Tyle sie teraz mowi o szkoleniach rezerwistow. Jest tez na forum temat dotyczacy szkolenia kobiet. Ale ja mam troszke inne pytanie.
Czy przeszkadzaloby wam, ze wasz chlopak/narzeczony/maz idzie na takie przeszkolenie, a tam rowniez sa kobiety? Sam nie wiem jak to dokladnie wyglada ale domyslam sie, ze wiekszosc czasu spedzaja razem i zapewne baraki sa osobno aczkolwiek w bliskiej odleglosci od siebie.
Nie pytam tutaj o zaufanie do waszych partnerow tylko czy wzbudziloby to w was jakas zazdrosc - mowie o takiej normalnej zazdrosci, nie tej chorobliwej ;-).