Witam, mam problem wiem późno jest i nie wiem czy ktokolwiek odpisze. Ale jeśli ktoś jest to bardzo proszę o pomoc. Mam 19 lat i jestem w trzy letnim związku mamy córeczkę 2latka. Marcin mój narzeczony którego widziałam ostatnio w piątek o 6 rano nie wraca do domu ja nie wiem co mam robić już. W piątek to wiem gdzie spał bo wypił trochę w pracy szef postawił z kolegą pił i szef zawiózł go do moich rodziców on chciał przyjechać do mnie ale już autobusu nie miał a był kompletnie pijany więc tata do niego żeby przespał się u nich ale on ciągle gadał że chce do mnie jechać więc tata to ubierz się to zawioze cię do babci, babcia go wychowała. Do nas do domu jest daleko 20 km od moich rodziców a było późno więc tata mój zawiózł go do babci i on tam spał całą noc i cały dzień. Nigdzie nie wychodził około 20 powiedział babci że jedzie do nas do domu do mnie i do dziecka trzeźwy, ale słuchajcie jest już poniedziałek 1 w nocy a jego dalej nie ma ja nie wiem co mam robic próbowalam do niego dzwonić ale ma telefon rozładowany byłam u jego babci niedziela około 19 ale babcia powiedziala ze miał jechać do mnie tak powiedzial jak wychodził od niej z domu. Tylko że do tej pory go nie ma i nikt z jego znajomych tych co mam do nich numer i tych co wiem gdzie mieszkają nie wiedzą co sie z nim dzieje. Czy powinnam zawiadomić już policję czy poczekać jeszcze bardzo się martwię o niego nie mogę spać jak go w domu nie ma a zdaża mu sie to pierwszy raz. Pomocy jak najszybciej błagam.
((
Podobne tematy
Na policje mozesz zglosic po 48 godzinach.Wczesniej zgloszenia nie przyjma.
Na razie obdzwon szpitale, kolegow.Jak minie te 48 godzin, i jak sie nie znajdzie, zglaszaj na policje.
Trzymam kciuki, zeby sie szybko odnalazl, caly i zdrowy.I jak sie juz znajdzie, to napisz na forum.
Obdzwoniłam wszystkich kolegów tych co mam i byłam nawet u kilku w domu żyby się popytać ale nikt nic nie wie. Strasznie się boje.
I jak sytuacja nadal nic nie wiadomo?
Właśnie nie a co ja mogę o 2 w nocy nie będę do nikogo dzwoniła bo pomyślą że jestem niepoważna, ale ja nie wiem co robić i spać nie mogę 3 noc do 6 nie spie usnę na godzine lub dwie i dziecko wstaje no to ja też muszę. Chciałabym żeby już wrócił nawet nawalony jak świnia aby tylko wrócił. ![]()
Wierzę co możesz przeżywać i szczerze współczuje. Zacznij myśleć o czymś innym nawet o pustce jakieś. Bo jak ciągle o nim myślisz odczuwasz ból.
Próbuję na prawdę ale mi ciężko nawet film sobie włączyłam ale i tak o tym myśle i przez okno wyglądam. Chyba już wariuje. ![]()
Na policje mozesz zglosic po 48 godzinach.Wczesniej zgloszenia nie przyjma.
Na razie obdzwon szpitale, kolegow.Jak minie te 48 godzin, i jak sie nie znajdzie, zglaszaj na policje.
Trzymam kciuki, zeby sie szybko odnalazl, caly i zdrowy.I jak sie juz znajdzie, to napisz na forum.
Cioteczko dobra rado, odpuść sobie takie rady, bo są FATALNE!
Nie ma czegoś takiego jak zgłoszenie dopiero po 48 godzinach!!! Powielając takie bzdury ryzykujesz czyimś życiem!
Autorko, jeśli się martwisz - idź na policję, przecież oni od tego są. Jeśli znajdzie się gdzieś cały i zdrowy, u kolegi, czy gdziekolwiek (co jest najbardziej prawdopodobną wersją) nic się nie stanie. Lepiej, żeby policja interweniowała 1000 razy w sprawach, które rozwiążą się same, niż żeby nie działali wtedy, gdy są potrzebni...
Trzymam kciuki i liczę na to, że ta sytuacja wyjaśni się jak najszybciej.
Zgłoś na policje , obdzwoń znajomych i szpitale.
verdad napisał/a:Na policje mozesz zglosic po 48 godzinach.Wczesniej zgloszenia nie przyjma.
Na razie obdzwon szpitale, kolegow.Jak minie te 48 godzin, i jak sie nie znajdzie, zglaszaj na policje.
Trzymam kciuki, zeby sie szybko odnalazl, caly i zdrowy.I jak sie juz znajdzie, to napisz na forum.Cioteczko dobra rado, odpuść sobie takie rady, bo są FATALNE!
Nie ma czegoś takiego jak zgłoszenie dopiero po 48 godzinach!!! Powielając takie bzdury ryzykujesz czyimś życiem!
Autorko, jeśli się martwisz - idź na policję, przecież oni od tego są. Jeśli znajdzie się gdzieś cały i zdrowy, u kolegi, czy gdziekolwiek (co jest najbardziej prawdopodobną wersją) nic się nie stanie. Lepiej, żeby policja interweniowała 1000 razy w sprawach, które rozwiążą się same, niż żeby nie działali wtedy, gdy są potrzebni...
Trzymam kciuki i liczę na to, że ta sytuacja wyjaśni się jak najszybciej.
Tak, zglosic zaginiecie mozna wczesniej.Ale samo zgloszenie wcale nie oznacza natychmiastowe wszczecie poszukiwania.Szczegolnie, ze jest to weekend,ze jest to mloda, zdrowa osoba.
Zglos jak najszybciej na policje. Nie wiem gdzie mieszkasz ale na opolszczyznie ostatnio jest bardzo duzo zaginiec
Zgłoś na policję nie prawda że musi być 48 godzin, jeżeli osoba zachowywała się normalnie, nie była w złych stosunkach z rodziną to istnieje prawdopodobieństwo że coś się stało i nie musi minąć 48 godzin.
Obdzwoń okoliczne szpitale, jego rodzinę i znajomych.
Jak się sprawa ma?
Znalazł się na całe szczęście jestem bardzo szczęśliwa wygląda na to że się mineliśmyuy
Znalazł się na całe szczęście jestem bardzo szczęśliwa wygląda na to że się mineliśmyuy
No i dobrze
. Mam nadzieję, że Jego zniknięcie nie było spowodowane czymś groźnym?
Cieszę się bardzo!
Co się stało napiszesz dlaczego nie dawał znaku życia?
Po prostu ktoś niezruwnowazony kto kwestie znalezienia narzeczonego (na tym etapie) przekłada na liste dyskusyjna. Powinniscie wiec dyskutować, dyskutować...