Witajcie, jestem dość młodą osobą ? 25 lat. Od 10 lat nie pamiętam, żebym przespała jakąkolwiek noc bez wybudzania się. Zwykle budzę się w nocy jakieś 3-4 razy, co 2 lub 3 godziny. Często mam tak, że obudzę się, dajmy na to o 4 rano i nie mogę znowu zasnąć. Leżę w łóżku do 7 rano gdy dzwoni budzik i muszę wstawać niewyspana do pracy. Oczywiście nie muszę dodawać, że moja wydolność w pracy spada o jakieś 50% bo chodzę i funkcjonuję jak zombi. Nie mogę spać nawet jak jestem zmęczona bo np. 2 dni nie spałam. Nie usnę. Budzę się w nocy nawet wtedy gdy nie mam zupełnie żadnego stresu. A w przypadku gdy tego stresu jest mnóstwo, nie mogę zasnąć w ogóle. To już się ciągnie, tak jak mówiłam około 10 lat lub dłużej, nie pamiętam kiedy dokładnie się zaczęło.. Ale myślę, że jako dziecko spałam normalnie.. potem coś się zupełnie pozmieniało i nie daje mi żyć.
Próbowałam już wielu sposobów na zaśnięcie.
- Kiedyś zapaliłam się na sport, biegałam po 10km, ćwiczyłam, zdrowo jadłam, schudłam 20kg i ogólnie moja forma była najlepsza w całym życiu. Czułam się świetnie. Trwało to 1,5 roku. Nie pomogło na sen, nadal budziłam się po 2-3 godziny.
- Od ok. 5 lat kładę się do łóżka w stoperach do uszu. Nie słyszę nic, żadnych wrzasków, samochodów, kosiarek, dzieci. Nie wyobrażam sobie iść spać bez nich. Nadal się budzę w nocy lub wcale nie zasypiam.
- Brałam już chyba wszystkie leki bez recepty na sen dostępne w aptece. Nie pomagały. Raz wzięłam chyba ok 10 na raz (wszystkie co były w listku) i jedyny skutek był taki, że prawie zwymiotowałam. Na drugi raz wzięłam 5 tabletek. Nic nie pomogło.
- Próbowałam alkoholu na sen. Wypijałam jedną lub dwie butelki wina wieczorem z nadzieją że powalą mnie do łóżka. Po dwóch butelkach się to udawało. Padałam a po kilku godzinach budziłam się z kacem i nie mogłam zasnąć. Raz pamiętam, że po alkoholu przespałam pełne 10 godzin. Po prostu wypiłam tyle, że doszło do zgonu. A potem oczywiście megakac. Nie chcę stosować tej metody.
Co można zrobić w moim przypadku? Nie choruję na żadne choroby, wiadomo, czasem się zestresuję, czasem mam różne problemy jak my wszyscy a mimo to część ludzi potrafi po prostu przyłożyć głowę do łóżka i zasnąć a nie przewalać się z jednej strony na drugą przez bite 6 godzin. To nie jest jednorazowy wybryk, to się dzieje cały czas, nawet wtedy gdy nie ma czym się przejmować ani stresować bo jest wszystko dobrze. Ja i tak nie zasnę.
Od dawna marzę o magicznych tabletkach, które sprawią, że po prostu położę się normalnie do łóżka i zasnę w ciągu pół godziny lub mniej. Albo o takich, które po prostu powalą mój mózg i zmuszą do spania. Wiem, że po takie tabletki musiałabym się wybrać do psychiatry, jednak nie stać mnie na długotrwałą terapię, tylko po prostu potrzebuję recepty. Albo kilku recept, bo nie wiem co na mnie podziała. Są też inni lekarze, jednak ja zupełnie nie wiem do kogo się zwrócić, żeby dostać zwykłą receptę. Zwykły lekarz? Psycholog? Kto?
Czy ktoś był już w takiej sytuacji, zna jakieś przypadki chronicznych problemów ze snem, jakieś historie, lekarzy, coś cokolwiek mógłby poradzić?