Hej:)
Potrzebuję porady!
Okolo dwoch miesiecy temu poznalam fajnego faceta w klubie, na początku nie wpadł mi w oko, ale zgodziłam się na taniec. Całą imprezę bawiliśmy się tylko we dwoje
Od tamtej pory utrzymujemy kontakt. Wziął ode mnie nr telefonu i zaprosił na spotkanie. Na spotkaniu okazał się naprawdę super facetem, gadaliśmy do bardzo późna, czas zleciał szybko i ani on ani ja nie mieliśmy ochoty się rozstawać:) Pisaliśmy codziennie, nie było dnia w którym by do mnie nie napisał, ja oczywiście też pierwsza się do niego odzywałam. I tak spotykaliśmy się na początku na mieście, puby, łyżwy itd. Po jednym spotkaniu zaproponowałam, ze możemy wybrać się do mnie, od razu się zgodził. Oglądaliśmy film, ale niezbyt długo, bo zaczęliśmy się całować. Był to nasz pierwszy pocałunek. Później długo ze sobą rozmawialiśmy i okazało się, że jest bardzo późno, chciał wracać do domu, ale ze względu, że miał ode mnie dosyć daleko a najbliższy autobus nocny w dodatku z przesiadką odjeżdzał za godzinę to powiedziałam mu, że może u mnie zostać na noc. Nie zastanawiał się długo..
Został i spaliśmy w jednym łóżku. Całowaliśmy się, przytulaliśmy, ale na tym koniec. Nie próbował niczego więcej robić. Później wyjechałam na tydzien za granice..pisal, ze teskni, ze juz nie moze sie doczekac kiedy się zobaczymy. Umówiliśmy się po moim przyjeździe, ale cos mu wypadlo w pracy i musial dluzej zostac. Umówiłam się wtedy z koleżankami do klubu, kiedy napisałam mu gdzie jestem to przyszedł, znowu bawiliśmy się tylko razem. Po imprezie pojechaliśmy spać do mnie. Znowu były pocałunki itd., ale na tym koniec. Jakiś czas temu zaprosił mnie do siebie, zrobił kolacje oglądaliśmy film i tej nocy uprawialiśmy sex.
Od tego spotkania cos sie zmieniło nie pisze juz tak czesto jak wczesniej... Zawsze jak byl w pracy często mi odpisywal, kiedy konczyl prace rowniez od razu do mnie pisał. Teraz dostaje od niego może dwa smsy dziennie. Napisalam mu, ze mam wrazenie jakby cos sie od ostatniego spotkania zmienilo, zrobilo sie jakos dziwnie. Napisal mi 'jak to dziwnie? Co masz na mysli? Z mojej strony jest wszystko ok!' napisalam ze tak mi sie wydaje, ale skoro jest ok to dobrze. Ale wcale ok nie jest .. Kiedy zaproponowalam mu, ze moze do mnie wpasc po mojej pracy to napisal, ze nie da rady po czym pozniej pisal mi, ze poszedl do klubu z kumplami. Następnego dnia napisałam co robi po pracy? On ze drzemke i jedzie do drugiej pracy cos zrobic a co tam? To ja ze no juz w sumie nic, ze chcialam go tylko na piwo wyciągnąć. On nawet tego nie skomentowal. Od tamtej pory się nie widzieliśmy a mija już dwa tygodnie.. cały czas coś wypada.. teoretycznie mamy się spotkac w następnym tygodniu, ale czy dojdzie do spotkania. Pisał mi, że chce się spotkać, ale ma dużo pracy.
Co jest? O co chodzi? Bylo dobrze i nagle zrobilo sie strasznie slabo. Zaliczyl i sobie odpuszcza? Nie idę z każdym nowo poznanym facetem do łożka. To jest mój drugi parter. Od ostatniego związku minęło już ponad dwa lata. Miałam parę okazji, żeby z kimś uprawiać sex, ale nigdy do niczego nie doszło, bo nie chciałam. Z nim było zupełnie inaczej, czuję się przy nim bezpiecznie. Nie wiem co robić..Nie chce nic juz wiecej wypisywac do niego czy cos jest nie tak między nami, bo wyjde na jakas desperatke.. Kiedy się spotykaliśmy, trzymał mnie za rękę na mieście, całował. Nigdy nie określiliśmy czy jestesmy w związku , nie rozmawialiśmy na ten temat.. Proszę o jakieś rady, bo męczy mnie ta sytuacja. Czuję, że coraz bardziej się ode mnie oddala a mi na nim zależy, nie chciałabym go stracić.