hej:) poznałam fajnego chłopaka,spotykamy się ze sobą od miesiąca i niby wszystko jest ok.poza tym,że on prawie w każdej sytuacji mówi mi lub wspomina co zrobiłaby lub powiedziała jego była dziewczyna np:że jak gdzieś wychodzili to on za wszystko płacił,albo,że musiał nosić jej torebkę a ja jestem inna niby lepsza ,ale po co to gadanie??? ///a byli ze sobą 2 lata i rozstali się rok temu -on ją zostawił ,bo wykańczała go podobno psychicznie ,ja mam za sobą kilka nieudanych związków i nie chcę powtarzać znowu tego samego,dlatego tez może powinnam się z nim rozstać ,bo może on nie potrafi o niej zapomnieć, a ja jestem mu potrzebna tylko po to ,żeby sprawdzić czy mu się to uda??stąd te porównania,jak myślicie??
Podobne tematy
jesli ci na nim zalezy to po co od razu drastyczne cięcia??
moze lepiej po prostu powiedz mu ze nie chcesz takich wspominek , porównań..,że ciebie to drażni i zle się z tym czujesz szczerze bez owijania w bawełnę:):)
jesli mu zależy to postara się zmienić i kontrolować
właśnie problem w ty ,że ja już mu nieraz o tym mówiłam ,ze to dziwne,że ciągle mi o tym mówi i ,że mnie to denerwuje ,a po jakimś czasie w danej sytuacji znowu wraca do tematu o niej np; wczoraj poszłam na chwilkę do niego i wyszedł w pogniecionej koszulce i powiedział do mnie czy mi to nie przeszkadza ,bo ona byłaby wściekła i kazałaby mu zaraz prasować!!! normalnie szok
Zosiu:) wydaje mi się ,że masz racje,facet jeszcze nie otrząsnął się z byłego związku na to wygląda i nie może dać sobie spokoju z byłą...możliwe,ze ona go bardzo skrzywdziła hmm..można o tym wspomnieć na początku nowej znajomości ,ale non stop o tym mówić to już przegięcie, powodzenia
też to przeżywałam, ale nie w takim stopniu co Ty... raz się zirytowałam i kazałam mu spadać do niej skoro była taka super... w efekcie : ja byłam be i on powiedział że strasznie go skrzywdziłam.. ratowałam to jeszcze ale na nic dobrego się to nie zdało..
Wiem jak bardzo musi to być denerwujące że chłopak na którym Ci zależy wspomina ciągle o innej... Wydaję mi się, że on żyje jeszcze przeszłością, i to widać jak bardzo musiała być ważna dla niego ta dziewczyna. Porozmawiaj z nim, i powiedz raz jeszcze, że Cię to irytuje. On powinien skupić się na tym, co jest teraz a nie co było. A skoro nie otrząsnął się jeszcze z poprzedniego związku uważam, że nie powinień był się pakować w następny, bo tylko Ciebie rani.
Spróbuj jego metodą. Jak on, że "moja była coś tam" to Ty "mój były coś tam". Nie musi to być prawda, wymyślaj na poczekaniu, bo to przecież nie o prawdę chodzi tylko o pokazanie jakie to "przyjemne" być ciągle przyrównywanym. O! I porównuj go non stop do byłego, albo byłych. Może się ogarnie ![]()
Spróbuj jego metodą. Jak on, że "moja była coś tam" to Ty "mój były coś tam". Nie musi to być prawda, wymyślaj na poczekaniu, bo to przecież nie o prawdę chodzi tylko o pokazanie jakie to "przyjemne" być ciągle przyrównywanym. O! I porównuj go non stop do byłego, albo byłych. Może się ogarnie
Jeżeli autorka tak zrobi to zniży się do jego poziomu, nie uważasz?
Nie sądze, aby to był dobry pomysł.
Porozmawiaj z nim normalnie, powiedz, że to sprawia Ci przykrośc.
dzięki za odp...problem w ty ,że ja mu już 100 razy mówiłam i nic się nie zmienia,on mówi ,ze teraz jestem ja i że jestem najważniejsza a na następny dzień znowu...dziś mi powiedział ,ze ona napisała do niego maila i ,że mówi mi o tym ,bo to nic dla niego nie znaczy i chciał,żebym wiedziała i,że nie wie po co to zrobiła ,ale ja jakoś do końca mu nie wierzę........
Wiesz pewne ludowe przyslowie mowi "czlowiek najwiecej gada o tym czego mu najbardziej w zyciu brakuje". Wyslij faceta do dentysty (prawa lub lewa raczka w piastke, ladnie rozbujac i trafic w oczodol) a sama znajdz goscia ktory nie bedze wlekl za soba zimnego makaronu wspomnien
11 2011-09-13 09:39:54 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2011-09-13 09:41:10)
dramatyzujecie. Zosiu, przeczytaj sobie jeszcze raz ile wy jestescie razem a ile on z nia byl. Miesiac versus dwa lata. I pewnie nikogo w miedzyczasie. To jest dosc normalne, ze automatycznie jakby, w pewnych sytuacjach, nawiazuje sie do poprzedniego zwiazku..nawet bez zadnych uczuc do przeszlosci. Zwykle skojarzenia miejsc, zachowan, sytuacji, itp. podobnych do obecnych i tych przezytych z ex. To wcale nie znaczy, ze sie o tej osobie mysli nadal z czuloscia. Przyklad: ja nadal w niektorych sytuacjach powiem np., ze jak jechalismy kiedys ta droga to to i tamto sie stalo..albo: fajnie, ze nie marudzisz rano jak moj ex..i moj obecny partner wcale sie o to nie wscieka. W koncu 10 lat (w moim przypadku) ciezko wykasowac calkiem z pamieci. Z serca exa mozna wyrzucic ale nie mozna amnezji sobie zafundowac.
Powiedz tylko, zeby uwazal na czestotliwosc tych uwag, bo to nie jest dla Ciebie mile. Ale z czasem to Wy bedziecie mieli juz swoje wspomnienia i te stare znikna. A ze o mailu powiedzial, to chyba dobrze i uczciwie.
Teo napisał/a:Spróbuj jego metodą. Jak on, że "moja była coś tam" to Ty "mój były coś tam". Nie musi to być prawda, wymyślaj na poczekaniu, bo to przecież nie o prawdę chodzi tylko o pokazanie jakie to "przyjemne" być ciągle przyrównywanym. O! I porównuj go non stop do byłego, albo byłych. Może się ogarnie
Jeżeli autorka tak zrobi to zniży się do jego poziomu, nie uważasz?
Nie sądze, aby to był dobry pomysł.Porozmawiaj z nim normalnie, powiedz, że to sprawia Ci przykrośc.
Czasami trzeba się poświęcić i zniżyć do poziomu drugiej osoby, by pokazać co ona robi źle, bo inaczej nie dociera. Takie gadanie jest strasznie denerwujące i wydaje mi się, że ten chłopak w końcu może jakoś odreagować i "na żywo" w końcu przeżywa rozstanie.
Zosiu jak nie chcesz "zniżać się do jego poziomu" to powiedz raz a dobrze, że masz już dosyć tych ciągłych porównań i w ogóle NIE ŻYCZYSZ sobie więcej słyszeć o jego byłej. Jak ma z tym probelm i musi odreagować to niech idzie do psychologa, a jak złapie w końcu równowagę to niech się do Ciebie zgłosi.
Też tak miałam z moim ex, ale minęło po kilku miesiącach. Z czasem po prostu zacznie żyć waszym związkiem a nie przeszłością.
Co mi się jednak nie podobało to samo opowiadanie o błędach i wadach swojej byłej. I tu nie chodzi nawet o to, że mnie to nie interesuje, ale jednak to jest pewnego rodzaju zdradzanie osoby, która ci zaufała. Zapytaj się, czy jeśli byście się kiedyś rozstali, to też będzie opowiadał o twoich wadach swojej przyszłej? I czy nie uważa, że to jest nie fair?
Zgadzam sie z Teo. Takie porownywanie jego,do twojego bylego, na pewno po pewnym czasie da mu do zrozumienia,jakie to jest wkurzajace i moze sam w koncu zapyta,dlaczego wkolko wspominasz o swoim bylym chlopaku.I moze nastepnym razem,za nim bedzie chcial porownac twoje zachowanie do swojej bylej,najpierw ugryzie sie w jezyk i stwierdzi,ze rzeczywiscie,moze to nie ma sensu.Lepiej to przemilczec w sobie.
decyzję co do trwałości waszego zwiazku pozostawiam tobie ,ale istotne jest to ,że faktycznie On nie najlpeiej potrafi ci pokazac swoje przywiazanie;owszem opowiada ci o kontaktach (jakowe by one nie były z byłą ) ale jednak robi to w sposób ,ktory tobie nie odpowiada.z drugiej strony chyba chce faktyznie dać ci do zrozumienia ,że jest z toba szczery.ponadto nie oczekiwałabym ,żeby On mógł być w Tobie szalenczo zakochany po tak krotkim okresie waszej znajomosci.z uprzedia dziewczyna byl troche dluzej i ma pewne przyzwyczajenia i widać ewidentnie ,że musiała konsekwentnie "maglować"mu głowe,bo w kazdej sytuacji jest w stanie przytoczyć jakąś uwage , co by powiedziała lub zrobiła.no musiał mieć niezłe "jazdy";bynajmniej nie może to przekreślać z zasady waszej relacji.fakt ,jak piszesz mln razy z nim rozmwaiałaś i nic to nie daje ,wiec jak pisze Teo-zastosuj terapie wstrząsową.i nie jest to w zadnym stopniu poniżanie sie,upodlenie lub obranie swojego "swiadomego kobiecego ego" z manier; kultura człowieka opiera sie na jego poziomie intelektualnym i zasobności duszy-nie ciała.
wykaż sie swoim sprytem i zacięciem i pokaż partnerowi jak to jego "przyrównywanie" wlywa na ciebie;jesli po raz setny "przypniesz " mu ,że twoj były X też tak robił, miął itp -to w koncu sie opamięta.jego męskie ego nie wytrzyma konkurencji!
ponadto z czasem wasza relacja bedzie sie zmieniać i zacieśniać ,wiec" Ona" tez kiedyś odejdzie do lamusa....
Uważam, że problem tkwi w tym iż Oni nadal maja kontakt, dlatego On nie może o niej zapomnieć. Nie umie tego uciąć!! Zapytaj po co Ona do niego pisze i czy On jej odpisuje. Jeśli tak to jest to nieuczciwe wobec Ciebie. Niech przy Tobie jej odpisze, że ma go zostawić w spokoju i że On ma już nowe życie i cudowną dziewczynę u boku. Zobaczysz jego reakcje. Jeśli tego nie zrobi to będzie znaczyło, że tego rozdziału w swoim życiu jeszcze nie zamknął i ciężko mu będzie pójść dalej ![]()
dziękuję Wam:)) wiecie dzis z nim rozmawiałam o tym i owym i o niej ii zapytałam ,dlaczego ciągle o niej mówi??skoro ją zostawił?? i zapytałam czy nie chciał do niej wrócić a on mi na to ::nawet nie wiesz jak bardzo czasami chciałem .............. i w tym momencie mnie zabił..........
dziękuję Wam:)) wiecie dzis z nim rozmawiałam o tym i owym i o niej ii zapytałam ,dlaczego ciągle o niej mówi??skoro ją zostawił?? i zapytałam czy nie chciał do niej wrócić a on mi na to ::nawet nie wiesz jak bardzo czasami chciałem .............. i w tym momencie mnie zabił..........
Dopominałaś się o prawdę, to ją otrzymałaś.
A że nie takiej się spodziewałaś, to...
dziękuję Wam:)) wiecie dzis z nim rozmawiałam o tym i owym i o niej ii zapytałam ,dlaczego ciągle o niej mówi??skoro ją zostawił?? i zapytałam czy nie chciał do niej wrócić a on mi na to ::nawet nie wiesz jak bardzo czasami chciałem .............. i w tym momencie mnie zabił..........
No cóż, widać wyraźnie, ze facet się jeszcze nie ogarną, a Ty jesteś jego "zapominajką". Musisz sama zdecydować co z tym zrobić czy dać mu czas, aż się w końcu porządnie otrząśnie i zdecyduje czego chce, albo zostawić i szukać innego ![]()
zosia...- twoj ostatni post wiele wyjasnia.nie bede wiec uporczywie walczyc ,bo nie ma to sensu.najpierw niech On sie zastanowi ,czegow zyciu tak na prawde chce i z która z was chce być?
to ze ona go niby nie chce to jedno , a to ze on wariuje to drugie.tutaj nie ma leku na cudowne ozdrowienie twojego partnera.jedyne co mozesz zzrobićto-dać mu "wolność"i niech biegnie pod drzwi do byłej skamlać o kolejny dzień i nowe reguły -co mu wolno ,jak gdzie ,kiedy , z kim, w czym itd.skoro wtedy był taaaaaaaaaaaki szcześliwy ...
dziś mam zły dzień
(mam nadzieję,że szybko się skończy:((zakończyłam nasz prawie dwu- miesięczny związek ,gdyż ja nie potrafię żyć w tak jakby trójkącie...chcę,żeby ktoś kochał i myślał tylko o mnie,a nie rozpamiętywał to co było...powiedziałam,ze już dłużej tego nie zniosę i lepiej jak nie będziemy się ze sobą spotykali,bo on chyba nie zapomniał o swojej byłej ...i koniec
(smutno mi ,ale cóż znowu mi nie wyszło........