netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

35 odpowiedzi31 406 wyświetleńzałożony przez Linka, 26.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

No właśnie tak jak napisałam w temacie...mam koleżankę, poznałyśmy się rok temu i tak od tego czasu sie koleżankujemy...ona ma dziecko, narzeczonego, który ciągle ją zdradza, nie szanuje, olewa...jest bardzo ładna...No to dzisiaj się dowiedziałam, że ona podoba się mojemu mężowi (i z wyglądu i z charakteru) ale ja to podejrzewałam już od dłuższego czasu, w sumie to byłam prawie pewna...ale jak się ma pewność to jednak jakoś tak nieprzyjemnie się robi a moja samoocena...spadła już chyba do zera...czuję się przy niej jak kopciuch...mój mąż bądź co bądź nigdy nie był typem podrywacza ani takie kochasia co co chwile zmienia dziewczyny...
Jesteśmy razem 7 lat i mamy dwójkę dzieci i trzecie w drodze, przede mną miał jedną dziewczynę...ogólnie koleżanek nie ma, sam zawsze mówił że jak ma swoją dziewczynę to koleżanki nie sa mu potrzebne... Ja nigdy nie byłam typem zazdrośniczki i  nie zabraniałam mu mieć koleżanek ani nic takiego...to raczej ja nogdy nie mogłam mieć kolegów bo mój mąż jest strasznie zazdrosny...
A teraz jak wiem, że ta koleżanka mu się podoba to zaczęłam się bać...może on myśłi o tym jakby to było gdyby mógł być z nią a ze mną jest z poczucia obowiązku bo mamy ślub i dzieci...
Faceci to wzrokowcy i zawsze patrzą na inne laski itd ale mój mąż rzadko kiedy przyznaje że mu się jakaś dziewczyna podoba...z resztą ja z nią dość czasu razem spędzamy, nie raz do mnie przychodzi, czasami razem na działkę chodzimy i widziałam, że on ją lubi, więcej z nią rozmawia niż z innymi koleżankami...a ostatnio jak szliśmy razem na działkę i właśnie ta koleżanka z nami szła ze swoim synkiem to oczywiście dobroduszny mąż niósł jej synka bo nie chciał siedzieć w wózku..potem huśtał się z nim na huśtawce...a na koniec dnia...???? Mały powiedział do niego "tata"...
Jak ja mam sobie poradzić z tym strachem? JAK PODNIEŚĆ SWOJĄ SAMOOCENĘ? Jak nie czuć się przy tej koleżance jak brzydkie kaczątko? Proszę doradźcie coś...

2 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-05-26 20:49:19)

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Linka
Szczerze mówiąc, to ja bym nie tolerowała takich relacji. Po co Twój partner ma przebywać w towarzystwie Twojej koleżanki? Tymbardziej, że mu się ona podoba. Chcesz, żeby jeszcze lepiej się poznawali? I przybliżali emocjonalnie do siebie?
Im bliżej kogoś poznajemy, tym bliższy jest naszemu sercu.
Czy ufasz na tyle swojej " nowej" koleżance, która na pewno nie jest szczęśliwa w obecnym związku, że nie " cieknie jej ślinka" na Twojego faceta? Może Twój mężczyzna jest dla niej pewnego rodzaju pocieszeniem i czuje się dobrze w jego męskim towarzystwie.
Zastanowiłabym się czyja tak naprawdę jest to koleżanka.
Twoja czy powoli Twojego męża?

Wydaje mi się, że lepiej chuchać na zimne, a niżeli później usłyszeć od męża : " zakochałem się w innej".
Nie chcę tutaj Ciebie straszyć, ani pisać czarnych scenariuszy, ale mi osobiście taka sytuacja skłoniłaby do ostrożności.

3

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Popieram słowa Lilia86. Wg mnie nic się nie dzieje "przypadkowo"..
Skoro jej narzeczony ją zdradza, nie szanuje i olewa - Ona widząc jak Twój mąż się o Ciebie troszczy mogła zapragnąć właśnie takiego faceta.

Na Twoim miejscu jeśli nie chcesz z nią tracić całkowicie kontaktu - przestań spotykać się z nią w Waszym domu, przestań też o niej mówić przy mężu. Zacznij też bardziej o siebie dbać i zajmij się rozwojem swojej osobowości - aby być nie tylko atrakcyjną dla męża ale też samej siebie..

4

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Usiądź i z nim porozmawiaj, tak na spokojnie. Powiedz mu to co tu napisałaś.

5

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
Róża 27 napisał/a:

Usiądź i z nim porozmawiaj, tak na spokojnie. Powiedz mu to co tu napisałaś.

Mądra rada, powinnaś porozmawiać z mężem o swoich obawach.


Skąd pewność, że mąż jest z Tobą z poczucia obowiązku?

6

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Po pierwsze porozmawiaj z mężem.
ja osobiście bym zerwała znajomość z tą kobietą, nigdy nie wyszłam dobrze na znajomosciach z kobietami, niby przyjaciółki, a na koniec i tak Ci noge podstawią. Szczególnie, ze znasz ją tylko rok to nie ma jej co ufać.

7

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi :*
Mój mąż bardzo dobrze wie jak zabolało mnie to, że ona mu się podoba, mi od razu włączyła się czerwona lampka... No oczywiście zapewniał, że jest ze mną kocha mnie itp...a ja jednak się teraz boję...koleżanka ta mieszka jakieś 100 metrów od nas, można powiedzieć "wspólne podwórko", ja mogę z nią swoje kontakty zminimalizować, ale mój mąz ją ciągle spotyka gdy idzie do sklepu, wraca z pracy itp...szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby ona szukała z nim jakiegokolwiek kontaktu czy szczególnie starała się zwrócić jego uwagę na siebie...ale nie musi - jest tak ładna, że pewnie ciężko by było mu nie zwrócić na nią uwagi sad
Dodatkowo mój mąż wie jak wygląda jej związek i jemu jej szkoda no bo taka faja dziewczyna a jest z takim dupkiem...tylko to chyba jej wybór, nikt jej nie zmusza, jej narzeczony sam robi wszystko, żeby ona miała go dość i odeszła.
Z jednej strony wolałabym, żeby jej nie widywał a z drugiej strony jestem na tyle głupia,że myślę sobie, że nie chcę aby był ze mną a myślał o innej, nie chcę żeby kiedykolwiek był ze mną za względu na dzieci sad
Naprawdę dbam o siebie jak mogę, jestem osobą bardzo czułą i myślę że sympatyczną ale niestety jestem bardzo zakompleksiona, walczę z tym ale nie wychodzi sad
Teraz nie potrafię o niczym innym myśleć tylko o tym czy mój mąż chciałby być z moją kleżanką, czy gdyby byli sami, atmosfera sprzyjała to czy by mnie zdradził...:(

8

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Nie wiem czy w ogóle w tej sytuacji jest powód. Czasem z powodu własnych kompleksów jesteśmy przewrażliwione i widzimy zagrożenie tam gdzie go nie ma.
Wydaję mi się normalne, że atrakcyjna kobieta podoba się mężczyźnie, i tak atrakcyjny mężczyzna podoba się kobiecie, nie ważne czy są w związku czy nie, ale dopóki na podobaniu i patrzeniu się kończy to nie widzę w tym nic niepokojącego.

Byłam ostatnio w zbliżonej sytuacji, odwiedziła nas znajoma mojego partnera, akurat pech chciał, że w dzień w którym się umówiliśmy zerwał z nią chłopak, siedziała u nas, i od słowa do słowa rozpoczęliśmy ten drażliwy temat, dziewczyna, bardzo atrakcyjna i z bardzo fajnym charakterem(takie stwierdzenia padły z ust mojego partnera, chociaż po chwili rozmowy podzielałam jego zdanie). Siedzieliśmy tak w trójkę do prawie drugiej w nocy, potem ja miałam już dość i poszłam spać. Całkowicie ufam partnerowi, jestem pewna jego i swojej pozycji w związku i nawet przez głowę mi nie przeszło, że gdy ja smacznie spałam mogło dziać się coś nie dobrego. Takie jest moje podejście, jestem w pełni świadoma tego, że kiedyś mogę się przejechać.

9

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

A ja myślę, Linka, że problemem wcale nie jest Twój mąż i to, co sądzi o tej koleżance, problem tkwi w Tobie. Dlaczego tak nisko się cenisz, dlaczego stawiasz się "poniżej" tej dziewczyny? No i dlaczego jesteś w związku z mężczyzną, którego podejrzewasz, że mógłby "pójść w szkodę" z pierwszą poznaną ładną buźką?

10 Ostatnio edytowany przez Słoneczna86 (2013-05-27 12:04:01)

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

hmm.. ja na pewno nie powiedziałabym mężowi, że jestem o nią zazdrosna. Dziewczyno, musisz znać swoją wartość i nie okazywać słabości.. Niepotrzebnie doprowadziłaś do takiej sytuacji, że Twój mąż z koleżanką aż tak się zaprzyjaźnili..
Facet powinien być dżentelmenem i np ja wstydziłabym się, gdyby mój mąż nie pomagał moim koleżanką np nosić toreb czy zakupów. Jednak gdy on skacze w okół Twojej koleżanki jak mały piesek, jeśli widzisz, że ich relację się zaciskają, że rozmawiają często , zwróć mu uwagę - tylko tak, żeby nie pomyślał, że jesteś zazdrosna.

Mój mężczyzna ma paru naprawdę seksownych kumpli. Czasem np jak któryś z nich zmienia przy nas koszulkę, mój partner szturcha mnie i się śmieje, że nie można mi potrzeć ; ) do głowy by mi nie przyszło, żeby do nich jakoś świrować czy fantazjować o nich...

11

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

To, że Linka ma zaniżone poczucie własnej wartości nie jest tylko jej winą...
Często mężczyzna miesiącami/ latami z niezamierzonym celem pracuje na taki efekt. Lata lecą, dzieci przybywa i niektórzy panowie nie czują się zobowiązani nadal zabiegać o względy swojej kobiety. Czują, że mają ją na zawsze. A tak nie jest.
A jak jest w Twoim przypadku? Czy czasem Twoja niska samoocena nie wypływa z braku komlementów i poczucia bycia kimś wyjątkowym dla swojego mężczyzny?
Ja myślę, że kobieta adoroeana przez swojego męża nie miałaby w takiej sytuacji niepokojących myśli. Tymbardziej, że Linka nie należała do zazdrosnych kobiet.
Moim zdaniem intuicja Ciebie ostrzega.

12

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
Lilia86 napisał/a:

To, że Linka ma zaniżone poczucie własnej wartości nie jest tylko jej winą...
Często mężczyzna miesiącami/ latami z niezamierzonym celem pracuje na taki efekt. Lata lecą, dzieci przybywa i niektórzy panowie nie czują się zobowiązani nadal zabiegać o względy swojej kobiety. Czują, że mają ją na zawsze. A tak nie jest.
A jak jest w Twoim przypadku? Czy czasem Twoja niska samoocena nie wypływa z braku komlementów i poczucia bycia kimś wyjątkowym dla swojego mężczyzny?
Ja myślę, że kobieta adoroeana przez swojego męża nie miałaby w takiej sytuacji niepokojących myśli. Tymbardziej, że Linka nie należała do zazdrosnych kobiet.
Moim zdaniem intuicja Ciebie ostrzega.

To brzmi jakby samoocena i poczucie atrakcyjności miało być zbudowane wyłącznie na podstawie informacji zwrotnej od partnera, dla mnie to przepraszam głupie. Prawdziwa samoocena, która wypływa z naszego wnętrza jest trudna do zachwiania a pracujemy na nią całe życie. Natomiast ta opierająca się o instytucję zewnętrze a taką jest partner bywa niestabilna czasami nawet bardzo.

13

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Nie wiem skąd u mnie taka niska samoocena i tyle kompleksów, nie bardzo potrafię to pokonać i przekonać samą siebie, że wcale nie jestem gorsza sad nie no, wystarczy, że spojrzę na tą koleżankę i mam ochotę zniknąć sad
Mój mąż zawsze powtarzał mi, że jestem śliczna, bardzo mu się podobam...a jednak jak widziałam jak rozmawia z tą moją koleżanką to poczułam zagrożenie (może faktycznie to intuicja, przeczucie) a jeszcze jak od niego usłyszałam, że ona jest ładna i bardzo ją lubi bo ma fajny charakter to poczułam się jakoś niefajnie sad
Pisałam w innym wątku o tym, że mój mąż który był zawsze wzorem dla mnie i nie tylko, zawsze spędzał ze mną i dziećmi dużo czasu, zawsze mnie dużo przytulał czy to w domu czy w miejscach publicznych, nie miał koleżanek z którymi by się spotykał czy sms'ował...a jednak w zeszłe wakacje gdy pojechałam z dziećmi do koleżanki, żeby on mógł pozałatwiać swoje sprawy to przeszło mu przez myśl żeby mnie zdradzić - wziął od kolego numer do jakiejś dziewczyny (kolega miał zawsze tel przepełniony numerami dziewczyn do których mógł dzwonić kiedy miął ochotę na spotkanie i coś więcej) i napisał do niej czy by się spotkali...dowiedziałam się o tym tylko dlatego, że zapomniał skasować sms'a...strasznie wtedy cierpiałam przez tydzień z nerwów tak schudłam, że wyglądałam jak wrak człowieka...on przepraszał, błagał o wybaczenie, przysięgał, że nie poszedł na to spotkanie, że przemyślał sobie to i tego nie zrobił, przysięgał, że w życiu nie zrobi już nic co mogłoby mnie zranić, bo kocha mnie i wie, że to ja jestem miłością jego życia i ze mną to życie chce spędzić...wiem, że to spotkanie się nie odbyło...tylko nie wiem z jakiego powodu - czy mój mąz po prostu spanikował czy ta dziewczyna się nie zgodziła...
Teraz po tamtej historii zaufania już takiego jak kiedyś nie ma, zostało mocno nadszrpnięte i uraz na zawsze sad I teraz biorąc pod uwagę tamtą historię i tą teraz ciągle zastanawiam się czy właśnie nie zaczęłam się nudzić swojemu mężowi, czy on nie potrzebuje spróbować czegoś nowego...jak już pisałam - przede mną miał tylko jedną dziewczynę więc z życia jakoś specjalnie nie korzystał...
Ja jestem osobą dla której rodzina jest najważniejsza, bardzo lubię spędzać czas z mężem i dziećmi, lubię wspólne wycieczki, wygłupy it. Ale staram się dbać o siebie, nie być nudną żoną i mamą, ubierać się ładnie, uczesać, delikatny makijaż...w łóżku też staram się żeby nie było nudno...ale może ciekawość jego nad tym jak byłoby z inną bierze górę...
Przepraszam, że tak Wam tu przynudzam, może więszości wyda się to głupie i że sama na siłę szukam sobie problemów, ale nawet nie mam z kim szczerze pogadać sad
Ostatnio zastanawiam się czy można kochać za bardzo...bo ja mojego męża kocham chyba najmocniej jak potrafię, nie wyobrażam sobie zycia bez niego i przez te 7 lat przez myśl nie przeszła mi zdrada z mojej strony...ale nie chcę żeby ze mną był jeśli on nie będzie czuł tego samego sad
Przepraszam, że tak się rozpisałam i tak Wam  tu przynudzam sad

14

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Spokojnie, po to ludzie siedzą na tym forum żeby sobie posty poczytać. W kontekście tej historii z przeszłości, którą teraz przytoczyłaś nie dziwie się, że w głowie zapaliło Ci się światełko ostrzegawcze.

Rozmawiałaś o swoich obawach z mężem?

15

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Tak, rozmawiałam...zapewnia mnie o swojej miłości i że więcej mnie nie zrani...a mi tak trudno w 100% w to wierzyć sad
Jak go poznałam to był właśnie z tamtą poprzednią dziewczyną a ja miałam chłopaka, poznalismy się bo ja przez 4 miesiące pracowałam z jego byłą...ta praca była 50 km od mojej miejscowości a on i jego była własnie tam mieszkali, ja na czas tej pracy też miałam tam zapewniony nocleg. Od samego początku bardzo się polubiliśmy, mieliśmy dużo wspólnych tematów, praktycznie we wszystkim się zgadzaliśmy, to samo lubiliśmy ale przysięgam, że przez myśl mi nie przeszło, żeby w jakikolwiek sposób choćby spróbować ingerować w ich związek, rozwalać go, traktowałam go tylko jak fajnego kolegę i tyle. Tylko, że jego dziewczyna nie traktowała go jak swojego chłopaka, ciągle go zdradzała, oszukiwała, wystawiała na pośmiewisko, zrywała z nim co chwile kiedy nie na rękę było jej posiadanie akurat w tym momencie chłopaka...aż zbiegło się w czasie kolejne ich zerwanie i zdrada mojego chłopaka...wtedy on do mnie napisał, że dziewczyna z nim zerwała, że nie ma z km pogadać, płakał i zapytał czy może do mnie przyjść i pogadać...od tego się zaczęło smile
Później powiedział mi, że od początku bardzo mu się podobałam i zastanawiał się jakby to było być ze mną a nie z tamtą która traktowała go jak śmiecia...Ja go nigdy tak nie traktowałam, zawsze byłam wierna, czuła itp ale może teraz jest podobna sytuacja...z tą moją koleżanką też mu się dobrze rozmawia, jeszcze z wyglądu tak mu się podoba, nawet jej imie jest przecież takie ładne...może teraz zastanawia się jakby było z nią być a nie ze mną...jeszcze do tego ona ma takiego narzeczonego jakiego ma...czyli coś w stylu byłej mojego męża tylko, że ta koleżanka ze swoim jest już koło 10 lat, mają dziecko...
Nie wiem jak uwierzyć w siebie...jak uwierzyć w to, że ja nie jestem od niej gorsza sad

16

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

To może warto popracować nad odbudową zaufania w związku, które nadszarpnęła ta sytuacja z umawianiem się z koleżanką,  ważne, że dzielisz, się z mężem swoimi obawami.
Dlaczego nie czujesz się bezpiecznie w związku i obawiasz się zdrady pomijając tamtą sytuacje gdzie mąż próbował umówić się z jakąś dziewczyną?

17

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

zerwij znajomość z koleżanką, o ile jeszcze nie jest za póżno....


rodzina wazniejsza niz przyjazn, a nawet najlepszemu facetowi moze zakrecic w glowie jakas laska, zwlaszcza taka biedna, i do tego atrakcyjna...

zerwij znajomosc natychmiast, bo mozesz tego zalowac. wiem, ze trzeba miec zaufanie itd, ale moim zdaniem nie ma co kusic losu, bo kusisz ewidentnie... i skoro czujesz ze jest cos nie tak, to walcz o rodzine, bo niejeden facet zbladzil, zupelnie nieswiadomie kochal dwie na raz. po prostu dobrze Ci radze, a Ty zrobisz jak chcesz

pozdrawiam

18 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-05-28 13:11:10)

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

"To może warto popracować nad odbudową zaufania w związku,"
Od razu miałam taką samą myśl po przeczytaniu Twojej wypowiedzi Linka.
Ja wolałabym popracować na zacieśnianiu więzi między mną a mężem, a z koleżanką iść na spacer, jak akurat mąż nie może mi towarzyszyć. Wolałabym w ten sposób wykorzystywać czas z mężem, a nie za każdym razem mieć przy sobie osobę trzecią i to w tym przypadku w cale nie aż taką bliską.

Co do własnej wartości. Każdy jest inny, każdy posiada inną odporność psychiczną. Kiedyś czułam się bardzo atrakcyjna. Nawet  5 kg więcej i tłuszczyk na brzuchu nie robił mi większej różnicy do czasu , kiedy to właśnie mój mąż przestał się mną interesować...( w cale nie z powodu wyglądu) Kiedy zauważyłam, że nie pociągam go fizycznie przypisywałam to swojemu wyglądowi. Ale nie ważne ile schudłam, jak się ubierałam sytuacja trwała latami i w końcu i moja psychika na tym ucierpiała. Co za tym idzie poczucie własnej wartości, moja kobiecość. Mimo iż jestem świadoma, że jestem ładną kobietą, muszę walczyć z własnymi myślami.

19

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

zdrazona88 i co cały czas pilnować męża bo może gdzieś spotka jakąś Panią, która zaciągnie go do łóżka, ja sobie takiej kontroli nie wyobrażam.

Nadwrażliwość moim zdaniem bardziej szkodzi niż pomaga.

20

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

agnik, nie wiem sama dlaczego nie czuję się bezpiecznie i pewna swojego męża sad może przez to, że do momentu aż dowiedziałam się, że chciał umówić się z inną dziewczyną ufałam mu bezgranicznie, uważałam go prawie za ideał, czułąm się bezpiecznie w tym związku i nigdy nie podejrzewałam go o zdradę a tu taka niemiła niespodzianka...strasznie wtedy na mnie ta sytuacja podziałała, poczułam że wszystko to w co wierzyłam przepadło sad ja już zostałam zdradzona, nie przez mojego męża tylko przez byłego i wtedy to tak nie bolało jak to, że mój mąż pomyślał o tym, żeby wykorzystać sytuację kiedy ja wyjechałam z dziećmi po to by mnie zdradzić (bo po co miałby spotkac się z nieznajomą dziewczyną o 23...)
Teraz staram się pracować nad tą moją samooceną ale nie wychodzi mi to wcale sad może między innymi przyczyna tkwi w tym, że mimo iż jestem młoda to cały swój czas poświęcam dzieciom i mężowi, jedynie czasami wyjdę bez nich do kolezanki, nie pamiętam kiedy ostatni raz jakiś inny mężczyzna zwrócił na mnie uwagę...

21

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

linka, a w jaki sposob sie dowiedzialas, ze ta kolezanka mu sie podoba? Tak po prostu Ci o tym powiedzial? Probuje sobie to wyobrazic.... - siedzicie sobie milo przy kawce czy cos, a on nagle wyskakuje - podoba mi sie Twoja kolezanka.   

?

Jesli gdzies przeoczylam odpowiedz, to sorki, na razie pobieznie tylko przelecialam..

22

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Ja to czułam od jakiegoś czasu, bo nigdy z żadną moją koleżanką tak nie rozmawiał, jeszcze wtedy co szliśmy na działkę to tak chętnie niósł jej synka, często pyta mnie czy była u mnie... i ostatnio jak rozmawialiśmy o imieniu dla naszej córeczki to mój mąż powiedział "mi się podoba Hania" (tak nazywa się ta koleżanka)...ja popatrzyłam na niego a on "ale imie Hania" ja nic nie mówiłam, ale mój wzrok mówił chyba za mnie i mój mąż się odezwał pierwszy "co myślisz, że mi się Hania podoba? no nie jest brzydka, ładna jest, lubię ja bo jest fajna". W ustach mojego męża to naprawdę dużo...o żadnej dziewczynie przez te 7 lat bycia razem tak nie mówił...

23

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
Linka napisał/a:

agnik, nie wiem sama dlaczego nie czuję się bezpiecznie i pewna swojego męża sad może przez to, że do momentu aż dowiedziałam się, że chciał umówić się z inną dziewczyną ufałam mu bezgranicznie, uważałam go prawie za ideał, czułąm się bezpiecznie w tym związku i nigdy nie podejrzewałam go o zdradę a tu taka niemiła niespodzianka...strasznie wtedy na mnie ta sytuacja podziałała, poczułam że wszystko to w co wierzyłam przepadło sad ja już zostałam zdradzona, nie przez mojego męża tylko przez byłego i wtedy to tak nie bolało jak to, że mój mąż pomyślał o tym, żeby wykorzystać sytuację kiedy ja wyjechałam z dziećmi po to by mnie zdradzić (bo po co miałby spotkac się z nieznajomą dziewczyną o 23...)

Linka ja Cię doskonalę rozumiem, też byłam w takiej sytuacji i mimo, że zdrady fizycznej nie było, sama chęć boli równomiernie. Też teraz mam jazdy, choć nie mam powodów do zazdrości i moja samoocena jest bardzo wysoka, to brak tego 100% zaufania. Myślę, że nigdy już tak w 100\% nie zaufam. To nawet dobrze, przynajmniej jakakolwiek zdrada nie zaboli tak bardzo, bo nie mydlę sobie sama oczu. Wiem też,że nie będę w stanie już wybaczyć...Mówiąc ze swojego doświadczenia, teraz na Twoim miejscu chuchała bym na zimne i pilnowała męża. Jesteśmy tylko ludźmi, każdy chce mieć ciastko i zjeść (inne) ciastko. Więc Twoja w tym głowa żeby odsunąć Twojego męża od tej koleżanki..

24

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
Linka napisał/a:

agnik, nie wiem sama dlaczego nie czuję się bezpiecznie i pewna swojego męża sad może przez to, że do momentu aż dowiedziałam się, że chciał umówić się z inną dziewczyną ufałam mu bezgranicznie, uważałam go prawie za ideał, czułąm się bezpiecznie w tym związku i nigdy nie podejrzewałam go o zdradę a tu taka niemiła niespodzianka...strasznie wtedy na mnie ta sytuacja podziałała, poczułam że wszystko to w co wierzyłam przepadło sad ja już zostałam zdradzona, nie przez mojego męża tylko przez byłego i wtedy to tak nie bolało jak to, że mój mąż pomyślał o tym, żeby wykorzystać sytuację kiedy ja wyjechałam z dziećmi po to by mnie zdradzić (bo po co miałby spotkac się z nieznajomą dziewczyną o 23...)
Teraz staram się pracować nad tą moją samooceną ale nie wychodzi mi to wcale sad może między innymi przyczyna tkwi w tym, że mimo iż jestem młoda to cały swój czas poświęcam dzieciom i mężowi, jedynie czasami wyjdę bez nich do kolezanki, nie pamiętam kiedy ostatni raz jakiś inny mężczyzna zwrócił na mnie uwagę...

Chodziło mi o jakieś drobniejsze rzeczy, poświęcanie Ci mniejszej uwagi, coś co sprawia, że nie czujesz się w związku tak samo ważna jak wcześniej.

25

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

o zaufaniu w 100% mowy już nie ma...teraz jest dużo strachu, obaw sad
No właśnie agnik - nie czuje się tak samo ważna w tym związku jak kiedyś sad czemu? kiedyś mój mąż był o mnie bardzo zazdrosny - teraz tego nie czuję, jak już pisałam był bardziej wylewny, ciągle mi mówił, że mnie kocha itp. teraz zrobił się bardziej zamknięty w sobie, tłumaczy, że te wszystkie problemy z pracą odbijają się na nim ale czy to prawda?... On przede wszystkim jest mnie bardzo pewny, wie, że ja go nie zdradzę, nie zostawię, wie jak go bardzo kocham...powiem szczerze że czasami chciałabym żeby poczuł się zagrożony, tylko jakim cudem? Ja kontakty z kolegami pourywałam zaraz jak zaczeliśmy być ze sobą...mam gdzies wyjść wieczorem? tylko co z tego, jestem teraz w ciąży i on już w ogóle się nie obawia...
A ja teraz każdego dnia się zastanawiam czy on nie żałuje tego, że jest ze mną, że trzecie dziecko w drodze...ciągle myślę co moglabym w sobie zmienić, żeby podobać mu się bardziej, żeby mu się nie znudzić...tylko czy to sprawiedliwe żebym ja oddawała całą siebie w tym związku i tylko ja tak się starała i robiła wszystko, żeby było dobrze? Chciałabym, żeby  to on mi pokazał, że jestem tą jedyną sad

26 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-05-29 10:18:25)

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Linko, przede wszystkim bardzo Ci wspolczuje. Po pierwsze - uwazam, ze Twoj maz powaznie naduzyl Twojego zaufania (mysle o tej ubieglorocznej akcji z sms) i normalne jest, ze od tamtej pory czujesz sie niepewnie. Sytuacje masz o tyle skomplikowana, ze jestes w ciazy, a to na pewno nie wplywa pozytywnie na poczucie atrakcyjnosci, emocjonalnie dla kobietki to tez burzliwy czas.. Nie jest dla mnie jasne, czy czujesz sie zaniedbywana przez meza kosztem tamtej dziewczyny, czy tylko uwazasz sie za mniej atrakcyjna od niej w oczach meza.. Powiedz mu, ze potrzebujesz jego wsparcia wlasnie teraz, a sama miej uszy i oczy otwarte. Po drugie - nie piszesz, w jakiej zazylosci jestes z ta dziewczyna, bo jesli to dobra kolezanka czy przyjaciolka, to rozmowa z nia tez moze by Ci pomogla. Byc moze jest tak, ze troche krecisz bicz sama na siebie i widzisz cos, czego nie ma.. Co bylo gdyby.. Rozmawiaj z mezem, ale rozmawiaj z tez kolezanka, jesli uwazasz, ze jest tego warta i Ci na niej zalezy - jesli to siebie wyjasnicie miacie fajna znajomosc przed soba.

Glowa do gory.

27

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
Linka napisał/a:

o zaufaniu w 100% mowy już nie ma...teraz jest dużo strachu, obaw sad
No właśnie agnik - nie czuje się tak samo ważna w tym związku jak kiedyś sad czemu? kiedyś mój mąż był o mnie bardzo zazdrosny - teraz tego nie czuję, jak już pisałam był bardziej wylewny, ciągle mi mówił, że mnie kocha itp. teraz zrobił się bardziej zamknięty w sobie, tłumaczy, że te wszystkie problemy z pracą odbijają się na nim ale czy to prawda?... On przede wszystkim jest mnie bardzo pewny, wie, że ja go nie zdradzę, nie zostawię, wie jak go bardzo kocham...powiem szczerze że czasami chciałabym żeby poczuł się zagrożony, tylko jakim cudem? Ja kontakty z kolegami pourywałam zaraz jak zaczeliśmy być ze sobą...mam gdzies wyjść wieczorem? tylko co z tego, jestem teraz w ciąży i on już w ogóle się nie obawia...
A ja teraz każdego dnia się zastanawiam czy on nie żałuje tego, że jest ze mną, że trzecie dziecko w drodze...ciągle myślę co moglabym w sobie zmienić, żeby podobać mu się bardziej, żeby mu się nie znudzić...tylko czy to sprawiedliwe żebym ja oddawała całą siebie w tym związku i tylko ja tak się starała i robiła wszystko, żeby było dobrze? Chciałabym, żeby  to on mi pokazał, że jestem tą jedyną sad

To musisz z nim rozmawiać o swoich obawach. Dla mnie wszelkie gierki w zazdrość to po prostu głupie szczeniackie zagrywki. Pilnowanie też moim zdaniem mija się z celem, będzie to podważać zaufanie, które należałoby odbudować.  Ja rozumiem, że ciężko  jest powiedzieć partnerowi, że w jakiś sposób mu nie ufamy itd. ale szczera rozmowa jest lepsze od manipulacji, a manipulacją byłoby wywoływanie uczucia zazdrości. Chcesz, żeby czuł coś dlatego, że tak czuję, czy żeby czuł dlatego, że to uczucie poprzez manipulacje zostało na nim nie jako wywarte. Tak samo z wiernością, że jest wierny dlatego, że jest wierny, a nie jest wierny dlatego, że jest pilnowany.
Ja osobiście nie chciałabym mężczyzny którego musiałabym pilnować i manipulacją zabiegać o jego uwagę. Jeśli mam jakieś potrzeby, których mój związek nie spełnia to o nich mówię, proszę nie utożsamiać tego z proszeniem o coś.

A czy wraz z przybywaniem na świat pociech nie macie trochę mniej czasu dla siebie? Może warto tu coś zaradzić, podrzucić dzieci dziadkom i spędzić trochę czasu sam na sam. Raz na jakiś czas trzeba rozpalić iskierkę wink

28

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Benita72, nie mogę powiedzieć, że czuję się zaniedbywana kosztem tamtej koleżanki, nie o to mi chodziło, tak jak pisałam znamy się i koleżankujemy od roku, przyjaźnią bym tego nie nazwała, poniewaz uważam, że nie można kogoś dobrze znać po roku, a my też nie wiadomo ile czasu razem nie spędzamy...ona jest bardzo ładna, od początku czułam się przy niej jako ta mniej interesująca, mniej atrakcyjna, ale tez znowu mi to nie przeszkadzało, polubiłam ją i nie zaprzątałam sobie głowy myślami typu "czemu ona jest taka ładna a ja taka nijaka itp" ale od kąd mój mąż się przyznał, że ona mu się podoba to kompleksy nabrały wielkich rozmiarów sad Teraz ja na nią patrzę jak na tą lepszą ode mnie sad
Nigdy nie zauważyłam, żeby koleżanka w jakikolwiek sposób szukała kontaktu z moim mężem, może też dlatego, że mimo iz jej narzeczony to taki skończony dupek to ona jednak jest w niego wpatrzona jak w obrazek, mam wrażenie, że ona bez niego nie potrafiłaby żyć. Ale co jeśli jednak by się rozstali?...czy wtedy mój mąż marzyłby o tym, żeby to on zastąpił miejsce tamtego... sad wiem, że być może przesadzam, ale to ze strachu, że mogę stracić męża, którego bardzo kocham i przez to, że mam tak niską samoocenę sad
A co do czasu dla siebie...od kąd urodziło się pierwsze dziecko faktycznie nie spędzamy już czasu sami we dwoje a tu zaraz po dwóch latach pojawiło się drugie i po następnych dwóch ma urodzić się trzecie...ja jestem szczęśliwa, że mam taką rodzinkę, mąż też mówi, że cieszy się, zawsze jak okazywało się, że jestem w ciąży to się cieszył. Ale nie mamy jak spędzić czasu sami, bo nie bardzo mamy z kim dzieci zostawić...moi rodzice, tzn. mama bo ojciec się nie nadaje do zajmowania dziećmi, może zostać ale tak maksymalnie na kilka godzin godzin i nie wieczorem a jak urodzi się maleństwo to już nie ma szans wtedy, teście - szkoda gadać...no i po prostu nie mamy nikogo takiego a młodsze dziecko nie ma mowy, żeby zostało z kimś kogo dobrze nie zna...no i tak to wygląda...

29

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Postaraj się jak najwięcej czasu wygospodarować, jak to nie może być dzień niech będzie godzina, lepsze to niż nic. Teraz będzie trzecie maleństwo ale to już zapewne ostatnie, wiec jak już to będzie odchowane to odzyskacie troszkę czasu dla siebie. Musisz pracować nad swoim myśleniem, zrób coś dla siebie, tak żeby poczuć się bardziej atrakcyjna. Być może to hormony w ciąży tak na Ciebie wpływają. I rozmawiaj z mężem, tak żeby na bierząco rozwiewać wątpliwości i unikać ich piętrzenia.

30

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Rzeczywiście nie powiedziane, że koleżanka w ogóle zainteresowana Twoim mężem.

Też tak miałam kiedyś, że koleżanka tak po prostu zrezygnowała znajomości ze mną. Nie bardzo rozumiałam wtedy, czemu nasze drogi się rozeszły, bo ja potrafiłam nawet dla niej poświęcić znajomość z chłopakiem, kiedy ona była samotna...

Po latach mi powiedziała, że była zazdrosna o swojego chłopaka, jej mama powiedziała, że mogę chcieć jej go odbić.
Jaki był jego udział w tym to nie wiem, czy coś jej na mój temat powiedział.

Tak czy siak byłam w szoku. Nigdy na jej faceta nie patrzyłam pod tym kątem, do głowy mi nie przyszło, by go podrywać... natury kokietki nie mam, więc jestem pewna, że nie zachowywałam się przy nim niewłaściwie.
No i przede wszystkim jestem bardzo lojalna wobec przyjaciół, więc w życiu bym jej tego nie zrobiła.

No ale byłam samotna, czy raczej poszukiwałam, nie mogłam się zdecydować... więc to mogło ją sprowokować do takiego myślenia.

Przykre to trochę. Ceniłam naszą znajomość i żal mi jej było wtedy,ale

z perspektywy czasu ją rozumiem.

W życiu trzeba czasem wybrać. A jeśli ma się ukochanego faceta, to jednak trzeba być ostrożnym. Licho nie śpi. A trudno przewidzieć, kto jakimi wartościami się kieruje... Serce nie sługa, a to co nowe łatwo może przyćmić coś, co już nieco po latach przyblakło (i nawet jeśli przyjdzie otrzeźwienie, to może być za późno, za wiele żalu, by odbudowywać). Tym bardziej, że masz już powody, by sądzić, że mąż miał ochotę na urozmaicenia.

Moim zdaniem, im bardziej będziesz mu okazywać, że jesteś o nią zazdrosna, tym bardziej będziesz sprawiać, że on będzie zwracał na nią uwagę.
Pewność siebie, to niestety coś, co sprawia, że faceci lgną do nas.
Jeśli będziesz mu wmawiać, że one od Ciebie ładniejsza, lepsza itd. w końcu w to uwierzy. Niech raczej wierzy, że nie ma niczego, czego Ty nie masz. Bo tak na pewno jest. Jesteś matką jego dzieci, dałaś mu RODZINĘ.

Pewnie to hormony... tylko...
Urodzisz, dojdziesz do siebie, zadbasz... i popatrzysz na to z innej perspektywy.
Lasek wokół pełno, tego nie zmienisz. Ale też nie hoduj sobie pod swoim okiem przyjaźni męża z inną.

Nawet jeśli to problem tylko w Twojej głowie, ogranicz z nią kontakt, tak by mąż też nie miał zbyt wielu okazji, by z nią przebywać. Może raczej, jeśli musisz, spotykaj się z nią sama.

31

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

"Po latach mi powiedziała, że była zazdrosna o swojego chłopaka, jej mama powiedziała, że mogę chcieć jej go odbić."

Kochana mamusia.. Smutne to tym bardziej, bo my same sobie to robimy. My, kobitki, zamiast trzymac sie razem, boimy sie WŁASNYCH strachow na wroble..

32

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
kjersti napisał/a:

No i dlaczego jesteś w związku z mężczyzną, którego podejrzewasz, że mógłby "pójść w szkodę" z pierwszą poznaną ładną buźką?

Tu jest zawarty pewien mądry ideał. Silni ludzie wchodzą w związki, w których ufają partnerowi. Ludzie silni są wspaniałomyślni i cały świat oceniają swoją miarą. Jak często się mylą...
Ona jest w ciąży. Ma humory, utyła, jest aseksualna, mniej estetyczna, zmęczona itd. Tymczasem obok atrakcyjna i nieszczęśliwa kobieta. Jej mąż może ją zdradzić. Jeśli zechce, zrobi to. Znajdzie sprzyjające okoliczności. Może go powstrzymać tylko jego uczciwość. Szacunek do żony.
Życie ludzkie to groteska, o podłożu seksualnym.

33

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Kochane dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi, rady, wsparcie :*  u Was łatwiej znaleźć zrozumienie i poradę niż u nie jednej koleżanki którą zna się lata hmm
Staram się, żeby nie myśleć o swoich kompleksach, żeby troszkę uwierzyć w siebie...nie wychodzi to najlepiej ale może to przez to, że jestem w ciąży...
Niestety nie mam już lochoty spędzać tyle czasu z tą koleżanką chociaż dobrze wiem, że ona nic złego nie zrobiła, ale po prostu jak mam się z nią spotkać to wolę wtedy kiedy mojego męża nie ma w pobliżu...jak jesteśmy we trójkę to ja mam ochotę zniknąć bo właśnie wtedy czuję się gorsza, brzydsza...wiecie, naprawdę zazdroszczę kobietom które są pewne siebie i mają wysoką samoocenę, myślę, że takim jest łatwiej...niby trzeba znać swoją wartość...

34 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-07-05 21:10:15)

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Post nie tylko poniżej poziomu forum, ale poniżej wód gruntowych.
Obrzydliwy, pełen wulgaryzmów i wyzwisk/ IsaBella77

35

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Droga autorko. To, ze macie male dzieci nie oznacza, ze musicie sie " zagubic". Gdy dzieci spia mozna zjesc romantyczna kolacje przy swiecach( w domu), mozna razem obejrzec film pijac wino( ty sok). Ja tez jestem zdana na siebie i tak probiwalismy przetrwac ten czas.
Mnie zastanawia jedno. Jej dziecko nazwalo twojego faceta tata. Dzieci tak szybko tego nie robia, nie bez przyczyny. Ja bym obserwowala uwaznie co sie dzieje.
Z kolezanka bym nie rozmawiala o tej sytuacji, bo po co? I tak prawdy sie nie dowiesz nawet jesli miedzy nimi cos jest. Jesli kochasz meza bardziej skupilabym sie na przypomnieniu mu dlaczego to ciebie wybral.

36

Odp: Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...
samotnax4 napisał/a:

Droga autorko. To, ze macie male dzieci nie oznacza, ze musicie sie " zagubic". Gdy dzieci spia mozna zjesc romantyczna kolacje przy swiecach( w domu), mozna razem obejrzec film pijac wino( ty sok). Ja tez jestem zdana na siebie i tak probiwalismy przetrwac ten czas.
Mnie zastanawia jedno. Jej dziecko nazwalo twojego faceta tata. Dzieci tak szybko tego nie robia, nie bez przyczyny. Ja bym obserwowala uwaznie co sie dzieje.
Z kolezanka bym nie rozmawiala o tej sytuacji, bo po co? I tak prawdy sie nie dowiesz nawet jesli miedzy nimi cos jest. Jesli kochasz meza bardziej skupilabym sie na przypomnieniu mu dlaczego to ciebie wybral.

Mysle ze po 5 latach Autorka juz rozwiazala swoj problem.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mojemu mężowi podoba się moja koleżanka...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026