Witam!
Dla ścisłości jestem mężczyzną. Na szczęście punkt 18 regulaminu pozwala mi na napisanie tutaj postu
.
Jak zauważyliście tematem mojego wątku jest miłość. Czym ona jest? Jak się objawia? Niestety, na te pytania nie jestem w stanie odpowiedzieć a bardzo bym chciał.
Od dzieciństwa nie odczuwałem miłości, nie chodzi mi tutaj o to że ja nie byłem kochany przez rodzinę, raczej o to że ja kochać nie mogłem. Nie wiem, być może nie pamiętam dobrze tych czasów (przedszkole,podstawówka) ale wszyscy mieli "dziewczynę" lub "żonę" w tym okresie- nie ja. W każdym razie, przyszły czasy gimnazjum potem liceum i nic. Nigdy nie odczułem "prawdziwej miłości". Jedyne co zauważyłem to pociąg do naprawdę ładnych (w moim mniemaniu) dziewczyn. Odrzucałem te uczucia ponieważ w miłości nie chodzi o piękno tylko o coś więcej. Uznałem że to tylko mój instynkt płata mi figle i postanowiłem się temu sprzeciwiać. No i koniec końców nigdy nie miałem dziewczyny i nigdy nie zakochałem się. Moje pytania do was:
Czy ja poprostu jeszcze nie znalazłem "tej" osoby?
Czy "ta" osoba istnieje?
Pozdrawiam!
Piotr.
