Witam ,dokladnie tydzien temu zerwal ze mna chlopak. Ogolnie bardzo sie kochalismy,bylismy razem ponad 3lata,mieszkalismy razem. Problem w tym,ze od pewnego czasu zaczelo sie psuc. Zaczelismy sie klocic,szczerze mowiac ja ciagle sie go o cos czepialam,on mowil ze ma dosc. Czepialam sie,bo chodzil do salonow gier i robil to dosyc czesto,czepialam sie tez o to ze ciagle gdzies łazi do kolegow,wiem ze przesadzalam czasami i widzialam,ze ma dosc. Powiedzial,ze ryje mu psychike i juz nie wytrzymuje. Moim zdaniem wina jest 50/50 . Wczesn8ej tez sie rozstawalismy lecz zawsze wracal od pewnego czasu naprawde bylo ok... Zlamalam sie wczoraj i napisalam lecz odpisal,ze przeprasza i ze naprawde to nie ma sensu,ze napewno nie bede u niego mieszkac(choc nie mam gdzie),ze znajde kogos kto bedzie ze mna 24h na dobe i bede szczesliwa,ze tracilam go po kawalku,odpychalam go i teraz nic juz nie czuje....napisalam,ze chce sie zmienic no ale nie chce dac mi tej szansy. Dzis zrozumialam,ze on tez nie byl swiety,zwlaszcza jesli chodzi o hazard bo jeszcze napisal ze i tak bede miala o to zal do niego...i on tak jakby wybral rozstanie aby mogl robic co chce... jak myslicie...czy on jeszcze cos zrozumie...? Aha no i zyczen nawet na urodziny mi nie zlozyl.....tak sie zbuntowal...;(
1 2015-03-06 15:30:50 Ostatnio edytowany przez stokrotka994 (2015-03-06 15:33:55)
Podobne tematy
Żyłam z hazardzista. Wyciągnęłam go z tego poświęcając siebie. Ale nie łódź się. To zawsze będzie w nim siedziało i może się objawiać na Różne sposoby. Ciesz się z tego i doceń tą szansę od życia. Wiem, że jest ciężko. Jeśli możesz to pójdź na terapię dla wspoluzaleznionych. Przede wszystkim on nie chce przestać grać. A Ty miałaś prawo się o to czepiać.
Jeśli kiedykolwiek on coś zrozumie to napewno nie wtedy kiedy Ty będziesz za nim wydzwaniac.
Współczuję Ci, ale daj sobie spokój dla siebie samej. Dla własnego szczęścia.
Jak widać, on z tego nie zrezygnuje. Może oczywiście ograniczyć, ale jeśli ci to przeszkadza to oznacza jedno. NIE PASUJECIE DO SIEBIE.