Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 203 ]

1 Ostatnio edytowany przez nowy_tu (2019-03-09 13:46:26)

Temat: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Dzień dobry, pisze tu bo nie mam komu się wygadać.... mam/ miałem romans z mężatka. Moja koleżanka z pracy. Na początku po prostu wiele miesięcy razem dobrze nam się pracowało i rozmawiało, ja byłem w trakcie rozwodu. Zacząłem się w niej zakochiwać....ona nic nie podejrzewała aż do pierwszego koleżeńskiego wyjścia. Poszła w to. Myślałem ze to skończy bo mąż, bo dzieci ale szliśmy w to dalej. Potajemne spotkania, całowanie do białego rana, wyznałem ze się zakochałem, seks. W pewnym momencie nie wyobrażałem sobie życia bez niej . Mówiłem jej to wszystko, byłem na każde skinienie, uwielbiałem wszystko co z nią związane. Szał. W pewnym momencie rozum mi przemówił ze to bez sensu, ze po cudownych chwilach z nią wracam to pustego domu. Poznałem inna kobietę, tez rozwódkę, która mnie dobrze rozumie. Nie wiem co z tego będzie, narazie jest fajnie ale..... już dwa razy ja zdradziłem z moja koleżanka z pracy. Buduje nowy zwiazek na kłamstwie i bardzo zle mi z tym. Koleżanka z pracy mnie kręci nieustannie. Nie piszemy już do siebie a było tego dużo ale w pracy nie moge przestac o niej myśleć, uwielbiam na nia patrzec, być obok, słuchać, obłęd, pragnę ja cały czas. Przychodzę do domu i mam wyrzuty ze jestem nie fair wobec tej nowej kobiety.....z mężatka nic poza romansem nie będzie. Nie wiem co ona takiego ma ze miękną mi kolana. Czy to nadal zakochanie ? Co zrobić z nowa kobieta ? Czy nowy zwiazek ma szanse w takich warunkach?  Przepraszam za chaos ale nie mam z kim pogadać. Mam 38 lat i nie sądziłem ze takie coś mi się przytrafi. Rozum mówi żeby to definitywnie skończyć ale nie umiem. Próbowałyśmy już i wytrzymaliśmy dwa tygodnie. Trzymałem dystans, wmawialem sobie ze nie moge, nie chce, ze chce być w porządku wobec nowej kobiety. I nie wyszło. Wyjazd, alkohol i nie umiałem się powstrzymać. Potem znowu dystans, dwa tygodnie i znowu byliśmy sami i ....znowu. Ona mówi ze to nierozsądne ale widzę ze tez się meczy, ze lubi być ze mną....szaleństwo, obled....jedyne wyjście jakie teraz widzę to zmiana pracy. W tej chwili to niemożliwe ale być może okaże się konieczne.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Jesteś nie fair wobec obu kobiet, jeśli one mają jakieś podstawy przypuszczać, że są jedynymi w Twoim życiu.
Co robić- dać spokój tej rozwódce- po co jej kolejny zawód?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

3 Ostatnio edytowany przez nowy_tu (2019-03-09 11:30:29)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
Ela210 napisał/a:

Jesteś nie fair wobec obu kobiet, jeśli one mają jakieś podstawy przypuszczać, że są jedynymi w Twoim życiu.
Co robić- dać spokój tej rozwódce- po co jej kolejny zawód?

Mężatka wie wszystko. Wie ze się z kimś spotykam, mówiłem jej. Myślałem ze może dzięki temu to ona powie, ze to koniec ale jej to nie przeszkadza. W sumie dlaczego miałoby, ona ma męża...nowa kobieta nie wie o niczym. I zle mi z tym bo potencjalnie mogłoby coś z tego być ale czy da się skoro pragnę inna? A ta inna jest dla mnie niedostepna. Powinienem to definitywnie zakończyć. Nie wiem jak. Teraz znowu mamy etap, ze to koniec i ze nie może się to więcej powtórzyć. Obawiam sie poniedziałku i tego ze ja zobaczę....

4 Ostatnio edytowany przez maku2 (2019-03-09 11:33:33)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Co zrobić? podejdź do ściany i strzel baranka. Następnie idź do łazienki stań przed lustrem popatrz sobie głęboko w oczy i głośno kilka razy powiedź Ty skur.ielu ale głośno żeby dotarło. Następnie weź zimny prysznic żebyś ochłonął.
Zdradzasz mężatkę która zdradza męża? a jakim cudem? to Tobie przysięgała? z Tobą podpisała papier? z Tobą ma dzieci? nie? to gdzie ta zdrada.
Nie szuka się przygód we własnej pracy.
Nie zadaje z mężatkami/mężami.
To nie Ty masz problem tylko "Twoja" dziewczyna i mąż koleżanki od pukanka.
Tak jedynym wyjściem zmiana pracy.
I przyjmij do wiadomości że masz bardzo słaby kręgosłup.

5

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
maku2 napisał/a:

Co zrobić? podejdź do ściany i strzel baranka. Następnie idź do łazienki stań przed lustrem popatrz sobie głęboko w oczy i głośno kilka razy powiedź Ty skur.ielu ale głośno żeby dotarło. Następnie weź zimny prysznic żebyś ochłonął.
Zdradzasz mężatkę która zdradza męża? a jakim cudem? to Tobie przysięgała? z Tobą podpisała papier? z Tobą ma dzieci? nie? to gdzie ta zdrada.
Nie szuka się przygód we własnej pracy.
Nie zadaje z mężatkami/mężami.
To nie Ty masz problem tylko "Twoja" dziewczyna i mąż koleżanki od pukanka.
Tak jedynym wyjściem zmiana pracy.
I przyjmij do wiadomości że masz bardzo słaby kręgosłup.

Zdradzam nowa kobietę, nie mężatkę. Mężatka wie o wszystkim. Może coś niejasno napisałem.  Baranek nie pomaga, strzelałem. Wydawało mi się całe życie ze mam mocny kregoslup i wiem czego chce i podejmuje właściwe wybory.

6

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

moim zdaniem niepotrzebnie rozwijasz relację z drugą dziewczyną, ona mogłaby w tym czasie poznać kogoś, komu na niej zależy

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

7

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
maku2 napisał/a:

Co zrobić? podejdź do ściany i strzel baranka. Następnie idź do łazienki stań przed lustrem popatrz sobie głęboko w oczy i głośno kilka razy powiedź Ty skur.ielu ale głośno żeby dotarło. Następnie weź zimny prysznic żebyś ochłonął.
Zdradzasz mężatkę która zdradza męża? a jakim cudem? to Tobie przysięgała? z Tobą podpisała papier? z Tobą ma dzieci? nie? to gdzie ta zdrada.
Nie szuka się przygód we własnej pracy.
Nie zadaje z mężatkami/mężami.
To nie Ty masz problem tylko "Twoja" dziewczyna i mąż koleżanki od pukanka.
Tak jedynym wyjściem zmiana pracy.
I przyjmij do wiadomości że masz bardzo słaby kręgosłup.

Zdradzam nowa kobietę, nie mężatkę. Mężatka wie o wszystkim. Może coś niejasno napisałem.  Baranek nie pomaga, strzelałem. Wydawało mi się całe życie ze mam mocny kregoslup i wiem czego chce i podejmuje właściwe wybory.

No to teraz wiesz że żyłeś w ciepłym komfortowym mniemaniu o sobie i swoim kręgosłupie i że to był całkowicie nieprawdziwy obraz samego siebie.
Jeśli nie jesteś w stanie zakończyć przygody życia z mężatką to podeprzyj kręgosłup jakimś palem i rozstań się z dziewczyną. Daj jej szansę na poznanie kogoś wartościowego, kogoś kto będzie chciał jej a nie fantazji.

8

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

No, jeśli uważasz, że romans z mężatka to był właściwy wybór...

Zostaw tę biedna kobiecinę, która Cię nie kręci, a jesteś z nią, tylko dla tego, że nie chcesz być sam. Będziesz ją ciągle zdradzał, miał poczucie winy i zrobisz jej w domu piekło. Zrób to z litości do niej - zobacz co ją czeka - przyszłość z kimś takim (chce mi się napisać "takim żałosnym") jak Ty. Totalne dno.

Zastanów się odnośnie mężatki, bo najwyraźniej ten układ z nią Ci odpowiada.

Może zacznij myśleć głową a nie kroczem.

9

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nudny.trudny napisał/a:

moim zdaniem niepotrzebnie rozwijasz relację z drugą dziewczyną, ona mogłaby w tym czasie poznać kogoś, komu na niej zależy

Nie wiem co z tego będzie, narazie jest fajnie, miło....to trwa chwile. Zapominam o mężatce, nie czuje się taki samotny. Wiem ze to samolubne ale staram się jakoś żyć bez mężatki...tylko w pracy wszystko wraca. 8 godzin z nią która mnie cała kręci, do której mnie ciagnie. Eh co robic:/

10

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Cóż, klasyka bije po oczach.
Autorze, ewidentnie jesteś słabym samcem. Masz problem i to duży! Tak, to Ty masz problem, sam ze sobą.
Im prędzej to zrozumiesz, dostrzeżesz i zaczniesz pracować nad sobą, rozpoznawać mechanizmy, które się w Tobie uruchamiają, tym lepiej dla Ciebie i wówczas masz szansę jeszcze ułożyć sobie życie. Jeśli zostawisz to odłogiem z przekonaniem, że wszystko samo się ułoży to już przepadłeś. Każdą kolejną relacje wcześniej czy później zniszczysz, niszcząc przy tym siebie.
Wchodziłeś z pełną świadomością w chory układ z mężatką, który z założenia nie miał prawa się udać. Nie wiedziałeś? A może schematycznie jak każdy z Was uważałeś, że to co łączy Was to coś zupełnie innego, jedynego, Wam się uda.
Ile Ty masz lat?
Swoim infantylnym zachowaniem i wchodzeniem bezrefleksyjnie w kolejne skazane z góry na niepowodzenie relacje z pełną premedytacją krzywdzisz kolejnych ludzi, ale mam dla Ciebie złą wiadomość...zarówno dobro jak i zło wracają...
Może pora zacząć głową a nie kutasem? Spójrz w lustro, sam jesteś na fair w stosunku do siebie, nie znasz i nie ufasz sobie. Nie masz szacunku do siebie i innych ludzi.
Bądź uczciwy w stosunku do kobiety, którą aktualnie bezczelnie okłamujesz i krzywdzisz. Zostaw ją wyznając całą prawdę. Daj kobiecie ułożyć sobie życie z kimś kto będzie jej godzien.
Twoje poczucie wartości jest na wysokości podeszwy od mojego obuwia, za to ego masz wybujałe. Nie stać Cię na niezwiązaną kobietę? Znasz takie wartości jak szczerość, uczciwość, lojalność?
Do tego masz tupet. Biedny misio, nie panuje niczym zwierzęta nad swoim popędem, szukając tym samym pocieszenia i usprawiedliwienia dla swojego podłego zachowania.
Ponadto próbujesz przerzucić odpowiedzialność za swoje haniebne czyny na kobietę, z którą się spotykasz bo ona rzekomo nie potrafi powiedzieć, że to koniec.
Rodzice nie wpoili zasad moralnych i systemu wartości? Pewnie usiłowali, ale jeszcze wtedy nie wiedzieli, że ich syn jest impotentem intelektualnym.
Brzydzę się takimi ludźmi jak Ty! Karma Cię dopadnie w najmniej oczekiwanym momencie.

11 Ostatnio edytowany przez nowy_tu (2019-03-09 12:44:35)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Maku, Marata, układ z mężatka mi nie odpowiada. To nie ma sensu i przyszłości. Ona jest cudowna ale nigdy nie będzie moja tak jak bym chciał. Dlatego muszę ułożyć sobie życie z kimś innym, wolnym. Staram się nie myśleć o mężatce ale mi nie wychodzi, to trwa dość długo.

12

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
fryt napisał/a:

Cóż, klasyka bije po oczach.
Autorze, ewidentnie jesteś słabym samcem. Masz problem i to duży! Tak, to Ty masz problem, sam ze sobą.
Im prędzej to zrozumiesz, dostrzeżesz i zaczniesz pracować nad sobą, rozpoznawać mechanizmy, które się w Tobie uruchamiają, tym lepiej dla Ciebie i wówczas masz szansę jeszcze ułożyć sobie życie. Jeśli zostawisz to odłogiem z przekonaniem, że wszystko samo się ułoży to już przepadłeś. Każdą kolejną relacje wcześniej czy później zniszczysz, niszcząc przy tym siebie.
Wchodziłeś z pełną świadomością w chory układ z mężatką, który z założenia nie miał prawa się udać. Nie wiedziałeś? A może schematycznie jak każdy z Was uważałeś, że to co łączy Was to coś zupełnie innego, jedynego, Wam się uda.
Ile Ty masz lat?
Swoim infantylnym zachowaniem i wchodzeniem bezrefleksyjnie w kolejne skazane z góry na niepowodzenie relacje z pełną premedytacją krzywdzisz kolejnych ludzi, ale mam dla Ciebie złą wiadomość...zarówno dobro jak i zło wracają...
Może pora zacząć głową a nie kutasem? Spójrz w lustro, sam jesteś na fair w stosunku do siebie, nie znasz i nie ufasz sobie. Nie masz szacunku do siebie i innych ludzi.
Bądź uczciwy w stosunku do kobiety, którą aktualnie bezczelnie okłamujesz i krzywdzisz. Zostaw ją wyznając całą prawdę. Daj kobiecie ułożyć sobie życie z kimś kto będzie jej godzien.
Twoje poczucie wartości jest na wysokości podeszwy od mojego obuwia, za to ego masz wybujałe. Nie stać Cię na niezwiązaną kobietę? Znasz takie wartości jak szczerość, uczciwość, lojalność?
Do tego masz tupet. Biedny misio, nie panuje niczym zwierzęta nad swoim popędem, szukając tym samym pocieszenia i usprawiedliwienia dla swojego podłego zachowania.
Ponadto próbujesz przerzucić odpowiedzialność za swoje haniebne czyny na kobietę, z którą się spotykasz bo ona rzekomo nie potrafi powiedzieć, że to koniec.
Rodzice nie wpoili zasad moralnych i systemu wartości? Pewnie usiłowali, ale jeszcze wtedy nie wiedzieli, że ich syn jest impotentem intelektualnym.
Brzydzę się takimi ludźmi jak Ty! Karma Cię dopadnie w najmniej oczekiwanym momencie.

Ałć, zabolało. Masz racje, jestem zlamasem. Beznadziejnym. Zakochałem się w mężatce i nie umiałem skończyć, chciałem żeby ona to zrobiła. Ona tez nie chciała. Chwile opamiętania przychodzą w domu wieczorem, jestem beznadziejny i krzywdzę kobietę która w niczym nie zawiniła...

13

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:

Maku, Marata, układ z mężatka mi nie odpowiada. To nie ma sensu i przyszłości. Ona jest cudowna ale nigdy nie będzie moja tak jak bym chciał. Dlatego muszę ułożyć sobie życie z kimś innym, wolnym. Staram się nie myśleć o mężatce ale mi nie wychodzi, to trwa dość długo. Znamy się ponad  1,5 roku, nasz romans trwa pół roku z przerwami. Rozwódkę znam 1,5 miesiąca....

Zdajesz sobie że mężatka zdradza swojego męża z Tobą, chciałbyś mieć taką kobietę?
Czy zdajesz sobie sprawę że jesteś jej kolegą na pukanko? i że może nie jesteś pierwszy?
I że w tej chwili możesz nie być jedynym "kolega"?
Przyjemnością bardzo łatwo ulegamy trudniej wytrwać w odmowie.Zakończ ten romans bo możesz skrzywdzić kilka osób w tym dzieci i nie mów że mąż się nie dowie.

14

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
fryt napisał/a:

Cóż, klasyka bije po oczach.
Autorze, ewidentnie jesteś słabym samcem. Masz problem i to duży! Tak, to Ty masz problem, sam ze sobą.
Im prędzej to zrozumiesz, dostrzeżesz i zaczniesz pracować nad sobą, rozpoznawać mechanizmy, które się w Tobie uruchamiają, tym lepiej dla Ciebie i wówczas masz szansę jeszcze ułożyć sobie życie. Jeśli zostawisz to odłogiem z przekonaniem, że wszystko samo się ułoży to już przepadłeś. Każdą kolejną relacje wcześniej czy później zniszczysz, niszcząc przy tym siebie.
Wchodziłeś z pełną świadomością w chory układ z mężatką, który z założenia nie miał prawa się udać. Nie wiedziałeś? A może schematycznie jak każdy z Was uważałeś, że to co łączy Was to coś zupełnie innego, jedynego, Wam się uda.
Ile Ty masz lat?
Swoim infantylnym zachowaniem i wchodzeniem bezrefleksyjnie w kolejne skazane z góry na niepowodzenie relacje z pełną premedytacją krzywdzisz kolejnych ludzi, ale mam dla Ciebie złą wiadomość...zarówno dobro jak i zło wracają...
Może pora zacząć głową a nie kutasem? Spójrz w lustro, sam jesteś na fair w stosunku do siebie, nie znasz i nie ufasz sobie. Nie masz szacunku do siebie i innych ludzi.
Bądź uczciwy w stosunku do kobiety, którą aktualnie bezczelnie okłamujesz i krzywdzisz. Zostaw ją wyznając całą prawdę. Daj kobiecie ułożyć sobie życie z kimś kto będzie jej godzien.
Twoje poczucie wartości jest na wysokości podeszwy od mojego obuwia, za to ego masz wybujałe. Nie stać Cię na niezwiązaną kobietę? Znasz takie wartości jak szczerość, uczciwość, lojalność?
Do tego masz tupet. Biedny misio, nie panuje niczym zwierzęta nad swoim popędem, szukając tym samym pocieszenia i usprawiedliwienia dla swojego podłego zachowania.
Ponadto próbujesz przerzucić odpowiedzialność za swoje haniebne czyny na kobietę, z którą się spotykasz bo ona rzekomo nie potrafi powiedzieć, że to koniec.
Rodzice nie wpoili zasad moralnych i systemu wartości? Pewnie usiłowali, ale jeszcze wtedy nie wiedzieli, że ich syn jest impotentem intelektualnym.
Brzydzę się takimi ludźmi jak Ty! Karma Cię dopadnie w najmniej oczekiwanym momencie.

Ałć, zabolało. Masz racje, jestem zlamasem. Beznadziejnym. Zakochałem się w mężatce i nie umiałem skończyć, chciałem żeby ona to zrobiła. Ona tez nie chciała. Chwile opamiętania przychodzą w domu wieczorem, jestem beznadziejny i krzywdzę kobietę która w niczym nie zawiniła...

Miało zaboleć, tylko w taki sposób może najdzie Cię jakaś refleksja...

15

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
maku2 napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Maku, Marata, układ z mężatka mi nie odpowiada. To nie ma sensu i przyszłości. Ona jest cudowna ale nigdy nie będzie moja tak jak bym chciał. Dlatego muszę ułożyć sobie życie z kimś innym, wolnym. Staram się nie myśleć o mężatce ale mi nie wychodzi, to trwa dość długo. Znamy się ponad  1,5 roku, nasz romans trwa pół roku z przerwami. Rozwódkę znam 1,5 miesiąca....

Zdajesz sobie że mężatka zdradza swojego męża z Tobą, chciałbyś mieć taką kobietę?
Czy zdajesz sobie sprawę że jesteś jej kolegą na pukanko? i że może nie jesteś pierwszy?
I że w tej chwili możesz nie być jedynym "kolega"?
Przyjemnością bardzo łatwo ulegamy trudniej wytrwać w odmowie.Zakończ ten romans bo możesz skrzywdzić kilka osób w tym dzieci i nie mów że mąż się nie dowie.

Co do mężatki to akurat nie masz racji. Poznaliśmy się dość dobrze, przegadaliśmy miliony godzin zanim w ogóle do czegoś doszło. Potem tez. Wiem ze pierwszy raz jej się coś takiego przytrafiło, podobnie jak mnie. 15 lat w małżeństwie, nigdy nie zdradziłem żony. Mężatka nie ma żadnego innego kolegi. Nie chce aby teraz o niej zle pisać bo to naprawdę super kobieta która uwielbiam. I w tym moj problem. Chce zakończyć. I wytrwać.

16

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
maku2 napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Maku, Marata, układ z mężatka mi nie odpowiada. To nie ma sensu i przyszłości. Ona jest cudowna ale nigdy nie będzie moja tak jak bym chciał. Dlatego muszę ułożyć sobie życie z kimś innym, wolnym. Staram się nie myśleć o mężatce ale mi nie wychodzi, to trwa dość długo. Znamy się ponad  1,5 roku, nasz romans trwa pół roku z przerwami. Rozwódkę znam 1,5 miesiąca....

Zdajesz sobie że mężatka zdradza swojego męża z Tobą, chciałbyś mieć taką kobietę?
Czy zdajesz sobie sprawę że jesteś jej kolegą na pukanko? i że może nie jesteś pierwszy?
I że w tej chwili możesz nie być jedynym "kolega"?
Przyjemnością bardzo łatwo ulegamy trudniej wytrwać w odmowie.Zakończ ten romans bo możesz skrzywdzić kilka osób w tym dzieci i nie mów że mąż się nie dowie.

Co do mężatki to akurat nie masz racji. Poznaliśmy się dość dobrze, przegadaliśmy miliony godzin zanim w ogóle do czegoś doszło. Potem tez. Wiem ze pierwszy raz jej się coś takiego przytrafiło, podobnie jak mnie. 15 lat w małżeństwie, nigdy nie zdradziłem żony. Mężatka nie ma żadnego innego kolegi. Nie chce aby teraz o niej zle pisać bo to naprawdę super kobieta która uwielbiam. I w tym moj problem. Chce zakończyć. I wytrwać.

Wspaniała kobieta, prawdomówna, szczera, wierna...tylko zdradza męża. Super kobieta? bo co? bo Tobie daje po cichu? i to ją robi taką super? Wybacz ale ona już nie jest super jest delikatnie mówiąc puszczalska.

17

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:

Dzień dobry, pisze tu bo nie mam komu się wygadać.... mam/ miałem romans z mężatka. Moja koleżanka z pracy. Na początku po prostu wiele miesięcy razem dobrze nam się pracowało i rozmawiało, ja byłem w trakcie rozwodu. Zacząłem się w niej zakochiwać....ona nic nie podejrzewała aż do pierwszego koleżeńskiego wyjścia na którym zacząłem ja całować. Poszła w to. Myślałem ze to skończy bo mąż, bo dzieci ale szliśmy w to dalej. Potajemne spotkania, całowanie do białego rana, wyznałem ze się zakochałem, w końcu seks. W pewnym momencie nie wyobrażałem sobie życia bez niej . Mówiłem jej to wszystko, byłem na każde skinienie, uwielbiałem wszystko co z nią związane. Szał. Ona mówiła ze nie odejdzie od męża, ze maleznstwp ma fajne i dobrego męża, nie narzekała na niego w ogóle, mówiła zd ma rozdarte serce bo we mnie się tez zakochała. W pewnym momencie rozum mi przemówił ze to bez sensu, ze po cudownych chwilach z nią wracam to pustego domu. Poznałem inna kobietę, tez rozwódkę, która mnie dobrze rozumie. Nie wiem co z tego będzie, narazie jest fajnie ale..... już dwa razy ja zdradziłem z moja koleżanka z pracy. Buduje nowy zwiazek na kłamstwie i bardzo zle mi z tym. Koleżanka z pracy mnie kręci nieustannie. Nie piszemy już do siebie a było tego dużo ale w pracy nie moge przestac o niej myśleć, uwielbiam na nia patrzec, być obok, słuchać, obłęd, pragnę ja cały czas. Przychodzę do domu i mam wyrzuty ze jestem nie fair wobec tej nowej kobiety.....z mężatka nic poza romansem nie będzie. Nie wiem co ona takiego ma ze miękną mi kolana. Czy to nadal zakochanie ? Co zrobić z nowa kobieta ? Czy nowy zwiazek ma szanse w takich warunkach?  Przepraszam za chaos ale nie mam z kim pogadać. Mam 38 lat i nie sądziłem ze takie coś mi się przytrafi. Rozum mówi żeby to definitywnie skończyć ale nie umiem. Próbowałyśmy już i wytrzymaliśmy dwa tygodnie. Trzymałem dystans, wmawialem sobie ze nie moge, nie chce, ze chce być w porządku wobec nowej kobiety. I nie wyszło. Wyjazd firmowy, alkohol i nie umiałem się powstrzymać. Potem znowu dystans, dwa tygodnie i znowu byliśmy sami i ....znowu. Ona mówi ze to nierozsądne ale widzę ze tez się meczy, ze lubi być ze mną....szaleństwo, obled....jedyne wyjście jakie teraz widzę to zmiana pracy. W tej chwili to niemożliwe ale być może okaże się konieczne.

Jak Ci pasuje bycie tym drugim, kochankiem dla tej mężatki, to nie ma sprawy, ale pytanie, czy Ci pasuje "dzielenie" kobiety z innym. W dwa, słaby materiał na partnerkę - zdradza jego, Ciebie też może zdradzać. Poza tym pewnie się nudzi w małzeństwie i tyle, bo to co ma z Tobą, to nie jest miłość. Chociaż na pewno bywa miło ;)

Nie rozumiem natomiast sytuacji z tą drugą kobietą - rozwódką? W jakim celu zawracasz kobiecie głowę, i marnujesz jej czas, niech sobie znajdzie wolnego i normalnego faceta.

gg 48623644

18

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Wspaniała kobieta, prawdomówna, szczera, wierna...tylko zdradza męża. Super kobieta? bo co? bo Tobie daje po cichu? i to ją robi taką super? Wybacz ale ona już nie jest super jest delikatnie mówiąc puszczalska.

No tak, ona tak na siebie tez mówiła jak miała wyrzuty sumienia. Nie zgadzałem się z nią. To co między nami było to nie tylko seks, dobra będzie śmiech ale seks przyszedł na końcu. To co nas połączyło to coś więcej, wspólne rozmowy, zwierzenia, dawno nie spotkałem kobiety z która tak dobrze mi było po prostu, bezpiecznie, spokojnie, bez udawania, normalnie. Zakochałem się. Do tego kręci mnie fizycznie, mógłbym ja dotykać i całować bez końca. Dlatego tak boli to ze wiem ze muszę to zakończyć, żeby w ogóle zacząć normalnie żyć.

19 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-03-09 12:44:42)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
maku2 napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Co do mężatki to akurat nie masz racji. Poznaliśmy się dość dobrze, przegadaliśmy miliony godzin zanim w ogóle do czegoś doszło. Potem tez. Wiem ze pierwszy raz jej się coś takiego przytrafiło, podobnie jak mnie. 15 lat w małżeństwie, nigdy nie zdradziłem żony. Mężatka nie ma żadnego innego kolegi. Nie chce aby teraz o niej zle pisać bo to naprawdę super kobieta która uwielbiam. I w tym moj problem. Chce zakończyć. I wytrwać.

Wspaniała kobieta, prawdomówna, szczera, wierna...tylko zdradza męża. Super kobieta? bo co? bo Tobie daje po cichu? i to ją robi taką super? Wybacz ale ona już nie jest super jest delikatnie mówiąc puszczalska.

Oplułam sobie ekran :D

Edycja:
nowy_tu - jesteś dla niej tylko kumplem z miłymi dodatkami. Gdy ciebie zabraknie, znajdzie sobie nowego.

20

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:

Wspaniała kobieta, prawdomówna, szczera, wierna...tylko zdradza męża. Super kobieta? bo co? bo Tobie daje po cichu? i to ją robi taką super? Wybacz ale ona już nie jest super jest delikatnie mówiąc puszczalska.

No tak, ona tak na siebie tez mówiła jak miała wyrzuty sumienia. Nie zgadzałem się z nią. To co między nami było to nie tylko seks, dobra będzie śmiech ale seks przyszedł na końcu. To co nas połączyło to coś więcej, wspólne rozmowy, zwierzenia, dawno nie spotkałem kobiety z która tak dobrze mi było po prostu, bezpiecznie, spokojnie, bez udawania, normalnie. Zakochałem się. Do tego kręci mnie fizycznie, mógłbym ja dotykać i całować bez końca. Dlatego tak boli to ze wiem ze muszę to zakończyć, żeby w ogóle zacząć normalnie żyć.

No tak, ale ma męża. Nie przeszkadza Ci to?
Łączą Was seks i rozmowy i tylko tyle, to mało.

gg 48623644

21

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

No tak, ale ma męża. Nie przeszkadza Ci to?
Łączą Was seks i rozmowy i tylko tyle, to mało.

Na początku nie przeszkadzało, potem zaczęło. Jak się zakochałem i chciałem więcej. Chciałem spędzać z nią czas normalnie. Dlatego się wycofałem, poznałem rozwódkę....
Ja nie mówię tu o jakiejś wielkiej miłości ale tym ze ta kobieta jest cały czas w mojej głowie i nie moge jej z niej wyrzucić choc bym chciał.

22

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Owszem, możesz.
Ogranicz kontakty w pracy do minimum. Zablokuj ją w telefonie i na portalach społecznościowych. Przy każdej okazji traktuj ją, jak powietrze. Nie patrz na nią. Zajmij się czymś w wolnym czasie. Znajdź sobie hobby.

Zacznij używać głowy nie tylko do walenia nią w ścianę.

23

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:

No tak, ale ma męża. Nie przeszkadza Ci to?
Łączą Was seks i rozmowy i tylko tyle, to mało.

Na początku nie przeszkadzało, potem zaczęło. Jak się zakochałem i chciałem więcej. Chciałem spędzać z nią czas normalnie. Dlatego się wycofałem, poznałem rozwódkę....
Ja nie mówię tu o jakiejś wielkiej miłości ale tym ze ta kobieta jest cały czas w mojej głowie i nie moge jej z niej wyrzucić choc bym chciał.

Powtarzaj sobie, że ona ma męża.
Zaurocxylles  się po prostu i tyle. A, że mężatka, to nic z tego nie będzie. Bo póki co ona się rozwodzić nie zamierza.

gg 48623644

24

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
Marata napisał/a:

Owszem, możesz.
Ogranicz kontakty w pracy do minimum. Zablokuj ją w telefonie i na portalach społecznościowych. Przy każdej okazji traktuj ją, jak powietrze. Nie patrz na nią. Zajmij się czymś w wolnym czasie. Znajdź sobie hobby.

Zacznij używać głowy nie tylko do walenia nią w ścianę.

Wszystko to próbowałem, nie udało się. W telefonie nie moge jej zablokować bo przecież pracujemy razem i musimy do siebie dzwonić. Na fb jej nie ma. Traktowałem ja jak powietrze przez kilka dni po pierwszym „zerwaniu”, potem juz nie wytrzymałem. Nie moge nie patrzec, jesteśmy dorosłymi ludźmi którzy pracują razem i musza codziennie rozwiązywać różne tematy i wspólnie podejmować decyzje. Nasza relacja nie może na tyle się zmienić aby było to zauważalne dla innych. Tak wiem, romans w pracy to dno.
Wczoraj znowu mieliśmy namiętne pożegnanie i po raz kolejny postanowiliśmy ze to się nie może powtórzyć. Chciałbym w tym wytrwać, naprawdę. Bo życie mi się sypie.

25

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
Marata napisał/a:

Owszem, możesz.
Ogranicz kontakty w pracy do minimum. Zablokuj ją w telefonie i na portalach społecznościowych. Przy każdej okazji traktuj ją, jak powietrze. Nie patrz na nią. Zajmij się czymś w wolnym czasie. Znajdź sobie hobby.

Zacznij używać głowy nie tylko do walenia nią w ścianę.

Wszystko to próbowałem, nie udało się. W telefonie nie moge jej zablokować bo przecież pracujemy razem i musimy do siebie dzwonić. Na fb jej nie ma. Traktowałem ja jak powietrze przez kilka dni po pierwszym „zerwaniu”, potem juz nie wytrzymałem. Nie moge nie patrzec, jesteśmy dorosłymi ludźmi którzy pracują razem i musza codziennie rozwiązywać różne tematy i wspólnie podejmować decyzje. Nasza relacja nie może na tyle się zmienić aby było to zauważalne dla innych. Tak wiem, romans w pracy to dno.
Wczoraj znowu mieliśmy namiętne pożegnanie i po raz kolejny postanowiliśmy ze to się nie może powtórzyć. Chciałbym w tym wytrwać, naprawdę. Bo życie mi się sypie.

A w tej rozwódce co Ci nie pasuje?  W czym mężatką jest lepsza?

gg 48623644

26 Ostatnio edytowany przez nowy_tu (2019-03-09 13:32:24)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:
Marata napisał/a:

Owszem, możesz.
Ogranicz kontakty w pracy do minimum. Zablokuj ją w telefonie i na portalach społecznościowych. Przy każdej okazji traktuj ją, jak powietrze. Nie patrz na nią. Zajmij się czymś w wolnym czasie. Znajdź sobie hobby.

Zacznij używać głowy nie tylko do walenia nią w ścianę.

Wszystko to próbowałem, nie udało się. W telefonie nie moge jej zablokować bo przecież pracujemy razem i musimy do siebie dzwonić. Na fb jej nie ma. Traktowałem ja jak powietrze przez kilka dni po pierwszym „zerwaniu”, potem juz nie wytrzymałem. Nie moge nie patrzec, jesteśmy dorosłymi ludźmi którzy pracują razem i musza codziennie rozwiązywać różne tematy i wspólnie podejmować decyzje. Nasza relacja nie może na tyle się zmienić aby było to zauważalne dla innych. Tak wiem, romans w pracy to dno.
Wczoraj znowu mieliśmy namiętne pożegnanie i po raz kolejny postanowiliśmy ze to się nie może powtórzyć. Chciałbym w tym wytrwać, naprawdę. Bo życie mi się sypie.

A w tej rozwódce co Ci nie pasuje?  W czym mężatką jest lepsza?

Mężatkę lepiej znam, zna wiele moich sekertow, moge jej o wszystkim powiedzieć. Rozwódka jest  nowa, poznajemy się, nie wiem co z tego będzie. Jest miła, ładna, fajna. Nie moge z nią porozmawiać tak jak z mężatka. Jeszcze jej nie znam na tyle. Mężatka mnie kręci i podnieca fizycznie, cała. Rozwódka chyba nie tak bardzo....
To nie jest tak ze rozwódka mi nie pasuje, pasuje inaczej bym się z nią nie spotykał. Ale kręci mnie mężatka, mam na nią cały czas ochotę i już dwa razy zdradziłem rozwódkę, na ponad miesiąc znajomosci....to raczej słabe. I tak, nie moge patrzec w lustro.

27

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Wszystko to próbowałem, nie udało się. W telefonie nie moge jej zablokować bo przecież pracujemy razem i musimy do siebie dzwonić. Na fb jej nie ma. Traktowałem ja jak powietrze przez kilka dni po pierwszym „zerwaniu”, potem juz nie wytrzymałem. Nie moge nie patrzec, jesteśmy dorosłymi ludźmi którzy pracują razem i musza codziennie rozwiązywać różne tematy i wspólnie podejmować decyzje. Nasza relacja nie może na tyle się zmienić aby było to zauważalne dla innych. Tak wiem, romans w pracy to dno.
Wczoraj znowu mieliśmy namiętne pożegnanie i po raz kolejny postanowiliśmy ze to się nie może powtórzyć. Chciałbym w tym wytrwać, naprawdę. Bo życie mi się sypie.

A w tej rozwódce co Ci nie pasuje?  W czym mężatką jest lepsza?

Mężatkę lepiej znam, zna wiele moich sekertow, moge jej o wszystkim powiedzieć. Rozwódka jest  nowa, poznajemy się, nie wiem co z tego będzie. Jest miła, ładna, fajna. Nie moge z nią porozmawiać tak jak z mężatka. Jeszcze jej nie znam na tyle. Mężatka mnie kręci i podnieca fizycznie, cała. Rozwódka chyba nie tak bardzo....

Czyli rozwodka jest z rozsądku. 
A mężatka?Mówi cos o rozwodzie czy po prostu miło spędza z tobą czas i tyle?

gg 48623644

28

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Dla mnie troll. Bardzo przypomina wątek Myszencji

Może jednak... ;)

29 Ostatnio edytowany przez nowy_tu (2019-03-09 13:38:38)

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:

A w tej rozwódce co Ci nie pasuje?  W czym mężatką jest lepsza?

Mężatkę lepiej znam, zna wiele moich sekertow, moge jej o wszystkim powiedzieć. Rozwódka jest  nowa, poznajemy się, nie wiem co z tego będzie. Jest miła, ładna, fajna. Nie moge z nią porozmawiać tak jak z mężatka. Jeszcze jej nie znam na tyle. Mężatka mnie kręci i podnieca fizycznie, cała. Rozwódka chyba nie tak bardzo....

Czyli rozwodka jest z rozsądku. 
A mężatka?Mówi cos o rozwodzie czy po prostu miło spędza z tobą czas i tyle?

Nigdy nic nie mówiła o rozwodzie.

30

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Czyli kocha męża,  nie chce od niego odejść.  Pasuje Ci taki układ?

gg 48623644

31

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
rossanka napisał/a:

Czyli kocha męża,  nie chce od niego odejść.  Pasuje Ci taki układ?

Nie, dlatego to kończymy.

32

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli kocha męża,  nie chce od niego odejść.  Pasuje Ci taki układ?

Nie, dlatego to kończymy.

Czyli nie ma już problemu,

gg 48623644

33

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli kocha męża,  nie chce od niego odejść.  Pasuje Ci taki układ?

Nie, dlatego to kończymy.

Czyli nie ma już problemu,

Dzięki:-) chciałbym bardzo.

34

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Nie, dlatego to kończymy.

Czyli nie ma już problemu,

Dzięki:-) chciałbym bardzo.

Jak chcesz to tak zrób.  Będzie ciężko, będzie bardzo ciężko zwłaszcza,  że razem pracujecie, ale  to już sam musisz podjąć decyzję.
Swoją drogą masz rozwodke, wolna jest, musiałeś się zabrac za mężatkę? Jeszcze żeby ukrywala małżeństwo,  ale od początku wiedzialeś,  że ma męża.

gg 48623644

35

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli nie ma już problemu,

Dzięki:-) chciałbym bardzo.

Jak chcesz to tak zrób.  Będzie ciężko, będzie bardzo ciężko zwłaszcza,  że razem pracujecie, ale  to już sam musisz podjąć decyzję.
Swoją drogą masz rozwodke, wolna jest, musiałeś się zabrac za mężatkę? Jeszcze żeby ukrywala małżeństwo,  ale od początku wiedzialeś,  że ma męża.

Nie wszystko jest takie proste i racjonalne ale dostałem tu dziś po głowie i wiem co robic. Koniec z mężatka, łatwo nie będzie. Z rozwódka zobaczymy. Mam wyrzuty ze już od początku ja oszukuje.

36

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Dzięki:-) chciałbym bardzo.

Jak chcesz to tak zrób.  Będzie ciężko, będzie bardzo ciężko zwłaszcza,  że razem pracujecie, ale  to już sam musisz podjąć decyzję.
Swoją drogą masz rozwodke, wolna jest, musiałeś się zabrac za mężatkę? Jeszcze żeby ukrywala małżeństwo,  ale od początku wiedzialeś,  że ma męża.

Nie wszystko jest takie proste i racjonalne ale dostałem tu dziś po głowie i wiem co robic. Koniec z mężatka, łatwo nie będzie. Z rozwódka zobaczymy. Mam wyrzuty ze już od początku ja oszukuje.

Nie miej wyrzutów,  tylko tak nie rób na drugi raz. Jak romansujesz z jedną,  to nie zawracaj głowy drugiej. Nikt nie chce być kołem zapasowym.

gg 48623644

37

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?
nowy_tu napisał/a:
rossanka napisał/a:
nowy_tu napisał/a:

Nie, dlatego to kończymy.

Czyli nie ma już problemu,

Dzięki:-) chciałbym bardzo.

"Jak ktoś chce znajdzie sposób,  Jak ktoś nie chce znajdzie powód." ..
Dlaczego "koleżanka " z pracy nie chce odejść od męża?

Miłość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.

38

Odp: Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

"Jak ktoś chce znajdzie sposób,  Jak ktoś nie chce znajdzie powód." ..
Dlaczego "koleżanka " z pracy nie chce odejść od męża?

Twierdzi ze kocha męża. Ale nigdy tak naprawdę nie rozmawialiśmy o tym dlaczego go ze mną zdradza. Było nam dobrze i tyle.

Posty [ 1 do 38 z 203 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koleżanka z pracy - obsesja, jak przerwać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018