Hej
..proszę o radę w pewniej sprawie. Więc ma na imię Monika. Piszemy ze sobą od dłuższego czasu na czacie fb. Zaczęło się dosyć niewinnie. Pewnego dnia wrzuciła zdjęcie z jakiejś rodzinnej imprezy, gdzie zobaczyłem, że ma coś z ręką. Napisałem z ciekawości (jak do tego momentu w ogóle z nią nie pisałem tak wtedy to zrobiłem). Pogadaliśmy może z 5 minut. Dwa tygodnie później znowu napisałem, bo spotkałem jej koleżankę Darie w pracy i zapytałem się o Monikę. Następnie napisałem do Moniki jak się czuję, co słychać i tak od słowa do słowa pisaliśmy dobre kilka godzin. I znowu nic. Po około dwóch tygodniach od poprzedniej rozmowy Monika sama napisała i pisaliśmy dzień w dzień po kilka godzin do późnych godzin. Przeważnie sama się odzywała aż przestała, a na moje wiadomości nie odpisywała ale często widziałem, że są wyświetlone, a jak już odpisała to były to takie krótkie rozmowy już nie to co wcześniej i przestała się odzywać. Pomyślałem, że chciała tylko chwilowo pogadać, więc odpuściłem. Minęło kilka dni i ponownie odpisała mówiąc, że miała sesje na studiach, że się uczyła i nie miała czasu. I znowu zaczęliśmy pisać, rozmawia się super. Zaproponowałem spotkanie najpierw powiedziała, że ok, później, że nie ma czasu, a następnie, że spokojnie zobaczymy się. Odwiedziła mnie raz w pracy ze swoją koleżanką Darią, krótkie spotkanie. Zaproponowałem spotkanie po za pracą, jakiś wspólny wypad na rowery, powiedziała, że dobrze, ale nadal się opiera. Niedawno jej koleżanka Daria zadzwoniła do mnie, czy przyjadę do nich i czy wezmę jakieś piwko dla nich. Przyjechałem posiedzieliśmy dłuższą chwilę. Siedzieliśmy we trójkę, Daria głównie nakręcała rozmowę, ja starałem się skupiać na Monice. Po spotkaniu odwiozłem Monikę do domu. Tego samego wieczoru, jak wróciłem znowu pisaliśmy na czacie. Chciałem się ponownie spotkać już bez Darii, a Monika się zgodziła i powiedziała, że jutro się zgadamy. Następnego dnia powiedziała, że nie wie czy będzie miała czas w tygodniu, bo rodzice jej czas organizują. Jak mam odbierać jej zachowanie? Co robię źle? Mam się dalej angażować, odpuścić, zapytać wprost o co jej chodzi?
Jak zaczynałem pracę 2-3 lata temu (pracuję niedaleko jej miejsca zamieszkania), gdy zobaczyłem ją pierwszy raz spodobała się mi, ale jakoś nie próbowałem nic więcej. Jak przypadkiem na siebie wpadaliśmy to tylko zwykłe cześć i nic więcej. Aż do momentu, gdy zaczęliśmy mi pisać ze sobą, wtedy poczułem, że chcę czegoś więcej niż zwykłe pisanie na czacie
Jakieś rady...