BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

ta choroba zniszczyła wszystkie moje związki, wszystkie moje relacje z ludzmi, którzy chcieli dla mnie dobrze. wiem, ze ma to podstawy w dziecinstwie i w moich relacjach z babcią, która mnie wychowywała a sama miała i nadal ma problem z emocjami. problemem jest moja zazdrość - najbliższych najchętniej zamknęłabym w złotej klatce. potrzebuję mnóstwo ciepła i zainteresowania a gdy tego nie ma jestem nieszczęśliwa. nieustanne podejrzenia, ze partner robi coś za moimi plecami. bardzo niska samoocena, nieakceptacja swojego wyglądu, mimo ze cieszę się ogromnym zainteresowaniem u mężczyzn. nie wierze również w swoje umiejętnosci, pomimo że wszyscy twierdzą, że mam ogromny talent i że teraz się marnuje. myślę również, że mam fobie społeczną, bo nieraz panicznie boję się wzroku innych ludzi i tego co o mnie myślą ale z drugiej strony bywa, że jestem szczęsliwa i o tym nie myślę. bardzo często zmienia się mój nastroj - rozchwianie emocjonalne. jest problem i ciężko mi go ogarnąć ale wiem, że muszę coś z tym zrobić, pracować nad sobą, tylko czy sama mogę dać radę?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

A, to , ze jestes border, to Twoja wlasna diagnoza?
Bo smiem watpic.....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

3

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Jak chcesz sama dawać z tym radę to nie dasz,bez specjalisty, mowi Ci to osoba z tymi wlaśnie zaburzeniami, ja juz jestem zapisana do specjalisty.. Ktorys raz z kolei.. Moze ten akurat pomoze.

''Zazdrość to jeden z objawów niewiary w samego siebie''
Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Witaj!

Wlasnie odkrylem przyczyne rozpadu mojego malzenstwa -- zona z BPD... Jeszcze jestem w szoku po tym odkryciu, ale z tego co zdazylem wyczytac, sa skuteczne terapie.

Na poczatek doskonala audycja:

http://alljamms.com/Borderline.mp3

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

5 Ostatnio edytowany przez czlowiek_znikad (2015-03-10 18:29:59)

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Jak przekonalem zone do terapii BDP

Wiem co to znaczy kochac kogos z osobowoscia z pogranicza, poniewaz jestem mezem kobiety z taka diagnoza od 37 lat. Moja zona miala objawy, jak mówi, od wczesnego nastolatka.

Pierwsza przeszkoda, która trzeba pokonac jest to, ze oboje musicie radykalnie zaakceptowac ze jest problem. Moja zona uwazala ze jest "lepsza od innych" i to inni byli odpowiedzialni za to ze nie jest szczesliwa (ich szczescie bylo jednak postrzegane przesadnie). To prowadzilo do tego, ze bylem narazony na bardzo depresyjna ilosc negatywizmu.

Czlonkowie rodziny sa czesto celem gniewu, kompleksów i potrzeby kontrolowania osoby z BPD. Jestesmy postawieni w sytuacji, kiedy wolimy byc wszedzie, tylko nie w tym samym budynku z nimi, nie mówiac juz o byciu w zwiazku.

Kiedy bylem przez pol dnia u przyjaciol, lub nawet czasem w pracy, wiedzialem ze bede w opalach za cos, kiedy tylko wróce do domu. Tylko nie wiedzialem za co to bedzie tym razem. Najgorsze bylo to, ze jej nieuzasadnione pretensje mialy w sobie malenkie ziarno prawdy, stad przy moim niskim poczuciu wartosci bylem nabierany na bycie czesciowo winnym sytuacji, która spowodowala jej zlosc.

Kiedy jestes malzonkiem kogos z BPD, termin "walcz albo uciekaj" nabiera zupelnie nowego znaczenia. Czesto jestesmy zmuszeni do ucieczki, zeby ratowac siebie. Wyjsc z domu albo wyjechac z przyjaciolmi. Rowniez, musimy walczyc z zaburzeniem -- ale nie z osoba -- zeby im pomóc.

Czesto nie chca pomocy, czesciowo dlatego, ze pomoc oznacza ze musieliby wziac odpowiedzialnosc za swoje zachowanie. W rezultacie bylbym postawiony w sytuacji "no-win". Czesto w normalnej malzenskiej dyskusji sluchalem i szedlem za jej rada. Po podjeciu decyzji nastepowala klotnia: "Dlaczego to zrobiles? Zawsze robisz po swojemu!". Bedzie kwestionowac albo powtarzac swoje uwagi jak zdarta plyta.

Przyznanie ze potrzebuja pomocy

Upadek na dno moze przezwyciezyc zaprzeczenia twojej ukochanej z pogranicza. Dno moze oznacza rozne rzeczy dla kazdej osoby, od utraty pracy do próby samobójczej. Pamietaj, ze to jest ich dno, nie opiekuna.

Dla mojej zony strach przed porzuceniem zapchnal ja nad krawedz. Zapytala czy zamierzam ja zostawic, ja odpowiedzialem "Nie, jesli podejmiesz leczenie". Czas byl wlasciwy, sluchala nie uszami a sercem. Powiedzialem to w sposób pozytywny, nie negatywny, zeby jej pomóc i utrzymac nas razem, a nie zeby ja ukarac czy tez dac jej negatywna odpowiedz.

Potem zadanie polegalo na znalezieniu pomocy. To nie jest tak latwe jak otwarcie ksiazki telefonicznej, jako ze terapeuta musi byc nie tylko obeznany z BPD, ale rowniez ktos, z kim klient moze porozmawiac. Idealnie, w tym samym czasie, opiekun potrzebuje pomocy dla siebie. Posiadanie przyjaciól i systemu wsparcia jest krytyczne.

Mielismy szczescie, poniewaz w czasie gdy moja zona zaczynala terapie DBT (Dialectical Behavior Therapy -- terapia dialektyczno-behawioralna), ja znalazlem NEA-BPD (National Education Alliance for Borderline Personality Disorder -- Amerykanskie Stowarzyszenie dla BPD). Z ich pomoca i ich programem dla rodzin, okazalo sie ze nie bylem sam.

Ale co wazniejsze, zaczalem uczyc sie o tym zaburzeniu. Wiedza jest najlepsza bronia w kazdej walce. Wraz ze zrozumieniem, przyszly narzedzia do pomocy, tak ze moja zona nie walczyla z moimi przedwczesnymi pomyslami.

Jak kazdy nie poinformowany o BPD, myslalem ze czlowiek moze zmienic dzialanie zgodnie ze swoja wola. Nauczylem sie jednak ze to jest realne, dlugoterminowe zaburzenie. Po zdobyciu umiejetnosci uprawomocniania, przestalem uzywac sarkazmu jako narzedzia obronnego.

Pomoc dla mojej zony przyszla glownie z rocznej terapii dialektyczno-behawioralnej. Jej leczenie odbywalo sie dwa razy w tygodniu, raz w grupie, raz sam na sam z bardzo dobrym terapeuta. Mniej wiecej w polowie wreszcie zdala sobie sprawe, ze nalezala do "paczki wariatów" i w koncu zapanowala nad swoim zachowaniem.

Potem nadeszlo ogromne poczucie winy. "Czy ja traktowalam swoja siostre i innych az tak zle?"

Jakis czas temu mielismy dyskusje, doceniajac sie wzajemnie za jej poprawe i nasze lepsze zycie. Powiedziala ze poprawila zachowanie poniewaz bylem tak wspierajacy i rozumiejacy. Powiedzialem ze to bylo dla mnie latwe poniewaz zmienila swoje agresywne i negatywne zachowanie.

Na marginesie, pare osób twierdzi ze nie ma leków dostepnych zeby pomóc pacjentom BPD. Moja zona jest na jednym (nie powiem jakim, poniewaz to trzeba dobrac indywidualnie). Wspólnie zdecydowalismy ze teraz, po kilku latach leczenia, czula ze wiecej juz go nie potrzebuje. Przestala je brac i po dwóch dniach wrócila do dawnej siebie. Zabralo kolejny tydzien zeby lek znów zadomowil sie w jej organizmie.

Minelo 5 lat, odkad moja zona ukonczyla DBT i musze powiedziec ze nasze zycie stale sie poprawia dla nas obojga. To bylo jak wielki pociag towarowy; wymaga bardzo wiele zeby go ruszyc, ale potem powoli i stabilnie zyskuje rozped. To byla trudna walka dla nas obojga. Teraz oboje zgadzamy sie, ze zdecydowanie bylo warto i wielka szkoda ze nie moglismy tego zaczac lata wczesniej.


Tlumaczenie z oryginalu:

https://www.psychologytoday.com/blog/stop-walking-eggshells/201303/how-i-got-my-wife-treatment-borderline-disorder

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

6

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Przesłuchałem sobie tą audycje i tak powiem że trochę mi to dało do myślenia. To śmieszne bo pewnie większość ludzi by tak pomyślało ale kurde ja sporo widzę swoich zachowań które wpasowują się w to co mówi ta pani. Myślę że właśnie przez to rozwaliłem całkiem fajną relację bo we wszystkim dosłownie dopatrywałem się tego że ta dziewczyna mnie nie chce. Chociaż sama mówiła że wymyślam bzdury ja dalej swoje. Co prawda na końcu sam praktycznie wymusiłem już żeby mi to powiedziała więc powiedziała że nie wie co czuje ale to zapewne sam sobie na to zapracowałem.
Ona tam przytacza piosenkę Lenona jako przykład i odwołuje się do słów:

"Starałem się napotkać twój wzrok
A ty go ciągle spuszczałaś"

Tak było i u mnie czasem coś zrobiła pewnie przypadkowo a ja już widziałem w tym że jej nie zależy bo jakby zależało to by tak nie zrobiła.
Panie psycholog mówi tam że takim osobom rzadko wychodzą długotrwałe związki. Chyba trzeba się z tym pogodzić.

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Po pierwsze, sama niska samoocena i nadmierna zazdrosc nie wystarczaja do zdiagnozowania BPD. Najbardziej charakterystycznym objawem jest zmiennosc nastrojów, krótkie wybuchy agresji (chocby slownej), brak konsekwencji w dzialaniu i naprzemienna idealizacja i dewaluacja innych, szczególnie osób z którymi jestesmy w blizszej relacji.

Po drugie, BPD jest uleczalne, choc najwieksza trudnosc polega chyba na znalezieniu silnie zintegrowanego terapeuty, z wlasciwa osobowoscia.

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.
Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Border, uh!
Uciekać gdzie pieprz rośnie...
Współczuję takim osobom.

9

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Pytanie do czlowieka z nikad:
Czy ktos, kto niema wsparcia w partnerze moze sam sobie pomoc? Moze sam zmobilizowac sie do terapii?
O ile wiem, latwiej znalezc terapeute, niz wytrwac takiej osobie w terapii...taki ktos nie potrafi w sumie wytrwac w niczym na stale, a terapia, to nic milego, grzebie w bolesnych sprawach...

Chodzi mi o to, ze takie osoby raczej zawieraja zwiazki krotkie/powierzchowne, i brakuje im kogos( partnera), kto by ich zmobilizowal do leczenia. Rodzice, nie, bo czesto, jak ktos zda sobie sprawe z problemu, jest juz " na swoim" nie pod ich opieka, rodzenstwo( jesli jest) ma swoje zycie, swoje rodziny,....tacy ludzie neguja otoczenie rownie silnie, jak go potrzebuja.
Neguja terapeute/terapie rownie silnie jak jej potrzebuja.

Jak moze sobie pomoc ktos taki, nie majacy osoby bliskiej?

PS znam kogos takiego- pomoc mu nie sposob.

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

10 Ostatnio edytowany przez czlowiek_znikad (2015-03-13 15:41:15)

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Sprawa jest niezwykle trudna. Niestety nie mam (jeszcze) doswiadczenia w leczeniu, znam tylko dokladnie sposób dzialania takiej osoby i od momentu odkrycia, bardzo wiele zrozumialem.

Natomiast z tego co pisza doswiadczeni i co wydaje sie logiczne, jedyna motywacja *), która jest w stanie przelamiac ich strach przed zmiana, jest ultimatum ze strony osoby, z która sa najblizej.

Innymi slowy, gdybys chciala jej/jemu pomóc, musialabys najpierw stac sie jej najblizsza. Nastepnym krokiem jest przedstawienie ultimatum w taki sposób, zeby CZULA, ze jestes gotowa dzwignac na plecach lokomotywe i przetrwac wszystko dla niej, ale ona musi podjac decyzje o szukaniu profesjonalnej pomocy. Podkreslam CZULA, poniewaz z taka osoba w sprawach trudnych porozumiewamy sie raczej za pomoca emocji niz argumentacji (aczkolwiek pamietajmy ze one sa tak samo inteligentne jak wszyscy inni).

Co do znalezienia terapeuty, polemizowalbym. Jak dotad, udalo mi sie znalezc tylko dwóch terapeutów w Polsce: Warszawa i Kraków. Dla osób z BPD zostal opracowany specjalny rodzaj terapii: dialektyczno-behawioralna. nie dam rady teraz opisac na czym polega specyfika, mozna pogooglac. Zawiera wlasnie elementy niezbedne do utrzymania takich osób w terapii (np. kontrakt terapeutyczny na samym poczatku). Terapeuci, którzy biora sie za BPD musza miec bardzo silna, zintegrowana osobowosc.

Jesli jestes zainteresowana tematem, przeczytaj "Uratuj mnie" Rachel Reiland. Zrozumiesz jaka przepasc dzieli terapeute BPD od zwyklej pani psycholog, która "border" zjada na sniadanie na trzeciej sesji.

*) Przepraszam, pisalem w pospiechu. Niezupelnie jest to jedyna skuteczna motywacja. Potrzebny jest po prostu powazny kryzys. Jak np. w przypadku Rachel, kiedy sytuacja byla bliska samobójczej, trafila do szpitala i miala szczescie do lekarza, który ja trafnie zdiagnozowal (bardzo czesto u takich osób blednie diagnozuje sie depresje).

Druga sprawa, o której trzeba pamietac, to nie spotkalem jak dotad zadnego przykladu sukcesu przy pomocy samej psychoterapii. Potrzebny jest wiec rownolegle (albo w jednej osobie) lekarz, który dobierze srodek stabilizujacy nastrój.

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

11

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Nad zazdrością można panować. Może trudno pozbyć się tego uczucia, ale nie musimy go uzewnętrzniać - dopytywać, podejrzewać, oskarżać, kontrolować. Skoro wiem, że przez jakieś moje zachowania związki się rozpadają to tego nie robię.

12 Ostatnio edytowany przez czlowiek_znikad (2015-03-13 17:57:34)

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM
kalinka86 napisał/a:

Skoro wiem, że przez jakieś moje zachowania związki się rozpadają to tego nie robię.

Nie bierz tego do siebie kalinka, ale tutaj apeluje do wszystkich chcacych pomóc w tym watku: przeczytajcie najpierw na czym polega to zaburzenie, cytat z wikipedii:

Osobowość chwiejna emocjonalnie typu borderline (pograniczne zaburzenie osobowości, osobowość borderline, BPD) ? typ osobowości charakteryzujący się wahaniami nastroju, napadami intensywnego gniewu, niestabilnym obrazem siebie, niestabilnymi i naznaczonymi silnymi emocjami związkami interpersonalnymi, silnym lękiem przed odrzuceniem i gorączkowymi wysiłkami mającymi na celu uniknięcie odrzucenia, działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym uczuciem pustki (braku sensu w życiu).

Zapadalność na osobowość borderline wynosi około 1?2%. Zaburzenie wymaga wielokierunkowego leczenia, psychoterapii, a niekiedy też hospitalizacji.

Piszesz z perspektywy osoby zdrowej. BPD, wbrew klasyfikacji jako zaburzenie, wielu specjalistów traktuje jako powazna chorobe. Te osoby maja tylko czesciowa wladze nad swoim postepowaniem.

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.
Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Również polecam "Uratuj mnie" Rachel Reiland.
Wspaniała książka.
A BPD to strasznie ciężki temat.

14

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Z powodu znikomej ilosci wartosciowych materialow nt. BPD po polsku, zaczalem pisac bloga na ten temat, glownie z mysla o dzieciach (powiedzmy nastolatkach). Nie wiem jeszcze co z tego wyniknie, zapraszam wszystkich zainteresowanych na bpdfamily.pl. Rowniez bardzo chetnie przyjme wszelkie komentarze krytyczne od osób bardziej doswiadczonych.

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

15

Odp: BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

MAM TO SAMO I JESZCZE FULL PAKIET INNYCH OBJAWÓW.  Uczucie pustki, osamotnienia. Niechęć do siebie. Nienawidzę się za to jaka jestem. Często zachowania autodestrukcyjne. W kontaktach z partnerem.... brak słów na to jak bardzo go ranię swoimi podejrzeniami, fochami, manipulacją... szukam pomocy. Jesli ktoś chce pogadać, pisać na aniuuu23111994 gmail. com

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » BORDERLINE POZNAM LUDZI Z TYM PROBLEMEM

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018