chcę? - pyta siebie Margo. Nie wie, facet też nie wie.
Hehehehehe....:-)
Lista swietna
aby zanalezc sobie lub zatrzymac przy sobie pseudopartnera - asocjalnego psychopato gada.
Dokladnie ten temat jest jakby proba wyrzucenia negatywnych emocji przez autorke. Ale co to ma mieć wspólnego z ogolna definicja zachowan się bedac w związku? Chyba zupelnie NIC. Oczywiście bycie w zwiaku to nie to samo co bycie samemu i pewne granice powinny obowiazywac..
A moze to proba znalezienia dobrych stron bycia w zwiazku....
Jako mężczyzna mogę powiedzieć, że w odwrotnej sytuacji też czasem to tak wygląda.
Jako mężczyzna mogę powiedzieć, że w odwrotnej sytuacji też czasem to tak wygląda.
Wiem...a jednak jakos wszyscy daza do bycia w zwiazku, czasem na sile.....
14 2015-04-14 16:42:07 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-14 16:43:40)
Jak zdecydowana większość osób tutaj zauważyła to są "toksyczne" punkty (dla mnie wyjątek to ostatni 11). Z góry zakładasz, że okazywanie emocji w związku jest czymś nienormalnym. To związek zakładający tego typu punkt/y jest chory, a w szczególności osoba która tak sądzi. Kto chce partnera/partnerkę z "kijem" w 4 literach?
Jedyna rada - NIGDY nie podporządkowuj się pod związek, tylko szukaj związku odpowiadającego Tobie. Inaczej nigdy nie będziesz szczęśliwa
, bo zawsze coś komuś nie będzie pasowało. Gdy będziesz rzadko emocjonalna dla kogoś będziesz zimna. Gdy będziesz często okazywać emocje to dla kogoś będziesz zbyt wylewna. Ble ble ble. A to może ten ktoś niech stanie się osobą okazującą mniej/więcej emocji?
Nie warto marnować życia i już lepiej być samemu - mniej cierpienia w przyszłości, bo taki związek ulegnie rozpadowi lub co gorsza będzie męczyć przez długie lata.
Nektarynko nic dodać nic ująć .
4. Uważaj na to co mówisz
5. Nie pozwalaj sobie na zbyt wiele
6. Przestań się żalić jeżeli coś jest nie tak bo jesteś wtedy wkur*iająca
7. Nie okazuj słabości
8. Nigdy o nic nie proś .
Jak czytałam te punkty, to pomyślałam, że nie jesteś w szczęśliwym związku...
Co dokładnie masz na myśli w punktach 4 i 5?
Fajne rady. Zaczynam zazdrościć pustelnikom zaglądając tutaj.
Twój partner ma niskie poczucie własnej wartości, dlatego Cię gnębi i próbuje zniżyć do parteru. Stąd też te zakazy- boi się, że ktoś Cię mu odbije i on zostanie sam, a drugiej takiej fajnej laski sobie w życiu nie znajdzie. Zastanów się, czy warto marnować czas na kogoś tak toksycznego.
Może lepiej jak zostanie. Będzie miała komu opowiadać jak miała ciężko, jak kochała..fajne takie wspomnienia.. Hartują charakter. I kobiety chyba lubią jak tak mają..