Od zawsze siostra była pupilka mamy wiec mam wrażenie ze wydawało jej się ze może więcej. Myslalam ze z czasem takie problemy ucichna, bo w końcu mamy juz ponad 25 lat wiec wypadaloby zachowywać się jak dorośli ludzie.. Otóż nie. Moja siostra jeszcze teraz potrafi wziąć moja własność bez jakiejkolwiek zgody. Czasem nie odda, innym razem zniszczy.. Mimo usilnych próśb, czasem moich ataków płaczu bezradności sytuacja wziaz się powtarza. Niestety ja za każdym razem gdy zobacze ze siostra ma cos mojego bez uprzedniego zapytania, wpadam w furie, nie potrafię się nie denerwowac, mówić spokojnie gdy za każdym razem jest to samo.. Siostra jeszcze nigdy nie uznała ze zrobiła źle, tylko odkreca kota ogonem zwalajc jeszcze w tym wszystkim na mnie albo na kogoś innego co jeszcze bardziej mnie rozwsciecza. Jak mam sobie radzić z emocjami w takich sytuacjach, jak rozmawiać z ludźmi którzy nie potrafią uszanować mojej prośby, zachowując przy tym stoicki spokój? Czuje się w tym totalnie bezradna
Dziękuje i pozdrawiam
Podobne tematy
mieszkacie razem u rodziców?
Mieszkacie w jednym pokoju? Jak nie - zamek w drzwiach. A poza tym - jesteś już dużą dziewczynką - może pora się wyprowadzić?
hmmm
szafka na klucz.nic wiecej skoro zamek w drzwiach nic nie da.
rozmowa z mama.
czemu 25letnia stara baba grzebie ci w rzeczach,nastolatka owszem ale dorosla kobieta?
Obecnie mieszkamy u rodzicow, ale siostra jest teraz bardzo rzadko w domu, lecz DLA niej to nie problem być w domu przez tydzień na 3 msce i skorzystać z okazji podebrania mi ubrań. Rozmowa z mama jest tu zbędna bo siostra jest jej oczkiem w głowie wiec zawsze robi dobrze.