Witam. Zacznę od tego ze 3 lata temu zakonczyłam dwuletni związek z facetem, którego bardzo kochałam. Nadużywał alkoholu i stawał się agresywny, wyzywał mnie, raz uderzył.. Wiele przez niego wycierpiałam. Po rozstaniu wyprowadził się, pisze co jakiś czas. Mówi, że się zmienił, że nadal mnie kocha, nie pije, chce się spotkać... Mimo tego, że minęły 3 lata ja nadal o nim myślę, może się zmienił? Może powinnam się z nim spotkać, żeby raz na zawsze to skończyć? ale boję się, że jak sie z nim spotkam wszytko wróci i że dam mu szanse i będę cierpieć tak jak kiedyś i że ta jego "zmiana" będzie chwilowa, a póżniej znów stanie się agresywny, a ja już wtedy nie będę potrafiła odejść. Wiem - to chore. Tyle krzywd mi wyrządził, a ja potrafiłabym mu wybaczyć..Jakiś czas temu pierwszy raz do mnie zadzwonił (wcześniej tylko pisał) po tym jak usłyszałam jego głos nogi mi się ugieły, wszystkie dobre wspomnienia wróciły.. Nie wiem co mam robić. Nie potrafię o nim nie myśleć. Jestem ciekawa czy naprawdę on mógł się zmienić..Od naszego rozstania spotykałam się z facetami ale z żadnym nic nie wyszło.. Na początku było pięknie, mysłałam, że wreszcie trafiłam na odpowiedniego i znów bedę mogła pokochać z wzajemnością. Niestety mijało trochę czasu a facet albo mnie nudził, albo irytował i kończyłam znajomość..Jednak brakuje tego przytulenia, wsparcia drugiej osoby itp..
1 2015-03-06 03:01:43 Ostatnio edytowany przez lovv (2015-03-06 03:12:16)
Podobne tematy
Odczuwasz skutki zwyczajnej manipulacji. Chcesz wracać do faceta od którego odeszłaś, liczysz na jego zmianę i w myślach idealizujesz go. Zacznij od wypisania za i przeciw, gdybyś miała do niego wrócić i sama zdecyduj, czy ci się to opłaci. Nie wierz mu na takie słodziutkie słówka jak " Ja się zmieniłem"; skoro chce wracać do starych brudów, to prawdopodobnie ani trochę się nie zmienił. Potrafiłabyś mu wybaczyć, bo jesteś głupią idiotką. Krzywdzenie z premedytacją nie jest wybaczalne. Kolejne zadanie: wypisz cechy, których w partnerze szukasz i takich, których nie szukasz. Dopóki nie będziesz mieć oparcia w takiej liście, to będziesz wpadać na niewłaściwe osoby.
Nie wracaj do starego związku, nie sądzę by Twój ex się wiele zmienił, przez 3lata kiedy byliście razem zmiany następowały tylko na gorsze, więc co tu liczyć że teraz cud się zdarzył ?
Jesteś samotna, brakuje Ci partnera, napewno teraz wszystko widzisz w różowych barwach, ale zamiast skupiać czas i uwagę na kombinacji "Jak tu bezpiecznie wrócić na stare śmieci", powinnaś szukać nowego człowieka dla siebie.
Moja przyjaciółka została wyrzucona przez swojego chłopaka po 3latach związku, będąc w 6mc-u ciąży, po jakichś 2mieś wróciła do niego, nie żeby się szczególnie o to starał,ale kochała go i nie chciała słuchać głosu rozsądku.Oczywiście nic z tego im nie wyszło, ale ona wielokrotnie dawała mu szanse licząc ,że się zmieni-tam nie bylo problemu alkoholowego.
Klasyka, dostarczał ci wiele emocji, zarówno negatywnych jak i pozytywnych a to "uzależnia". Narkotyk przestał działać i go brakuje. Dlatego inni cię nudzą. To bardzo typowe zjawisko. Syndrom Matki Teresy i takie tam ![]()