Cześć Wszystkim
Chciałabym poznać opinię osób trzecich, odnośnie mojej sytuacji, która nie daje mi spokoju. Otóż... Walentynki ( wiem temat , dla niektórych oklepany ale trudno) . Jestem z facetem już ponad rok i w tym roku nasze walentynki mnie trochę załamały a dlaczego ? otóż według mnie mój chłopak w ogóle się nie postrał. Raz kiedy oglądaliśmy film powiedział mi , że coś mi zamówił na walenynki . Nie miałam pojęcia co... ale postanowiłam mu kupić koszulę z krawatem , drogą . Natomiast facet kupił mi dlugopis z grawerem ( na fakturę bo ją znalazłam- bo ma fime, ) oraz czekoladki. Nawet róży mi nie kupił a jesteśmy jeszcze związkiem z małym stażem a mimo wszystko zachował się jak stary chłop, który jest 30 lat w małżeństwie. Tak się poczułam .( Widać było, że się trochę zmieszał moim prezentem i było mu trochę głupio) . Nie jestem materialistką ale poczułam się jakby miał mnie w d..... W tą niedzielę spał do południa i nawet nie wstąpił do kwiaciarni by mi kupić roży. Nie wiem może mu na mnie już nie zależy .... Co o tym sądzicie , czy ja przesadzam ??
przesadzasz ![]()
przesadzasz ![]()
Tak, przesadzasz, długopis z grawerem wydaje mi się bardziej osobistym i postaranym
prezentem niż róża, a poza tym dlaczego akurat róża jest ok a coś innego nie?
Bardzo mi zależy na opinii innych osób... Bo naprawdę nie daje mi to spokoju . Może to głupie z mojej strony i problem z tyłka ale taką mam naturę , że zawsze wszystko analizuje..
Nawet moja mam dostała róże a tyleee lat jest z moim tatą . A ja ledwo co jestem w związku i nawet szkoda mu było dać mi tę róże. Jestem straszną romantyczką i dla mnie róża to symbol miłości.. a tu figa z makiem
6 2021-02-16 13:31:21 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-02-16 13:35:39)
Przesadzasz, zdecydowanie.
Edit: roza jest strasznie oklepana, jak sie nie ma co wymyslic, to sie daje roze, bo wszyscy daja. Wygrawerowany dlugopis jest o wiele lepszym pomyslem wg mnie, pokazaloby mi to, ze facet sie postaral, a nie poszedl na latwizne.
Ale jezeli wolalbys roze, to moze po prostu mu powiedz, ze roza to dla Ciebie wazny element.
Skoro Tyle osób mi mówi, że przesadzam to jednak coś w tym jest... Troszkę mi lepiej na serduszku, ale mimo wszystko nie wiedzieć czemu mam jakiś niesmak...
Teraz zbliża się dzień kobiet. Mam nadzieję tylko że nie kupi mi nic drogiego za to, że mu kupiłam drogi prezent. ( Nie chciałam go postawić pod ścianą, że teraz czuję się w jakimś obowiązku kupić coś drogiego) Wystarczyła mi tylko róża, ale skoro on mi trąbił, że coś mi zamówił, pomyslałam że to coś drogiego dlatego sama na walentynki się postarałam...
Skoro Tyle osób mi mówi, że przesadzam to jednak coś w tym jest... Troszkę mi lepiej na serduszku, ale mimo wszystko nie wiedzieć czemu mam jakiś niesmak...
Teraz zbliża się dzień kobiet. Mam nadzieję tylko że nie kupi mi nic drogiego za to, że mu kupiłam drogi prezent. ( Nie chciałam go postawić pod ścianą, że teraz czuję się w jakimś obowiązku kupić coś drogiego) Wystarczyła mi tylko róża, ale skoro on mi trąbił, że coś mi zamówił, pomyslałam że to coś drogiego dlatego sama na walentynki się postarałam...
Troche to brzmi, jakbys kupila mu droga koszule, bo wiedzialas, ze on zamowil cos Tobie. Czyli jakby nie powiedzial, ze Ci cos zamowil, to bys nie zrobila mu prezentu? Albo drogiego prezentu?
Skoro Tyle osób mi mówi, że przesadzam to jednak coś w tym jest... Troszkę mi lepiej na serduszku, ale mimo wszystko nie wiedzieć czemu mam jakiś niesmak...
Teraz zbliża się dzień kobiet. Mam nadzieję tylko że nie kupi mi nic drogiego za to, że mu kupiłam drogi prezent. ( Nie chciałam go postawić pod ścianą, że teraz czuję się w jakimś obowiązku kupić coś drogiego) Wystarczyła mi tylko róża, ale skoro on mi trąbił, że coś mi zamówił, pomyslałam że to coś drogiego dlatego sama na walentynki się postarałam...
A czy Wy rozmawialiscie kiedykolwiek o Twoich prezentowych oczekiwaniach przy tych konkretnych dniach? Czy liczysz na to, ze on sie po prostu domysli, ze Ty chcialas dostac roze?
Nie , może źle się wyraziłam. Kupiłabym mu mimo wszystko prezent, tylko po prostu kupiłam mu zdecydowanie droższy a jestem studentką a On ma firmę i tak jakby na odwal się to wszystko zrobił ... Sama nie wiem, dlatego mam głupie mysli, które nie dają mi spokoju. Chyba za dużo romantycznych filmów się napatrzyłam a teraz zmierzam się z rzeczywistościa...
Skoro Tyle osób mi mówi, że przesadzam to jednak coś w tym jest... Troszkę mi lepiej na serduszku, ale mimo wszystko nie wiedzieć czemu mam jakiś niesmak...
Teraz zbliża się dzień kobiet. Mam nadzieję tylko że nie kupi mi nic drogiego za to, że mu kupiłam drogi prezent. ( Nie chciałam go postawić pod ścianą, że teraz czuję się w jakimś obowiązku kupić coś drogiego) Wystarczyła mi tylko róża, ale skoro on mi trąbił, że coś mi zamówił, pomyslałam że to coś drogiego dlatego sama na walentynki się postarałam...
ana321, radzę mniej się skupiać na prezentach, a bardziej na codziennej relacji. Łatwo, szczególnie na początku związku wpaść w pułapkę drogich prezentów z każdej okazji i stawianie drugiej osoby w niezbyt komfortowej sytuacji. W końcu po walentynkach, zaraz dzień kobiet, potem urodziny, imieniny, święta, rocznice... itd., itd.
Ty już czujesz niesmak bo kupiłaś drogi prezent, a nie dostałaś róży tylko długopis z grawerem (który według mnie jest mniej oklepany).
tak naprawdę zawsze robimy sobie prezenty- niespodzianki. Czy to urodziny, mikołajki. Nie umawiamy się na jakąś kwotę, po prostu to ma być coś od serca .
tak naprawdę zawsze robimy sobie prezenty- niespodzianki. Czy to urodziny, mikołajki. Nie umawiamy się na jakąś kwotę, po prostu to ma być coś od serca .
Czyli rozmawialiscie konkretnie czy nie rozmawialiscie?
Pewnie macie rację.... Dlatego zależało mi na opinii innych osób i wylania wiadra zimnej wody na moją głowę...
może to nasz błąd , że nie umawiamy się na jakąs kwotę a potem ktoś kupuje coś droższego, drugi skromnego i jest taka niekomfortowa sytuacja jak właśnie na walentynkach. ( dlatego obawiam się , ze zmusiłam go ,, niechcący'' do kupienia czegoś drogiego na dzien kobiet , a wcale tego nie chce).
tak naprawdę zawsze robimy sobie prezenty- niespodzianki. Czy to urodziny, mikołajki. Nie umawiamy się na jakąś kwotę, po prostu to ma być coś od serca .
No więc skąd ten niesmak po walentynkach? Bo nie dostałaś róży?
U mnie w co 2 sklepie dodawali gratis do jakichś zakupów.
A długopis z grawerem był nie tylko oryginalny ale też konkretnie z myślą o Tobie.
Pewnie macie rację.... Dlatego zależało mi na opinii innych osób i wylania wiadra zimnej wody na moją głowę...
może to nasz błąd , że nie umawiamy się na jakąs kwotę a potem ktoś kupuje coś droższego, drugi skromnego i jest taka niekomfortowa sytuacja jak właśnie na walentynkach. ( dlatego obawiam się , ze zmusiłam go ,, niechcący'' do kupienia czegoś drogiego na dzien kobiet , a wcale tego nie chce).
Ana, czy moglabys odpowiedziec na moje pytanie?
Czy Wy kiedykolwiek rozmawialiscie o tym, na jakie okazje robicie sobie prezenty i jakie te prezenty maja byc? Czy Ty kiedykolwiek powiedzialas mu, ze chcesz na walentynki kwiatka?
17 2021-02-16 13:49:57 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-16 13:50:47)
Nie , może źle się wyraziłam. Kupiłabym mu mimo wszystko prezent, tylko po prostu kupiłam mu zdecydowanie droższy a jestem studentką a On ma firmę i tak jakby na odwal się to wszystko zrobił ... Sama nie wiem, dlatego mam głupie mysli, które nie dają mi spokoju. Chyba za dużo romantycznych filmów się napatrzyłam a teraz zmierzam się z rzeczywistościa...
Na "odwal się"? ![]()
Wartościujesz wasze prezenty względem własnych oczekiwań, ok. No kto Ci zabroni.
Ale na pewno sprawdziłaś w jakich cenach chodzą długopisy dobrych marek, plus grawerowanie czyli coś osobistego w kontekście Twojej osoby? Skoro cały czas podkreślasz, ile wydałaś na swój prezent, to chociaż miej świadomość, że to na stówę wyszło drożej niż róża. Od odwal się to prędzej by było jakby tylko skoczył do pierwszej kwiaciarni z brzegu po kwiat ![]()
18 2021-02-16 13:50:04 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-16 14:17:05)
Niestety , nie rozmawialiśmy. Każde z nas kupuje co mu się podoba ( że tak powiem) bo w końcu ma być to prezent. Tak naprawdę nigdy nie wiem co on mi kupi ani on co ja mu kupię.
może faktycznie to mam problem z tyłka.... za dużo analizuje , może to przez ten wysyp zdjęć na fb , dziewczyn co dostały róże na fb od swoich facetów i jakoś ,,, głupio mi się zrobiło''...
Niestety , nie rozmawialiśmy. Każde z nas kupuje co mu się podoba ( że tak powiem) bo w końcu ma być to prezent. Tak naprawdę nigdy nie wiem co on mi kupi ani on co ja mu kupię.
No to jak mozesz miec zal do tego, ze on Ci nie kupil rozy, skoro nigdy mu nie powiedzialas, ze zalezy Ci na tym, zeby roze dostac?
Oczywiscie, ze mozna porozmawiac o swoich oczekiwaniach odnosnie prezentow nie zaprzeczajac faktowi, ze to bedzie prezent. Mozna poruszyc wtedy tematyke, cene itd.
Chociaz ja przyznam, ze dla mnie takie oczekiwanie bycia zasypanym prezentami jest co najmniej dziwne (a Ty oczekujesz, bo juz myslisz o dniu kobiet).
U mnie zwykle wyglada to tak, ze osoba obdarowywana jest zabierana na kawe/jedzenie na miasto, a osoba obdarowujaca funduje. Ograniczamy w ten sposob opcje na to, ze prezent bedzie nietrafiony, a okazji na takie wyjscia jest masa
ewentualnie kupowalismy paczke jakiejs dobrej sypanej kawy/herbaty, bo to sie po prostu zuzyje.
Ale tez zadne z nas nie jest typem czlowieka, ktory sobie bedzie kladl kolejne rzeczy na polkach i trzymal na pamiatke.
Określenie "przesada" byłoby z pewnością najbardziej delikatnym określeniem, jakiego bym użył. To jakieś wartościowanie zwiazku dwojga ludzi na podstawie prezentów, jakie sobie ofiarowywują, zresztą z okazji oklepanych świąt. Może warto skupić się, jak Wam się na codzień uklada, a nie skupiać się na prezencikach? Nie wspominając już o tym, że wartościujesz te prezenty według swojej skali, jakby jeden prezent był lepszy czy bardziej odpowiedni od innego..
Pewnie tak, szukam dziury w całym.
Ana321.... tez porownywalam chlopakow i ich podejscie do tego jak moj tata (chyba normalne?) traktowal mame : na rocznice tyle kwiatow jaka rocznica, walentynki, dzien kobiet itp itd zawsze cos bylo... ba mnie corce tez... bo to taki typ, a obecny... no cuz tez po najmniejszej linii oporu bo to przereklamowane, bo w walentynki (dzien kobiet tez) sa najdrozsze kwiaty.. o rocznicy zapomina, wiec ja tez powoli zaczelam zapominac, ale ma tez gesty bez powodu - kupi kwiat czasami (chyba jak promocja
), robi mi rano kawe jaka lubie i ma inne zalety, ktore doceniam.. I tez nigdy nie rozmawialam o prezentach, nie mialam takiej czeklisty oczekiwan... tak wyszlo... zobacz jak na innych polach facet sie wykazuje, czy na inne wazne kwestie macie podobnie czy tez sie tak w podejsciu roznicie... ![]()
23 2021-02-16 14:24:42 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-16 14:25:42)
Pewnie tak, szukam dziury w całym.
Nie szukasz dziury w całym, tylko jesteś bardzo roszczeniowa. Ktoś tu pisał, że twoje zachowanie jest bardzo dziwne. Zastanawiałaś się, dlaczego nie cieszy cię jego dobry gest. Tylko wymagasz poświęceń i prezentu, który powinien kosztować?
To nie tak, że jestem roszczeniowa bo jak wspomniałam wystarczyła mi tylko róża ale skoro powiedział, że coś mi zamówił, to i ja się postarałam o prezent trochę lepszy , po prostu doszło do niezrecznej sytuacji po częsci po mojej stronie bo kupilam za drogi prezent a powinnam drobny upominek i tym samym wprawiłam w zakłopotanie mojego chłopaka
Nie lubię takich sytuacji ale wyszło jak wyszło.
25 2021-02-16 14:37:47 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-16 14:38:59)
Uświadom go, że lubisz dostawać kwiaty. Wielu facetów jakoś tego nie rozumie i wydaje im się, że to nudne, albo wyrzucanie pieniędzy bo kwiat zwiędnie.
Może powiedz mu jak się czujesz jak dostajesz kwiaty/ (róże?), co one dla Ciebie znaczą.
To nie tak, że jestem roszczeniowa bo jak wspomniałam wystarczyła mi tylko róża ale skoro powiedział, że coś mi zamówił, to i ja się postarałam o prezent trochę lepszy , po prostu doszło do niezrecznej sytuacji po częsci po mojej stronie bo kupilam za drogi prezent a powinnam drobny upominek i tym samym wprawiłam w zakłopotanie mojego chłopaka
Nie lubię takich sytuacji ale wyszło jak wyszło.
Ale to, ze oczekujesz tej rozy to tez jest roszczeniowosc.
Jak dla mnie to, ze oczekujesz prezentow i zaczynasz sie wkurzac i analizowac jak nie sa takie, jakich chcialas, to jest roszczeniowosc dosyc duzego stopnia. Nie mozesz po prostu sie ucieszyc, ze masz fajnego faceta, ktory o Tobie pomyslal?
27 2021-02-16 14:38:57 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-16 14:39:11)
A jednak tytuł wątku brzmi, jak brzmi. ![]()
28 2021-02-16 14:40:44 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 15:06:40)
Przesadzasz mocno
Nie wiem jak ja się zatem powinnam czuć bo na walentynki (które ja lubię) upiekłam mojemu ciasto a on nie dał mi nic (bo nie przepada za tym dniem i zapomniał) za to spędziliśmy razem super wieczór w domu z filmem. To ja się powinnam chyba rzucić z klifu w tej sytuacji ![]()
ana321 napisał/a:To nie tak, że jestem roszczeniowa bo jak wspomniałam wystarczyła mi tylko róża ale skoro powiedział, że coś mi zamówił, to i ja się postarałam o prezent trochę lepszy , po prostu doszło do niezrecznej sytuacji po częsci po mojej stronie bo kupilam za drogi prezent a powinnam drobny upominek i tym samym wprawiłam w zakłopotanie mojego chłopaka
Nie lubię takich sytuacji ale wyszło jak wyszło.
Ale to, ze oczekujesz tej rozy to tez jest roszczeniowosc.
Jak dla mnie to, ze oczekujesz prezentow i zaczynasz sie wkurzac i analizowac jak nie sa takie, jakich chcialas, to jest roszczeniowosc dosyc duzego stopnia. Nie mozesz po prostu sie ucieszyc, ze masz fajnego faceta, ktory o Tobie pomyslal?
Oczywiście, że to czysta roszczeniowość. Jeśli ktoś sądzi, że tylko jeden rodzaj prezentów pasuje do takiej czy innej okazji, a jeśli dostaje inny następuje wielkie oburzenie, to już chyba coś nie gra..
Pogrubiony fragment wart przemyślenia..
30 2021-02-16 15:11:45 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 15:13:13)
Nie pamiętam czy to gdzieś czytałam czy od kogoś słyszałam ale jakąś droga dowiedziałam się o parze która robiła listę rzeczy które chciałaby dostać w prezencie. I z biegiem czasu coś tam dopisywali, albo skreślali jak np już to sobie kupili albo dostali od kogoś innego. I tym sposobem jak nie mieli pomysłu na prezent to brali stamtąd żeby nie spudłować, a druga osoba mimo że sama wymyśliła propozycje to i tak miała niespodziankę bo nigdy nie było wiadomo co z listy dostanie na jaka okazję. Tak mi się przypomniało czytając ten wątek ![]()
Na początku, jak ludzie się słabo znają, to całe kupowanie prezentów może się okazać zupełnie nietrafione. Dlatego, moim zdaniem, nie ma co przedstawiać jakiś roszczeń,bo skąd ma ktoś na początku wiedzieć, co druga strona sobie marzy akurat na daną okazję?
32 2021-02-16 15:30:01 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-02-16 15:30:32)
Sluchaj, skoro dla ciebie sa wazne upominki (poczytaj o jezykach milosci, jednym z nich jest wlasnie upatrywanie milosci w upominkach, ktore otrzymujesz od ukochanego), to za jakis czas powiedz mu tym. Ale nie z pretensja, bo to sa tylko twoje oczekiwania, on inaczej moze okazywac uczucia i nie jest od spelniania twoich zyczen, tylko zwyczajnie jak komunikat, na luzie. Powiedz, ze wolisz otrzymywac na Walentynki kwiatki, bo ten gest wiele dla ciebie znaczy. I tyle. Nie ma co sie obruszac i robic afery o jakies tam prezenty. Powodzenia! ![]()
Na początku, jak ludzie się słabo znają, to całe kupowanie prezentów może się okazać zupełnie nietrafione. Dlatego, moim zdaniem, nie ma co przedstawiać jakiś roszczeń,bo skąd ma ktoś na początku wiedzieć, co druga strona sobie marzy akurat na daną okazję?
Problem w tym, że można kupić/zrobić fajny prezent do 50 zł, jak i za ponad 500. Tu jest też problem w tym, że Ana będąc studentką wydała kupę kasy na koszulę i krawat, podczas gdy dostała "tylko" długopis i czekoladki.
Trochę sama autorka się gubi o co jej chodzi, bo z jednej mówi, że się wygłupiła z drogim prezentem bo pomyślała, że skoro facet coś zamówił, to na pewno będzie to coś "wow", a z drugiej, że liczyła na zwykłą różę.
Poza tym długopis z grawerem, który jest dedykowany specjalnie dla niej moim zdaniem lepiej pasuje na Walentynki niż elegancka koszula z krawatem.
34 2021-02-16 15:32:13 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 15:32:42)
Pronome też w pierwszym odruchu pomyślałam o językach miłości ale tu jest problem taki ze upominek był i to nie na odwal się (coś grawerowanego jednak wymagało ciut większej inwencji i zachodu niż wizyta w supermarkecie i zgarnięcie pierwszej lepszej rzeczy). Wiec ja taka pewna nie jestem, na pewno językiem miłości autorki sa prezenty natomiast jej partner okazał jej miłość właśnie w ten sposób.
Pronome też w pierwszym odruchu pomyślałam o językach miłości ale tu jest problem taki ze upominek był i to nie na odwal się (coś grawerowanego jednak wymagało ciut większej inwencji i zachodu niż wizyta w supermarkecie i zgarnięcie pierwszej lepszej rzeczy). Wiec ja taka pewna nie jestem, na pewno językiem miłości autorki sa prezenty natomiast jej partner okazał jej miłość właśnie w ten sposób.
Tak, to sa jezyki milosci. Dobrze miec te wiedze, aby lepiej sie komunikowac w zwiazku.
Z tego co czytam, chodzi o KWIATY
.
I tak, jakby nie bylo, te kwiaty nie jedna zadre juz w zwiazku zrobily ![]()
Sa i zawsze beda wazne dla kobiety. Znajomy jest wlasnie w Rosji na delegacji.
Mowil, ze rano przy sniadaniu w hotelu kobiety byly obsypywane czerwonymi rozami. Wielkie bukiety, Walentynki byly
.
Piekny to zwyczaj.
Uwazam, ze po prostu kobieta powinna pamietac, aby powiedziec o tym mezczyznie, co jej sie podoba dostac na tego typu swieta.
A facet, jak mu sie raz powie, to zapamieta ![]()
A jak nie zapamięta to zachwycać się kwiatami przy każdej okazji ;-)
Swoją drogą nie znam chyba kobiety, która nie lubiłaby dostawać kwiatów. Wydaje mi się, że dla kobiet to działa na poziomie podświadomości, jako przekaz "jesteś dla mnie piękna i ważna".
37 2021-02-16 15:54:28 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 15:55:52)
Ja będąc szczera nie przepadam za kwiatami. Są dla mnie marnacja pieniędzy, zwiędną za 2 dni i tyle z tego będzie
wiadomo, każdy prezent który dowodzi tego że ktoś o mnie pomyślał będzie dla mnie miły ale o stokroć bardziej wole dostawac inne rzeczy ![]()
38 2021-02-16 15:57:41 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-02-16 15:58:03)
Ja nie znosze kwiatow. Nie mam w mieszkaniu zadnych. Uwazam, ze bukiet kwiatow to marnotrawienie kasy.
Moj facet wie od samego poczatku, ze jak mi da kwiaty, to dostanie kwiatami po glowie.
Ja będąc szczera nie przepadam za kwiatami. Są dla mnie marnacja pieniędzy, zwiędną za 2 dni i tyle z tego będzie
wiadomo, każdy prezent który dowodzi tego że ktoś o mnie pomyślał będzie dla mnie miły ale o stokroć bardziej wole dostawac inne rzeczy
Uważam podobnie.
Poza tym znam osoby, które szczerość uczuć uzależniają od tego ile czasu dany (cięty) kwiat zachowa swój piękny wygląd.
A jak zwiędnie już następnego dnia, to co wtedy? ![]()
Analizując w takich kategoriach, to faceci na pewno marzą o koszulach.
I skarpetkach.
Analizując w takich kategoriach, to faceci na pewno marzą o koszulach.
I skarpetkach.
![]()
42 2021-02-16 16:06:30 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-16 16:07:22)
Nie warto zakładać, że każdy facet czy każda kobieta lubi to czy tamto..Jak widać po Koleżankach, niekoniecznie tak musi być
Zabawne trochę jest to, żę Autorka oczekuje chyba, że skoro facet ma firmę i go stać, to powinien kupić coś droższego, jakby drobne prezenty czy zwykłe życzenia nie były wyrazem uczuć względem drugiej osoby.
Zreszta wydaje mi się, że już kwiat doniczkowy może być lepszy, bo chociaż dłużej się utrzyma..
Na prawdę tyle z Was nie lubi dostawać kwiatów? :-D
Dla facetów to standardowy prezent.. ulubiony alkohol ;-P
Według mnie lepiej jak ubrania każdy sam sobie kupuje :-)
44 2021-02-16 16:13:06 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-16 16:14:09)
Najlepiej, to niech każdy sobie sam kupuje prezenty
Wprawdzie sam, z oczywistych względów, raczej kwiatów nie dostawałem, ale w innych przypadkach, to, jak ciągle się otrzymuje jeszcze jedną parę gaci lub skarpetek, to już lepiej samemu sobie coś zafundować.
Te właśnie oklepane frazesy odnośnie "typowych" prezentów powodują, że potem nieraz spotykają kogoś gorzkie rozczarowania..
Na prawdę tyle z Was nie lubi dostawać kwiatów? :-D
Dla facetów to standardowy prezent.. ulubiony alkohol ;-P
Według mnie lepiej jak ubrania każdy sam sobie kupuje :-)
A ja uważam, że na Walentynki zawsze sprawdza się bielizna, zarówno dla niej jak i dla niego.
Koszula mi bardziej pasuje na święta, a alkohol na imieniny ![]()
Także jak widać, co osoba, to inne preferencje ![]()
Ja sama ledwo sobie umiem dobrać stanik, jestem na 100% przekonana że mój facet by poległ ![]()
47 2021-02-16 16:23:19 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-02-16 16:29:07)
Ja sama ledwo sobie umiem dobrać stanik, jestem na 100% przekonana że mój facet by poległ
Zdziwiłabyś się ![]()
Mój kiedyś kupił mi komplet, w którym stanik miałam najlepiej dobrany ze wszystkich. Jak go zapytałam jak to możliwe, on tylko z uśmiechem powiedział, że wcale trudne to nie było bo wystarczyło, że wybrał model i porównał miseczki biorąc je w dłonie
Trafił idealnie!
No ale widomo jak to ze stanikami bywa, ale... przecież też może to być jakaś seksowna haleczka.
Ja mojemu kupiłam bokserki, nie jakieś fikuśne, normalne ale seksowne
Wiadomo, ż przymiarką ![]()
48 2021-02-16 16:44:07 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-16 16:46:39)
aniuu1 napisał/a:Na prawdę tyle z Was nie lubi dostawać kwiatów? :-D
Dla facetów to standardowy prezent.. ulubiony alkohol ;-P
Według mnie lepiej jak ubrania każdy sam sobie kupuje :-)A ja uważam, że na Walentynki zawsze sprawdza się bielizna, zarówno dla niej jak i dla niego.
Koszula mi bardziej pasuje na święta, a alkohol na imieniny
Także jak widać, co osoba, to inne preferencje
Tak, bielizna to też dobry pomysł na walentynki.
Z tym alko to trochę dla żartu napisałam, bo mi się przypomina ile razy od kolegów czy rodziny słyszałam, że najlepszy prezent to buteleczka.
U mnie też nie nie ma szansy by ktoś mi w ciemno kupił stanik. Sama bym sobie nie kupiła bez mierzenia. Ale majtki czemu nie.
49 2021-02-16 17:12:12 Ostatnio edytowany przez cześka8 (2021-02-16 17:17:00)
kupił dlugopis na firmę i chyba wciągnal w koszty jesli dobrze zrozumialam... kwiatów by raczej nie wciągnął.... przedsiębiorczy, ale z grawerem także to tez się liczy.. ![]()
ja np niecierpię bielizny - partner do dzis wypomina że mi tam kiedys dał i gdzie ona jest, kwestia co kto lubi... ale do dziś pamietam jak dostałam bukiet stokrotek od byłego... każdy lubi co innego, ważne by bez pretensji wspomnieć o tym mimochodem... tu juz widzę mleko się rozlało - teraz to po prostu przegadajcie na spokojnie by własnie z tym dniem kobiet jakiejs wtopy nie było... komunikacja, komunikacja.... ![]()
To nie tak, że jestem roszczeniowa bo jak wspomniałam wystarczyła mi tylko róża ale skoro powiedział, że coś mi zamówił, to i ja się postarałam o prezent trochę lepszy , po prostu doszło do niezrecznej sytuacji po częsci po mojej stronie bo kupilam za drogi prezent a powinnam drobny upominek i tym samym wprawiłam w zakłopotanie mojego chłopaka
Nie lubię takich sytuacji ale wyszło jak wyszło.
Wiesz co sobie pomyślałam, autorko?
W gruncie rzeczy ten długopis można uznać za bardzo romantyczny prezent. Bo patrz- studiujesz, więc robisz notatki, piszesz egzaminy, w każdej dowolnej chwili w codzienności możesz zerknąć na grawer i pomyśleć o Was. Jak wam się uda i będziecie brać ślub, to możecie podpisać nim papiery w USC... to prezent na lata, bo przecież możesz wymienić wkład. Wiem, popłynęłam, ale uważam, że ten prezent naprawdę jest fajny. Ale to może dlatego, że sama lubię praktyczne prezenty. No i jak już pisałam, nie musiał być tani skoro to takie ważne dla Ciebie- googlowałam i długopis z grawerem w ładnym etui, którym pisze mój partner to koszt 230,00 zł. Ceny były od 80,00 do 400,00 zł. Więc może wcale sprezentowana koszula nie była tańszym prezentem? Ale nie kieruj się ceną, to bez sensu. Przecież jesteście razem, to jakoś się wyrówna, co nie?
Jeśli lubisz kwiaty i mają dla Ciebie uczuciowy ładunek- myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie by go naprowadzić na własne upodobania. No bo jednak długopis dla kobiety może wydawać się dziwny. Ja sama kwiatów nie znoszę, biżuterii nie noszę, ubrań mam mało- więc wszystko szybko nakreśliłam by nie musieć udawać zadowolonej z takich gestów.
A to co wstawiają inne osoby na fb- nie kieruj się tym bardzo. Widzisz urywek czyjegoś życia, okazanie miłości raz w roku bukietem róż nic o tej parze nie mówi.
jjbp napisał/a:Ja sama ledwo sobie umiem dobrać stanik, jestem na 100% przekonana że mój facet by poległ
Zdziwiłabyś się
Mój kiedyś kupił mi komplet, w którym stanik miałam najlepiej dobrany ze wszystkich. Jak go zapytałam jak to możliwe, on tylko z uśmiechem powiedział, że wcale trudne to nie było bo wystarczyło, że wybrał model i porównał miseczki biorąc je w dłonieTrafił idealnie!
No ale widomo jak to ze stanikami bywa, ale... przecież też może to być jakaś seksowna haleczka.
Ja mojemu kupiłam bokserki, nie jakieś fikuśne, normalne ale seksowneWiadomo, ż przymiarką
Ja na przyklad kocham kwiaty, a jak je jeszcze dostaje od mezczyzny....:).
Na bielizne patrze..... z politowaniem ![]()
Uwielbiam natomiast dostawac ksiazki z dedykacja. Cudo! ![]()
Ja na przyklad kocham kwiaty, a jak je jeszcze dostaje od mezczyzny....:).
Na bielizne patrze..... z politowaniem
Uwielbiam natomiast dostawac ksiazki z dedykacja. Cudo!
Dlatego warto na temat prezentów, tego co lubimy a czego nie otwarcie rozmawiać, by nie musieć udawać zadowolenia.
Może pomysł z listą nie jest wcale taki zły? ![]()
W końcu jak widać każdy ma inne preferencje i upodobania.
Czy ja dobrze rozumiem, że ten długopis wziął na fakturę, czyli WLICZYŁ W KOSZTA FIRMOWE (czyli jakbyś była jego pracownikiem), a od siebie właściwie rzucił tylko czekoladki? ![]()
Osobiście uważam, że danie kobiecie w prezencie walentynkowym długopisu jest co najmniej dziwne. A jeśli go wliczył w koszta firmowe, to wręcz niesmaczne, bo już wiadomo, dlaczego nie dostałaś czegoś bardziej "kobiecego"
czułabym się jednak zawiedziona i Ci się nie dziwię, że po znalezieniu tej faktury poczułaś dodatkowo lekki zgrzyt.
Czy ja dobrze rozumiem, że ten długopis wziął na fakturę, czyli WLICZYŁ W KOSZTA FIRMOWE (czyli jakbyś była jego pracownikiem), a od siebie właściwie rzucił tylko czekoladki?
Osobiście uważam, że danie kobiecie w prezencie walentynkowym długopisu jest co najmniej dziwne. A jeśli go wliczył w koszta firmowe, to wręcz niesmaczne, bo już wiadomo, dlaczego nie dostałaś czegoś bardziej "kobiecego"
czułabym się jednak zawiedziona i Ci się nie dziwię, że po znalezieniu tej faktury poczułaś dodatkowo lekki zgrzyt.
Przecież to nie był długopis ze sprzętu biurowego tylko specjalnie zamówiony z grawerem.
Jeśli facet miał możliwość wzięcia go na fakturę, to aż taki problem?
Kwiaty też można wziąć na fakturę. ![]()
To przecież nie jego wina, że Autorka kupiła mu drogą koszulę i krawat.
marta, może ja dokonałam nadinterpretacji - tego autorka nie napisała wprost. Ten długopis jest z grawerem więc jest spersonalizowany - ile ludzi tyle opinii. Ja lubię kwiaty dostawać ale taki dlugopis z napisem mnie osobiscie się podoba, tak samo jak to że facet jest przedsiebiorczy.
56 2021-02-16 17:52:13 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-16 17:53:01)
Jezuu, marta, to nie był zwykły długopis, żaden chiński szajs z kiosku ruchu, tylko oryginalny i nietypowy prezent, co niektórych już by pozytywnie zaskoczyło..Czy naprawdę musimy chodzić jakimiś utartymi schematami, co wypada a czego nie wypada dawać? I o tą fakturę az taki ból nie powiem czego...? Skąd przyczpuszczenie, że rodzaj prezentu ma świadczyć o tym, czy facetowi bardziej lub mniej zależy..?
Jak ktoś jest tak drobiazgowy, żę od razu czuje się źle przy tego typu sytuacjach, to można się obawiać, co będzie dalej..
ale chyba lepiej by tu anonimowo rozwiac wątpliwości niz obruszac się na chlopaka, który w mojej opinii ani skąpy ani przestało mu zależeć... ![]()
Haniebne, że kupił na fakturę na firmę. Nasłać mu kontrolę KAS. Nie może tak być.
59 2021-02-16 18:49:43 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-16 18:50:19)
Heh.:)
Mi na Walentynki zakwitły storczyki co dostałam od ex męża 4 lata temu i co?
Moze to dowód wielkiej miłości? ![]()
Przesadzasz i psujesz sobie humor.
Ale jak tak lubisz kwiaty akurat to mu to kiedys powiedz że to Twój ulubiony prezent.
Nie rozumiecie. Inne chwaliły się różami na FB, a ona co pokaże, długopis? Przecież to takie upokarzające. Szkoda, że jej książę nie widzi tytułu tego wątku, by się zdziwił.
Jeszcze abstrahując od tego wydumanego problemu, to jak długopis z grawerem plus czekoladki ma mieć mniejszą wartość od róży. Gdzie tu skąpstwo?
Bardzo się, Autorko, gubisz. W tytule zawarłaś wątpliwości czy Twój partner jest skąpcem, czy też może przestało mu na Tobie zależeć, po drodze pojawia się troska, że Ty kupiłaś droższy prezent, a jemu z tego powodu było niezręcznie, a w międzyczasie przemycasz informację, że tak naprawdę chodzi o to, że nie dostałaś róży, choć przecież jej cena jest niewspółmiernie niska do długopisu z grawerem.
Czy Ty sama wiesz o co tak naprawdę Ci chodzi?
Odpowiadając jednak wprost na pytanie z pierwszego posta, to tak, przesadzasz i to całkiem zdrowo
. Mogłabyś czuć się rozczarowana, gdyby zupełnie zapomniał albo wiedząc, że lubisz ten dzień, uznał, że świadomie niczym Cię nie obdaruje. To jednak nie miało miejsca.
Moja rada brzmi: nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma i naucz się doceniać takie gesty, jak ten, który się pojawił - będzie Ci z tym niewątpliwie lepiej.
Żeby nie było zbyt jednostronnie, to facet mocno niepotrzebnie pochwalił się, że coś zamówił.
Ten długopis, jakkolwiek sympatyczny drobiazg, nie jest prezentem tego kalibru, by wymagał wcześniejszych anonsów.
A meritum problemu jest chyba takie, że Autorka mentalnie tkwi w tradycji prezentów ''porządnych, potrzebnych i praktycznych'', a jej men-szczyzna to już nowsza epoka sympatycznych drobiazgów.
A meritum problemu jest chyba takie, że Autorka mentalnie tkwi w tradycji prezentów ''porządnych, potrzebnych i praktycznych'', a jej men-szczyzna to już nowsza epoka sympatycznych drobiazgów.
Moim zdaniem meritum problemu jest takie, że Autorka stwierdziła, że nie ma czym pochwalić na fb, a przecież w obecnych czasach, jak nie zamieścisz zdjęcia/relacji, to się nie liczy. Tym bardziej była zawiedziona bo "zamówiłem coś specjalnie dla Ciebie" brzmi tak tajemniczo i górnolotnie, a okazało się, że to "tylko" długopis. Już nawet sama róża lepiej by na zdjęciu wyglądała, nie ważne, że pewnie co najmniej 10x tańsza.
Jeśli Autorka chce się pochwalić na fejsie, to nawet nie ma czego tutaj komentować..W każdym razie warto przemyśleć swoją postawę, bo na razie wygląda to tak, że Autorka wykazuje postawę, gdzie wymaga konkretnego rodzaju prezentu, bo inaczej odbiera starania faceta, jako niewystarczające...
Żeby nie było zbyt jednostronnie, to facet mocno niepotrzebnie pochwalił się, że coś zamówił.
Również zwróciłam na to uwagę. Moim zdaniem albo tak był tą swoją niespodzianką podekscytowany, że jak dziecko nie umiał wytrzymać, aby się nie wygadać, albo podsunął informację, że ma dla Autorki prezent, co w podtekście mogło sugerować rewanż. Od razu jednak wyraźnie zaznaczam, że mogło, ale nie musiało.