Niedawno poznałam faceta z mojego kierunku, zaczeliśmy sie spotykać i flirtować itd Wyglada przecietnie, bardziej podoba mi sie to że mamy dużo wspólnych zainteresowań. Do tej pory wszystko było ok, ale ostatnio zaczynam konwersacje na jakiś temat i facet wyskakuje z historiami o swoich podrywach/koszach (np. gadamy o przeklinaniu, mówie że mi się to nie podoba a on dodaje coś w rodzaju 'tak, kiedyś spotkałem dziewczyne w barze była bardzo atrakcyjna ale przeklinała wiec sie nie umówilismy..') No i tak z 3 czy 4 razy wspominał o roznych podrywach w ciagu ostatniej rozmowy.
Dobrze rozumiem, że on mnie widzi jako kumpla? ;p