witam, potrzebuje waszej rady. mieszkam z chłopakiem w Warszawie, do rodzinnych domów mamy 50 km. pewnego dnia weszłam na jego facebooka i czytałam wiadomości. okazało się że pisze z jakaś dziewczyną, on pierwszy do niej napisał, ona zapraszała go na piwo, odpisał jej że już nie jest sam i jest problem:(, ona odpisała żeby mnie oszukał, on odpisał że to nie w jego stylu, ona odpisała czy tak bardzo jego dziewczyna jest zazdrosna o koleżanki, on odpisał ze nie pochwalała by tego, ona odpisała ze to niestety nici z piwka, on się jej zapytał czy ona ma kogoś, odpisała że nie, on na koniec napisał że będzie w domu za dwa tygodnie. Bardzo zaskoczyła mnie ta wiadomość. Myślę, że gdy wrócimy do rodzinnych domów i rozdzielimy się na kilka dni on będzie chciał się z nią spotkać przede mną w tajemnicy, ponieważ dobrze wie że nie pozwolę mu na żadne spotkanie z koleżanką, poza tym on tez nie chce abym spotykała się ze swoimi kolegami. Dodam że dziewczyna mieszka w sąsiedniej dzielnicy, a dom rodzinny ma w tej samej okolicy co i my. Jakiś czas temu byłam obecna przy rozmowie telefonicznej jego z ta dziewczyną, zaskoczyło mnie to że bardzo przyjemnie mu się z nią rozmawiało. Tłumaczył że to jest koleżanka, którą widział na mieście jadąc samochodem. Nie chce aby mój chłopak dowiedział się że czytam jego wiadomości na fb, ale chcę to również wyjaśnić. Co mam w tej sytuacji zrobić? Dziś nie spałam cała noc, cały czas o tym myślę, mój chłopak zauważył że od wczoraj inaczej się zachowuje, podchodził przytulał mnie, mówił że bardzo mnie kocha, pytał czemu jestem taka smutna. Nie potrafię zachowywać się normalnie mając w głowie myśli, że on chce się z nią spotkać. Podejrzewam tez że on już się domyślił że przeczytałam te wiadomości i dlatego jest dla mnie taki czuły. Na koniec dodam, że gdy powiedziałam mu, że nie chcę wracać do swojego domu on zaproponował żebym wróciła z nim do jego rodzinnego domu, natychmiast się zgodziłam, bo wiedziałam że wtedy będziemy cały czas ze sobą i nie będzie miał okazji się spotkać z ta dziewczyną, on zrobił dziwną minę zastanowienia i mogę się założyć że właśnie w tym momencie pomyślał o tym że się z nią nie zobaczy. Mam mu się przyznać do tego że czytam jego wiadomości na fb gdy zapomni się wylogować? Trochę boje sie jego reakcji, nie wiem jak mam podejść do tej sprawy żeby z nim to wyjasnić. POMOŻECIE? proszę...
Podobne tematy
Gdybyś nie była tak irracjpnalnie zazdrosna chłopak nie musiałby kłamać. Już nigdy nie spuścisz go z oka z obawy, że cie zdradzi?
Twoje zachowanie jest dziecinne i niepowazne...
Twoje zachowanie jest dziecinne i niepowazne...
No zaraz, zaraz. Normalnie też bym autorce napisała, żeby się stuknęła. Ale chłopak zabrania jej spotykać się z kolegami, a sam po kryjomu umawia się z koleżankami (zresztą bez jaj, to nie jest żadna wieloletnia kumpela, to jest obca dziewczyna, którą "widział na mieście")? No przykro mi, ale to jest postawa typowa dla zdradzaczy mierzących innych własną miarą - "ja spotykam się z innymi dziewczynami i do czegoś dochodzi, więc jak ty spotykasz się z kolegami, to pewnie w tym samym celu, a więc zabraniam ci!"
No ale co? Będzie tak do końca życia go sprawdzać, jeździć za nim, kontrolować z obawy, że zrobi skok w bok?
A nie lepiej dać swobodę i zobaczyć jak się sprawy potoczą? Jeżeli ma zdradzić to niech lepiej to zrobi teraz, a nie za 3 lata.
Oboje musicie sie ogarnac. Koles chce Cie zdradzic i Cie ogranicza, a Ty tez probujesz zamknac go w zlotej klatce. Rozstancie sie i wez nauczke z tej sytuacji.
zapytaj go czy możesz przejrzeć jego fb. jeśli się zgodzi, zapytaj o tę dziewczynę i rozmowy, jeśli nie, zapytaj czy ma jakieś tajemnice i zacznij zdążyć temat.
moim zdaniem to także nie jest normalne, że umawia się z jakąś inna za Twoimi plecami.
zapytaj go czy możesz przejrzeć jego fb. jeśli się zgodzi, zapytaj o tę dziewczynę i rozmowy, jeśli nie, zapytaj czy ma jakieś tajemnice i zacznij zdążyć temat.
moim zdaniem to także nie jest normalne, że umawia się z jakąś inna za Twoimi plecami.
i jeśli się nie zgodzi mam się przyznać, że czytałam jego wiadomości? poza tym ja nigdy nie pytałam się go czy mogę przejrzeć jego fb, od razu się domyśli, że musiałam coś zobaczyć na jego profilu
jak się nie zgodzi, to zapytaj czy ma coś do ukrycia.
To nie jest dobry pomysl, chlopak szybko zajarzy, bo na pewno nie jest w ciemię bity.
To nie jest dobry pomysl, chlopak szybko zajarzy, bo na pewno nie jest w ciemię bity.
zaproponujesz coś lepszego?
A ja bym poleciała na cwaniaka i powiedziala, ze kumpela miala taki problem jak Ty, opisalabym go dokladnie jak tutaj wyglada sytuacja i powiedzialabym mu, że cieszysz sie ze masz takiego chlopaka ktoremu mozesz ufac, ktory nic zlego nie zrobi i dajesz sobie reke uciac ze w tajemnicy by sie z nikim nie spotkal, graj na blondynke, co Ci szkodzi. Zobaczysz jego reakcje, bedziesz tez miala podstawke do tego by zapytac sie o to czy mozesz mimo wszystko zobaczyc ostatnie osoby z ktorymi pisal.
12 2014-09-04 14:01:46 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-09-04 14:05:07)
Przyznaj się, bo i tak nie da Ci spokoju ta, zainicjowana przez chłopaka korespondencja i jej treść.
I tak się domyśli, że skorzystałaś z "otwartej koperty", gdy będziesz próbować ogródkami.
Powiedz, że to zrobiłaś to machinalnie. Nie uwierzy, bo wie, że nie jest wobec Ciebie lojalny, a o istnieniu tej "koleżanki" przecież wiedziałaś wcześniej.
Jeśli będzie darł mordę, to nie w świętym oburzeniu, że zajrzałaś w jego konto, ale będzie to jego reakcja obronna. Bo treść listu sugeruje, że chce się spotkać z nią nie po to, by wspólne ugniatać kapustę na kiszenie.
Przeczekaj jego prawdopodobny wybuch i po prostu zapytaj, co to ma znaczyć.
Nie ufasz mu, a innego wyjścia i tak nie ma.
Pozdrawiam.
Przyznaj się, bo i tak nie da Ci spokoju ta, zainicjowana przez chłopaka korespondencja i jej treść.
I tak się domyśli, że skorzystałaś z "otwartej koperty", gdy będziesz próbować ogródkami.
Powiedz, że to zrobiłaś to machinalnie. Nie uwierzy, bo wie, że nie jest wobec Ciebie lojalny, a o istnieniu tej "koleżanki" przecież wiedziałaś wcześniej.
Jeśli będzie darł mordę, to nie w świętym oburzeniu, że zajrzałaś w jego konto, ale będzie to jego reakcja obronna. Bo treść listu sugeruje, że chce się spotkać z nią nie po to, by wspólne ugniatać kapustę na kiszenie.
Przeczekaj jego prawdopodobny wybuch i po prostu zapytaj, co to ma znaczyć.
Nie ufasz mu, a innego wyjścia i tak nie ma.
Pozdrawiam.
myślę, że to jest najlepsze wyjście, dzięki wielkie, również pozdrawiam
Ale przecież on się NIE umówił z nią. Dziewczyna go wyciągała, a on pisał, że nie, więc o co chodzi? Jakby chciał to by się spotkał, nie zabierał swojej dziewczyny do rodzinnego domu i w ogóle sprawa wyglądałaby inaczej.
Być może powinien powiedzieć tamtej bardziej stanowczo, ze nie, ale też nie wiemy jaki to typ człowieka, może nie chciał jej powiedzieć tak dobitnie tylko na wszelkie sposoby dawał jej do zrozumienia, ze nie spotka się z nią.
Ale przecież on się NIE umówił z nią. Dziewczyna go wyciągała, a on pisał, że nie, więc o co chodzi? Jakby chciał to by się spotkał, nie zabierał swojej dziewczyny do rodzinnego domu i w ogóle sprawa wyglądałaby inaczej.
Być może powinien powiedzieć tamtej bardziej stanowczo, ze nie, ale też nie wiemy jaki to typ człowieka, może nie chciał jej powiedzieć tak dobitnie tylko na wszelkie sposoby dawał jej do zrozumienia, ze nie spotka się z nią.
moim zdaniem nie bez potrzeby napisał jej, że będzie za dwa tygodnie w domu. Po prostu nie chce mnie okłamać, tak jak go namawiała ta koleżanka, ale jednak chce się z nią spotkać..
Teo napisał/a:Ale przecież on się NIE umówił z nią. Dziewczyna go wyciągała, a on pisał, że nie, więc o co chodzi? Jakby chciał to by się spotkał, nie zabierał swojej dziewczyny do rodzinnego domu i w ogóle sprawa wyglądałaby inaczej.
Być może powinien powiedzieć tamtej bardziej stanowczo, ze nie, ale też nie wiemy jaki to typ człowieka, może nie chciał jej powiedzieć tak dobitnie tylko na wszelkie sposoby dawał jej do zrozumienia, ze nie spotka się z nią.moim zdaniem nie bez potrzeby napisał jej, że będzie za dwa tygodnie w domu. Po prostu nie chce mnie okłamać, tak jak go namawiała ta koleżanka, ale jednak chce się z nią spotkać..
Aha i równocześnie proponuje Ci przyjazd do jego rodzinnego domu na ten cały czas? Bo pod latarnią najciemniej?
Może i chciał się z nią spotkać, ale widząc, ze chodzisz przygnębiona pomyślał w pierwszej kolejności o Tobie, czyli to spotkanie nie jest dla niego priorytetem, czyli on raczej nie planuje żadnych skoków i romansów, bo ma ją zwyczajnie w nosie.
Widzę tutaj straszne teorie spiskowe. Koleżanka zaprasza chłopaka na piwo, on odmawia a Wy już widzicie zdradę, romans i najlepiej rozstańcie się.
Po pierwsze, autorko bardzo źle zrobiłaś, że przeczytałaś jego korespondencję. Teraz będzie Cię to tak ciekawiło, że zaczniesz czytać jego smsy + kolejne wiadomości na FB.
Po drugie. Może z nim pogadaj co to za koleżanka? Skąd ją zna? Ile czasu itp. Widział ją na ulicy i stąd już taka znajomość? ![]()
Nie możesz go też za bardzo ograniczać. Przede wszystkim tam chodziło tylko o piwo + namawiała go kłamstwa. On się nie zgodził, więc chyba dobrze postąpił.