hm....dużo pisania ale ciekawa jestem co doradzicie mi. Jestem w trakcie procesu o rozwód z winy męża, zdradził mnie i alimenty na nasze dzieci( dwójka).7 miesiecy czekam juz na termin rozprawy i dalej nic. Mąż zdradził mnie z inna kobieta choc przyzekał ze nie ma innej,staram się rozwniez o alimenty dla siebie nie pracuje bo mam drugie roczne dziecko a opieki nie mam,choc bardzo bym chciała isc do pracy zapracowac na to wszystko co zawsze chcialam. Maz zerwal podobno kontakt z owa pania, chce drugiej szansy, bo niby kocha nas ale tak mysle przerazil sie tym bo dostal dokument z sadu o zabezp.do czasu rozprawy ze na dzieci ma łożyc i w sumie nic z wypłaty mu nie zostanie stąd myslę ze przychlebia sie do mnie bo wie jak ciezko mu bedzie. Siedzial niby przychodzac do dzieci dlugo u mnie i tak spalismy razem, nie wiem co bedzie mowil w sadzie czy sie do tego przyzna ale co jak mam powiedziec jak spyta sad mnie pierwsza, szczerze nie wiem czy go kocham czy nie to byl czysty seks nic wiecej jak kazdy mam potrzebe. a nie puszczam się na prawo i lewo. nie wiem nawet czy zgodzi sie na rozwod, zalamana jestem po tym wszystkim, ale wiem ze nie chce z nim życ jak dawniej, ( 7 lat ) i po tym wszystkim jak to przezywałam zdrade. chce zyc na wlasny rachunek, dam rade dla dzieci. prosze was o rade ![]()
Podobne tematy
Całkowicie odjęło honor i godność? Nie pojmuję. Jesteście w trakcie rozwodu, niszczy Cię fakt, że mąż zdradził, nie chcesz dalej budować z Nim przyszłości, a jednak dajesz się uwieść?
Co radzę? Na początek dobrze zastanowić się, czego chcesz.
...mąż zapewne powie prawdę, zresztą jest to w jego interesie...reasumując, pożycie nie wygasło w ciągu ostatnich 6 miesięcy...
ale przespalismy sie bynajmniej ja bo potrzebowalam tego, przytulenia bliskiej osoby, pocalunku i to wszystko nie mieszka z nami 8 mc a ja do nikogo nie mam jezeli chodzi o faceta.
a nie liczy się to że nie wyobrazam sobie zycia z nim, kiedy wyszedl z domu do innej z czasem przestalam myslec ciagle o nim i bylo mi dobrze z tym, kiedy zaczal niby naprawiac to wszystko chwila i no nie wiem...
wiem ze wpadlam, na wlasne żądanie a gdybym powiedz ze tak przespaliśmy się ale nie pamiętam kiedy to bylo dokladnie nie sklamię
Kobieto, gdzie on miał rozum jak Cię zdradzał to ja wiem, ale gdzie Ty miałaś sypiając z nim po złożeniu sprawy w sądzie to nie wiem...
"Żeby dostać rozwód nie wystarczy wola jednego, czy nawet dwojga małżonków. Konieczne jest spełnienie przewidzianych w ustawie przesłanek, a mianowicie wykazanie, że rozkład pożycia jest zupełny i ma trwały charakter.
Zupełny rozkład pożycia
Zupełny rozkład pożycia oznacza zerwanie wszelkiej więzi łączącej małżonków, a mianowicie więzi:
-duchowej
-fizycznej
-materialnej
1. Dla stwierdzenia ustania więzi duchowej wystarcza ustalenie wygaśnięcia więzi charakterystycznej dla związku małżeńskiego, czyli wzajemnej miłości, szacunku i akceptacji, co nie musi oznaczać automatycznie wrogiego stosunku między małżonkami.
2. Ustanie więzi fizycznej oznacza, że małżonkowie przestali obcować ze sobą cieleśnie. Pewną niepisaną zasadą jest, że aby można było mówić o ustaniu więzi fizycznej między małżonkami od ich ostatniego zbliżenia musi minąć co najmniej 6 miesięcy.
Kłam, kłam. Masz pewność, że tego nie nagrywał?
Wiesz - sąd to taka instytucja, która "pozytywnie opiniuje" wniosek PO SPRAWDZENIU czy warunki do orzeczenia zostały spełnione.
Przesłanki do rozwodu: najprościej mówiąc: "rozdzielność od stołu i ŁOŻA" czyli brak wspólnego gospodarstwa (gdzie ono NIE wspólne przy braku dochodów) tudzież pożycia seksualnego. Żadnego z tych warunków wasz układ nie spełnia. Istnieje obawa, iż ze względu NA DOBRO dzieci sąd może odmówić żądania rozwodu... Bo też i z czego zamierz powódka te dzieci utrzymać?
Są inne wszak możliwości - zawieszenie sprawy na jakiś okres, mediacje, podjęcie terapii, separacja...
JAK GROM z nieba razi obecna tendencja do brania rozwodów BEZ głębszej refleksji. Jak w piosence Ewy Bem: "wyszłam za mąż, ZARAZ wracam"
W innym wątku stwierdzasz:
hm..(...) smutne to wszystko cholerny świat! czemu trzeba tak cierpieć...
Za NIEPRZEMYŚLANE czyny raczej się cierpi, niż na nich korzysta... To wtedy jest: "Trafiło się ślepej kurze..." ![]()
Przynajmniej w tym cholernym (wiecznie zagonionym i UPROSZCZONYM) świecie ![]()
Życzę wolniej i racjonalniej ![]()
..wszystko co napiszesz dla mnie jest nie zrozumiałe, potrzeba bliskości itd. , jednak trzymajmy się faktów...pierwsze pytanie jakie usłyszysz w sądzie dotyczyło będzie pożycia (sexu) i tu popełniłaś błąd, gdyż nie ma przesłanek które świadczą o zaniku więzi...zaistnienie takiego rozkładu stanowi główną podstawę do orzeczenia przez sąd rozwodu...mąż może to skutecznie wykorzystać..(spała ze mną, czyli dała drugą szansę)...
a jakbym dodała ze zmusil mnie na sile do seksu
...osobiście doradzam to co napisał Anhedonia...zawieszenie sprawy na jakiś okres, mediacje, podjęcie terapii, separacja...
a jakbym dodała ze zmusil mnie na sile do seksu
usuń konto zakłamana kobieto, mam nadzieje ze wszystko wyjdzie na jaw
a jakbym dodała ze zmusil mnie na sile do seksu
Gratuluję.
Jesteś pewna, że mąż nic nie wie o Twej radosnej twórczości na forum?
hm....dużo pisania ale ciekawa jestem co doradzicie mi. Jestem w trakcie procesu o rozwód z winy męża, zdradził mnie i alimenty na nasze dzieci( dwójka).7 miesiecy czekam juz na termin rozprawy i dalej nic. Mąż zdradził mnie z inna kobieta choc przyzekał ze nie ma innej,staram się rozwniez o alimenty dla siebie nie pracuje bo mam drugie roczne dziecko a opieki nie mam,choc bardzo bym chciała isc do pracy zapracowac na to wszystko co zawsze chcialam. Maz zerwal podobno kontakt z owa pania, chce drugiej szansy, bo niby kocha nas ale tak mysle przerazil sie tym bo dostal dokument z sadu o zabezp.do czasu rozprawy ze na dzieci ma łożyc i w sumie nic z wypłaty mu nie zostanie stąd myslę ze przychlebia sie do mnie bo wie jak ciezko mu bedzie. Siedzial niby przychodzac do dzieci dlugo u mnie i tak spalismy razem, nie wiem co bedzie mowil w sadzie czy sie do tego przyzna ale co jak mam powiedziec jak spyta sad mnie pierwsza, szczeże nie wiem czy go kocham czy nie to byl czysty seks nic wiecej jak kazdy mam potrzebe. a nie puszczam się na prawo i lewo. nie wiem nawet czy zgodzi sie na rozwod, zalamana jestem po tym wszystkim, ale wiem ze nie chce z nim życ jak dawniej, ( 7 lat ) i po tym wszystkim jak to przezywałam zdrade. chce zyc na wlasny rachunek, dam rade dla dzieci. prosze was o rade
ale przespalismy sie bynajmniej ja bo potrzebowalam tego, przytulenia bliskiej osoby, pocalunku i to wszystko nie mieszka z nami 8 mc a ja do nikogo nie mam jezeli chodzi o faceta.
Mąż zdradził Cię, ale wedle jego słów zerwał kontakt z kochanką. Nie masz żadnych podstaw, by podważyć jego słowa. Chce reaktywować związek, łoży na dzieci i Ciebie, utrzymujecie kontakty seksualne. Przejrzałam różne artykuły dotyczące przesłanek orzekania o rozwodzie. W świetle przedstawionych przez Ciebie faktów brak jest podstaw do orzeczenia rozwodu (z uwagi na brak trwałego rozkładu pożycia i małoletnie dzieci). Orzeczenie w waszej sytuacji separacji też jest wątpliwe, zwłaszcza gdy sama nie jesteś pewna, czy w dalszym ciągu nie kochasz męża i nazywasz go bliskim człowiekiem.
Może czas na skorzystanie z usług mediatora, a później wspólnej terapii?
1986MCH napisał/a:a jakbym dodała ze zmusil mnie na sile do seksu
Gratuluję.
Jesteś pewna, że mąż nic nie wie o Twej radosnej twórczości na forum?
A niech się dowie, dopiero będzie zabawa.
Jak poczyta to puknie się dwa razy w czoło i będzie po sprawie. Proste? Proste. Więc autorko powiedz mu o swoim pomyśle, pozbędziesz się go raz na zawsze, gwarantuję.
zerwij kontakty odczekaj, najwyzej przełozcie rozprawę,nie sypiaj z nim i po sprawie.szanuj sie trochę, w tym sensie, ze on Cie zdradzil, zle traktowal,rozumiem potrzebe ale nie za taką cenę.
Wielokropek napisał/a:1986MCH napisał/a:a jakbym dodała ze zmusil mnie na sile do seksu
Gratuluję.
Jesteś pewna, że mąż nic nie wie o Twej radosnej twórczości na forum?
A niech się dowie, dopiero będzie zabawa.
Jak poczyta to puknie się dwa razy w czoło i będzie po sprawie. Proste? Proste. Więc autorko powiedz mu o swoim pomyśle, pozbędziesz się go raz na zawsze, gwarantuję.
Lovelka17, nigdy nie traktuj problemów ludzkich jak dobrej zabawy. Za tymi nieraz nieporadnymi składniowo czy stylistycznie wypowiedziami, kryją sie bardzo często ludzkie tragedie i dramaty. "A niech sie dowie (mąż Autorki), dopiero będzie zabawa." Swój dramat życiowy, gdybys to Ty przezywala (czego Ci nie życze), tez ujęlabys w taki sposob, takiej wlasnie rady bys oczekiwala?
hm....dużo pisania ale ciekawa jestem co doradzicie mi. Jestem w trakcie procesu o rozwód z winy męża, zdradził mnie i alimenty na nasze dzieci( dwójka).7 miesiecy czekam juz na termin rozprawy i dalej nic. Mąż zdradził mnie z inna kobieta choc przyzekał ze nie ma innej,staram się rozwniez o alimenty dla siebie nie pracuje bo mam drugie roczne dziecko a opieki nie mam,choc bardzo bym chciała isc do pracy zapracowac na to wszystko co zawsze chcialam. Maz zerwal podobno kontakt z owa pania, chce drugiej szansy, bo niby kocha nas ale tak mysle przerazil sie tym bo dostal dokument z sadu o zabezp.do czasu rozprawy ze na dzieci ma łożyc i w sumie nic z wypłaty mu nie zostanie stąd myslę ze przychlebia sie do mnie bo wie jak ciezko mu bedzie. Siedzial niby przychodzac do dzieci dlugo u mnie i tak spalismy razem, nie wiem co bedzie mowil w sadzie czy sie do tego przyzna ale co jak mam powiedziec jak spyta sad mnie pierwsza, szczeże nie wiem czy go kocham czy nie to byl czysty seks nic wiecej jak kazdy mam potrzebe. a nie puszczam się na prawo i lewo. nie wiem nawet czy zgodzi sie na rozwod, zalamana jestem po tym wszystkim, ale wiem ze nie chce z nim życ jak dawniej, ( 7 lat ) i po tym wszystkim jak to przezywałam zdrade. chce zyc na wlasny rachunek, dam rade dla dzieci. prosze was o rade
Zdrada jest oczywiscie problemem duzego kalibru dla wielu ludzi, choc nie dla wszystkich. Niektorzy potrafią wybaczyc i życ z męzem/partnerem dalej. Trudno do czegokolwiek namawiac w takiej sytuacji. Sama musisz ocenic męza, jego postawę i zastanowic sie moze raz jeszcze, czy jednak warto dac mu jeszcze szansę. Czy poza tą jego zdradą są innego powody, dla których nie chcesz juz z nim bcy i domagasz sie rozwodu?
Domagać to się może. W obecnej sytuacji nie ma na niego większych szans.