netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Koleżanka..

6 odpowiedzi2 380 wyświetleńzałożony przez Theo, 07.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Theo (2015-03-07 14:17:37)

Temat: Koleżanka..

Problem jak wiele innych, ale chciałbym poznać zdanie w moim, indywidualnym przypadku. Rozstałem się z dziewczyną na początku grudnia, co opisywałem w innym wątku. Przy okazji dzięki za pomoc i wsparcie smile. Była już się nie odezwała, w moje urodziny życzeń nie złożyła, więc odpuściłem całkowicie temat, ale tu nie o tym. Poznałem jakiś miesiąc temu dziewczynę przez sieć (Ja 25 lat, ona 24). Wolna, można by rzec po przejściach (ostatni związek, to facet żonaty, który przyjął postawę wolnego, po czasie wszystko wyszło na jaw, oraz choroba). Po kilku dniach sms'owania, pisania na fb, postanowiliśmy się spotkać. Wcześniej wymieniliśmy się fotkami, pierwsze wrażenie, że niezbyt urodziwa, aczkolwiek dla mnie wygląd, to nie wszystko, więc tak czy siak postanowiłem się spotkać. Było to 14 lutego. W rzeczywistości okazała się ładniejsza, niż na zdjęciach. Pojechałem do niej (25 km),, następnie do karczmy, rozmawialiśmy koło 3h, było miło. Trochę jej się wyżaliłem na temat poprzedniego związku, widziała we mnie osobę zranioną, która tęskni za byłą i bardzo ją kocha (tak mi później napisała w smsie). Ogólnie założenie było takie, że nikogo nie szukam, tłumaczyłem jej często, że szukam koleżanki, bratniej duszy, że nie potrzebuję związków, etc.. ona mi często piszę, że na pewno sobie kogoś znajdę, że jestem fajny chłopak, itd. Tylko sprawa jest taka, że cały czas sms'ujemy, codziennie rano sms, w trakcie pracy, po pracy..Kiedyś nie pisałem kilka godzin, to od razu pisała, że "kolega chyba lekko zajęty, bo długo nie odp"..Co do spotkań, były 3. Drugie, byliśmy w kinie na 50 twarzy Greya. Trzecie, to również karczma i rozmawialiśmy, tyle, że na to 3 spotkanie "naciskała". W takim sensie, że zainicjowała to spotkanie. Raz jej odmówiłem, bo nie mogłem, a później miałem czas, więc się zgodziłem (miała wtedy urodziny, powiedziała, że to nie miało znaczenia). Kwestia jest taka, że zacząłem się do niej przyzwyczajać i może nawet chciałbym z nią spróbować, ale nie wiem, co o tym myśleć.. Czy dziewczyna, która nie byłaby mną zainteresowana, pisałaby non stop sms? Non stop, to przesadzam, ale w wolnej chwili. Nasze stanowiska są takie, że ja nie chcę dziewczyny, ona pisze jak do kolegi, żadnego sugerowania, że jest opcja, że w przyszłości może być z tego coś więcej.. Jutro dzień kobiet, ona ma wolne, bo mi napisała i się zastanawiam, czy coś organizować, czy odpuścić. Jak zacznę tak do niej przyjeżdżać, to się w końcu zakocham, bo dziewczyna jest naprawdę fajna, z charakteru wydaje się ok, z rozmowy wywnioskowałem, że ułożona, fajną ma pracę. Niestety wczoraj napisałem jej w smsie, że tęsknie za byłą, ale nie, że ją kocham, tylko za jej osobą.. Bez sensu chyba to wszystko, co napisałem, ale może ktoś coś napiszę. Jak coś, to odpowiem na wszystkie pytania...pzdr.

2

Odp: Koleżanka..
Theo napisał/a:

Problem jak wiele innych, ale chciałbym poznać zdanie w moim, indywidualnym przypadku. Rozstałem się z dziewczyną na początku grudnia, co opisywałem w innym wątku. Przy okazji dzięki za pomoc i wsparcie smile. Była już się nie odezwała, w moje urodziny życzeń nie złożyła, więc odpuściłem całkowicie temat, ale tu nie o tym. Poznałem jakiś miesiąc temu dziewczynę przez sieć (Ja 25 lat, ona 24). Wolna, można by rzec po przejściach (ostatni związek, to facet żonaty, który przyjął postawę wolnego, po czasie wszystko wyszło na jaw, oraz choroba). Po kilku dniach sms'owania, pisania na fb, postanowiliśmy się spotkać. Wcześniej wymieniliśmy się fotkami, pierwsze wrażenie, że niezbyt urodziwa, aczkolwiek dla mnie wygląd, to nie wszystko, więc tak czy siak postanowiłem się spotkać. Było to 14 lutego. W rzeczywistości okazała się ładniejsza, niż na zdjęciach. Pojechałem do niej (25 km),, następnie do karczmy, rozmawialiśmy koło 3h, było miło. Trochę jej się wyżaliłem na temat poprzedniego związku, widziała we mnie osobę zranioną, która tęskni za byłą i bardzo ją kocha (tak mi później napisała w smsie). Ogólnie założenie było takie, że nikogo nie szukam, tłumaczyłem jej często, że szukam koleżanki, bratniej duszy, że nie potrzebuję związków, etc.. ona mi często piszę, że na pewno sobie kogoś znajdę, że jestem fajny chłopak, itd. Tylko sprawa jest taka, że cały czas sms'ujemy, codziennie rano sms, w trakcie pracy, po pracy..Kiedyś nie pisałem kilka godzin, to od razu pisała, że "kolega chyba lekko zajęty, bo długo nie odp"..Co do spotkań, były 3. Drugie, byliśmy w kinie na 50 twarzy Greya. Trzecie, to również karczma i rozmawialiśmy, tyle, że na to 3 spotkanie "naciskała". W takim sensie, że zainicjowała to spotkanie. Raz jej odmówiłem, bo nie mogłem, a później miałem czas, więc się zgodziłem (miała wtedy urodziny, powiedziała, że to nie miało znaczenia). Kwestia jest taka, że zacząłem się do niej przyzwyczajać i może nawet chciałbym z nią spróbować, ale nie wiem, co o tym myśleć.. Czy dziewczyna, która nie byłaby mną zainteresowana, pisałaby non stop sms? Non stop, to przesadzam, ale w wolnej chwili. Nasze stanowiska są takie, że ja nie chcę dziewczyny, ona pisze jak do kolegi, żadnego sugerowania, że jest opcja, że w przyszłości może być z tego coś więcej.. Jutro dzień kobiet, ona ma wolne, bo mi napisała i się zastanawiam, czy coś organizować, czy odpuścić. Jak zacznę tak do niej przyjeżdżać, to się w końcu zakocham, bo dziewczyna jest naprawdę fajna, z charakteru wydaje się ok, z rozmowy wywnioskowałem, że ułożona, fajną ma pracę. Niestety wczoraj napisałem jej w smsie, że tęsknie za byłą, ale nie, że ją kocham, tylko za jej osobą.. Bez sensu chyba to wszystko, co napisałem, ale może ktoś coś napiszę. Jak coś, to odpowiem na wszystkie pytania...pzdr.

Ale w zasadzie jakie jest Twoje pytanie? Zastanawiasz się nad intencjami dziewczyny czy nad swoimi?

Dla mnie wygląda to tak, że spotyka się dwoje ludzi po przejściach. Na podstawie tego co piszesz, to chyba obydwoje potrzebujecie pocieszenia po byłych związkach. Z jakichś powodów znosi Twoje żalenie się na byłą i przystaje na Twoje "kolegowanie" się. Może potzebuje romansu, może jej się podobasz i ma nadzieję, ze będzecie dla siebie klinami, możę pootrzebuje kogoś dla zabicia czasu (tak, do kolegów też sie pisze smsy, mimo że się nie chce z nimi pójść do łóżka). Trudno powiedzieć, ale skoro chce podtrzymywać kontakt, to dlaczego nie. Cóż lepiej jest jak ludzie po trudnym rozstaniu pobędą trochę sami przed wpadkowaniem się w kojelny powazny związek, zeby się uspokoić wewnętrznie, ale nie wyklucza to zawierania innych znajomości. Nie widze tu klasycznej sytuacji, gdzie jedna strona wykorzystuje drugą na bycie "plastrem". Bardziej możecie być plastrami dla siebie nawzajem.

Więc moja sugestia: nie wkręcaj się za bardzo (dlaczego zakładasz ze sięna pewno zakochasz?). Daj Wam czas na rozwinięcie tej znajomośći. JEsteś dopiero miesiąc po rozstaniu, więc nic dziwnego, żę jeszcze Ci była siedzi w głowie. Ona też się penwie nie otrząsneła ze swojej historii z tym żonatym idiotą. Możecie tak samo się zranić jak i stworzyć coś pozytywnego. Tylko bądź z tą dziewczyną absolutnie szczery co do swojego stanu emocjonalnego, dla własnego samopoczuca nie zanudzaj jej opowieściami o byłej tylko spędzajcie razem fajnie czas. Jeśli ona odwzajemni tym samym czyli szczerością i otwartym podejściem, to może wyjść z tego coś fajnego. Nie mówię od razu, że jakiś związek na całe życie, ale przyszłosć pokażę co. powodzenia

3 Ostatnio edytowany przez Theo (2015-03-07 15:25:52)

Odp: Koleżanka..

Dobra,ten temat nie ma trochę sensu. Na siłę chyba szukam odpowiedzi o jej intencje,gdzie tak naprawdę mogą być różne. Po prostu ciągle ze sobą piszemy i teraz gdybym jej nie napisał smsa ileś czasu,to pewnie by napisała coś w stylu,że nie mam czasu,czy coś takiego,co oznacza,ze ważny jest dla niej kontakt ze mną. Co oczywiście nie oznacza ,że coś czuję do mnie,czy jest fizycznie mną zainteresowana. Obawiam się,że swoją postawą mogę zaprzepaścić coś,co potem będzie niemożliwe do zrealizowania. Z relacji kolezenskich,często ciężko jest przejść do partnerskich. Z drugiej strony,jak jej coś zacznę sugerować,a okaże sie,że nawet jej przez myśl nie przeszlo,że moglibyśmy być kiedyś razem,to mogę zniszczyc stan,który jest teraz. Chyba trochę szukam na siłę problemu..

4

Odp: Koleżanka..

1. Wylecz się z byłej.

5

Odp: Koleżanka..
Theo napisał/a:

Dobra,ten temat nie ma trochę sensu. Na siłę chyba szukam odpowiedzi o jej intencje,gdzie tak naprawdę mogą być różne. Po prostu ciągle ze sobą piszemy i teraz gdybym jej nie napisał smsa ileś czasu,to pewnie by napisała coś w stylu,że nie mam czasu,czy coś takiego,co oznacza,ze ważny jest dla niej kontakt ze mną. Co oczywiście nie oznacza ,że coś czuję do mnie,czy jest fizycznie mną zainteresowana. Obawiam się,że swoją postawą mogę zaprzepaścić coś,co potem będzie niemożliwe do zrealizowania. Z relacji kolezenskich,często ciężko jest przejść do partnerskich. Z drugiej strony,jak jej coś zacznę sugerować,a okaże sie,że nawet jej przez myśl nie przeszlo,że moglibyśmy być kiedyś razem,to mogę zniszczyc stan,który jest teraz. Chyba trochę szukam na siłę problemu..

przestan mnozyc problemy i dzielic włos na czworo,dziewczyna jest toba zainteresowana,mimo tych twoich wynurzen o bylesj,inaczej by jej sie nawet jednego smsa napisac,najwyczajniej ona mysli ze ci przejdzie,postawiles na takie przyjacielskie stosunki,ona podjela wyzwanie,ale jak znam zycie liczy ze to rozwinie sie samo....

przestan tak wszystko analizowac,spontanicznosci zycze,nie zastanawiaj sie co ,,by bylo gdyby,,
i tak SZUKASZ NA SIE PROBLEMU,przestan i baw sie dobrze,bo przez swoje maruderstwo mozesz przegapic fajna osobe,a teraz wes dupe w trok i kup jakiegos tulipana  i zapros ja na spacer... bo wiosna,panie sierżancie

6 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-03-08 14:23:53)

Odp: Koleżanka..

Hej,

Widzę tu pewną niekonsekwencję w Twojej postawie - najpierw definiujesz jej związek jako "koleżeństwo" a potem idziesz do kina na "50 stosunków z Greyem" czy jak tam to zwą. Dziewczynie w głowie się miesza. Nie będzie wiedzieć o co ci chodzi :-))

A na poważnie, co jest w takiej sytuacji podstawowym problemem?
Trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć, czy ta dziewczyna "przebija" Twoją poprzednią dziewczynę. Czy "to coś" (czymkolwiek by to nie było) - to coś powodujące, że w dziewczynach się zakochujesz, pragniesz z nimi być i tracisz dla nich głowę jest w tej nowej znajomej BARDZIEJ obecne niż w byłej dziewczynie, czy mniej.

Jeśli MNIEJ - to nowa dziewczyna jest plasterkiem na rany, nie będziesz dla niej wysilał się tak jak na to zasługuje, bo będzie tą "gorszą miłością" z braku laku i w zastępstwie TEGO O CO CHODZI. Ty nie będziesz w pełni szczęśliwy, i ona także. Nie pozna jak to jest kiedy facet jest gotów zrobić dla niej "wszystko" ponieważ ją kocha.
Jeśli tak jest - a zwiążecie się ze sobą - zwłąszcza Ona nie zasługuje na taki los. Zasługuje na kogoś dla kogo będzie "tą jedyną" a nie tą "zamiast" kogoś lepszego. Nie krzywdź jej czymś z definicji gorszym. Lepiej odpuścić.


Jeśli tego czegoś co decyduje z twojej strony o zakochaniu MA WIĘCEJ - to na co ty jeszcze czekasz? Spotykaj się, pozwól aby się to rozwinęło, tylko zbadaj czy ty przypadkiem nie jesteś "opcją zamiast" a w jej pamięci nie ma gorętszego i silniejszego uczucia. Nawiasem, jakoś czuję, że raczej nie ma takiego ryzyka, ale bardziej "intuicyjnie" niż świadomie. Dopiero wtedy, gdy jesteś z osobą LEPSZĄ w sensie atrakcyjności niż poprzedni partner - dopiero wtedy z całej siły dba się o związek, stale myśli o partnerze, co przekłada się na "szczęście dnia codziennego" kumulujące w w miesiące i lata, które budują przyszłość związku.

7

Odp: Koleżanka..

Witaj Przyjacielu wink
Po pierwsze ? czego od tego forum oczekiwałeś pisząc ten post  ? Żadnego pytanka nie zauważyłem ? Dużo facetów w moim otoczeniu ma takie rozterki ? nie chcę dziewczyny no ale fajny charakter, fajnie nam się czas spędza, bla bla bla ;D Więc drugie pytanie ? czego oczekujesz od tej kobiety, partnerki ? koleżanki ? a może ?fuckbody? ?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026