netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

32 odpowiedzi13 681 wyświetleńzałożony przez metalowymetalowiec, 19.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Witam,
piszę z być może nietypowym problemem - dla kogoś to będzie drobiazg, dla mnie to jednak pewien kłopot.
Mam 25 lat, nie posiadam obecnie żadnej partnerski. Mam z kolei problem z bardzo dużym napięciem seksualnym - moje libido zawsze było wysokie, ale od jakiegoś czasu jest jeszcze wyższe. Oczywiście rozwiązaniem mogłaby być masturbacja. No i przez lata nią była. Inicjację seksualną odbyłem dosyć późno, acz nie miałem z nią najmniejszych problemów, pomimo kilkuletniej masturbacji. Teraz chciałbym spróbować.. inaczej. Zainteresowała mnie kwestia hormonów, naturalnej regulacji i poziomu testosteronu. Podobnie ciekawym tematem okazała się dopamina jej "dawkowanie", oraz potencjalny wpływ masturbacji na pewność siebie, odczuwanie radości itp.

W ramach eksperymentu na samym sobie postanowiłem odstawić masturbację na bok. W związku dużym napięciem jest to zdecydowanie trudne - 3-4 dni to naprawdę wyczyn. Dodam, że jestem osobą aktywną fizycznie: ćwiczę na siłowni, biegam, jeżdżę na rowerze gdy tylko pozwala na to pogoda, dodatkowo codziennie nieco się gimnastykuję. To nie pozwala się jednak wyżyć na tyle, aby osłabić napięcie, te z kolei budzi frustrację. Ogólnie nie narzekam na nadmiar wolnego czasu czy nudę. Oprócz wspomnianych aktywności mam na głowie pracę, studia, a do tego lubię spędzać czas przed książką. Mimo to, jest trudno... jak sobie z tym radzić?

Dodam, że masturbacja według mnie nigdy nie była dla mnie problemem. Uzależnienie? Raczej nie, tym bardziej, że gdy miałem partnerkę, znacznie bardziej wolałem zbliżenia z nią i wtedy nie było ochoty do masturbacji smile Eksperyment chciałbym natomiast kontynuować, bo z badań wynika, że jeżeli wytrzymam 2-3 tygodnie, to wszystko powinno się "uspokoić". Pytanie, jak to zrobić?

2

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

zawsze mozesz udac sie do seksuologa albo innego specjalisty....skonsultowac...
lepiej cos z tym zrobic nic nie robic nic.

3

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Franek2014:
Hm.. to mógłby być sposób. Tyle, że to nie jest znowu poziom jakiejś histerii, obłąkania, że "brałbym na stojąco" co popadnie, bez przesady wink

4 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-03-20 00:40:00)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Rozumiem, że piszemy tylko jak wytrwać w abstynencji a nie jak się rozładować.

Może to mocno zależy od osobowości i tego jak potrafi zadziałać otoczenie. Ale mi zdarzało się odwiedzac np. pewne Klasztory na kilka godzin. I sama świadomośc w jakiej seksualnej ascezie żyja tam ludzie potrafiła mnie przeprogramowąc na duzą abstynencję liczoną w długich tygodniach. Sama myśl jak wielu ludzi tam z powodzeniem wyrzeka się seksu w ciszy i kontemplacji.

Uprzedzę potencjalne usmiechy : wiem, że to może byc mit tzn są ksieza czy zakonnicy ktorzy też skakają na dziewczyny czy nawet do agencji. Nie wspominając o pedofilii. Ale wierze głeboko, że to mały procent. Jest wielu kórzy naprawdę to umieją.

I odwiedzenie takich miejsc działa lepiej niż psycholog.

5 Ostatnio edytowany przez metalowymetalowiec (2015-03-20 08:01:49)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Facet79
Może być i sposób na rozładowanie tego napięcia, byleby nie była to masturbacja. No a że seks odpada z powodu braku partnerki, to nie wiem właśnie, czy są jakieś inne sposoby.


Może zrobię z tematu mały dziennik?
Dziś zaczyna się piąty dzień eksperymentu.
Zdecydowanie częściej występują u mnie mimowolne wzwody, które trwają długo. Wczoraj wieczorem nie moglem przez to zasnąć jakąś godzinę, może dłużej. Rano po przebudzeniu oczywiście to samo. Może to placebo, ale chyba spada branie pod uwagę ryzyka w ocenie sytuacji... Wczoraj po pracy wybrałem się na wycieczkę rowerową i pomimo późnej pory bardzo oddaliłem się od miejsca zamieszkania - to nic dziwnego, ale takie akcje zawsze były w moim wykonaniu zaplanowane i na weekend. Tutaj natomiast zupełnie spontanicznie, co jest już zdecydowanie nietypowe. Zero zastanawiania się jak wrócę i czy nie będzie z tym problemów. Po prostu jadę przed siebie i wiem, że dam radę co by nie było. Jednak ta energia dodatkowa chyba się pojawia. Do zbadania w dalszych dniach (obym nie zabił się na siłowni :-D).  Mimo długiej jazdy i solidnego zmęczenia, tak  jak pisałem, wieczorem było co było. Dzisiaj czuję, że do "finału" starczylaby mi minuta, może dwie samodzielnej zabawy.

Co ciekawe, pomimo tych naprawdę długich wzwodów nie występuje na szczęście (jeszcze?) zjawisko blue balls tj. bólu jąder, krocza i żołądka spowodowane długim ukrwieniem niektórych okolic. Gdy spotykałem się z moją byłą, zanim jeszcze zostaliśmy parą, było to w zasadzie normalne i dosyć bolesne.
Zamiast tego przy wzwodach odczuwam fale ciepła przechodzące przez całe ciało. Puls jest nieco nieregularny, podobnie jak oddech. Przy regularnej masturbacji i mniejszym napięciu organizm nie reagował w taki sposób.

6 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-03-20 22:06:02)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
metalowymetalowiec napisał/a:

Zamiast tego przy wzwodach odczuwam fale ciepła przechodzące przez całe ciało. Puls jest nieco nieregularny, podobnie jak oddech. Przy regularnej masturbacji i mniejszym napięciu organizm nie reagował w taki sposób.

To pierwszy przypadek w którym masturbacja działa jak kardiowersja.
To może być przełom w medycynie. Tam gdzie nie będzie dostępny defibrylator będzie można zastosować masturbację. Trzeba tylko przeszkolić personel medyczny. ????

7

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

^up
... ok, no możesz się śmiać, ale ja opisuję swoje "wrażenia" i reakcje organizmu, może to kogoś zainteresuje?
Z tego co mi wiadomo na podstawie zaczerpniętej literatury, masturbuje się większość mężczyzn (nawet ci będący w związkach), a z grupy tej większość robi to regularnie. Oczywiście to nieco podważa mój pierwszy post - gdyby wynikały z tego jakieś problemy, to miałby je niemal każdy. Rzecz w tym, że każdy jest inny, a zmian nie zauważymy, dopóki nie zaczniemy działać w ich kierunku.

Sam siebie podejrzewam, że następuje też samonakręcanie się - robię to, myślę o tym, a to wzmaga pobudzenie. Ale co zrobić? Jak mam jakieś konkretne zajęcie to jest ok, choć dzisiaj ze skupieniem się jest ciężko.

Oczywiście jeżeli opisywanie eksperymentu jest według moderacji nietrafione, mogę to sobie darować. Nie ukrywam, że to dla mnie pewien dodatkowy motywator bo nie chciałbym napisać "nie dałem rady", skoro "publiczność może patrzeć" smile

8

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Przyznam szczerze, że nawet jestem ciekawa, jak pójdzie ten Twój eksperyment i jak się zakończy, to interesujące. Tylko nie do końca rozumiem, dlaczego właściwie zdecydowałeś się całkowicie zrezygnować z zaspokajania swoich potrzeb seksualnych w jakikolwiek sposób?

9 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-03-20 22:05:20)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
metalowymetalowiec napisał/a:

Z tego co mi wiadomo na podstawie zaczerpniętej literatury, masturbuje się większość mężczyzn (nawet ci będący w związkach)

Tak. Masturbuje się ponad 90% mężczyzn jak i kobiet. Ta liczba dotyczy także kobiet i mężczyzn w związkach w których seks z partnerem/partnerką jest satysfakcjonujący dla obojga. Powody tego są różne ale dwa główne to nagła ochota na seks kiedy nie ma w pobliżu partnera/partnerki, albo chęć na to żeby w samotności, własnym tempem, własnymi sposobami które sprawiają największą przyjemność dojść sobie do szczytu rozkoszy.

10 Ostatnio edytowany przez metalowymetalowiec (2015-03-20 11:58:13)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
Anemonne napisał/a:

Przyznam szczerze, że nawet jestem ciekawa, jak pójdzie ten Twój eksperyment i jak się zakończy, to interesujące. Tylko nie do końca rozumiem, dlaczego właściwie zdecydowałeś się całkowicie zrezygnować z zaspokajania swoich potrzeb seksualnych w jakikolwiek sposób?

Powodem jest ciekawość ludzka. Nie pamiętam, abym był szczególnie uczuciowy czy cieszył się z byle drobnostek - wiele spraw mnie zupełnie nie rusza, zarówno tych dobrych jak i złych. Jestem ciekaw, czy może to wynikać właśnie z działania m.in. dopaminy i pewnego uzależnienia od niej. To mogłoby się zgadzać, bo częste duże jej dawki mają teoretycznie powodować niewrażliwość na mniejsze, wynikające z codziennych perypetii jakie przytrafiają się nam, ludziom.

Aha, no i to nie jest tak, że chcę zrezygnować z tego zupełnie.
Jak napisałem, obecnie jestem singlem (choć szukam osób, które wzbudzą moje zainteresowanie), to sprzyja takiemu eksperymentowi, a nie mam nic do stracenia. Gdybym miał partnerkę, to mógłbym również go prowadzić przy jej zgodzie, ale dawania jej przyjemności bym sobie nie odmówił big_smile W ogóle, to ciekawa rzecz, która też mi się właśnie z wcześniejszą teorią nieco kłóci. Ogromną radość daje mi sprawianie radości komuś. Seks gdzie i ja mogłem się spełnić był cudowny, ale najlepszy właśnie wtedy, gdy to partnerka mogła się wcześniej "rozpłynąć".


Rumpelstiltskin napisał/a:

Tak. Masturbuje się ponad 90% mężczyzn jak i kobiet. Ta liczba dotyczy także kobiet i mężczyzn w związkach w których seks z partnerem/partnerką jest satysfakcjonujący dla obojga. Powody tego są różne ale dwa główne to nagła ochota na seks kiedy nie ma w pobliżu partnera/partnerki, albo chęć na to żeby w samotności, własnym tępem, własnymi sposobami które sprawiają największą przyjemność dojść sobie do szczytu rozkoszy.

No i jest to w pełni normalne.
Ja jestem ciekaw, jak to wygląda przy regulacji jedynie hormonalnej, bez wpływania na kwestie psychologiczne własnym zachowaniem (w przypadku mężczyzny fizyczną załatwiają polucje).
Nie użyję tu już słowa "naturalnej", bo masturbacja jest naturalna, co widać i po zwierzętach.
Rezygnacja z niej nie oznacza więc powrotu do naturalnego cyklu rzeczy, nawet wprost przeciwnie.

11

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
metalowymetalowiec napisał/a:

Powodem jest ciekawość ludzka. Nie pamiętam, abym był szczególnie uczuciowy czy cieszył się z byle drobnostek - wiele spraw mnie zupełnie nie rusza, zarówno tych dobrych jak i złych. Jestem ciekaw, czy może to wynikać właśnie z działania m.in. dopaminy i pewnego uzależnienia od niej.


Ja jestem ciekaw, jak to wygląda przy regulacji jedynie hormonalnej.


Nie użyję tu już słowa "naturalnej", bo masturbacja jest naturalna, co widać i po zwierzętach.

Uzależnienie, jeśli takie występuje w przypadku hiperseksualności, jest efekem opiatów endogennych czyli endorfin, które wydzielają się w dużej ilości podczas seksu.
Jednak wysokie libido nie jest niczym nienaturalnym. O uzależnieniu można mówić wtedy kiedy seks jest priorytetem i prowadzi do zaniedbywania wszystkich innych aspektów życia.
Rozpatrując hormonalny aspekt pepędu zarówno mężczyzny jak i kobiety, bierze się pod uwagę nie tylko dopaminę i jej wpływ na nastrój ale także: serotoninę, feromony, endorfiny, PEA, DHEA, oksytocynę, estrogeny, testosteron.

Masturbacja w sytuacji braku partnera z którym można regularnie współżyć jest tak samo naturalna jak jedzenie czy spanie.

Wysiłek fizyczny o którym także wspomniałeś z reguły powoduje wzrost poziomu HGH i większą ochotę na seks. Nie rozchodzisz więc popędu seksualnego.

12

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
metalowymetalowiec napisał/a:

Sam siebie podejrzewam, że następuje też samonakręcanie się - robię to, myślę o tym, a to wzmaga pobudzenie. Ale co zrobić? Jak mam jakieś konkretne zajęcie to jest ok, choć dzisiaj ze skupieniem się jest ciężko.

A próbowałeś technik relaksacyjnych? Takie techniki zmuszają do przekierowywania uwagi w inne miejsca. A jak sam zauważyłeś za uwagą idzie energia :-)

W warunkach domowych łatwo jest opanować np. trening autogenny. Opis można znaleźć w necie.

13

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
Rumpelstiltskin napisał/a:

Uzależnienie, jeśli takie występuje w przypadku hiperseksualności, jest efekem opiatów endogennych czyli endorfin, które wydzielają się w dużej ilości podczas seksu.
Jednak wysokie libido nie jest niczym nienaturalnym. O uzależnieniu można mówić wtedy kiedy seks jest priorytetem i prowadzi do zaniedbywania wszystkich innych aspektów życia.
Rozpatrując hormonalny aspekt pepędu zarówno mężczyzny jak i kobiety, bierze się pod uwagę nie tylko dopaminę i jej wpływ na nastrój ale także: serotoninę, feromony, endorfiny, PEA, DHEA, oksytocynę, estrogeny, testosteron.

Masturbacja w sytuacji braku partnera z którym można regularnie współżyć jest tak samo naturalna jak jedzenie czy spanie.

Wysiłek fizyczny o którym także wspomniałeś z reguły powoduje wzrost poziomu HGH i większą ochotę na seks. Nie rozchodzisz więc popędu seksualnego.

Wiem, że endorfiny uzależniają. Jakieś dwa lata temu mówiłem, że ćwiczenie z własnej woli musi być objawem idiotyzmu.
"Tylko krowa nie zmienia poglądów" big_smile
Dziękuję za wyjaśnienie innych kwestii. Wiem, że trening siłowy może zwiększać zarówno HGH jak i poziom testosteronu, a to będzie miało swoje odbicie w napięciu. Ciekaw jednak jestem, czy ono się w jakiś sposób wyreguluje w ciągu powiedzmy tych 2 tygodni i nieco osłabnie.


Cleopatra napisał/a:

A próbowałeś technik relaksacyjnych? Takie techniki zmuszają do przekierowywania uwagi w inne miejsca. A jak sam zauważyłeś za uwagą idzie energia :-)

W warunkach domowych łatwo jest opanować np. trening autogenny. Opis można znaleźć w necie.

Nie. Jakiś czas temu próbowałem nieco najprostszych technik medytacyjnych tj. oddychanie, próby odłączania myślenia i ego, a także skupianie się przez chwilę na poszczególnych częściach ciała (po kolei) przed zaśnięciem. Dziękuję za informację o treningu autogennym, poczytam smile

14

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Nie rozumiem po co się powstrzymywać przed masturbacją. Przecież jak nie masz partnerki, to musisz się rozładować. Ale najlepiej gdybyś znalazł sobei dziewczynę... nawet gdyby waszym celem był tylko seks. Powstrzymywanie się przed naturalnym działaniem swojego ciała, to jakby głodowanie, albo utrzymywanie się w stanie ciągłego pragnienia. Twardy charakter można ćwiczyć np. przez systematyczne uprawianie sportu, albo sprzątanie, albo naukę, albo pracę, dążenie do celów.

15 Ostatnio edytowany przez metalowymetalowiec (2015-03-20 16:53:58)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Albo właśnie przez pracowanie nad "słabostkami". Sportem już sporo zrobiłem dla charakteru, to jest coś wymagającego jeszcze większej siły i dlatego próbuję. Czy to trzeba koniecznie rozładować w taki sposób? Wydaje mi się, że nie - m.in. tym się ponoć różnimy od innych zwierząt, że możemy samodzielnie podejmować decyzje i mamy coś więcej, niż tylko instynkt. Masturbowanie się jest ok, tylko zauważmy, że to poddawanie psychiki pragnieniom ciała.

Jak pisałem, spotkam się z osobami różnymi (dla jasności: spacer, herbata i tyle), ale jestem bardzo wybredny. Albo się oczaruję i to mi dodaje skrzydeł do działania, albo nie mam najmniejszej ochoty na dalsze kroki. Niby normalne, ale wielu facetów reaguje na większość kobiet, ja się nie oglądam za panienkami na ulicy, pociąga mnie urok, jaki do tej pory odkrywałem w zupełnie przeciętnych osobach. I nie mam tu na myśli pociągu seksualnego, to jest chęć bycia z daną osobą, taki jej całokształt powodujący, że chcę o nią walczyć. To ma jednak miejsce niezmiernie rzadko.

Seks bez zobowiązań? Hm... w weekend i przed nim powiedziałbym, że nie jestem tym zainteresowany. Teraz nie miałbym nic przeciwko, o ile kobieta podeszłaby do tego spokojnie: pamiętajmy, że (udany) seks wyzwala w nich hormony przywiązania... To chyba też nieźle obrazuje, co robi to napięcie.

16

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

...dobrze poczytać jak to jest u mężczyzn z dużym libido...pisz swoje spostrzeżenia, zaciekawiłeś mnie i będę śledzić....

17

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Na upartego jest jeszcze bromek potasu, chociaż nie wiem jak zdesperowanym by było trzeba być big_smile

18

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Mówisz że nie masz partnerki ale to co całe życie planujesz jej nie mieć ? Jest takie powiedzenie : Nie robisz sobie dobrze dlatego że nie masz kobiety - nie masz kobiety dlatego że robisz sobie dobrze. Sporo prawdy w tym , z resztą u mnie też sie potwierdziło. Jak masz problem ze znalezieniem, zatrzymaniem przy sobie kobiety to może pomyśl o jakiejś szkole uwodzenia - wiem brzmi to nieciekawie jak szkoła manipulacji kobiet i niejedna szkoła w takie bzdety się bawi ale większość to fajne szkoly prowadzone przez spoko gości którzy pomogą nam wychodować to nabiał. Też z jednej z nich korzystałem i nie żałuję , oczywiście była faza jaki to ja kurde zajebiszczy nie jestem ale potem ( i hope) znormalnialem.  Pozdrawiam

19 Ostatnio edytowany przez metalowymetalowiec (2015-03-21 18:15:02)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Już pisałem dwa razy (i piszę trzeci, ostatni big_smile), że to nie jest problem. Spotkam się, szukam, mam na oku jedną bardzo obiecująca osobę i zalecam się do niej. Nie mylcie mnie z desperatem, który chce koniecznie z kimś być. Kiedyś był taki moment, że tak było, w efekcie przed płcią przeciwną wychodziłem na desperata. Teraz jest zupełnie inaczej. Tak, chciałbym komuś dać siebie, ale nie mam o to żadnej spiny. Nauczyłem się, że nieważne co, mam siebie i mogę w siebie inwestować czas, w rozwój osobisty.

Jest luz, żyje mi się aktualnie bardzo dobrze samemu ze sobą. Bardzo ciężko mi natrafić na osobę, przy której byłoby "whow", jakie popychałoby mnie do działania, aby ją zdobyć. Tak już mam i to nie kwestia wyglądu, ale takiego ogólnego wrażenia, uroku. Albo jest (rzadkość, 1 na 100+ osób), albo mi się nie chce działać. I tyle. To co robię, robię z ciekawości, obserwacji samego siebie, reakcji zarówno fizycznych jak i psychicznych.

-----------
Wracając do eksperymentu... wczoraj myślałem, że zwariuję. Frustracja, agresja z znikąd, kompletny brak możliwości skoncentrowania się. Chcesz czy nie, co chwila są myśli o seksie. Co chwila wzwody tym spowodowane - sam nie wiem, czy więcej dnia byłem w takim stanie, czy w normalnym. Dopiero wieczorem jak oglądałem sobie film to wszystko się uspokoiło i mogłem skupić się na nim. Dzisiaj jest.. o dziwo normalnie, może to wynika ze zmęczenia po wczorajszej siłowni i dzisiejszym porannym bieganiu.

20

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

metalowymetalowiec to ile już dni Twój eksperyment trwa? smile

Myślę że jak przetrzymasz tydzień, to się wszystko unormuje. Albo raczej zatrzyma na stale wysokim poziomie.

Ja podobnie jak Ty nie mam aktualnie partnerki i jakiś czas temu również podjąłem się takiego eksperymentu.
Nie chcę tutaj spojlerować z opisywaniem efektów, chyba że chcesz to mogę streścić.

Tomek

21

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Trwa od poniedziałku, czyli jeszcze pełny tydzień nie minął nawet.
Z chęcią się dowiem, jak to u Ciebie wyglądało (a może wygląda nadal, jeżeli kontynuujesz?) - efekty mogą się bowiem różnić, każdy z nas jest inny.

22

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Więc tak, na początku powiem Ci, że miałem takie same "objawy" jak Ty z opisu w drugim akapicie.
U mnie najgorszy był pierwszy tydzień. Po tygodniu już nie miałem "napadów" że muszę to zrobić, a przynajmniej nie miałem takich mimowolnych, bez powodu. Jak już mówiłem, po tygodniu było wszystko w miarę unormowane, czyli byłem ogólnie na takim małym haju smile

Co ciekawe, zmienił się u mnie stosunek do pewnych spraw, na przykład, wcześniej jak byłem świadkiem sytuacji, gdzie ktoś komuś zajechał drogę i ten odreagował w taki sposób że wysiadł z auta i sprzedał drugiemu kopa, to każdy sobie o takim agresorze odpowiednio pomyślał; idiota, świr, itp., a ja w takim stanie - oczywiście nie popierałem tego zachowania - ale mogłem go zrozumieć.
Innym przykładem może być to, że zmniejszyła się moja tolerancja odnośnie wyglądu kobiety, z którą mógłbym uprawiać seks.
Ale o "braniu na stojąco" nie było mowy wink

Tyle odnośnie zmian w psychice.

Fizycznie miewałem bóle jąder, mniej więcej raz dziennie. Nie zauważyłem też niczego pozytywnego (większej energii do życia, siły itp.).
Aha, jeszcze mi się przypomniało (choć to może bardziej do psychiki): kiedy oglądałem film (zwykły fabularny smile) i była dajmy na to scena, gdzie kobieta pokazuje biust w mojej głowie czułem że zbiera się wielka bomba która zaraz wybuchnie, albo jakby tama, która trzyma ogromne ilości wody miałaby zaraz pęknąć! Wtedy od razu myślałem, że muszę to zrobić, i ogólnie odczuwałem smutek i frustrację że jestem sam.
Trochę jak te historie o męskich internatach, gdzie na widok kawałka cycka chłopcy prawie dochodzą wink

Po kilku tygodniach powiedziałem sobie, że właściwie po co ja się tak męczę i ulżyłem sobie.... Boże, to była chyba moja masturbacja życia! big_smile

Co mi to dało?
Ano to, że zrozumiałem pewne mechanizmy i to, jak działa na naszą psychikę ciało, które jest przyzwyczajone do pozbywania się regularnie nasienia.
Przed eksperymentem masturbowałem się co drugi dzień, teraz wystarcza mi raz, dwa razy na tydzień i jest ok.

Nie wykluczam powtórki eksperymentu, chociaż mam nadzieję że nie będę musiał tyle czekać i kogoś poznam wink

Pozdrawiam, i życzę powodzenia!

Oraz ciekaw jestem efektów,
Tomek.

23

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

PS To mój czwarty post na netkobiety i od razu "z grubej rury", mam nadzieję dziewczyny, że mi wybaczycie wink

24

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

...już wiem co znaczy powiedzenie "ładuję nabój"

25

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

To mój pierwszy post na tym forum więc wypadałoby się przywitać...
A przechodząc zaś do konkretnego problemu myślę, że znalazłam się we właściwym miejscu by umieścić trochę wątków autobiograficznych smile
Tym bardziej że otwartość w sprawach własnej seksualności ( obaw, wątpliwości) nie jest rzeczą tak powszechną wśród mężczyzn  ( no chyba że mamy do czynienia z spektakularnymi osiągnięciami i gawędziarzami w tej dziedzinie). Ale mi potrzeba właśnie męskiej szczerości, stąd moja prośba do męskiego grona smile

Jak czuję się mężczyzna, który w wieku 25 lat nie był w związku i nie uprawiał nigdy seksu. Jak brak takich doświadczeń przekłada się na psychikę i funkcjonowanie w związku. Jak widzicie nie jestem zainteresowana stroną techniczną potencjalnego  pierwszego razu z prawiczkiem (kiedy występuję chemia, dobra komunikacja i zrozumienie wszytko można wypracować z czasem) ale właśnie aspektem psychicznym.

Co czuję taki mężczyzna, jak radzi sobie z napięciem seksualnym gdy kobieta  nie jest obecna fizycznie ze względu na odległość.
Piszemy bardzo intensywnie od roku , maile przeciętnie  na 14 stron w Wordzie ( nie żartuję, nie kopiuje mi ebooków smile czcionka 11! ) i trochę intelektualizujemy tą korespondencję, ale mimo to jest ona naładowana subtelnym erotyzmem.
Czy myślicie że taka forma korespondencji ( oczywiście nie wszystko zmierza w tym kierunku, jest wiele tematów do dyskusji) może go pobudzać seksualnie nawet gdy są to bardzo subtelne aluzyjki. Czy on czuję potrzebę by znaleźć jakiś sposób rozładowania napięcia.

Jeżeli mężczyzna jest szczery wobec kobiety i mówi o swoich kompleksach jak na przykład brak powodzenia  oznacza  to że jej ufa, a jeśli ufa nie powinien bać się odrzucenia, czy tak ?
I czy generalnie jest to powszechne u mężczyzn by  mówić kobiecie o swoich kompleksach jeśli nie jest się w związku.


Hmm...jak na pierwszego posta wystarczy, nie chcę anektować zbyt dużo miejsca dla siebie smile Mam nadzieję że znajdzie się tu ktoś pomocny , kto  mogłaby minie uświadomić w paru kwestiach.

26

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Więcej niż połowa ludzi jest uzależniona od seksu. Według twojego opisu to jest ewidentnie uzależnienie bo nie jesteś w stanie nad tym panować. Będziesz potrzebować brać androcur. Niektórzy ginekolodzy zapiszą ci go prywatnie, ale trzeba będzie dużo po nich chodzić.

27

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Nie wiem czy ktoś jeszcze zagląda do tego tematu, ale ja również postanowiłem przestać się samemu zaspokajać. Nie robię tego od ponad tygodnia i szczerze mówiąc jest bardzo ciężko. Często myślę o seksie, każda mijana kobieta wzbudza we mnie zainteresowanie, nie mam tylko wzwodów, ani rano, ani w ciągu dnia.

28 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-08-03 13:31:15)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Wszystko jest gitara do momentu "____^"

mszcz napisał/a:

Nie wiem czy ktoś jeszcze zagląda do tego tematu, ale ja również postanowiłem przestać się samemu zaspokajać. Nie robię tego od ponad tygodnia i szczerze mówiąc jest bardzo ciężko. Często myślę o seksie, każda mijana kobieta wzbudza we mnie zainteresowanie

TakiSobie napisał/a:

___________________________^

każdy zdrowy facet tak ma, no może nie na "każdą mijaną kobietę" w sensie zainteresowania

pisałem Ci w innym Wątku, tu przychodzi przełamanie siebie i "wyjście do ludzi", czyli też działanie

nie można oczekiwać, odmiennych efektów na podstawie tych samych działań!!!

kwestia co z tym zrobisz

29

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Facet musi mieć seks. Koniec, kropka. Wtedy jest szczęśliwy.

30

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
Gary napisał/a:

Facet musi mieć seks. Koniec, kropka. Wtedy jest szczęśliwy.

"szczęście" nie jedno ma "imię" big_smile

31

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Nie zgadzam się co do tego, że facet by był szczęśliwy potrzebuje seksu - wystarczy poczytać forum o aseksualnych facetach.

32 Ostatnio edytowany przez mszcz (2016-08-04 17:51:33)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
Gary napisał/a:

Facet musi mieć seks. Koniec, kropka. Wtedy jest szczęśliwy.

A jeśli nie ma seksu? Ma chodzić na dziwki??

33 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-08-04 18:00:17)

Odp: Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?
gildarts napisał/a:

Nie zgadzam się co do tego, że facet by był szczęśliwy potrzebuje seksu - wystarczy poczytać forum o aseksualnych facetach.

może nie zaraz szczęśliwy, ale na pewno zadowolony. Mowa o typowym facecie z typowymi potrzebami. Bo zawsze sa jakieś wyjątki.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak radzić sobie z napięciem seksualnym?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026