- Chciałbym poznać nowe osoby, tylko nie wiem jak to zacząć.
- Napisz ogłoszenie w Internecie
- Ale jak mam zacząć?
- Napisz ze szukasz nowych znajomość
- To wystarczy?
- Oczywiście że nie, tam pisze dużo takich frajerów jak Ty, wiec musisz się jakoś wyróżnić
- To co mam zrobić?
- Napisz że jesteś nieziemsko-przystojny?
- To pomyślą że wyglądam jak kosmita..
- Wiele się nie pomylą?
- Napisz też że masz pasję
- Gram na komputerze dużo..
- W szczegóły nie ma się co wdawać, napisz o pasjach. Potem dodaj że uwielbiasz sztukę
- A to prawda byłem na Golgota Piknik.
- Nie pisz tylko, że przyniosłeś swój koszyk piknikowy z kaszanką.
- No dobra to co jeszcze.
-Napisz że jesteś oczytany.
- Właśnie skończyłem czytać ?Plastusiowy Pamietnik?
- Bardzo dobrze, tylko nie dodawaj że masz 33 lata i to była Twoja jedyna książka .
-To już chyba wystarczy, teraz wystarczy wysłać i czekać na te setki informacji zainteresowanych moją osobą.
-Ciesz się jak chociaż jedna napisze?.
Podobne tematy
Bo ludzie lgną do ludzi ciekawych... ![]()
A niekoniecznie pięknych/ przystojnych.
Wiadomo - osoba musi się nam spodobać..
Ale co mi po kimś kto jest modelem..a nie mam o czym z tym kimś porozmawiać?
Pasji brak, książek nie czyta, nie wie co się dzieje na świecie i dodatkowo siedzi ciągle w domu...
Jak utrzymać z kimś takim rozmowę? ![]()
Może będzie ciekawie przez krótki czas, a potem osoba staje się nudna, bo nic się u niej nie dzieje..
Marzymy o kimś kto odmieni nasz los. O kimś kto będzie miał pasje, będzie otwarty na innych, będzie miał o czym rozmawiać, będzie być może wykształcony/bogaty/piękny. A czy my mamy w sobie TO co wymagamy od innych?
Cóż, jeżeli ktoś nie potrafi sam o sobie napisać nic ciekawego i musi zmyślać/naginać rzeczywistość, to chyba nic dziwnego, że inni też nic w nim ciekawego nie znajdują.
No nic, wygląda że moje poczucie humory jest zbyt specyficzne. Idę zbierać pieniądzę na statek kosmiczny może na Jowiszu znajde podobnie myślące istoty płci żeńskiej. Tylko aby były seksowne jak Emma Noether I inteligentne jak Kelly LeBrock; a może odwrotnie, kurcze ciągle je myle.
Poczucie humoru, dystans do samego siebie to jak najbardziej pożądane cechy u mężczyzny. Masz łatwość pisania, specyficzny humor, który akurat dla mnie byłby dużym atutem.
Poczucie humoru, dystans do samego siebie to jak najbardziej pożądane cechy u mężczyzny. Masz łatwość pisania, specyficzny humor, który akurat dla mnie byłby dużym atutem.
Szkoda, że nie odpisałaś póki nie zobaczyłaś postu, że to był po prostu żart
.
Żartem bym tego nie nazwał, raczej specyficzną formą autoporomocją jak widać zdecydowanie chybioną.
Obawiam się, że zebranie pieniędzy na statek kosmiczny nie przejdzie, bo wszystkie oszczędności wydałem na kurs pisanie postów na forum... po dogłębnej analizie tematu, dochodzę do wniosku że mnie oszukali.
Jak co odradzam wchodzenie na strone w w w.naucz-sie-pisac-postny-na-forum-a-wszystkie-kobiety-beda-twoje.pl bo to wyrzucanie pieniedzy w błoto.
No coz nie ma co się użalać nad sobą, tylko dalej wytrwale podążać w poszukiwaniach tego najlepszego sposobu jak znaleść Tę jedyną...
Moze wykopię jakąś dziure czy co...
ej, nie wiem o co Wam chodzi, moim zdaniem ten post jest całkiem zabawny i ciekawy
Też tak uważam ! Lekka ironia, dystans, a nie biadolenie pt." jaki ja biedny- nie mogę nikogo poznać".
Biadolenie nt. "jaki ja biedny - nie mogę znaleźć nikogo" było moim drugim pomysłem nie mogłem się zdecydować który napisać, dlatego rzuciłem monetą.
Ciekawe jakby się potoczyło moje życie, gdyby wypadła reszka ![]()
Czasem pojawiają się tu osobnicy, pt. "pokrzywdzony misiaczek", którzy są tak żałośnie zdesperowani, że mogą budzić tylko litość i zażenowanie, a na pewno nie chęć poznania ![]()
badkratosz, a skąd jesteś?:)
badkratosz, przeczytałam Twój post i pomyślałam, że trzeba mieć choć trochę fantazji, aby właśnie tak się zareklamować
Jak dla mnie zdecydowanie na plus ![]()
14 2015-04-15 08:00:23 Ostatnio edytowany przez badkratosz (2015-04-15 08:01:20)
Badkratosz występuje w Warszawie, ponieważ wszystko stara się robić inaczej stąd też ta specyficzna autoreklama , jest umięśniony niczym Stephen Hawking oraz inteligentny jak Franz Reichelt. Wygrał ? You can dance? w Tadżykistanie, jego Boogie Woogie powaliło Jury dosłownie. Ostatnio wygrał w szachy ze swoim kotem . Zwiedził już prawie cały świat, był na Mokotowie oraz na Bielanach, teraz ostro trenują przed próbą zdobycia górki Szcześliwickiej. Codziennie uprawia jogging goniąc tramwaje oraz odjeżdżające autobusy. Jest to osobnik bardzo oczytany, czyta każdą reklamę na wiatach przystankowych. Zna tak trudne słowa jak ? zawżdy? oraz ?onegdaj?. Jego ulubionymi bohaterami literackimi są książę Myszkin oraz Chewbacca. W sekrecie Badkratosz marzy aby zostać Batmanem, poprosił nawet mamę aby mu uszyła kostium. Z wypiekami na twarzy ogląda każdy mecz curlingu. Jeżeli są jeszcze jakieś pytanie dotyczące jego ujmującego, czarującego oraz nietuzinkowego?.kota chętnie na nie odpowie.
Wygrał ? You can dance? w Tadżykistanie, jego Boogie Woogie powaliło Jury dosłownie.
Zapodaj link z YT.
No i pozdrów kota: miau (on zrozumie) ![]()
Kot dał się ograć w szachy? Hmm... chyba się nie skupił wystarczająco;) A jak Badkratosz i jego kot spędzają wolny czas? Poza zgłębianiem tajników gier oczywiście ![]()
Uśmiałam się ![]()
Zwłaszcza z kosmity i Plastusiowego Pamiętnika ![]()
Muszę się przyznać , że moja wygrana z Kotem to było oszustwo, rzuciłem mu mała kulkę, gdy pobiegł ją złapać ja zmieniłem ustawienie gońca, dzięki temu wygrałem , skubaniec już miał szacha.
Jak spędzam czas, głównie na rozmowach filozoficznych z rzeczonym kotem. Czasami udaje mi się wyruszać na wyprawy turystyczne na Ursynów lub górny Mokotów.
Czasami próbuje wejść kina, ale jak miłą Pani Kasjerka pyta na co chce iść, to płonę rumieńcem i uciekam z popłochem. Dużo czytam, ostatnio postanowiłem się dokształcić i zabrać za bardziej ambitne lektury, jestem teraz w trakcie czytania instrukcji obsługi nowego telefonu.
Chciałem też zacząć ćwiczyć w domu, poszedłem więc do Decathlonu, i kupiłem największe hantle jakie udźwignę niestety kilogramowych nie mogłem podnieść a lżejszych nie mieli, co uważam za przejaw czystego chamstwa w stosunku do mojej skromnej osoby.
Dobrze, że kot nie wpadł na ten pomysł z kulką
Inaczej Twój król na szachownicy poległby z kretesem...
Jestem ciekawa, jaki film byś wybrał, gdybyś jednak się odważył pójść w kinie nieco dalej niż do okienka kasy ![]()
OMG
hantle mnie powaliły!
Ze ja dopiero teraz zajrzałam do tego topiku ![]()
Muszę się przyznać , że moja wygrana z Kotem to było oszustwo, rzuciłem mu mała kulkę, gdy pobiegł ją złapać ja zmieniłem ustawienie gońca, dzięki temu wygrałem , skubaniec już miał szacha.
Jak spędzam czas, głównie na rozmowach filozoficznych z rzeczonym kotem. Czasami udaje mi się wyruszać na wyprawy turystyczne na Ursynów lub górny Mokotów.
Czasami próbuje wejść kina, ale jak miłą Pani Kasjerka pyta na co chce iść, to płonę rumieńcem i uciekam z popłochem. Dużo czytam, ostatnio postanowiłem się dokształcić i zabrać za bardziej ambitne lektury, jestem teraz w trakcie czytania instrukcji obsługi nowego telefonu.
Chciałem też zacząć ćwiczyć w domu, poszedłem więc do Decathlonu, i kupiłem największe hantle jakie udźwignę niestety kilogramowych nie mogłem podnieść a lżejszych nie mieli, co uważam za przejaw czystego chamstwa w stosunku do mojej skromnej osoby.
:-) :-)
o proszę, jak się wąteczek rozkręcił;)
Obawiam się że kot poradziłby sobie z Badkratoszem w szachy bez uciekania się do tych niecnych sztuczek, co jeszcze bardziej potęguje wstyd autora.
Jeżeli Badkratosz zebrałby się na odwagę by wejść do Sali kinowej zapewne wybrałby jakiś męski film z pościgami samochodowymi, w którym męski bohater ratuję białogłową w opresji, uwalniając ją od całego gangu natrętnych absztyfikantów. W takim filmie latały by wyrwane głowy oraz kończyny, oczywiście badkratosz na widok takich scen zsunął by się z krzesła zakrył oczy i zaczął popiskiwać cichutko. Jednakże potem byłby dumny ze udało mu się zobaczyć cały tak męsko ? męski film.
Wieczorem usnął by snem człowieka spokojnego śniąc że on jest tym mężczyzną który ratuje kobietę przed bandą krwiożerczych karłów
Marzenia Badkratosza są czymś pomiędzy telenowelą a science fiction
No bo białogłowa i te krwiożercze karły... Tylko rycerza w lśniącej zbroi brakuje. I nieodłącznego kota - towarzysza ![]()
Hej ![]()
powinieneś zostać pisarzem
Twoje posty poprawiły mi humor i mnie rozbawiły, aż postanowiłam zarejestrować się, żeby Ci to napisać ![]()
Sugestia Gemmy o rycerzach w lśniącej zbroi tak bardzo spodobała się Badkratoszowi o jego kotu, iż obaj zapłonęli szaleńczą chęcią zostania takim rycerzem. Badkratosz w czeluściach internetu znalazł opis takiego rycerza który w przerwach między turniejami rycerskimi - gwałci pali i rabuje. Kot powiedział że on świetnie nadawałby się do tej roli. Jednakże obecnie badkratosz prowadzi z kotem szeroko zakrojone negocjacje kto będzie tym rycerzem a kto zostanie giermkiem. Ponieważ każdy szanujący się rycerz musi posiadać rzeczonego giermka.
Negocjacje przybrały bardzo ostry charakter, gdzie na błagania, łzy oraz próby przekupstwa ze strony Badkratosza kot odpowiada spojrzeniami pełnymi politowania oraz stoickim milczeniem.
Drogi Badkratoszu Twoje posty bardzo poprawiły mi humor
Bardzo się cieszę, bo to tylko umacnia moją teorię, że świat jest pełen fantastycznych ludzi, tylko trzeba ich troszeczkę poszukać. Pozdrawiam cieplutko ![]()
Sugestia Gemmy o rycerzach w lśniącej zbroi tak bardzo spodobała się Badkratoszowi o jego kotu, iż obaj zapłonęli szaleńczą chęcią zostania takim rycerzem. Badkratosz w czeluściach internetu znalazł opis takiego rycerza który w przerwach między turniejami rycerskimi - gwałci pali i rabuje. Kot powiedział że on świetnie nadawałby się do tej roli. Jednakże obecnie badkratosz prowadzi z kotem szeroko zakrojone negocjacje kto będzie tym rycerzem a kto zostanie giermkiem. Ponieważ każdy szanujący się rycerz musi posiadać rzeczonego giermka.
Negocjacje przybrały bardzo ostry charakter, gdzie na błagania, łzy oraz próby przekupstwa ze strony Badkratosza kot odpowiada spojrzeniami pełnymi politowania oraz stoickim milczeniem.
Badkratosz, chyba rzeczywiście musiałeś przejrzeć jakieś otchłanie internetu. No bo jak ma się ratowanie niewinnych dzieweczek z paleniem, mordowaniem i gwałtami? A może to niekoniecznie były opisy rycerzy, tylko zbójników ;P
Co do negocjacji z kotem, chytry on i przebiegły... I jeszcze stosuje chwyty psychologiczne, cwaniak jeden...
Osobiście zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - jest giermek, jest rycerz, ale gdzie jest koń??? Zbrojni bez wierzchowca to jakaś straszna lipa...
To palenie, gwałcenie i rabowanie - nie jest immanentną cechą rycerza? Kot będzie bardzo zdołowany. Strasznie się już napalił, nawet napisał post na facebooku o tym. jakieś podręczniki wypożyczył.
"Jak zostać rycerzem czyli poradnik degenerata...albo gentlemana" jakoś tak to szło.
Co do Koni było trochę dyskusji na ten temat, doszliśmy do wniosku że będziemy nowoczesnymi rycerzami. dlatego zamiast koni będą motocykle, no w sumie jeden motocykl drugi dostanie hulajnogę.
Kolejna dyskusja wybuchał kto dostanie hulajnogę, jak możecie się domyślać każdy z nas pragnął hulajnogę, dlatego nikt nie chciał przegrać i wylądować na motocyklu...
pędzić przez pola i łąki w zbroi na hulajnodze....rozmarzyłem się.
Taaaaak... Bo nie ma to jak dziki pęd po łące na rozpędzonej hulajnodze... Trawa we włosach i muchy między zębami... Wrażenia - bezcenne
Nic dziwnego, że kota taki hardcore pociąga ![]()