Moi rodzice są raczej typem toksycznych rodziców i długo by było opowiadać o tym co zrobili. Dlatego też skupie się na sprawie która spędza mi sen z powiek.Ja mam 26 lat i od 7 lat nie mieszkam już w domu. Odwiedzałem rodziców regularnie, pomagałem kiedy tego potrzebowali i było tak, aż do sierpnia ubiegłego roku kiedy to moja mama wywołała wielką wojnę. Od tamtej pory nie widuje się z nimi i staram się unikać jakiegokolwiek kontaktu z nimi np. mail,sms itp. Niestety nie do końca mi się to udaje. Mam młodszego brata ma 15 lat i dalej mieszka sam z mamą, bo ojciec jest zagranicą. Staram się utrzymywać z nim kontakt, ale matka mu to utrudnia- zabiera mu telefon,nie daje mu pieniędzy tj. kieszonkowego żeby do mnie przyjechał, a co gorsze każe pisać mu nie miłe teksty na facebook'u i w sms'ach. Robi wszystko by nas skłócić i rozdzielić.On boi się przeciwstawić matce bo cały czas krzyczy na niego ,robi mu awantury po prostu wyżywa się na nim za wszystko.Co gorsze wszystko to przekłada się na jego naukę i kontakty z innymi ludźmi. Brat nigdy nie był orłem w nauce ale z roku na rok udawało mu się przejść do kolejnej klasy. W tym roku jest jednak o wiele gorzej. Nawet wychowawczyni skontaktowała się ze mną by jakoś wpłynąć na brata bo jestem dla niego autorytetem i szkoda by tak fajny chłopak zawalił szkołę. Nie mogę wpłynąć w żaden sposób na rodziców i obawiam się, że jeśli zainterweniuję będzie to miało odwrotny skutek niż bym chciał. Naprawdę szkoda mi patrzeć jak mój brat męczy się tą sytuacją bez wyjścia.Proszę o poradę i o wasze opinie.
Podobne tematy
A czy bylbys w stanie przejac prawna opieke nad bratem?
Myslalem o tym ,ale warunki jakie na chwile obecna posiadam napewno mi na to nie pozwola.Nie mam wlasnego mieszkania, mieszkam u rodziow swojej dziEwczyny ,a z praca tez nie jest kolorowo bo nie mam stalego zatrudnienia. Zastanawialem sie nad rozmowa z pedagogiem ze szkoly mojego brata ale nie wiem czy jest jakikolwiek sens. ![]()