Jeśli termin porodu już minął, to zwykle z niecierpliwością oczekujemy wszelkich sygnałów świadczących o jego rozpoczęciu. Jeżeli ich nie ma, a ciąża przebiega prawidłowo, nie ma też żadnych przeciwwskazań do porodu siłami natury, to można spróbować w naturalny sposób go przyspieszyć.
Warto wiedzieć, że kluczową rolę w porodzie pełni oksytocyna, która odpowiedzialna jest za wywołanie skurczy porodowych. Jeśli jej poziom jest zbyt niski, to domowymi sposobami można pobudzić jej wydzielanie.
Oto kilka metod:
* Seks, konkretnie stymulacja sutków i orgazm. Wyrzut oksytocyny możemy pobudzić zarówno przez jedno, jak i drugie, a to z kolei napędza skurcze.
* Akupresura, a dokładnie masaż odcinka lędźwiowego kręgosłupa, barków oraz punktów akupresurowych na ciele. Także zagłębienie między kciukiem a palcem wskazującym dłoni, wgłębienie na szczytach ramion, kostki, podeszwy stóp, paluch po zewnętrznej stronie - ucisk na te części ciała powoduje wydzielanie właściwych hormonów. Do masażu można użyć olejku szałwiowego, który pobudza i wzmacnia skurcze macicy.
* Ciepła kąpiel, najlepiej z odrobiną olejku szałwiowego. Woda nie może być jednak zbyt gorąca, bo grozi to gwałtownym podniesieniem ciśnienia. Właściwa temperatura to ok. 37 stopni, a czas kąpieli ok. 30 minut.
* Herbata z liści malin, które działają naskurczowo, z kolei po porodzie pomagają w obkurczaniu macicy. Herbatę (4 łyżki suszonych liści malin zalewamy 0,5 litra wody i gotujemy przez chwilę) warto pić trzy razy dziennie zaczynając cztery tygodnie przed wyznaczonym terminem porodu, a także po nim.
* Po 34 tygodniu ciąży można zacząć używać olejku z wiesiołka (2 razy dziennie po 500 mg), który zawiera kwas gamma?linolenowy, a ten z kolei organizm przetwarza na prostaglandyny (zgładza i rozwiera szyjkę macicy), co wpływa na przyspieszenie porodu.
* Jednak najlepszy na wywołanie porodu jest ruch i wysiłek fizyczny. Może to być sprzątanie, wchodzenie po schodach, wycieczki, spacery, przy czym najważniejsza jest pozycja stojąca ? grawitacja jest tutaj wielkim sojusznikiem przyszłej mamy i ma pozytywne działanie na obniżanie się płodu w kanale rodnym.
(Opracowane na podstawie tekstu zamieszczonego w serwisie Tatento.pl autorstwa Oli Nowak)
Powyższe rady mogą okazać się pomocne wszystkim przyszłym mamom, ale być może te z nas, które poród mają już za sobą, podzielą się własnymi doświadczeniami. Czy pomagałyście sobie, aby naturalnie wywołać skurcze i akcję porodową?
Ja sama w wyznaczonym dniu, kiedy to byłam już umówiona do szpitala, wstałam wcześniej, celowo wzięłam ciepły prysznic, przesunęłam pralkę, a na koniec wypiłam dosyć mocną kawę. Około godziny 10.00 leżałam na łóżku porodowym, a już o 12.00 powitałam na świecie swoje maleństwo
. Niemniej nie wiem czy moje poranne działania miały na to jakikolwiek wpływ.