Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu (nie wliczając oralnego) a strasznie mnie do tego ciągnie. Ja jestem w nim zakochana ale czekam aż on pierwszy powie mi te dwa słowa. "Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. I chciałabym to usłyszeć przed pójściem do łóżka. Ostatnio nasze pieszczoty są coraz odważniejsze. Coraz bardziej go pragnę ale powstrzymuje mnie brak tej deklaracji. Nawet podczas tych pieszczot nie idę jeszcze na całość choć bardzo bym chciała.
Miał ktoś z was podobną sytuację? To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?
Podobne tematy
Hm... Ja miałem sytuację wręcz odwrotną. Kobiety nie chciały tego słyszeć przed seksem. A i po musiało trochę czasu minąć.
Poza tym, facet może też zwyczajnie nie wiedzieć, że ta deklaracja jest dla Ciebie ważna. Może ją trochę "sprowokuj", daj mu do zrozumienia, że jej chcesz.
Jeżeli zależy Ci na utrzymaniu związku, dojrzałości do miłości a nie tylko "zakochania" to poczekaj na jego deklarację. A jeżeli po prostu jesteś zauroczona i bardzo chcesz to działaj. Pamiętaj tylko o solidnej antykoncepcji. I licz się z tą konsekwencją, że on potraktuje Cię jak łatwą, nabierze odrazy i zniknie. Żebyś potem się nie żaliła że drań i ladaco.
Oczywiście przygoda łóżkowa może być wstępem do udanego związku. Ale wcale nie musi a i tak trzeba na to czaaasu i czaaasu.
4 2015-04-07 16:11:57 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-04-07 16:34:15)
"Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. ...To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?
Jeśli masz potrzebę usłyszeć te słowa, to jest to jak najbardziej normalne i z tego nie rezygnuj.
Weź tylko pod uwagę, że takie wyznanie, nawet jeśli pojawi się po 3-5 miesiącach znajomości, może być gołosłowne i nastawione tylko na to by Cię uwieść. A chyba nie o to Ci chodzi? Jeśli chłopak Ci się podoba i myślisz o nim poważnie, lepiej dać sobie czas na poznanie i pogłębienie relacji i nie spieszyć się, ani z wyznaniami ani z seksem.
Zapytaj go wprost co czuje do Ciebie.
Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu (nie wliczając oralnego) a strasznie mnie do tego ciągnie. Ja jestem w nim zakochana ale czekam aż on pierwszy powie mi te dwa słowa. "Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. I chciałabym to usłyszeć przed pójściem do łóżka. Ostatnio nasze pieszczoty są coraz odważniejsze. Coraz bardziej go pragnę ale powstrzymuje mnie brak tej deklaracji. Nawet podczas tych pieszczot nie idę jeszcze na całość choć bardzo bym chciała.
Miał ktoś z was podobną sytuację? To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?
Nie bardzo rozumiem tok myślenia autorki, bo seks to seks a czy taki czy owaki to już szczegół. A takie tłumaczenie, że nie poszliśmy na całość, choć już prawie wszystko inne robiliśmy, ale do tego ostatniego czy "najważniejszego" co zostało to już potrzebuje magicznych słów to trochę brzmi komicznie (żeby nie użyć innego słowa) jak dla mnie
No chyba, że autorka jest jeszcze dziewicą i rzeczywiście jej zależy na tym by zrobić "to" pierwszy raz z osobą która ją kocha - wtedy to zrozumiałe. Jeżeli tak, to lepiej nie śpiesz się, poczekaj na odpowiedni moment, kiedy już nie będziesz miała wątpliwości, że chcesz to z tą osoba zrobić. I nie uważam wcale, że słowa są tu najważniejsze, ale to jak się czujesz z tą osoba i jak ona się wobec ciebie zachowuje - gesty czasem a może i zawsze znaczą dużo więcej, bo to jest prawdziwa weryfikacja uczuć i intencji.
Inaczej takie przeciąganie na siłę dyskusyjnej wstrzemięźliwości do czasu aż nie padną słowa "kocham Cie" nie ma sensu. Tzn. o ile nie istnieją inne przeszkody. Jednak gdyby istniały to i na seks oralny autorka by się nie zgodziła. ![]()
Zapytaj go wprost co czuje do Ciebie.
No ale on może mnie jeszcze nie kochać. Ja jestem bardzo uczuciową dziewczyną i szybko się zakochuję; on może niekoniecznie.
Chcę po prostu z tym zaczekać, żeby się nie okazało że jest ze mną tylko dlatego że brakuje mu seksu.
Jednak gdyby istniały to i na seks oralny autorka by się nie zgodziła.
To nie z nim uprawiałam seks oralny tylko z moim poprzednim partnerem, który mnie kochał. Jestem jeszcze dziewicą dlatego tak się tym przejmuję.
9 2015-04-07 17:36:08 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-04-07 18:23:04)
.
Chcę po prostu z tym zaczekać, żeby się nie okazało że jest ze mną tylko dlatego że brakuje mu seksu.
Tego nie dowiesz się, chyba że poczekasz z seksem do ślubu.A nie sądzę byś miała na to ochotę. Ryzyko wpisane w ten układ.... niestety ![]()
10 2015-04-07 17:38:36 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-04-07 17:52:16)
Anastacjaa napisał/a:Jednak gdyby istniały to i na seks oralny autorka by się nie zgodziła.
To nie z nim uprawiałam seks oralny tylko z moim poprzednim partnerem, który mnie kochał. Jestem jeszcze dziewicą dlatego tak się tym przejmuję.
Tak myślałam po przeczytaniu tego postu
To zrozumiałe. Jedyne co można doradzić, to abyś czekała na rozwój wydarzeń i odpowiednią sytuację, kiedy i Ty będziesz na to gotowa. Ten pierwszy raz jest bardzo ważny, szczególnie dla kobiety, warto z tym poczekać na odpowiednią osobę, moment
Tym bardziej, że jesteś wrażliwą osobą...
Tzn nie namawiam, byś czekała z tym do ślubu
choć i takie przypadki znam... Warto jednak abyś jeśli się na to zdecydujesz zrobiła to z kimś, kto będzie tego wart. Kto to doceni i uszanuje. Rzadko jednak się zdarza, że ten pierwszy jest potem "ślubnym" i na całe życie... Ważne jednak byś z nim czuła się dobrze, komfortowo i sama tego chciała... byś potem miała miłe wspomnienia i to Cię nie (za)blokowało.. nawet jeśli się rozstaniecie...
Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu (nie wliczając oralnego) a strasznie mnie do tego ciągnie. Ja jestem w nim zakochana ale czekam aż on pierwszy powie mi te dwa słowa. "Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. I chciałabym to usłyszeć przed pójściem do łóżka. Ostatnio nasze pieszczoty są coraz odważniejsze. Coraz bardziej go pragnę ale powstrzymuje mnie brak tej deklaracji. Nawet podczas tych pieszczot nie idę jeszcze na całość choć bardzo bym chciała.
Miał ktoś z was podobną sytuację? To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?
Dla mnie też "kocham cię" ma ogromne znaczenie, dlatego nie ma raczej szans, żebym to komuś powiedziała po 3 miesiącach znajomości, wolałabym też tego tak szybko nie słyszeć (chociaż z tym różnie bywało). Zwyczajnie ja przez 3 miesiące nie poznam kogoś na tyle, żeby stwierdzić, czy kocham czy nie. Seksu to naturalnie nie wyklucza, bo mogę jeszcze nie kochać, ale ufać, lubić, generalnie może mi zależeć na kimś.
Po_Prostu_Facet napisał/a:Zapytaj go wprost co czuje do Ciebie.
No ale on może mnie jeszcze nie kochać. Ja jestem bardzo uczuciową dziewczyną i szybko się zakochuję; on może niekoniecznie.
Chcę po prostu z tym zaczekać, żeby się nie okazało że jest ze mną tylko dlatego że brakuje mu seksu.
Pewnie nie wyzna wielkiej miłości ale powie czy się chociaż zauroczył, czy czuje, że rodzi się jakieś większe uczucie. Czy mu zależy. Czy wisi. Będziesz wiedziała jakie ma podejście do tego związku.
Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu
Czy wedlug kobiecych standardow 3 miesiace to za szybko?
Jak dla mnie to nie szybko. Wolalabym nie slyszec 'kocham Cie' po trzech miesiacach .
1.'Kocham Cię' to nie jest deklaracja.Jak słusznie zauważyłaś Autorko, są to dwa słowa; względnie zdanie z podmiotem domyślnym.
2.Jeżeli Twój chłopak nie zajmuje się parapsychologią, wróżbiarstwem, ani nawet nie zawarł paktu z diabłem, to najzwyczajniej w świecie może nie widzieć, że czekasz akurat na te słowa.Więc możesz se tak czekać do usranej śmierci.Poza tym nie o słowa Ci chodzi, tylko o gwarancję 'że traktuje Cię poważnie'.
A takiej gwarancji nikt nigdy nie dostał i nie dostanie.Bo nie wiesz co siedzi w głowie drugiego człowieka; a powiedzieć można wszystko.
takiej gwarancji nikt nigdy nie dostał i nie dostanie.Bo nie wiesz co siedzi w głowie drugiego człowieka; a powiedzieć można wszystko.
No niestety nie wiem.
Ale liczą się czyny i to, jak się zachowuje wobec mnie. Przestanę tyle o tym wszystkim myśleć i zacznę robić to, na co mam ochotę.
Moja opinia jest taka: słowa "kocham cię" a seks nie muszą iść w parze w żaden sposób. Te słowa mogą nic nie znaczyć, mogą znaczyć bardzo wiele - ale liczą się czyny, zaufanie, to jak przy nim się czujesz, jak cię traktuje i czy tego chcesz. A widzę, że chcesz. Nie przywiązuj wagi do słów. Ryzyko zawsze jest, po prostu jeśli chcesz to zrobić, to to zrób. Ludzie zbyt przejmują się seksem, pierwszym razem - jeśli tego chcesz, jeśli czujesz się przy nim dobrze, ufasz mu i cię pociąga, to po prostu to zrób, będzie fajnie. A 3 miesiące to jest długo, raczej gdyby chodziło mu tylko o seks to by już uciekł.
Dominika564 napisał/a:Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu (nie wliczając oralnego) a strasznie mnie do tego ciągnie. Ja jestem w nim zakochana ale czekam aż on pierwszy powie mi te dwa słowa. "Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. I chciałabym to usłyszeć przed pójściem do łóżka. Ostatnio nasze pieszczoty są coraz odważniejsze. Coraz bardziej go pragnę ale powstrzymuje mnie brak tej deklaracji. Nawet podczas tych pieszczot nie idę jeszcze na całość choć bardzo bym chciała.
Miał ktoś z was podobną sytuację? To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?Nie bardzo rozumiem tok myślenia autorki, bo seks to seks a czy taki czy owaki to już szczegół. A takie tłumaczenie, że nie poszliśmy na całość, choć już prawie wszystko inne robiliśmy, ale do tego ostatniego czy "najważniejszego" co zostało to już potrzebuje magicznych słów to trochę brzmi komicznie (żeby nie użyć innego słowa) jak dla mnie
![]()
No chyba, że autorka jest jeszcze dziewicą i rzeczywiście jej zależy na tym by zrobić "to" pierwszy raz z osobą która ją kocha - wtedy to zrozumiałe. Jeżeli tak, to lepiej nie śpiesz się, poczekaj na odpowiedni moment, kiedy już nie będziesz miała wątpliwości, że chcesz to z tą osoba zrobić. I nie uważam wcale, że słowa są tu najważniejsze, ale to jak się czujesz z tą osoba i jak ona się wobec ciebie zachowuje - gesty czasem a może i zawsze znaczą dużo więcej, bo to jest prawdziwa weryfikacja uczuć i intencji.
Inaczej takie przeciąganie na siłę dyskusyjnej wstrzemięźliwości do czasu aż nie padną słowa "kocham Cie" nie ma sensu. Tzn. o ile nie istnieją inne przeszkody. Jednak gdyby istniały to i na seks oralny autorka by się nie zgodziła.
A dla mnie zastanawiające jest to, ze autorka nie potrzebowała wyznań miłości by zacząć uprawiać seks oralny ![]()
A dla mnie zastanawiające jest to, ze autorka nie potrzebowała wyznań miłości by zacząć uprawiać seks oralny
Nie zrozumiałaś mnie, seks oralny uprawiałam z moim poprzednim chłopakiem, który mnie kochał.
I po co Ci ta deklaracja? Żebyś się lepiej poczuła? Miłość to czyny, a nie słowa.
I po co Ci ta deklaracja? Żebyś się lepiej poczuła? Miłość to czyny, a nie słowa.
I z tym bym się kłócił. Znaczy się wydaje się to oczywiste, ale jednak nie dla wszystkich.
To jak najbardziej normalne, bo to jest ważne dla Ciebie, chociaż po 3 miesiącach według mnie o miłości nie ma mowy, ale każdy ma swoją definicję tego słowa
Ty masz do tego prawo. Ja osobiście uważam, że seks nie jest szczególnym aktem miłości, nigdy się nie puszczałam, mam 22 lata i kochałam się z dwoma mężczyznami, do których naprawdę coś czułam, ale nawet jeśli nie jesteś pewna, czy go kochasz, a na pewno go pragniesz- to możesz przecież to zrobić, jeżeli on Cię szanuje, jesteście parą, to nie widzę w tym nic złego.
Natomiast- jeżeli to dla Ciebie tak bardzo ważne, to możesz poczekać, aż spyta czemu migasz się od seksu, a wtedy powiesz mu, że chcesz najpierw usłyszeć, że jesteś jedyna, wyjątkowa, że Cię kocha. Ja poszłam do łóżka z chłopakiem przed wyznaniem, ale jak tylko skończyliśmy, położył się obok i nabrał odwagi, kiedy leżeliśmy nago, nie mieliśmy już nic do ukrycia powiedział to. To są dopiero emocje ![]()
Natomiast- jeżeli to dla Ciebie tak bardzo ważne, to możesz poczekać, aż spyta czemu migasz się od seksu, a wtedy powiesz mu, że chcesz najpierw usłyszeć, że jesteś jedyna, wyjątkowa, że Cię kocha.
Wtedy zapewne to usłyszy. Pytanie tylko czy będzie to szczere.
Do autorki:
Jeśli ci się on po prostu podoba to idź z nim do łóżka. Nie bądź obłudna jak spore gremium dziewczyn, które muszą być "zakochane" żeby z kimś uprawiać seks. Zapominają dodać że co chwilę kochają kogoś innego. (i uprawiają z nim seks)
Prawdziwa miłość zdarza się raz, może dwa razy w życiu. W każdym razie baardzo rzadko. I trzeba więcej nż 3 miesiące aby to pojąć.
Naprawdę ktoś musi klepnąć pieczątkę "kocham cię" ? Tylko po to by był seks? Nawet tak od niechcenia?
Jesteśmy ze sobą 3 miesiące, wiem że to trochę szybko, żeby już o tym myśleć ale jeszcze nie uprawiałam seksu (nie wliczając oralnego) a strasznie mnie do tego ciągnie. Ja jestem w nim zakochana ale czekam aż on pierwszy powie mi te dwa słowa. "Kocham cię" ma dla mnie ogromne znaczenie. I chciałabym to usłyszeć przed pójściem do łóżka. Ostatnio nasze pieszczoty są coraz odważniejsze. Coraz bardziej go pragnę ale powstrzymuje mnie brak tej deklaracji. Nawet podczas tych pieszczot nie idę jeszcze na całość choć bardzo bym chciała.
Miał ktoś z was podobną sytuację? To normalne, że taka rzecz mnie powstrzymuje?
Ja bym poczekała jeszcze jakiś czas, nawet nie chodzi o samo usłyszenie ""Kocham Cię" ale o to by ten wasz związek się jeszcze trochę rozwinął. Wg mnie 3 miesiące to strasznie krótki okres, choć dla niektórych to pewnie i tak już za dużo czekania.
Lepiej żebyś się nie rozczarowała po jakimś czasie tym człowiekiem i związkiem, więc lepiej dać sobie trochę więcej czasu tym bardziej ze mowa tu o Twoim pierwszym razie. Rozumiem że Cię do tego ciągnie, ja też tak miałam ale potem zrozumiałam że warto poczekać, by potem nie żałować, bo pośpiech nie jest dobry.
Cas napisał/a:Natomiast- jeżeli to dla Ciebie tak bardzo ważne, to możesz poczekać, aż spyta czemu migasz się od seksu, a wtedy powiesz mu, że chcesz najpierw usłyszeć, że jesteś jedyna, wyjątkowa, że Cię kocha.
Wtedy zapewne to usłyszy. Pytanie tylko czy będzie to szczere.
Do autorki:
Jeśli ci się on po prostu podoba to idź z nim do łóżka. Nie bądź obłudna jak spore gremium dziewczyn, które muszą być "zakochane" żeby z kimś uprawiać seks. Zapominają dodać że co chwilę kochają kogoś innego. (i uprawiają z nim seks)Prawdziwa miłość zdarza się raz, może dwa razy w życiu. W każdym razie baardzo rzadko. I trzeba więcej nż 3 miesiące aby to pojąć.
Naprawdę ktoś musi klepnąć pieczątkę "kocham cię" ? Tylko po to by był seks? Nawet tak od niechcenia?
Dokładnie. Takie kochanie to nic nie znaczy. Zwykle jest to stan na tu i teraz, gdy jest dobrze, a jak gorzej to sie odchodzi. Żadne to uczucia, tylko chwilowe uniesienie.
lepiej dać sobie trochę więcej czasu tym bardziej ze mowa tu o Twoim pierwszym razie. Rozumiem że Cię do tego ciągnie, ja też tak miałam ale potem zrozumiałam że warto poczekać, by potem nie żałować, bo pośpiech nie jest dobry.
Nie mam 15 lat i to nie jest mój pierwszy związek. Mam już skończone 19 i naprawdę czuję, że to właśnie z nim chciałabym przeżyć ten pierwszy raz. Ze wcześniejszym chłopakiem też już chciałam to zrobić po pół roku związku, ale nie byłam tego aż tak pewna. Jednak związek się rozpadł zanim do tego doszło. Teraz jest inaczej i tak jak większość pisze, nie ma co się tyle nad tym zastanawiać
Skoro chcę to zrobić, to nie ma powodów, dla których miałabym się powstrzymywać.
Pamiętaj jednak o antykoncepcji, i o możliwych konsekwencjach z ciążą włącznie.
Jeśli on uzna, że byłaś "za łatwa" i odsunie cię na drugi plan żebyś nie wymyślała go od najgorszych. I nie winiła innych, że radzili Ci źle.
BlackMargo napisał/a:lepiej dać sobie trochę więcej czasu tym bardziej ze mowa tu o Twoim pierwszym razie. Rozumiem że Cię do tego ciągnie, ja też tak miałam ale potem zrozumiałam że warto poczekać, by potem nie żałować, bo pośpiech nie jest dobry.
Nie mam 15 lat i to nie jest mój pierwszy związek. Mam już skończone 19 i naprawdę czuję, że to właśnie z nim chciałabym przeżyć ten pierwszy raz. Ze wcześniejszym chłopakiem też już chciałam to zrobić po pół roku związku, ale nie byłam tego aż tak pewna. Jednak związek się rozpadł zanim do tego doszło. Teraz jest inaczej i tak jak większość pisze, nie ma co się tyle nad tym zastanawiać
Skoro chcę to zrobić, to nie ma powodów, dla których miałabym się powstrzymywać.
Skoro jesteś aż taka pewna to rób jak uważasz ![]()
Ja też nie raz byłam pewna i sie na tej mojej pewności zawiodłam, mam nadzieję że u Ciebie będzie inaczej ![]()