netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

11 odpowiedzi3 772 wyświetleniazałożony przez pat, 22.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Cześć.

Od razu na wstępie poinformuję tych którzy będą chcieli mnie wyśmiać czy "hejtować" - nie nie jestem roztrzepaną, rozbitą emocjonalnie nastolatką. Wolałabym nią być, ale trochę na to za późno smile
Taki problem, jak nie problem w zasadzie mam.
Pewnie każda z was czytając to puknie się w głowę i pomyśli "chyba zwariowałaś dziewczynko".
Otóż zacznę od początku, od roku jestem singielką, z jednej strony jest to fajne, z innej nie. Wiadomo, jak ze wszystkim. Każdy mój dotychczasowy związek był związkiem z "miłym, dobrym chłopakiem", wiadomo, miło - ciepło - bezpiecznie w związku. Generalnie można powiedzieć, że super. Tyle, że wiem, że kolejny związek z typem "miłego chłopaka" będzie totalnym niewypałem. Ja z kolei też wyglądam na typ "totalnie niewinnie miłej dziewczyny", takie wrażenie sprawia, że przyciągam tylko miłych facetów, inni nie widzą.
Ostatnio przeszło mi przez głowę, że może się zgodzę i będę w tym miłym związku po raz kolejny, wiem, że z mojej strony nie ma jakiegoś przyciągania, ale już nie raz widziałam, jak takie "w sumie nie chcę, ale dam mu szansę" zamieniało się w coś fajnego i na lata.
Jednak potem miałam porównanie. Byłam na imprezie z tym właśnie miłym. Potem na chwilkę, po jej zakończeniu poszłam na inną. Gdzie był mój kumpel typ tego powiedzmy - niegrzecznego. I skończyło się jak się skończyło i wiem, że nawet jeżeli wejdę w związek wyżej opisany, to skończy się tak, że cała moja siła woli, która nie pozwala mi się -  mimo podświadomych chęci - poddawać urokowi tych "gorszych" na trzeźwo, przy alkoholu zmieni się w zgodę, bo zwyczajnie w świecie czuję "prąd" gdy tylko podejdzie i dotknie.
Po raz kolejny pewnie wyśmiejecie mnie, bo jest babka, jest facet, nie ma problemu. Chodzi o to, że przecież tacy faceci też mają swoje kobiety i właśnie zastanawiam się, jak zmienić spojrzenie na siebie, by zwrócić uwagę takiego typu faceta na dłużej niż 5 minut. By w akcie nudy życia singla nie zgodzić się w końcu na miły związek, który mnie znudzi, a porani tego miłego człowieka, na co nie chcę i nie mogę sobie pozwolić.

NETkobiety, domyślam się, że niektóre z was będą chciały z miejsca powiedzieć " daj spokój, skoro masz miło - ciepło - bezpiecznie na wyciągniecie ręki, to korzystaj, nie wariuj dziewczyno. Bo na sukinsynach się przejedziesz."
Zapewne tak będzie. Ale wiem, ze jeśli skorzystam z miłej relacji, to skorzysta na tym tylko mój egoizm i libido. Stracę swój i jego czas na bycie w niewypale i jeszcze poranię fajnego człowieka.

Hm? Jakieś sugestie? Pewnie jakaś część Was miała to samo. Jak sobie poradziłyście z wytłamszeniem chęci poznania tego co was ekscytuje lub w zdobyciu tego?

2

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Psycholog. Nie rozumie juz nic w tym swiecie...
Jesli chcesz szukac "niegrzecznego" to powiedz mu o tym zeby Cie traktowal jak scierke do podlogi... Robil z Ciebie nie wiadomo co a jeszcze korzystal z uslug innych panien.

Chcesz gangstera, w Polsce ich malo, ale przekonasz sie jak wyladujesz z kulka w glowie lub zmasakrowana twarza... Ale coz czlowiek uczy sie na wlasnych bledach. Powodzenia

3

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.
pat napisał/a:

Cześć.

Od razu na wstępie poinformuję tych którzy będą chcieli mnie wyśmiać czy "hejtować" - nie nie jestem roztrzepaną, rozbitą emocjonalnie nastolatką. Wolałabym nią być, ale trochę na to za późno smile
Taki problem, jak nie problem w zasadzie mam.
Pewnie każda z was czytając to puknie się w głowę i pomyśli "chyba zwariowałaś dziewczynko".
Otóż zacznę od początku, od roku jestem singielką, z jednej strony jest to fajne, z innej nie. Wiadomo, jak ze wszystkim. Każdy mój dotychczasowy związek był związkiem z "miłym, dobrym chłopakiem", wiadomo, miło - ciepło - bezpiecznie w związku. Generalnie można powiedzieć, że super. Tyle, że wiem, że kolejny związek z typem "miłego chłopaka" będzie totalnym niewypałem. Ja z kolei też wyglądam na typ "totalnie niewinnie miłej dziewczyny", takie wrażenie sprawia, że przyciągam tylko miłych facetów, inni nie widzą.
Ostatnio przeszło mi przez głowę, że może się zgodzę i będę w tym miłym związku po raz kolejny, wiem, że z mojej strony nie ma jakiegoś przyciągania, ale już nie raz widziałam, jak takie "w sumie nie chcę, ale dam mu szansę" zamieniało się w coś fajnego i na lata.
Jednak potem miałam porównanie. Byłam na imprezie z tym właśnie miłym. Potem na chwilkę, po jej zakończeniu poszłam na inną. Gdzie był mój kumpel typ tego powiedzmy - niegrzecznego. I skończyło się jak się skończyło i wiem, że nawet jeżeli wejdę w związek wyżej opisany, to skończy się tak, że cała moja siła woli, która nie pozwala mi się -  mimo podświadomych chęci - poddawać urokowi tych "gorszych" na trzeźwo, przy alkoholu zmieni się w zgodę, bo zwyczajnie w świecie czuję "prąd" gdy tylko podejdzie i dotknie.
Po raz kolejny pewnie wyśmiejecie mnie, bo jest babka, jest facet, nie ma problemu. Chodzi o to, że przecież tacy faceci też mają swoje kobiety i właśnie zastanawiam się, jak zmienić spojrzenie na siebie, by zwrócić uwagę takiego typu faceta na dłużej niż 5 minut. By w akcie nudy życia singla nie zgodzić się w końcu na miły związek, który mnie znudzi, a porani tego miłego człowieka, na co nie chcę i nie mogę sobie pozwolić.

NETkobiety, domyślam się, że niektóre z was będą chciały z miejsca powiedzieć " daj spokój, skoro masz miło - ciepło - bezpiecznie na wyciągniecie ręki, to korzystaj, nie wariuj dziewczyno. Bo na sukinsynach się przejedziesz."
Zapewne tak będzie. Ale wiem, ze jeśli skorzystam z miłej relacji, to skorzysta na tym tylko mój egoizm i libido. Stracę swój i jego czas na bycie w niewypale i jeszcze poranię fajnego człowieka.

Hm? Jakieś sugestie? Pewnie jakaś część Was miała to samo. Jak sobie poradziłyście z wytłamszeniem chęci poznania tego co was ekscytuje lub w zdobyciu tego?

Hm...
Poznalam juz wszystko, co mnie ekscytowalo i dawało 'prąd'.. Dawne dzieje,... Otóż, nie warto było... , po niektorych do tej pory potrafi mi się odbijać. wink

4

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Czym różni się dla ciebie ten niegrzeczny od miłego, że dostaje taką przewagę? Może to tylko o wygląd chodzi?
Napisałaś wcześniej, że nie lubisz a czasem i nienawidzisz swojego charakteru. Może podświadomie czekasz aż ktoś cię ukara za nienawiść do siebie, bo wiesz że nie zasługujesz na nic dobrego?

5 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-03-23 06:00:38)

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Przepis jest prosty....:

*Zrob z siebie slodka idiotke,
*Zero decyzyjnosci, stanowczosci, radykalnych pogladow,( on musi wiedziec, ze jak ci ktos podpadnie, to nie " zrobisz z tym porzadku" - tylko bedziesz marudzic, szukac zrozumienia, albo sie wygadasz i ci ulzy)
*Pokaz, ze masz gorace serduszko, ze umiesz wybaczac,
*Ze MUSISZ kogos miec
*Musisz intelektualnie rozkminiac jego przywary...( to wazne! )
Nie mowisz , ze to kawal skr* syna- tylko biedactwo cierpi na border line- i ty to rozumiesz
To nie jego wina! Mial ciezkie dziecinstwo
Poswiecisz miesiac na rozgryzienie- co jego popchnelo do takich zachowa- i okazesz zrozumienie, chec pomocy.....
Nie mowisz klamstwo! Mowisz- cierpi na mitomanie i trzeba mu pomoc.

Lapiesz?!?!?!


Ja sobie wpisalam na portalu takie cos m.in. " serce mam nie do zdarcia" i..... lobuzy same sie zlecialy jak muchy...

Potem musisz pozwolic sie upokorzyc, znosic manipulacje( bo lobuz sprawdzi, czy czasem nie grzeszysz rozumem) i z kazdym jego numerem musisz bardziej za nim latac. On z czasem bedzie cie bardziej olewal, w mysl powszechnej filozofii, ze dzieki temu sie przywiazesz.
Dowiesz sie o jego kobietach- bo dzieki temu stanie sie dla ciebie cenniejszy. Bedzie cie traktowal jak szmate, - bo ciebie to nakreca. Bedzie ci robil laske , jesli okaze troche serca, a ty musisz sobie takie wydarzenie zanotowac, zeby sie powolywac, ze moze jednak kocha.....

W wersji dla zaawansowanych:
Spusci ci manto, " bo go wnerwiasz"
Obarczy wina za swoje porazki w lozku
Zapomni o tobie za miesiac- bo bedzie zajety dowartosciowywaniem sie....
.....



Jesli swoja postawa/zachowaniem pokazesz, ze sobie na to pozwolisz, taki patalach sam cie znajdzie i uwiedzie.
Pouwodzic warto sie dac- taki ma fantazje- nie przecze- ale tu sie konczy granica tego co warto.
Jesli jednak chcesz- przepis masz 100 % gwarancji sukcesu.


PS - zycze powodzenia- bo to zawsze milo pomyslac, ze ktos inny nie ja karmi takiego uczuciami...:-) :-) :-)

6

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.
oldorando napisał/a:

Przepis jest prosty....:

*Zrob z siebie slodka idiotke,
*Zero decyzyjnosci, stanowczosci, radykalnych pogladow,( on musi wiedziec, ze jak ci ktos podpadnie, to nie " zrobisz z tym porzadku" - tylko bedziesz marudzic, szukac zrozumienia, albo sie wygadasz i ci ulzy)
*Pokaz, ze masz gorace serduszko, ze umiesz wybaczac,
*Ze MUSISZ kogos miec
*Musisz intelektualnie rozkminiac jego przywary...( to wazne! )
Nie mowisz , ze to kawal skr* syna- tylko biedactwo cierpi na border line- i ty to rozumiesz
To nie jego wina! Mial ciezkie dziecinstwo
Poswiecisz miesiac na rozgryzienie- co jego popchnelo do takich zachowa- i okazesz zrozumienie, chec pomocy.....
Nie mowisz klamstwo! Mowisz- cierpi na mitomanie i trzeba mu pomoc.

Lapiesz?!?!?!


Ja sobie wpisalam na portalu takie cos m.in. " serce mam nie do zdarcia" i..... lobuzy same sie zlecialy jak muchy...

Potem musisz pozwolic sie upokorzyc, znosic manipulacje( bo lobuz sprawdzi, czy czasem nie grzeszysz rozumem) i z kazdym jego numerem musisz bardziej za nim latac. On z czasem bedzie cie bardziej olewal, w mysl powszechnej filozofii, ze dzieki temu sie przywiazesz.
Dowiesz sie o jego kobietach- bo dzieki temu stanie sie dla ciebie cenniejszy. Bedzie cie traktowal jak szmate, - bo ciebie to nakreca. Bedzie ci robil laske , jesli okaze troche serca, a ty musisz sobie takie wydarzenie zanotowac, zeby sie powolywac, ze moze jednak kocha.....

W wersji dla zaawansowanych:
Spusci ci manto, " bo go wnerwiasz"
Obarczy wina za swoje porazki w lozku
Zapomni o tobie za miesiac- bo bedzie zajety dowartosciowywaniem sie....
.....



Jesli swoja postawa/zace
howaniem pokazesz, ze sobie na to pozwolisz, taki patalach sam cie znajdzie i uwiedzie.
Pouwodzic warto sie dac- taki ma fantazje- nie przecze- ale tu sie konczy granica tego co warto.
Jesli jednak chcesz- przepis masz 100 % gwarancji sukcesu.


PS - zycze powodzenia- bo to zawsze milo pomyslac, ze ktos inny nie ja karmi takiego uczuciami...:-) :-) :-)

No taaaak.. 
EE ... Nie warto, pokocha siebie smile
Niegrzeczne nie są fajni...

7

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.
oldorando napisał/a:

Przepis jest prosty....:

*Zrob z siebie slodka idiotke,
*Zero decyzyjnosci, stanowczosci, radykalnych pogladow,( on musi wiedziec, ze jak ci ktos podpadnie, to nie " zrobisz z tym porzadku" - tylko bedziesz marudzic, szukac zrozumienia, albo sie wygadasz i ci ulzy)
*Pokaz, ze masz gorace serduszko, ze umiesz wybaczac,
*Ze MUSISZ kogos miec
*Musisz intelektualnie rozkminiac jego przywary...( to wazne! )
Nie mowisz , ze to kawal skr* syna- tylko biedactwo cierpi na border line- i ty to rozumiesz
To nie jego wina! Mial ciezkie dziecinstwo
Poswiecisz miesiac na rozgryzienie- co jego popchnelo do takich zachowa- i okazesz zrozumienie, chec pomocy.....
Nie mowisz klamstwo! Mowisz- cierpi na mitomanie i trzeba mu pomoc.

Lapiesz?!?!?!


Ja sobie wpisalam na portalu takie cos m.in. " serce mam nie do zdarcia" i..... lobuzy same sie zlecialy jak muchy...

Potem musisz pozwolic sie upokorzyc, znosic manipulacje( bo lobuz sprawdzi, czy czasem nie grzeszysz rozumem) i z kazdym jego numerem musisz bardziej za nim latac. On z czasem bedzie cie bardziej olewal, w mysl powszechnej filozofii, ze dzieki temu sie przywiazesz.
Dowiesz sie o jego kobietach- bo dzieki temu stanie sie dla ciebie cenniejszy. Bedzie cie traktowal jak szmate, - bo ciebie to nakreca. Bedzie ci robil laske , jesli okaze troche serca, a ty musisz sobie takie wydarzenie zanotowac, zeby sie powolywac, ze moze jednak kocha.....

W wersji dla zaawansowanych:
Spusci ci manto, " bo go wnerwiasz"
Obarczy wina za swoje porazki w lozku
Zapomni o tobie za miesiac- bo bedzie zajety dowartosciowywaniem sie....
.....



Jesli swoja postawa/zachowaniem pokazesz, ze sobie na to pozwolisz, taki patalach sam cie znajdzie i uwiedzie.
Pouwodzic warto sie dac- taki ma fantazje- nie przecze- ale tu sie konczy granica tego co warto.
Jesli jednak chcesz- przepis masz 100 % gwarancji sukcesu.


PS - zycze powodzenia- bo to zawsze milo pomyslac, ze ktos inny nie ja karmi takiego uczuciami...:-) :-) :-)

Przespalam się i ... Wolność smile
A jednak warto było smile

8

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

oldorando
dobrze tak z rana sobie humor poprawic ;-)

9

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

U mnie spokój jak nigdy... Kubek oczyszcza się, czyli.. Olewactwo coming .... Miesiąc odtrutki big_smile

10

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.
oldorando napisał/a:

Przepis jest prosty....:

*Zrob z siebie slodka idiotke,
*Zero decyzyjnosci, stanowczosci, radykalnych pogladow,( on musi wiedziec, ze jak ci ktos podpadnie, to nie " zrobisz z tym porzadku" - tylko bedziesz marudzic, szukac zrozumienia, albo sie wygadasz i ci ulzy)
*Pokaz, ze masz gorace serduszko, ze umiesz wybaczac,
*Ze MUSISZ kogos miec
*Musisz intelektualnie rozkminiac jego przywary...( to wazne! )
Nie mowisz , ze to kawal skr* syna- tylko biedactwo cierpi na border line- i ty to rozumiesz
To nie jego wina! Mial ciezkie dziecinstwo
Poswiecisz miesiac na rozgryzienie- co jego popchnelo do takich zachowa- i okazesz zrozumienie, chec pomocy.....
Nie mowisz klamstwo! Mowisz- cierpi na mitomanie i trzeba mu pomoc.

Lapiesz?!?!?!


Ja sobie wpisalam na portalu takie cos m.in. " serce mam nie do zdarcia" i..... lobuzy same sie zlecialy jak muchy...

Potem musisz pozwolic sie upokorzyc, znosic manipulacje( bo lobuz sprawdzi, czy czasem nie grzeszysz rozumem) i z kazdym jego numerem musisz bardziej za nim latac. On z czasem bedzie cie bardziej olewal, w mysl powszechnej filozofii, ze dzieki temu sie przywiazesz.
Dowiesz sie o jego kobietach- bo dzieki temu stanie sie dla ciebie cenniejszy. Bedzie cie traktowal jak szmate, - bo ciebie to nakreca. Bedzie ci robil laske , jesli okaze troche serca, a ty musisz sobie takie wydarzenie zanotowac, zeby sie powolywac, ze moze jednak kocha.....

W wersji dla zaawansowanych:
Spusci ci manto, " bo go wnerwiasz"
Obarczy wina za swoje porazki w lozku
Zapomni o tobie za miesiac- bo bedzie zajety dowartosciowywaniem sie....
.....



Jesli swoja postawa/zachowaniem pokazesz, ze sobie na to pozwolisz, taki patalach sam cie znajdzie i uwiedzie.
Pouwodzic warto sie dac- taki ma fantazje- nie przecze- ale tu sie konczy granica tego co warto.
Jesli jednak chcesz- przepis masz 100 % gwarancji sukcesu.


PS - zycze powodzenia- bo to zawsze milo pomyslac, ze ktos inny nie ja karmi takiego uczuciami...:-) :-) :-)

No i autorka ma doskonała instrukcję big_smile Brawo !:)

11

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

jak na to wszystko patrzę, to ogromnie się cieszę, ze wyszalalam się w podstawówce i szkole średniej. Troszkę na studiach.. Jak ja się ogromnie cieszę... Poukladalo się, co miało się po układać... I teraz mogę naprawdę robić to, co ważne itd.. Ludzie- wygralam swoje życie, chociaż pozornie przegrywając... Ten paradoks ... big_smile... Czas włożyć ręce w Gary, swoje własne.. Nikt nie ugotuje za mnie ... wink

12 Ostatnio edytowany przez Doughnut (2015-03-23 15:36:56)

Odp: Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Hm, a ja naiwnie myślałam, że chodzi tu o uczucia wobec danego faceta, a nie o to czym się zajmuje, lub jakie ma podejście do życia...

Zawsze staram się jednak mieć otwarty umysł i zrozumieć innych. Nie chcę być kolejną osobą, która podejdzie do Twojego tematu tak ironicznie i negatywnie nastawioną. Ale tutaj nie potrafię. Mam 23 lata i nigdy nie byłam w związku, więc poza uczuciem, nie mam żadnych "wymagań"...

Bycie w związku z "niegrzecznym facetem" niesie w sobie ryzyko większe, niż z tym "miłym". [Nie chodzi mi o to, że Cię uderzy, bo dla mnie taka osoba, która bije kobietę wcale nie ma jaj]. Może pomyśl, skąd w Tobie ta potrzeba? Dlaczego zależy Ci na większym dreszczyku, na większym ryzyku?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chęć niegrzecznego chłopca, a tu sami mili faceci.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026