Mój mąż od jakiegoś czasu ma wyraźnie mniej spermy. Zaczynam myśleć że może mieć jakieś kontakty seksualne na boku. Co Wy na to?
Czy jest inna przyczyna?
Podobne tematy
masturbacja?
Tego nie wiem. Często się kochamy. Zwróciłam na to uwagę ale przemilczał ten temat. Po za tym konsystencja i zapach jakby inny...
A co ?, ma być jak krowa holenderka i wiadro na raz ?
A co ?, ma być jak krowa holenderka i wiadro na raz ?
Po prostu widzę różnicę. Poczułam się zaniepokojona i poprosiłam o podzielenie się doświadczeniem. Chyba po to jest to forum. W Twoim poście wyczuwam agresję i nie zrozumienie.
konsystencja i zapach jakby inny...
To jest najistotniejsza wskazówka.
Zmiana konsystencji i zapachu spermy to może być: stan zapalny gruczołu krokowego, grzybica, które z kolei mogą być skutkiem zmiany diety, niedoborami aminokwasów egzogennych, cynku, selenu, jodu i niektórych witamin oraz innych składników pokarmowych.
Nadmiar jak i niedobór białka mogą prowadzić do tego że zapach i konsystencja będą zmienne.
Zarówno zmiana zapachu, konsystencji jak i ilości spermy, mogą ale nie muszą być ze sobą powiązane.
Przyczyn zmniejszonej ilości spermy może być bardzo wiele. Mogą dotyczyć zarówno sfery psyche jak i soma, dlatego nikt nie udzieli Ci odpowiedzi na pytanie mając tak skąpą ilość informacji.
Żeby nie być posądzonym o męską solidarność z twoim mężem, powiem tylko że częste wytryski mogą powodować u jednych zmniejszenie ilości nasienia a u innych skutkiem może być zwiększona ilośc, a w dodatku jest to zmienne i też zależy od wielu czynników.
Nie jest to więc takie proste jak się wydaje.
Boisz się o jego zdrowie czy poważnie podejrzewasz zdradę?
Jeśli to drugie to objawów jest o wiele więcej i z pewnością zauważyłabyś zewnętrzne objawy. Jest ich cała masa i takie rzeczy kochająca zona widzi od razu.
Tego nie wiem. Często się kochamy. Zwróciłam na to uwagę ale przemilczał ten temat. Po za tym konsystencja i zapach jakby inny...
Może poczuł się urażony.
Gratuluję pierwszej myśli - zdrada. No jeśli bzyka inną kilka godzin przed seksem z Tobą za każdym razem... Z wyciągania wniosków to powinnaś dostać pałę.
Rzeczywiście myśl o zdradzie przemknęła mi przez głowę. Po za tym życie toczy się bez większych niepokojących objawów. Jesteśmy otwarci w wyrażaniu naszych potrzeb a mąż umie zachęcić mnie do tego abym miała ochotę. Ja lubię patrzeć kiedy jest mu dobrze. Wcześniej kiedy zdarzało się nam kochać dwa trzy razy w ciągu jednego dnia nie wpływało to na ilość spermy. Może drugi wytrysk był trochę rzadszy i o delikatniejszym zapachu. Teraz mąż jest jakby mniej zainteresowany seksem. Żadnych objawów infekcji nie widać a nasienia jest kilka kropel o intensywnym zapachu i gorzkawym smaku.
10 2015-03-15 12:51:09 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2015-03-15 12:52:17)
Zwróciłam na to uwagę ale przemilczał ten temat.
Może nie uznał tego za ważne, albo uznał to za godzące w jego męskość. Raczej bym podejrzewała kłopoty zdrowotne niż zdradę. Musisz z nim o tym porozmawiać i zaprowadzić do urologa (faceci rzadko tam trafiają z własnej woli...). Ile lat ma Twój mąż?
43l rzeczywiście dogadam z nim o lekarzu...
Czemu dla wielu mężczyzn urolog to nowość? Przecież Twój partner MUSIAŁ zauważyć, że coś jest nie tak, a do lekarza nie poszedł
.
Czemu dla wielu mężczyzn urolog to nowość? Przecież Twój partner MUSIAŁ zauważyć, że coś jest nie tak, a do lekarza nie poszedł
.
Bo to mężczyzna
.
Przecież oni są jak dzieci. Trzeba sposobem, a potem za rączkę...
I jeszcze cukierek w nagrodę po wszystkim.
![]()
15 2015-03-17 16:37:16 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2015-03-17 16:41:54)
Czemu dla wielu mężczyzn urolog to nowość? Przecież Twój partner MUSIAŁ zauważyć, że coś jest nie tak, a do lekarza nie poszedł
.
Dobre pytanie!
Bo to mężczyzna
.
Przecież oni są jak dzieci. Trzeba sposobem, a potem za rączkę...
I jeszcze cukierek w nagrodę po wszystkim.
I dobra odpowiedź!
Niestety, tak jest. Mój obecny wahał się długo z wizytą u urologa, a miał stulejkę kwalifikującą się do zabiegu. Tylko dzięki temu, że prośbą i groźbą skłoniłam go do udania się do urologa poddał się badaniu, a po kolejnych moich perswazjach obrzezaniu.
Kobieta musi kontrolować stan genitaliów partnera, a przy problemach wymuszać udanie się do specjalisty. Niestety, nie da się inaczej.
Dla mnie jako faceta wszelka dysfunkcja penisa oznacza, że nie jestem w pełni sprawnym facetem i to powód do wstydu. Głupie to - prawda ale tacy czasem są faceci.