netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

była dziewczyna..

2 odpowiedzi1 658 wyświetleńzałożony przez olo12345, 13.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: była dziewczyna..

Hej,

nigdy nie myślałem, że będę potrzebował porad w tej kwestii na forum ale może tutaj dostanę jakiś konkretnych odpowiedzi.

Od początku - poznaliśmy się jakoś 3 lata temu przez wspólną znajomą. Po jakimś czasie zbliżyliśmy się do siebie wszystko było okej - co prawda był to związek na odległość (nie dużą) ale co weekend się widzieliśmy. Niestety po około pół roku dowiedziałem się o zdradzie.. co już samo w sobie mnie dobiło, ale oprócz tego dowiedziałem się również o ciężkiej przeszłości mojej dziewczyny. Przez bardzo krótki okres czasu pracowała jako prostytutka. Wszystko to nie do końca było spójne z nią czyli spokojną dziewczyną, bardzo mądrą, oczytaną itp. Mimo to nie mogłem znieść tych dwóch rzeczy i się rozstaliśmy. Wiem również, że ona bardzo żałuje swojej przeszłości i tej zdrady (miałem dostęp do jej komputera, gg i wiadomości ze znajomymi) Na tamten moment uważałem, że to koniec i tyle chociaż ciężko mi się było z tym wszystkim pogodzić przez dłuższy czas. Po około roku dostałem pracę w innym mieście i się przeprowadziłem. Spotkaliśmy się bo przez ten cały czas od rozstania (około 7 miesięcy) ona pisała do mnie przepraszała itp. Po jakimś czasie zeszliśmy się chociaż ja nie byłem w 100% do tego przekonany. Cały czas nie mogłem zapomnieć o jej przeszłości i tego co mi zrobiła, mimo jej zapewnień, że się zmieniła i że bardzo mnie kocha i nigdy więcej tego nie zrobi, że się zmieniła. Na początku wszystko było okej, ale z czasem wracała do mnie jej przeszłość, zdrada i nigdy nie mogłem się w całości poświęcić temu związkowi. Rozstaliśmy się przez moją głupotę i to co zrobiłem jej (zdrada z mojej strony) może dlatego, że sam się w tym wszystkim trochę pogubiłem (nie chcę się usprawiedliwiać). Mimo tego wiem, że gdybym teraz o nią walczył ona by to wybaczyła. Problem w tym, że nie wiem czy ten związek ma jeszcze jakikolwiek sens. Teraz po rozstaniu nie wiem dlaczego ale rozważam opcję ponownego spróbowania wspólnego życia i zawalczenia o nią. Myślę o całej przeszłości o niej i jak fajnie było przez ostatnie 2 lata. Mimo tego, że jej przeszłość cały czas do mnie wracała i nigdy nie byłem dla niej taki jak na początku naszego związku. Przez ten cały czas nie wiem czy byłem z nią z miłości czy z przyzwyczajenia (bo tak było dobrze). Czy wchodzenie w związek po raz 3 ma sens?

Chciałbym usłyszeć opinie kogoś kto może znalazł się w podobnej sytuacji i jak wyglądały jego wybory oraz o poradę czy ten związek ma jakąś przyszłość.

2

Odp: była dziewczyna..

Moim zdaniem nie powinienes sie w to pakowac po raz 3. Zdrada, jej przeszlosc- mysle ze Ty tego nigdy nie zaakceptujesz. Zawsze bedziesz miec w swiadomosci to ze ona za kase oddawala sie innym, po drugie kazde spoznienie, kazdy sms o 23 bedzie wywolywal w Tobie zazdrosc, bo bedziesz myslal : "skoro raz mnie zdradzila, moze kolejny raz tez to zrobic". Daliscie sobie juz 2 szansy- nie wypalilo. Wniosek: nie jestescie sobie pisani. Nie ma co sie zadreczac, tylko spokojnie czekac na nowa milosc wink

3

Odp: była dziewczyna..

Normalnie jestem zwolennikiem powrotów, ale wtedy gdy powody rozstania były błahe albo zostały zniwelowane. U Was tak się nie da. Odpuść.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026