netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem jej zachowania.

7 odpowiedzi2 852 wyświetleniazałożony przez laki741, 07.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem jej zachowania.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Nie rozumiem jej zachowania.

Witajcie. Mam problem z prawidłowym odbiorem intencji mojej dawnej znajomej. Po krotce o co chodzi. Poznalem ja jeszcze jako nastolatek ponad 20 lat temu, zakochalem sie w niej od pierwszego spotkania. Bylem u niej w domu codziennie, rozmawialismy, sluchalismy muzyki, chodzilismy razem do mojej kuzynki, bo to jej kolezanka byla. Prawie jak para, chociaz oficjalnie nigdy nia nie bylismy. Po 2 latach ona poznala innego chlopaka, zostali para, ich zwiazek trwal z 4 - 5 lat, cos tam poszlo nie tak i sie rozstali, miala kolejnego faceta, ja wyjechalem na studia do innego miasta wiec moj kontakt z nia byl o wiele zadszy, musze dodac, ze w czasie kiedy ona byla z tymi dwoma facetami, ja ja caly czas kochalem, spotykalismy sie dosc czesto, czasem bez jej mena, czasem z nim, rozne imprezy czy u tej mojej kuzynki, czasem do mnie przychodzily same we dwie. Ok pod koniec moich studiow ona zeszla sie z powrotem ze swoim pierwszym facetem, bylinze soba jakies 2 lata, zaszla w ciaze i urodzila dziecko, jej zwiazeknrozpadl sie. Zaczalem sie z nia znow spotykac, trwalo to jakis rok, ale nie bylismy oficjalnie para,w miedzyczasie poznalem moja obecna zone. Wyjechalem do innego miasta i kontakt sie urwal. Jakis czas temu spotkalismy sie przypadkiem i wszystko wrocilo. Zaczelismy do siebie dzwonic, smsowac, potem nasz kontakt przeniosl sie na jeden z portali spolecznosciowych.Pisalismy czesto ze soba, o pierdolach, o jej pracy, takie tam kolezenskie pisanie, ale ja zaczalem sie coraz bardziej angazowac, w miedzy czasie rozstalismy sie z zona. Nasze pisanie bylo coraz bardziej osobiste, pytalem jej, czy wtedy kiedy ona byla sama z dzieckiem to myslala o tym abysmy byli razem, czy kocha swojego obecnego faceta, sa razem ponad dwa lata. Nie odpowiedziala na zadne pytanie, sprytnie sie wykrecajac. Znala moja osobista sytuacje, ze nie jestem wolny, ale mam problemy malzenskie. Niedawno napisalem jej co do niej czuje, kilka bardzo dlugich wiadomosc, prosilem o spotkanie i rozmowe, ona nie odpowiedziala mi konkretnie na zadna z nich, ale pisac nie przestala. Kontakt ze mna ukrywa przed swoim obecnym facetem, jest o mnie zazdrosny. Nie wiem czy ja dobrze rozumiem, ale jesli ktos komus wyznaje uczucia i ta osoba jest w zwiazku, to czy nie czujac nic do takiej osoby utrzymuje z nia nadal kontakt, tym bardziej jak partner jest o nia zazdrosny. Nie wiem podswiadomiemczuje, ze cos miedzy nami jest, ale ona z jakichs wzgledow boi sie zaryzykowac, tylu mezczyzn juz ja w zyciu skrzywdzilo, moze to jest to?Jak wy to widzicie, szczegolnie prosze o odpowiedz panie. Dzieki.

2

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.
laki741 napisał/a:

Witajcie. Mam problem z prawidłowym odbiorem intencji mojej dawnej znajomej. Po krotce o co chodzi. Poznalem ja jeszcze jako nastolatek ponad 20 lat temu, zakochalem sie w niej od pierwszego spotkania. Bylem u niej w domu codziennie, rozmawialismy, sluchalismy muzyki, chodzilismy razem do mojej kuzynki, bo to jej kolezanka byla. Prawie jak para, chociaz oficjalnie nigdy nia nie bylismy. Po 2 latach ona poznala innego chlopaka, zostali para, ich zwiazek trwal z 4 - 5 lat, cos tam poszlo nie tak i sie rozstali, miala kolejnego faceta, ja wyjechalem na studia do innego miasta wiec moj kontakt z nia byl o wiele zadszy, musze dodac, ze w czasie kiedy ona byla z tymi dwoma facetami, ja ja caly czas kochalem, spotykalismy sie dosc czesto, czasem bez jej mena, czasem z nim, rozne imprezy czy u tej mojej kuzynki, czasem do mnie przychodzily same we dwie. Ok pod koniec moich studiow ona zeszla sie z powrotem ze swoim pierwszym facetem, bylinze soba jakies 2 lata, zaszla w ciaze i urodzila dziecko, jej zwiazeknrozpadl sie. Zaczalem sie z nia znow spotykac, trwalo to jakis rok, ale nie bylismy oficjalnie para,w miedzyczasie poznalem moja obecna zone. Wyjechalem do innego miasta i kontakt sie urwal. Jakis czas temu spotkalismy sie przypadkiem i wszystko wrocilo. Zaczelismy do siebie dzwonic, smsowac, potem nasz kontakt przeniosl sie na jeden z portali spolecznosciowych.Pisalismy czesto ze soba, o pierdolach, o jej pracy, takie tam kolezenskie pisanie, ale ja zaczalem sie coraz bardziej angazowac, w miedzy czasie rozstalismy sie z zona. Nasze pisanie bylo coraz bardziej osobiste, pytalem jej, czy wtedy kiedy ona byla sama z dzieckiem to myslala o tym abysmy byli razem, czy kocha swojego obecnego faceta, sa razem ponad dwa lata. Nie odpowiedziala na zadne pytanie, sprytnie sie wykrecajac. Znala moja osobista sytuacje, ze nie jestem wolny, ale mam problemy malzenskie. Niedawno napisalem jej co do niej czuje, kilka bardzo dlugich wiadomosc, prosilem o spotkanie i rozmowe, ona nie odpowiedziala mi konkretnie na zadna z nich, ale pisac nie przestala. Kontakt ze mna ukrywa przed swoim obecnym facetem, jest o mnie zazdrosny. Nie wiem czy ja dobrze rozumiem, ale jesli ktos komus wyznaje uczucia i ta osoba jest w zwiazku, to czy nie czujac nic do takiej osoby utrzymuje z nia nadal kontakt, tym bardziej jak partner jest o nia zazdrosny. Nie wiem podswiadomiemczuje, ze cos miedzy nami jest, ale ona z jakichs wzgledow boi sie zaryzykowac, tylu mezczyzn juz ja w zyciu skrzywdzilo, moze to jest to?Jak wy to widzicie, szczegolnie prosze o odpowiedz panie. Dzieki.

Dla mnie to Wy obydwoje macie problemy tongue. Jeśli się tak "kochacie" to po co te osoby po drodze: Twoja żona, Jej byli/obecny? Tak naprawdę Ty też bałeś się zaryzykować - czemu nie zabiegałeś o Jej względy jak czułeś do Niej coś więcej? Dlaczego nie chcesz jasnej odpowiedzi, tylko przyjmujesz ciągłe wymówki? Dlaczego pozwalasz na takie gierki z Jej strony i nie chcesz poznać prawdy tylko żyjesz domysłami, które tworzyć na podstawie własnych interpretacji Jej zachowania/słów? Dlaczego nie wymagasz od Niej KLAROWNEJ odpowiedzi?
Nie wiem, bo po poście nie mogę się tego doczytać. Natomiast jedno wiem na pewno - nie jesteś pewny czy Ona czuje to Samo co Ty i boisz się, że w sytuacji przyparcia do muru nie wybierze Ciebie, a tym samym przeżyjesz rozczarowanie.
W takim wypadku próbujesz przenieść odpowiedzialność wyboru na Jej stronę, a Ona to wykorzystuje. Jeśli zaistniała sytuacja Ciebie męczy to zastanów się czego chcesz, później przejmij inicjatywę i przygotuj się na różne możliwości np. będzie chciała zakończyć Waszą znajomość; będzie dążyła do tego, abyś został Jej kochankiem; zostawi aktualnego partnera i zwiąże się z Tobą; będzie podtrzymywała kontakt, bo potrzebuje Twoich słów/dobrego słowa - jesteś dla Niej przyjacielem(!)...
Pytanie na ile będziesz w stanie pogodzić się z sytuacją, gdy będzie chciała czegoś odmiennego niż Ty?

3

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.
Nektarynka53 napisał/a:
laki741 napisał/a:

Witajcie. Mam problem z prawidłowym odbiorem intencji mojej dawnej znajomej. Po krotce o co chodzi. Poznalem ja jeszcze jako nastolatek ponad 20 lat temu, zakochalem sie w niej od pierwszego spotkania. Bylem u niej w domu codziennie, rozmawialismy, sluchalismy muzyki, chodzilismy razem do mojej kuzynki, bo to jej kolezanka byla. Prawie jak para, chociaz oficjalnie nigdy nia nie bylismy. Po 2 latach ona poznala innego chlopaka, zostali para, ich zwiazek trwal z 4 - 5 lat, cos tam poszlo nie tak i sie rozstali, miala kolejnego faceta, ja wyjechalem na studia do innego miasta wiec moj kontakt z nia byl o wiele zadszy, musze dodac, ze w czasie kiedy ona byla z tymi dwoma facetami, ja ja caly czas kochalem, spotykalismy sie dosc czesto, czasem bez jej mena, czasem z nim, rozne imprezy czy u tej mojej kuzynki, czasem do mnie przychodzily same we dwie. Ok pod koniec moich studiow ona zeszla sie z powrotem ze swoim pierwszym facetem, bylinze soba jakies 2 lata, zaszla w ciaze i urodzila dziecko, jej zwiazeknrozpadl sie. Zaczalem sie z nia znow spotykac, trwalo to jakis rok, ale nie bylismy oficjalnie para,w miedzyczasie poznalem moja obecna zone. Wyjechalem do innego miasta i kontakt sie urwal. Jakis czas temu spotkalismy sie przypadkiem i wszystko wrocilo. Zaczelismy do siebie dzwonic, smsowac, potem nasz kontakt przeniosl sie na jeden z portali spolecznosciowych.Pisalismy czesto ze soba, o pierdolach, o jej pracy, takie tam kolezenskie pisanie, ale ja zaczalem sie coraz bardziej angazowac, w miedzy czasie rozstalismy sie z zona. Nasze pisanie bylo coraz bardziej osobiste, pytalem jej, czy wtedy kiedy ona byla sama z dzieckiem to myslala o tym abysmy byli razem, czy kocha swojego obecnego faceta, sa razem ponad dwa lata. Nie odpowiedziala na zadne pytanie, sprytnie sie wykrecajac. Znala moja osobista sytuacje, ze nie jestem wolny, ale mam problemy malzenskie. Niedawno napisalem jej co do niej czuje, kilka bardzo dlugich wiadomosc, prosilem o spotkanie i rozmowe, ona nie odpowiedziala mi konkretnie na zadna z nich, ale pisac nie przestala. Kontakt ze mna ukrywa przed swoim obecnym facetem, jest o mnie zazdrosny. Nie wiem czy ja dobrze rozumiem, ale jesli ktos komus wyznaje uczucia i ta osoba jest w zwiazku, to czy nie czujac nic do takiej osoby utrzymuje z nia nadal kontakt, tym bardziej jak partner jest o nia zazdrosny. Nie wiem podswiadomiemczuje, ze cos miedzy nami jest, ale ona z jakichs wzgledow boi sie zaryzykowac, tylu mezczyzn juz ja w zyciu skrzywdzilo, moze to jest to?Jak wy to widzicie, szczegolnie prosze o odpowiedz panie. Dzieki.

Dla mnie to Wy obydwoje macie problemy tongue. Jeśli się tak "kochacie" to po co te osoby po drodze: Twoja żona, Jej byli/obecny? Tak naprawdę Ty też bałeś się zaryzykować - czemu nie zabiegałeś o Jej względy jak czułeś do Niej coś więcej? Dlaczego nie chcesz jasnej odpowiedzi, tylko przyjmujesz ciągłe wymówki? Dlaczego pozwalasz na takie gierki z Jej strony i nie chcesz poznać prawdy tylko żyjesz domysłami, które tworzyć na podstawie własnych interpretacji Jej zachowania/słów? Dlaczego nie wymagasz od Niej KLAROWNEJ odpowiedzi?
Nie wiem, bo po poście nie mogę się tego doczytać. Natomiast jedno wiem na pewno - nie jesteś pewny czy Ona czuje to Samo co Ty i boisz się, że w sytuacji przyparcia do muru nie wybierze Ciebie, a tym samym przeżyjesz rozczarowanie.
W takim wypadku próbujesz przenieść odpowiedzialność wyboru na Jej stronę, a Ona to wykorzystuje. Jeśli zaistniała sytuacja Ciebie męczy to zastanów się czego chcesz, później przejmij inicjatywę i przygotuj się na różne możliwości np. będzie chciała zakończyć Waszą znajomość; będzie dążyła do tego, abyś został Jej kochankiem; zostawi aktualnego partnera i zwiąże się z Tobą; będzie podtrzymywała kontakt, bo potrzebuje Twoich słów/dobrego słowa - jesteś dla Niej przyjacielem(!)...
Pytanie na ile będziesz w stanie pogodzić się z sytuacją, gdy będzie chciała czegoś odmiennego niż Ty?

Masz rację X lat temu bałem się zaryzykować, postawić sprawę jasno, bałem się odrzucenia. Młody, głupi i niezbyt doświadczony byłem. Spotykaliśmy się wtedy codziennie, przyjeżdżałem do niej po pracy, pomagałem przy dziecku, wspólne zakupy, kolacje ale związku jako takiego między nami nie było. To jest chyba jedyna kobieta, którą w życiu poznałem, która na mnie tak onieśmielająco działała. Może to dlatego, że zawsze mi na niej bardzo zależało i bałem się utracić z nią kontakt. Teraz sprawa wygląda zupełnie inaczej, ja się jasno określiłem, napisałem co do niej czuję, piszę do niej, że za nią tęsknię. Prosiłem o spotkanie i szczerą rozmowę, określenie się przez nią, co ona o tym wszystkim myśli, ćzy jestem dla niej ważny, czy widzi nas razem. Niestety nic nie uzyskałem, żadnej konkretnej odpowiedzi, żadnego spotkania. Fakt mój proces rozwodowy jest w toku i oficjalnie jestem jeszcze żonaty, ale mojego małżeństwa praktycznie już nie ma i ona o tym doskonale wie. Z jednej strony unika szczerej rozmowy i określenia swoich uczuć, a z drugiej strony ukrywa nasz kontakt przed swoim facetem, nie odpowiada na moje pytanie czy kocha swojego partnera. Strasznie to dziwne zachowanie jak dla mnie. Jeśli nic między nami nie ma z jej strony, to czy by coś takiego robiła? Nie wiem jak ją przekonać do szczerej rozmowy wie, ze zależy mi na niej bardzo i nic z tym nie robi. Czy to jest normalne zachowanie? Wolałbym na prawdę jasną deklarację z jej strony, bo te moje domysły są strasznie wkurzające. Nie boję się odrzucenia, chciałbym po prostu wiedzieć co w jej głowie siedzi i dlaczego tak postępuje.

4 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-07 17:42:25)

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.
laki741 napisał/a:

Strasznie to dziwne zachowanie jak dla mnie. Jeśli nic między nami nie ma z jej strony, to czy by coś takiego robiła? Nie wiem jak ją przekonać do szczerej rozmowy wie, ze zależy mi na niej bardzo i nic z tym nie robi. Czy to jest normalne zachowanie? Wolałbym na prawdę jasną deklarację z jej strony, bo te moje domysły są strasznie wkurzające. Nie boję się odrzucenia, chciałbym po prostu wiedzieć co w jej głowie siedzi i dlaczego tak postępuje.

Jak dla mnie możliwe są następujące myśli z Jej strony: chce z Tobą podtrzymywać przyjacielskie relacje (wie, że kochasz, ale Ona nic do Ciebie nie czuje tylko gra rolę, abyś się od Niej nie odwrócił); nie chce tworzyć z Tobą poważnego związku - w grę ewentualnie wchodziłby romans; jesteś dla Niej dobrym kandydatem na kochanka, ale nie na męża; chce trzymać dwie sroki za ogon (Ciebie i Jego)?
Tak czy owak SAM powinieneś wyznaczyć granicę do której będziesz się starał, a po braku deklaracji z Jej strony - Ty, albo On odciąć się, albo pozostać na poziomie przyjaciół (czego nie radzę).
Innej możliwości nie widzę, bo gdyby Jej ZALEŻAŁO na wyjaśnieniu Ci o co Jej tak naprawdę chodzi, bądź wybraniu z kim chce być to już byś o tym wiedział smile. W taki sposób możesz Sobie poczekać nawet przez lata... Jej aktualny układ pasuje i nie chce zmiany.

5

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.
Nektarynka53 napisał/a:
laki741 napisał/a:

Strasznie to dziwne zachowanie jak dla mnie. Jeśli nic między nami nie ma z jej strony, to czy by coś takiego robiła? Nie wiem jak ją przekonać do szczerej rozmowy wie, ze zależy mi na niej bardzo i nic z tym nie robi. Czy to jest normalne zachowanie? Wolałbym na prawdę jasną deklarację z jej strony, bo te moje domysły są strasznie wkurzające. Nie boję się odrzucenia, chciałbym po prostu wiedzieć co w jej głowie siedzi i dlaczego tak postępuje.

Jak dla mnie możliwe są następujące myśli z Jej strony: chce z Tobą podtrzymywać przyjacielskie relacje (wie, że kochasz, ale Ona nic do Ciebie nie czuje tylko gra rolę, abyś się od Niej nie odwrócił); nie chce tworzyć z Tobą poważnego związku - w grę ewentualnie wchodziłby romans; jesteś dla Niej dobrym kandydatem na kochanka, ale nie na męża; chce trzymać dwie sroki za ogon (Ciebie i Jego)?
Tak czy owak SAM powinieneś wyznaczyć granicę do której będziesz się starał, a po braku deklaracji z Jej strony - Ty, albo On odciąć się, albo pozostać na poziomie przyjaciół (czego nie radzę).
Innej możliwości nie widzę, bo gdyby Jej ZALEŻAŁO na wyjaśnieniu Ci o co Jej tak naprawdę chodzi, bądź wybraniu z kim chce być to już byś o tym wiedział smile. W taki sposób możesz Sobie poczekać nawet przez lata... Jej aktualny układ pasuje i nie chce zmiany.

Dlaczego odradzasz układ przyjacielski, co widzisz w tym złego? Drugie pytanie, czy kobieta, która kocha swojego partnera ukrywa przed nim kontakt z facetem, który ją próbuje wyrwać z tego związku, czy w przypadku braku uczuć z jej strony do mnie, nie powinna zerwać ze mną kontaktu?

6 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-07 22:42:41)

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.
laki741 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
laki741 napisał/a:

Strasznie to dziwne zachowanie jak dla mnie. Jeśli nic między nami nie ma z jej strony, to czy by coś takiego robiła? Nie wiem jak ją przekonać do szczerej rozmowy wie, ze zależy mi na niej bardzo i nic z tym nie robi. Czy to jest normalne zachowanie? Wolałbym na prawdę jasną deklarację z jej strony, bo te moje domysły są strasznie wkurzające. Nie boję się odrzucenia, chciałbym po prostu wiedzieć co w jej głowie siedzi i dlaczego tak postępuje.

Jak dla mnie możliwe są następujące myśli z Jej strony: chce z Tobą podtrzymywać przyjacielskie relacje (wie, że kochasz, ale Ona nic do Ciebie nie czuje tylko gra rolę, abyś się od Niej nie odwrócił); nie chce tworzyć z Tobą poważnego związku - w grę ewentualnie wchodziłby romans; jesteś dla Niej dobrym kandydatem na kochanka, ale nie na męża; chce trzymać dwie sroki za ogon (Ciebie i Jego)?
Tak czy owak SAM powinieneś wyznaczyć granicę do której będziesz się starał, a po braku deklaracji z Jej strony - Ty, albo On odciąć się, albo pozostać na poziomie przyjaciół (czego nie radzę).
Innej możliwości nie widzę, bo gdyby Jej ZALEŻAŁO na wyjaśnieniu Ci o co Jej tak naprawdę chodzi, bądź wybraniu z kim chce być to już byś o tym wiedział smile. W taki sposób możesz Sobie poczekać nawet przez lata... Jej aktualny układ pasuje i nie chce zmiany.

Dlaczego odradzasz układ przyjacielski, co widzisz w tym złego? Drugie pytanie, czy kobieta, która kocha swojego partnera ukrywa przed nim kontakt z facetem, który ją próbuje wyrwać z tego związku, czy w przypadku braku uczuć z jej strony do mnie, nie powinna zerwać ze mną kontaktu?

Jeśli będzie Ci z tym dobrze, że będziesz dla Niej tylko przyjacielem to jak najbardziej możesz. Jednak jest druga strona medalu - czy będziesz w stanie i nie zaczniesz po jakimś czasie dokonywać prób rozwinięcia znajomości.

No i to jest bardziej skomplikowane. Ona ukrywa Wasz kontakt, bo NIE CHCE STRACIĆ OBECNEGO PARTNERA - zapewne postawił ultimatum, że jeśli chce z Nim być musi przestać! Ty za to dobrze wiesz, że ma partnera - nie zerwiesz z Nią kontaktu z tego powodu. No i może podbudowujesz Jej samoocenę - no przecież jeden jest zazdrosny, drugi się stara tongue.
Ty nie martw się o Nią, bo Ona bardzo dobrze wie co JEST JEJ POTRZEBNE. Dla Ciebie Jej działania są nielogiczne/dziwne, bo zapewne chcesz czegoś zupełnie odmiennego, niż Ona.

Dlatego radzę Ci przyprzeć Ją do muru i wybrać - On lub Ja. Wtedy będzie musiała wybrać.

7

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.

No tak tylko jak ja do tego muru przyprzec? Pytana wprost unika odpowiedzi, prubowalem juz kilka razy z nia o nas rozmawiac i nic z tego nie wyszlo sad. Nawet jak jej powiedzialem, ze czuje podswiadomie, ze miedzy nami jest cos wiecej niz sympatia, to ani mi nie zaprzeczyla ani nie potwierdzila, pytana o uczucia do swojego partnera, czy jest z nim z milosci, czy dlatego, ze nie chce byc sama, to tez nie uzyskalem odpowiedzi. Myslalem, ze jesli jej na nim zalezy, to powie mi, ze go kocha i mam sobie dac spokoj zmoimi podchodami. Jakies to dwuznaczne jest jej zachowanie. Masz racje powinna sie jasno okreslic bo nie potrzebnie gmatwa sytuacje.

8

Odp: Nie rozumiem jej zachowania.

Dać czas na podjęcie decyzji np. tydzień (jak dla mnie wystarczy) i przez ten okres nie utrzymywać kontaktu, aby mogła przemyśleć wszystko. Jeśli nie będzie potrafiła podjąć decyzji to Ty będziesz musiał to zrobić - wziąć sprawy w Swoje ręce.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem jej zachowania.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026