Przyszły mi do głowy pewne przemyślenia, na temat seksu i tego jak się ludzie nie szanują.
1. Młodzież. Ja w wielu kwestiach jestem bardzo liberalna. Ale jak słyszę w jakim wieku ludzie zaczynają uprawiać seks to mi się w głowie nie mieści. Gimnazjum, liceum, po prostu przerażające. Co taki dzieciak wie o seksie i dlaczego go uprawia? Naprawdę aż tak trudno się wstrzymać z bólami? Przesada. Większość tych dzieciaków chyba nawet nie rozumie czym jest seks i jakie ma znaczenie. Po prostu uprawiają go, z ciekawości, z brawury, dla szpanu. Oczywiście większość tych ,,par'' liceum, gimnazjum się rozstaje, najczęściej w gniewie, i chcą zapomnieć z kim to i w jakich okolicznościach stracili cnotę. Potem po latach kiedy są już ,,dojrzali'' trafiają na właściwą osobę, są gotowi na seks żałują, że nie poczekali. Jeżeli to tylko chodzi o ten żal to trudno, gorzej jak z takiej ,,szaleńczej miłości'' jest dziecko. Ja osobiście uważam, że dzieci powinny się rodzić ludziom dojrzałym, w związkach małżeńskich. A takie mama, tu tata tam, to nic dobrego. Dziecko powinno przychodzić na świat w pełnej, stabilnej rodzinie. Moim zdaniem. Współczuje dzieciom gimnazjalistów, licealistów. Ostatnio słyszałam na przystanku rozmowę, koleżanek obydwie niepełnoletnie bo rozmawiały o tym, że rodzice jednej są prawnymi opiekunami jej dziecka bo ona nieletnia, ze śmiechem mówi coś w stylu: ,,nasz pierwszy raz i wpadka'' DRAMAT!
Mało, że ich nieodpowiedzialność dopuściła do owej sytuacji to jeszcze panna, się nic na błędach nie nauczyła. Naprawdę dawno doszłam do wniosku, że młodzież uprawia seks w stylu ,,mierny, bierny ale jest'' Może ja jestem pod tym względem staroświecka ale gdzie to do pomyślenie żeby już w liceum chłopak u dziewczyny nocował, i jak rodzice mogą dać na to przyzwolenie?
2. Ludzie ,,dorośli''
Znają się z internetu kilka dni, i już seks. Kobieta po 30 ubiera się na randkę jak panienka do towarzystwa i liczy, że może coś będzie, nic o sobie prawie nie wiedzą a seks już był, znam parę po 40, pierwsza randka i wpadka dodam, ze obydwoje nie mają domu a ona dwoje dzieci, jedno dorosłe drugie kilka lat. I jeszcze na początku ciąży do ojca dziecka na ,,pan'' mówiła ![]()
Śmieje się, ale dla mnie to jest karygodne.
Można być liberalnym, tolerancyjnym ale czasem to po prostu przekracza wszelkie moralne granice.
A najważniejsze co sądzicie o tej złotej myśli: Seksbomby kończą najczęściej jako niewypały