Hej. Nie wiem od czego zacząć nawet. Jestem z facetem już 3 lata bardzo go Kocham i szaleje z nim, tesknie jak go nie widze już dwa dni. Ale mam problem chyba sama ze sobą nie umiem radzic sobie z problemami tzn po każdej wiekszej klotni pakuje sie i wracam do domu do matki za kazdym razem tak jest. Tak bylo i teraz wszystko bylo fajnie mialam prace, spokoj i tu jedna kotnia o glupie pieniadze i ja zamiast porozmawiac z nim zrezygnowalam z pracy i wrocilam do matki. Nie wiem co teraz zrobic bo to zachowanie bardzo dziecinne jest uciekac od problemow. Teraz nie wiem czy tak w ogole nadaje sie do doroslego zycia. Od 2 dni jestem w domu i ciagle placze bo sobie miejsca nie moge znalezc bez niego. Teraz nie mam ani pieniedzy ani pracy. Poradzcie mi co mam zrobic
Podobne tematy
Przecież dobrze wiesz, co robić- przestać uciekać przed konfrontacją z partnerem. Nie buntuj się jak dziecko, tylko przedstawiaj swoje argumenty w czasie kłótni i nie wyprowadzaj się, bo facet za którymś razem kopnie Cię w zadek. Odezwij się do partnera, wyjaśnijcie siobie sprawy, w międzyczasie szukaj pracy.
Tylko tu jest problem on mieszka 300km ode mnie na podlasiu a ja na mazowieckim. Tam jest latwiej znalezc prace niz u mnie w Radomiu
W myśl wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Tam jest wiecej zakladow duzych i latwiej o prace i wieksze zarobki sa. Chce byc niezalezna i nieuzalezniona finansowo od nikogo a nigdy mi to nie wychodzi. Nie wiem czy on juz nie ma tego dość ze ja ciagle uciekam. Nie wiem moze sie nie nadaje do zwiazku powaznego bo nie umiem sobie przetlumaczyc ze cos jest nasze wspolne tylko ze to jest moje.
Przemyśl sobie wszystko na spokojnie. Weź kąpiel, zrób ładne paznokcie, maseczkę, coś dla siebie, zrelaksuj się , kup wino
I przestań się mazać, to nie pomoże.. Zadzwoń do niego i porozmawiaj na spokojnie, sama dobrze wiesz co robisz źle, widzisz to a jednak nie potrafisz zachować się inaczej. Może pora to zmienić, zrobić coś wbrew sobie. Skoro jesteście już tak długo ze sobą to nie warto tego psuć, myślę, że wam się układa i darzycie się wzajemną miłością. Jeśli się z nim pokłócisz możesz wygadać się tutaj bądź zadzwonić do mamy, przyjaciółki, kogoś bliskiego, nie trzeba od razu się pakować i wyjeżdżać. To nic nie da, popadniesz w deprechę... Po kłótni wygadaj się i daj sobie czasu , ochłoń a następnie na spokojnie porozmawiaj z partnerem. Wtedy na pewno się dogadacie. Nie ma nic lepszego niż szczera rozmowa a takie uciekanie od problemów to zdecydowanie nic dobrego i sama o tym wiesz. twierdzisz, że możesz nie nadawać się do dorosłego życia hmm.. wiesz, w dorosłym życiu bywają gorsze problemy, z którymi niejedni nie potrafią sobie poradzić. A ty nie rycz tylko zacznij działać! Głowa do góry i powodzenia ![]()
Wiem co źle robię zbyt pochopnie podejmuje decyzje i to mnie najbardziej wkurza że podkulam ogonek i do mamusi ciągle wracam. Tam akurat na podlasiu nie mam żadnej bliskiej osoby tylko jego. Teraz muszęw Radomiu znaleźć pracę żeby móc tam wrócića to nie takie prost jest. Nie wiem czy w ogóle bedzie chciał ze mną rozmawiac zreszta nie dziwie się w ogole mu.
Ale to dopiero zrozumiem po parudniach po dluzszych pszemysleniach. A na dodatek nie wiem czy to ze strsu i nerwow spoznia mie sie miesiaczka juz dwa dni czy akurat nie jestem w ciązy ale to poczekam jeszcze troche by moc to ocenic