Witam, jestem Maniek, mam dwadzieścia kilka lat i ponieważ jest to mój pierwszy post na tym forum chciałem wszystkich przywitać. Od kilku, może kilkunastu dni przeglądam forum, bo mam pewien problem. Myślę, że to odpowiedni dział, jeśli nie to z góry przepraszam. Otóż nie mogę namówić koleżanki na spotkanie. Wiem, że pewnie było już kilka podobnych wątków ale wydaje mi się, że w tych sprawach każdy przypadek jest inny. Ale po kolei. W zeszłym roku pracowałem jakiś czas za granicą i poznałem tam pewną dziewczynę. bardzo się polubiliśmy i "zżyliśmy ze sobą". Gdy pod koniec roku rozjeżdżaliśmy się wszyscy do domów i żegnaliśmy ona o mało się nie popłakała. Później, już w Polsce często sms-owaliśmy. Mówiła, że bardzo tęskni i chce się spotkać. Widzieliśmy się raz, ale było to jeszcze w zeszłym roku. Ciągle pisaliśmy do siebie powiedzmy raz w tygodniu, czasem częściej. jednak nie widzieliśmy się. Umówiliśmy się tak, że jeśli jedno z nas będzie w pewnym mieście do którego mamy mniej więcej taką sama odległość to da znać drugiemu i może akurat gdzieś się spotkamy. To się nie udało. Jakiś miesiąc temu zaproponowałem, że skoro nie możemy się jakoś spotkać to może ją odwiedzę u niej w domu. Ucieszyła się i oczywiście zgodziła. Za kilka dni napisałem do niej czy jest w domu. Była. Spytałem czy ma czas. Powiedziała, że nie jest niczym zajęta. To zaproponowałem, że przyjadę. Jednak odpisała, że dzisiaj nie bo niedługo musi gdzieś jechać. No trudno może innym razem. Za kilka dni znów napisałem czy mogę przyjechać. Nic nie odpisała, pisałem jeszcze wieczorem i na drugi dzień, dzwoniłem, i też cisza. Nigdy jej się to nie zdarzało, więc bardzo się martwiłem. Odezwała się po trzech dniach tekstem: sory nie miałam czasu. Chyba oczywiste jet to, że nie można przez trzy dni nie mieć czasu żeby odpisać chociażby: Nie mogę teraz, czy coś w tym stylu. Po rozmowie z nią wywnioskowałem, że przez te trzy dni ( pt. sob. niedz. ) raczej dobrze się bawiła. Znów spytałem kiedy się zobaczymy i czy mogę ją w końcu odwiedzić. Odpowiedziała, że tak. Więc za 3-4 dni już nie pisałem tylko dzwoniłem kilka razy, nie odebrała. I już się nie odezwała
Jak łatwo się domyślić ona nie chce się ze mną spotkać. Mi bardzo zależy. Wiem, że nie mam u niej większych szans, jak to się mówi nie jestem w jej typie ale zależy mi chociaż na przyjaźni, żeby się czasem spotkać i pogadać a nie tylko smsy. Gdy piszemy do siebie fajnie się z nią gada, jest bardzo miła no i jest też ładna.
Nie rozumiem jak to możliwe, że całkiem nie dawno prawie płakała gdy się żegnaliśmy, mówiła, że tęskni a teraz nie chce się spotkać, chociaż pisała, że chce. Już jej wszystko przeszło? Zapomniała? Jak to możliwe? Ja ciągle tęsknie i często o niej myślę. Gdyby napisała, że chce się zobaczyć to rzuciłbym wszystko i pojechał ale nawet nie oddzwoniła. Ewidentnie nie chce się spotkać. Dodam, że ona nie uczy się i w tym momencie też nie pracuje, więc nie ma takiej opcji, że nie ma czasu. A to, że nie odpisywała przez 3 dni to nawet nie próbuję tego zrozumieć.
Gdy się poznaliśmy i w sumie przez całą naszą znajomość nie miała żadnego chłopaka. Może teraz kogoś znalazła? Jeśli tak to dlaczego po prostu tego nie powie? Ja też nie pytam wprost. Nawet jeśli ma kogoś to to przecież nie przekreśla naszej znajomości.
Nie wiem co mogę zrobić w tej sytuacji. Może nie ma sensu pisać, dzwonić tylko powinienem bez zapowiedzi do niej pojechać ale nie chcę być upierdliwy i tak to zawsze ja piszę pierwszy, kiedyś to ona często zaczynała. Nie potrafię zrozumieć co się dzieje a jest coraz gorzej. Gdy pracowaliśmy, spędzaliśmy razem całe dnie i bardzo się polubiliśmy, jak mówiłem zależy mi na tej znajomości. Dlaczego jej już nie? Czy to możliwe żeby aż tak jej się zmieniło? Jeśli nie chce utrzymywać ze mną kontaktu, dlaczego nie powie tego wprost?
Gdy pytałem czemu się nie oddzywała parę dni też nie chciała za bardzo powiedzieć.
Tak właśnie wygląda mój problem, nie wiem co istotnego mogę jeszcze dodać. Może ktoś z Was miał podobną sytuację? Jeśli można prosiłbym bardziej doświadczonych o poradę co robić. Albo chociaż opinię o mojej sytuacji, o tej dziewczynie a także o mnie, bo może to ja ciągle robię coś nie tak.
Pozdrawiam.
Podobne tematy
Pracowaliście razem za granicą, miała z kim porozmawiać i tyle. Wróciła do kraju i koniec tematu. Nie naciskaj, dla niej to była znajomość, ale nie długodystansowa, tylko na chwile. Im bardziej bedziesz naciskał, tym bardziej się przed Tobą schowa, zmieni numer. Nie tyle, że sie polubiliście, tylko byliscie Polakami za granicą, ot co.
A czemu nie powie Ci wprost? mimo wszystko mało jest kobiet, które powiedzą odpie* się. Sorki za krótki tekst, ale dla mnie sprawa jest po prostu oczywista. Chociaż można też mniemać, że miała wypadek, że cos sie stało, ale trochę naciagana historia...
bo tak to jest przyjazn zalezy od adresu.
a wsrod nas kobiet jest gorzej-pojawi sie facet to koniec przyjazni
Dziękuje Wam bardzo za zainteresowanie i odpowiedzi. Liczyłem na to, że ktoś da mi trochę nadziei a tym czasem stało się wręcz odwrotnie. Ale to dobrze z tego względu, że wiem na czym stoję i że nie mam na co liczyć. W każdym razie jest dokładnie tak jak mówi Nadya, im bardziej próbuję ją namówić tym jest gorzej. Przykro mi, że tak się dzieje między nami, bo liczyłem, że coś z tego wyjdzie. Według mnie nie ma mowy o wypadku czy czymś podobnym. Można nie mieć czasu raz kiedyś ale nie ciągle. Gdyby jej zależało na pewno zrobiłaby cokolwiek. Hm, może chociaż wymienimy parę smsów co jakiś czas. Przykro mi, że tak szybko zmieniła się sytuacja między nami. Gdyby jednak wydarzyło się coś pozytywnego to dam znać. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
fajnie się z nią gada, jest bardzo miła no i jest też ładna
czyli musi się kręcić wokół niej mnóstwo facetów,
nie ma innej opcji, jeżeli żyje między ludźmi,
i w końcu jakiś mano znalazł kod dostępu, więc naprawdę ona teraz może "nie mieć czasu", bo związek w początkowej fazie zabiera go nieraz mnóstwo
Nawet jeśli ma kogoś to to przecież nie przekreśla naszej znajomości
przekreśla, zwłaszcza w oczach tego kogoś, bo chyba żaden mężczyzna nie lubi tych bliższych kolegów swojej dziewczyny
Maniek61 napisał/a:fajnie się z nią gada, jest bardzo miła no i jest też ładna
czyli musi się kręcić wokół niej mnóstwo facetów,
nie ma innej opcji, jeżeli żyje między ludźmi,
i w końcu jakiś mano znalazł kod dostępu, więc naprawdę ona teraz może "nie mieć czasu", bo związek w początkowej fazie zabiera go nieraz mnóstwoManiek61 napisał/a:Nawet jeśli ma kogoś to to przecież nie przekreśla naszej znajomości
przekreśla, zwłaszcza w oczach tego kogoś, bo chyba żaden mężczyzna nie lubi tych bliższych kolegów swojej dziewczyny
Masz rację, gdybym ja miał dziewczynę to też nie życzyłbym sobie żeby miała jakichś zbyt dobrych kolegów. Chyba trzeba o tym wszystkim zapomnieć. Dzięki za odpowiedź.