Jestem z Gliwic. Mam 51 lat, dużo wolnego czasu i dosyć przesiadywania w domu. Chętnie wyjdę na sympatyczne spotkanie przy kawie, piwku i co tam kto woli. Jestem mężatką i nie szukam przygód. Dziewczyny, odczarujmy stereotyp naszych rówieśniczek, że tylko dom, kapcie i telewizja.
Pozdrawiam
Podobne tematy
2 2015-02-25 17:57:21 Ostatnio edytowany przez dorinka3 (2015-02-25 18:01:01)
Hej Jaga5
A mogą być Katowice? Wklejam do poczytania nasz katowicki wątek i pozdrawiam Ciebie ![]()
Jakby co, pisz na maila
A tak w ogóle to TV może dla mnie nie istnieć
A kapcie? No fakt, czasem je zakładam w domciu ![]()
Pozdrowiska
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2386628#p2386628
Jaga zapraszamy Dorinka dobrze mówi ![]()
Hej Jaga5
A mogą być Katowice? Wklejam do poczytania nasz katowicki wątek i pozdrawiam Ciebie
Jakby co, pisz na maila
A tak w ogóle to TV może dla mnie nie istniećA kapcie? No fakt, czasem je zakładam w domciu
Pozdrowiskahttp://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2386628#p2386628
Witam
Dziękuję dziewczyny za odzew.
Katowice są ok, popisać zawsze można, tylko myśle sobie, że dziewczyny 4o letnie to trochę nie moja liga. Szukam raczej rówieśniczek, a spotkania w Katowicach są dla mnie trochę odległe, ponieważ ja nie jestem kierowcą niestety i jak miałabym wracać pociągiem to trochę jest mi to nie na rękę, jechać na kawę do Katowic ale dzięki wielkie za zainteresowanie.
Pozdrawiam
Powiem tak: jak ktoś fajny, to wiek jest mało ważny
A tak w ogóle to ja mam 50, ale czuję się na... deczko mniej... Fakt, że do Katowic z Gliwic jest kawałek drogi.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie ![]()
6 2015-02-28 12:19:11 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-02-28 12:20:27)
dorinka3
Masz zupełną rację, pogadać czy zaprzyjaźnić się można z każdym ale ja napisałam tu w konkretnym celu. Chciałam nawiązać nowe kontakty z kobietami z Gliwic, żebyśmy tak jak Wy mogły spotkać się przy np. kawie, pogadać i wyrwać się z czterech ścian. Wiadomo, łatwiej logistycznie wyskoczyć do kafejki będąc w jednym mieście.
pozdrawiam ![]()
Gliwice to specyficzne miasto.
Właściwie to dobrze, że nie ma kobiet, które nudzą się w domach, może jestem wyjątkiem. ![]()
Zaglądam tutaj od czasu do czasu, mam nadzieję na jakiś odzew. Idzie wiosna, warto wyjść z domu. ![]()

pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają. ![]()
10 2015-04-03 08:04:58 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-04-03 08:06:17)
WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

Witam,
nie jestem co prawda 50+ lecz 40+ i zwykle nie dysponuje nadmiarem czasu ze względu na prace. Często jednak są momenty kiedy czuje sie samotna i bolesnie odczuwam brak kolezanki z ktora mozna by bylo w wolnym czasie umowić sie na kawę, ciacho czy do kina.Ciesze sie ze taki watek sie pojawil. Zdaje sobie sprawe ze nie spelniam jego kryteriow w 100% ale za to jestem z Gliwic.Pozdrawiam
Witam Cię Aneladgam. Obiecałam tu czasem zaglądać ale ostatnio jakoś mi umknęło, że to juz tyle czasu nie odwiedzałam tej strony. Straciłam trochę nadzieję na odzew. Obiecuje zaglądać regularnie, może jeszcze się odezwiesz.
Pozdrawiam
Aneladgam
Niewinne początki
Witaj z pobliskiego Opola .
I ja także nie mam z kim napić się kawy, wyjście do kina czy na spacer.
Nawet nie mam z kim tak po ludzku się posprzeczać. / kłócić się nie potrafię /
Bardzo dokucza mi samotność.
Fakt jestem dinozaurem. Reszt,e o sobie w mailu.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających ten "wątek". ![]()


Witajcie,
jestem , jestem!!! Przepraszam za milczenie ale spadło na mnie wiele spraw.Ten widoczek powyżej na zdjęciu z Teatrem Muzycznym jest mi aż za dobrze znany. Co dnia od 7-15 go widzę:-))). Jak już wspomniałam poprzednio jestem chętna do plotek, spotkań i kaw...Może jeszcze ktoś się przyłączy kto ma dość codzienności, niańczenia męża, dzieci, psów , kotów etc.?
Mała dygresja w kierunku Jogi46-z chęcią z każdym porozmawiam ale prawdę powiedziawszy ujęła mnie możliwość spotkań w kobiecym towarzystwie na terenie Gliwic.
Narazie to tyle - daję znać że żyję - piszę z pracy więc krótko bo szef goni - pozdrawiam
Cześć Aneladgam
No popatrz co za zbieg okoliczności z tym zdjęciem, aż nie chce się wierzyć
Ja też mam nadzieję, że odezwie się więcej dziewczyn, w grupie weselej. Na razie najbardziej wkurza mnie ta pogoda, zresztą nie jestem odosobniona w tym odczuciu. Ja od pewnego czasu szukam w naszym mieście miejsc, w których mogły by się spotkac kobiety w moim wieku i poza siłownia nic nie znalazłam, żadnych klubów, no co za miasto, nic tu sie nie dzieje. No chyba, że źle szukałam. Co Ty o tym sądzisz? Sama zastanawiałam sie nad stworzeniem czegoś ale nie czuję się na siłach, nie mam zdolności organizacyjnych.
Pozdrawiam
Witaj,
no właśnie nie mam żadnej wiedzy o jakimś przybytku dedykowanym osobom w średnim wieku.Swojego czasu chodziłam na fitness (tam były zajęcia również dla 50+) choć chodziłam na różne-te które mi odpowiadały.Nie wiem czy w innych miastach jest coś więcej.Generalnie pozostają kafejki w galeriach no i już historyczne: Karmelek na Zwycięstwa i Śnieżka na Bednarskiej, choć w tej drugiej średnia wieku to grubo 60+.Nie wiem czy takie szufladkowanie wiekowe jest do końca dobre.Do mnie nie dochodzi że mam tyle na karku lat ile mam.Mentalnie stanęłam na 30-e, fizycznie niewiele więcej ale generalnie nie czuję tych lat.Może też dlatego że gros osób z którymi pracuje jest młodszych ode mnie.Od czasu do czasu w Gliwicach odbywają się imprezy np. plenerowe.Zawsze można się wybrać.Ja uważam że nie ważne gdzie.Ważne że w fajnym towarzystwie.Nie mogę tylko wyjść z podziwu, że jesteśmy tylko dwie. Ja przez wiele lat byłam samotną matką, nie mam jakiejś dużej grupy znajomych.Obecnie mam partnera ale do towarzyskich to on nie należy.A z resztą chłop to chłop-oni są z Marsa Wydaje mi się że takich osób jak ja jest w tym mieście więcej. Czyżby żadna nie czuła się samotna? (samotna w sensie pogadania, spotkania, spędzenia czasu w dowolny sposób?).A tak z ciekawości.Którą dzielnicę Gliwic reprezentujesz? Bo ja od niedawna okolice Obrońców Pokoju.
Pozdrawiam
Witaj Aneladgam
Wygląda na to, że jesteśmy sąsiadkami
ja mieszkam w okolicy radiostacji. Kawiarnie, o których wspomniałaś to trochę nie moje klimaty. Zgadzam się z Tobą w kwestii facetów, ja mam męża już od bardzooo dawna, ale chętnie spotkała bym się w gronie fajnych "babeczek" na plotkach itp. Sama widzisz, kobiety w naszym mieście albo mają już swoje towarzystwo, albo jak wiele moich koleżanek siedzą w domach. Jestem ciekawa ile masz dzieci i w jakim wieku? Ja ma 25 letniego syna, mieszka już na swoim, nie ma jeszcze rodziny i widoku na wnuki nie ma. Fajnie było by zebrać jakąś grupkę i wybrać sie np. na piwko na rynek.
Męczy mnie siedzenie w domu, czas sałatek i imprez domowych już mnie znudził. ![]()
Pozdrawiam
20 2015-06-07 14:21:36 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-06-07 14:25:21)
Pozdrawiam panie, które tu zajrzą.

Przepraszam za długie milczenie ale wiecznie coś....A więc mam jedno dziecko - 17-o letnią córkę uczęszczającą do liceum. Zostanie babcią (oczywiście teoretycznie) mi nie grozi - narazie i mam nadzieję że szybko to nie nastapi. Nie przepadam za dziećmi. Byłabym słabą babcią. A teraz od miesiąca mam drugie dzieciątko - 2-u letnie, czarne, włochate i bardzo niegrzeczne czyli psa. Wzięłam z naszej Gliwickiej ochronki. Jesli pozwolisz to nie będę publicznie wypowiadać się o tym co sądzę o działalności tego przybytku . Jeśli chodzi o siedzenie w domu to tego dobra akurat mam deficyt. Wiecznie gdzieś gonię, coś się dzieje albo w pracy trzeba dłużej zostać...generalnie - chroniczny niedoczas. Są jednak chwile kiedy chciałabym poprostu wyjść i się na luzie spotkać i nie myśleć o niczym ważnym. Piszesz o siedzeniu w domu czyli rozumiem, że nie pracujesz zawodowo?Kurcze ! co robi reszta babek w tym mieście?
pozdrawiam
Aneladgam dzięki za to,że wpadłaś tutaj na chwilę.
Ja nie pracuję i dlatego od dawna szukam drogą internetową dla siebie jakiejś alternatywy aby wyjść z domu. Sama widzisz jaka tu cisza. Pisałam już w innych miejscach, szukając towarzystwa kobiet, tak bez zobowiązań, żeby spotkać sie na luzie i wyjść z tych czterech ścian, jedynie natrafiałam na jakieś trójkąty i zaproszenia erotyczne
czasem bywały to bardzo śmieszne sytuacje.
Tak jak napisałaś, pomimo wielu obowiązków, trzeba czasami oderwać sie od tej codzienności. ![]()
pozdrawiam
Witam Jaga5. Z jednej strony to Ci zazdroszczę że do pracy nie musisz chodzić (wstawać świtem - to ważne !) a z drugiej wiem, że w pewnym momencie miałabym takie jak Ty odczucia-wyrwania się z domu.Swojego czasu rozważałam sprawę "Banku czasu". który działa u nas z Gliwicach ale jak zwykle zabrakło mi determinacji aby się tym dogłębniej zająć i zdeklarować.Może Ciebie by to zainteresowało.A i ja tez bym się wtedy sprężyła? :-))
Pozdrawiam
Cześć Aneladgam ![]()
Jak przypomnę sobie poranne wstawanie i wystawanie na przystankach autobusowych, szczególnie jesienią i zima, to sama sobie zazdroszczę, że nie muszę wstawać
Człowiek to dziwny stwór, jak ma pracę to narzeka, że ma, jak nie ma pracy też narzeka, nie dogodzisz.
Zerknęłam na stronę Banku Czasu, wcześniej się na to nie natknęłam. Wiesz, może marudzę, ale nie wiem czy chodzi mi o takie spędzanie czasu. No cóż, wyjdzie ze mnie egoistka, ale ja raczej szukam czegoś w formie rozrywki. Ostatecznie myślę o zumbie gold, to dla osób które nie nadążają kondycyjnie za dwudziestkami. Zdecyduję się na te zajęcia na pewno, ale może pod koniec lata. Znalazłam taki klub na ul. Młyńskiej.
Pod koniec lipca wyjeżdżam na kilkudniowy zlot z koleżankami z forum netkafejka 50+. Większości z nich nigdy nie widziałam, to będzie przeżycie, ![]()
A tu w dalszym ciągu tylko my dwie, sama widzisz, gdzie te kobitki się schowały.
Pozdrawiam

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających ten wątek. ![]()
Helo,
no to widzę że nie będziesz w lecie się nudzić. Takie spotkania są bardzo ekscytujące. Ja przymierzam się do wycieczek z Gliwickim PTTK tzn. narazie oglądam ofertę :-)). Mają dużo ciekawych propozycji a ja bardzo lubię góry. Nota bene nie tylko wycieczki górskie proponują i byłam mocno zdziwiona dość szeroką ofertą. Swojego czasu też chodziłam na zumbę prowadzoną w Step Dance.Tam nie było rozdziału wiekowego ale dawałam radę. Chodziłam tez na inne zajęcia. Teraz mi trochę na ul. Jasną za daleko. Nadal jesteśmy we dwie i chyba już tak zostanie. Przeglądam internet i nie znajduję podobnych ogłoszeń i propozycji . Widzę że intensywnie znajomych szukają Panie w przedziale 20-30 a te po 40-e to już chyba tak zamotane w pracy i życiu rodzinnym że może nie odczuwają potrzeby oderwania się od tego kieratu. Nie wiem i nie rozumiem. Liczyłam że zgłoszą się tu babki które będą zainteresowane spotkać się na miejscu . Kiedyś miałam koleżankę z którą mogłam tak z biegu się zdzwonić i umówić, tak po prostu - bo był akurat wolny czas.A zarówno jej jak i mój chłop nie należeli do towarzyskich. Niestety wyjechała za granicę. Ale trzeba próbować...
Pozdrawiam
Hej
Cieszę się na ten wyjazd,ale to tylko cztery dni, resztę czasu spędzę w domu. Dokładnie tak jak napisałaś, przydała by sie koleżanka, z którą można wyskoczyć gdziekolwiek. Moje koleżanki ciągle pichcą, robią przetwory lub zajmują się wnukami, narzekając przy tym na swój los, które same sobie zafundowały. Może to egoizm, ale ja tak nie chcę żyć, zrobię co do mnie należy i wystarczy, w końcu mąż też człowiek i dwie ręce ma, niech sobie radzi, a nie czeka na obsługę. Zaglądaj tu czasami, może jeszcze któraś babeczka wpadnie, jak sama zauważyłaś nie ma takich miejsc wiele.
Życzę Ci miłego wypoczynku, może po powrocie wpadniesz i napiszesz gdzie spędziłaś urlop.
Pozdrawiam
Witaj,
oj...w moim przypadku najbliższy dłuższy wyjazd dopiero na przełomie sierpnia i lipca.Niestety całe wakacje muszę "fedrować" w pracy.Może z tym PTTK-iem uda mi się na jakiś jednodniowy wypad wyskoczyć i to wszystko.Wcale nie jesteś egoistka ja też jestem na etapie że od życia należy mi się więcej...Jak będziesz się bardzo nudzić to daj znać.Ja jestem zawsze chętna do gadania, spotkań, kawek, ciasteczek etc...
Pozdrawiam
Cześć Aneladgam
Ja wyjeżdżam 24 lipca, ale to tylko cztery dni.
Tak jak wcześniej pisałam, mam dużo wolnego czasu, zawsze mogę się dostosować.
Teraz trochę ograniczają mnie wizyty u laryngologa, biegam tam trzy razy w tygodniu, zatkało mi się ucho i lekarka nie może sobie z nim poradzić, zresztą w przychodni jestem najwyżej do 15. Od dwóch tygodni, maszeruję z koleżanką po lesie, za stadionem. Koleżanka chce trochę nabrać kondycji, a ja chodzę z nią raczej do towarzystwa. Umawiamy się z dnia na dzień i nie chodzimy codziennie, ona jest jedną z tych matek Polek, co to 2 metrowym synusiom biega rano po świeże bułeczki na śniadanie. Fajnie mi się z nią spędza czas, tylko, ona tego czasu nie ma. Zawsze ma coś do posprzątania, wyprania i wyprasowania, a potem pada na nos i powtarza ten rytuał od początku.
Pozdrawiam
Pozdrowienia z Gliwic

Zapraszam na pogaduchy

Dzień Dobry 

Pozdrawiam

35 2015-09-08 10:25:21 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-09-08 10:27:05)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tę stronę.
Witam jesiennie


39 2015-11-08 07:59:54 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-08 08:00:59)
Witaj Jaga !
Znamy się z kawiarenki 50+
Napiszę Ci co mnie spotkało.
Podczytywałem na forum różne tematy, między innymi temat króliczka 15 "Czy można myślami kogoś przyciągnąć"
Kiedy skończyem czytanie postów w temacie króliczka 15, zacząłem szukać innego tematu o podobnym profilu, ponieważ temat postrzegania przemysłowego mnie interesuje i spotkałem Ciebie.
Bardzo się ucieszyłem i postanowilem Ci o tym napisać
Czasem o Tobie sympatycznie pomyślałem i teraz sobie myślę, że to mogło być spotkanie za sprawą przyciagania myślami.
Mam dziś ranną zmianę, jest pochmurno ale noc w moim regionie była wyjątkowo ciepłą jak na tą porę roku.
Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia.
Cześć Piktor
Męczysz się na rannych zmianach, a może się nudzisz
Przyciąganie myślami? No cóż, czasami doświadczam takich sytuacji. Na przykład, od dłuższego czasu noszę
się z zamiarem wykonania telefonu do kuzynki i przez kilka dni ciągle coś staje mi na przeszkodzie, a tu kuzynka
dzwoni, jak by czytając w moich myślach. Jednak nie wydaje mi się, aby ta sytuacja była spowodowana, wysyłaniem
myśli. Po prostu jesteśmy ze sobą w regularnym kontakcie i taki telefon był do przewidzenia. To, że dzisiaj do Ciebie
piszę nie jest kwestią przyciągania myślami. Buszując po portalu, było prawdopodobne, że na siebie wpadniemy.
Tak ja to postrzegam, a poza tym lubię znajdować realne wytłumaczenia, tzw. dziwnych zdarzeń, choć nie zawsze
mi się to udaje. Jestem niedowiarkiem
![]()
Miło mi, że wpadłeś. Pozdrawiam
Cześć Jaga5 !
Dziś mam dzień wolny ale i tak obudziłem się wcześnie, leżę w łóżeczku z tabletem (jedną z moich ulubionych zabawek) i pisze do Ciebie. Za oknem jest ciemno i słychać silne porywy wiatru.
W swoim poście napisałaś, że od jakiegoś czasu nie składało Ci się zatelefonować do kuzynki i że w takiej sytuacji mogłaś się spodziewać że zatelefonuje kuzynka.
Przyrównałem taką sytuację do siebie i natchęło mnie to głęboką refleksją.
Też mam kuzynów ale nasze kontakty ograniczają się do telefonów tylko w imieniny i święta a spotykamy się na potrzebach i weselach. Więc ja mógł bym się spodziewać telefonu w okolicach Bożego Narodzenia.
Jakoś zanikają więzy rodzinne w moim przypadku.
Koledzy i znajomi też się wykruszają i powoli zmierzam w kierunku, przysłowiowej samotności wśród tłumu.
Wczoraj kupiłem dwa słoiki z gulaszem, żeby mieć na dziś. W domu zauważyłem, że oba były odkręcone, chyba nie będę jadł ich zawartosci, nie wiadomo jak długo stały odkręcone w markecie.
Jaga pozdrawiam serdecznie - miłego dnia życzę.
42 2015-11-11 11:24:20 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-11 11:30:13)
Cześć Piktor
A u mnie ciepło, wiaterek powiewa i owszem, lecz przyjemnie ciepły.
Ja również mam dzień wolny
jak każdy inny zresztą ![]()
Nawiązując do poprzedniego postu, pewnie zauważyłeś, pisałam o tym, że ja jestem w stałym kontakcie ze swoją kuzynką,
tzn, dzwonimy do siebie co najmniej raz w tygodniu. Masz rację relacje rodzinne i w moim przypadku bardzo się rozluźniły.
pomimo dobrodziejstw techniki brakuje jakoś czasu, każdy kręci się wokół swoich spraw. Powiem Ci, ja sama,
zredukowałam ilość swoich znajomych. Na pierwszy "ogień" poszli ci, wiecznie nie zadowoleni i narzekający, już nie miałam
siły na wysłuchiwanie w kółko o tm samym.
No i co, dzisiaj czeka Cię dieta chipsowa
. Masz rację lepiej nie ryzykować, i nie narażać się na niestrawność. ![]()
Wpadnij do kafejki 50+
Miłego dnia, pozdrawiam
43 2015-11-12 07:49:37 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-12 07:53:13)
Witaj Jaga !
Dziś znów ranna zmiana, zwlokłem się z łóżka o 4:00 i już jestem w pracy. Jedyne pocieszenie to takie, że pogoda, jest dodatnia dwucyfrowa.
Piszesz, że masz każdy dzień wolny, też bym chciał już być na emeryturze, może wreszcie miał bym czas na to co lubię.
A lubię podróżować z aparatem i fotografować - może nawet bym sfotografował Ciebie i zaczął robić album "BAJKOWA BABCIA" .
Ty jako "Babcia Jaga" była byś pierwszą, na tytułowej stronie.
Nawet fajnie mi tutaj polubiłam, wpadać do Ciebie.
Może napiszesz coś o swoim ogródku, jak przygotowałaś go do zimy - bo mój to wygląda tak jak natura go przygotowała ale mam kilka dni wolnych od 17 do 21 więc może jeszcze coś zrobię.
Pozdrawiam miłego dnia - buziaki.
Cześć Piktor
Doskonale rozumiem Twoją niechęć do rannych zmian w pracy. Koszmarnie wcześnie musisz wstawać.
Jeszcze sporo brakuje mi do emerytury. W tej chwili jestem na rencie i już ze zgrozą myślę, co będzie za około
1,5 roku, kiedy to będę miała ponowną komisję. Łatwo nie będzie, ponieważ zdrowie znacznie się poprawiło
z czego oczywiście się cieszę, ale kto przyjmie starszą panią do pracy po długiej przerwie.
Wymyśliłeś świetny tytuł na album. Może to dobry pomysł. Jednak nie mogłabym zaszczycić
Twojego albumu
swoją osobą, bo po pierwsze, nie jestem jeszcze babcią, niestety, a po drugie obiektyw i kamera mnie nie lubią.
Uwierz mi, wiem co mówię. Jeżeli zechcesz zrobić album grozy pt. BabaJaga, to się zastanowię
![]()
A propos ogródka, nie jest wymagający. Mój ogródek jest mały, okala go żywopłot, który w tej chwili jest
jeszcze całkiem zielony. Dominuje trawa, lubię zapach skoszonej trawy. Poza tym mam mały skalniak,
różanecznik i stary krzew bzu. Kwiaty w sezonie kupuję i zasadzam w doniczkach. Meteorolodzy obiecują
w dalszym ciągu temperatury dwucyfrowe, tak że masz szanse na ogarnięcie ogródka, ale chyba trochę
zaspałeś. ![]()
Życzę spokojnej pracy i oby czas pędził z prędkością światła ![]()
45 2015-11-12 20:50:08 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-12 20:52:36)
Witaj Jaga !
Jaga współczuje, że zapadłaś na tak poważną chorobę, że aż zmusiła Cię do pójścia na rentę.
Jednak najważniejsze, że stan zdrowia się poprawił.
Może się coś zmieni w rentach i emeryturach, trzeba ufać, że sytuacja sama się wyklaruje.
Nie martw się na zapas co będzie za 1,5 roku bo stres też szkodzi.
Ja miałem 11 lat temu, dość poważny wypadek samochodowy. Samochód zabrali na złom a mnie do szpitala.
Prawa noga mnie się odłamała w biodrze i wisiała tylko na tkance miękkiej.
Bardzo się nacierpiałem i przeżyłem dwie operacje. Teraz wszystko wróciło do normy i jest OK.
W zeszłym roku, zerwałem ścięgno achilesa i też miałem operacyjnie zespalane.
Trzy miesiące trwało leczenie, jakoś doszedłem do siebie.
Jak do tej pory, trudno mnie dobić, zawsze jakoś się podnoszę.
Jaga, ja wymyśliłem, że do albumu "Bajkowa Babcia" nie koniecznie trzeba mieć wnuczęta.
Wystarczy mieć stosowny wiek 45 i w górę.
W swoim życiu spotkałem tylko jedną osobę,
która mi powiedziała, "Możesz mnie fotografować gdzie chcesz i kiedy chcesz, bo ja zawsze na zdjęciach dobrze wychodzę".
Większość osób, które fotografowałem mówiła tak jak Ty.
Niektórzy nawet byli ze zdjęć niezadowoleni.
Ale po jakimś czasie, zmieniali zdanie, chętnie sami oglądali te zdjęcia mówili że to najlepsze foty jakie mają.
Ochoczo też pokazywali znajomym i cieszyli się z nich.
Jaga zmykam już spać bo jutro znów muszę rano wstać, Buziaki.
Cześć Piktor
Dużo przeszedłeś i wiele się nacierpiałeś, ale to już za Tobą.
Ja staram się nie myśleć na co dzień o swoich problemach zdrowotnych.
To co było włożyłam do głębokiej szufladki i wypieram ze swoich myśli.
Tym bardziej, że ludzie nie wiedząc o tym co przeszłam, widzą we mnie okaz zdrowia ![]()
Tyle jest fajnych tematów, po co sobie psuć humor. Co ma być to będzie.
Myślę pozytywnie, może zbyt płytko, ale na tym etapie mojego życia, raczej nie wdaję się
w filozoficzne przemyślenia. Chcę żyć łatwo, lekko i przyjemnie, na tyle ile się uda.
Jestem w takim miejscu, że zdanie mojej ulubionej Beaty Tyszkiewicz, wzięłam sobie
za motto "Jestem w takim wieku, że wszystko mi wypada robić i nic nie jest mi wstanie zaszkodzić"
Powinno to dotyczyć osób po 60 roku życia, ale ja przyjęłam je sobie w trybie przyspieszonym.
Nie wątpię w Twoje artystyczne umiejętności fotograficzne, ale nie lubię siebie na zdjęciach i ograniczam
zdjęcia z moim udziałem do minimum. Jestem uparta i mam swoje zdanie, i nikt nie jest w stanie
zmienić mojego postrzegania siebie.
Może jutro masz wolny dzień? I będziesz mógł odespać te koszmarne pobudki o 4 rano.
Dobrej nocki. ![]()
Witaj Jaga !
Dzień zapowiada się ładny, wygląda słonko, tylko wiatr trochę za duży jak na moje upodobania.
Najbliższy dzień wolny mam 17 więc jeszcze dwa razy muszę rano wstać zanim pośpię dłużej.
Dzisiejsza zmiana zapowiada się spokojnie, weekendowe zmiany zazwyczaj są spokojne,
ponieważ nie ma dyrakcji i nie ma kto stresować pracownika.
Jeśli chodzi o album "Bajkowa Babcia" to tylko taki pomysł, jak się go nie zrealizuje to żadnej tragedii nie będzie.
Więc się nie stresuj nie będe Cie namawiał na żadne fotografownie.
Ale tak na marginesie to człowiek jest fotografowany cały czas - Zdjęcia robią uliczne kamery, kamery tak w małych sklepach jak i w wielkich galeriach handlowych i marketach, nawet w niektórych autobusach i tramwajach komunikacji miejskiej są umieszczone urządzenia optyczne które filmują pasażerów. Całkiem przyzwoite ujęcia są robione, kiedy się stoi przed bankomatem i wypłaca pieniążki. Jakoś to nikogo nie stresuje ani nie martwi, że źle wychodzi.
W pracy mamy akwarium z rybkami, nie ma ich dużo tylko 7 szt. Właśnie dałem im mrożone glizdy. siedzę teraz piszę do Ciebie i się gapie jak rybki wcinają.
Serdeczne Cię pozdrawiam, miłego dnia życzę. Buziaki
48 2015-11-14 12:30:50 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-14 12:33:20)
Cześć Piktor
Na moim niebie, słońce przebija się przez chmury, ale jest dużo zimniej niż wczoraj.
w nocy dosyć intensywnie padał deszcz, nareszcie, bo jest bardzo sucho.
Już pewnie odliczasz godziny do dni wolnych, ale będzie przyjemnie się polenić ![]()
Jak wygląda Twój czas pracy, co Ty tak ciągle pracujesz, bez wolnych sobót i niedziel?
Pewnie ostatnio w związku z silnymi wiatrami mieliście więcej pracy. Dziewczyny z kawiarenki
pisały o braku prądu w różnych rejonach kraju.
Piszesz o wszechobecnych kamerach, to prawda, jednak jest mała różnica, ja tych zdjęć
nie muszę oglądać, a poza tym nie mam wpływu na ich umieszczanie.
Mój syn miał w dzieciństwie żółwie wodne, które żywiły się suszonymi robalami. Żółwie
były śliczne malutkie, ale coś musiały jeść. ![]()
Od wczoraj telewizja bombarduje nas strasznymi wiadomościami z Francji. Strach
myśleć co dzieje się dzisiaj na świecie. Świat jest piękny i ogromny, miejsca wystarczy
dla wszystkich. Człowiek, to najokrutniejsze zwierzę na świecie.
Dzisiaj idę na mecz koszykówki. Mój syn jest spikerem i prowadzi mecze koszykówki.
Obejrzę jego działanie po raz pierwszy, ponieważ jest to jego nowe doświadczenie,
wcześniej był zawodnikiem. Tak na marginesie, nie mam pojęcia o żadnej dyscyplinie sportowej. ![]()
Spokojnej pracy i pozdrów rybki w moim imieniu. ![]()
Witaj Jaga !
U mnie pada - jest tak okropnie, że jak patrze przez okno to gęsiej skórki dostaje.
Mój czas pracy wygląda tak, że sami sobie grafik układamy, dlatego pracuje dużo dni a później mam sporo wolnego.
I właśnie licząc od siedemnastego będę miał sześć dni wolnych.
Mam ambitne plany, dotyczące prac ogrodowych na te wolne dni ale chyba będzie padać i deszcz mi te plany pokrzyżuje.
Z tym, że sami układamy sobie grafik to dość dobra forma, przyzwyczaiłem się do takiego systemu.
Braki prądu o których pisały dziewczyny z kawiarenki,
prawdopodobnie były spowodowane uszkodzeniem sieci przesyłowych - to nie jest robota wydziału w którym pracuje.
Jaga ja podobnie jak Ty, też się nie fascynuje sportem.
Ale gdybym miał obejrzeć mecz który relacjonuje Twój syn to chętnie bym obejrzał.
Gratuluje takiego zdolnego syna.
Dziś po pracy chyba odwiedzę mamę, a kiedy już dotrę do domu to zjem podwieczorek i pójdę spać - właściwie to już teraz marzę o cieplutkim łóżeczku.
Rybki od Ciebie pozdrowiłem - są jakieś roztargnione.
Pozdrawiam Buziaki.
Cześć Piktor
Pogoda jak przystało na listopad, trzeba to przeczekać i nie ma innej rady.
Masz duży komfort w ustalaniu czasu pracy, fajnie mieć zgraną ekipę w pracy.
W mojej ostatniej pracy miałam taką rodzinna atmosferę. Do tej pory miło
to wspominam, zresztą do dzisiaj mamy ze sobą kontakt i czasami ich odwiedzam.
Ponad rok czekali na mój powrót, ale okazało się to nie możliwe i przyjęli na moje miejsce
inną osobę.
Mój syn od czwartej klasy podstawówki gra w kosza. Kariery nie zrobił ponieważ wyeliminowały
go liczne kontuzje, (sport to zdrowie
) ale gra w dalszym ciągu, bo żyć bez sportu nie może.
Teraz zrobił licencję na spikera i najchętniej nie wychodziłby z hali.
Niedzielę spędziłam w domu, syn był na obiedzie, trochę pogadaliśmy. Pozostałą część dnia
spędziłam na rozmowach telefonicznych ![]()
Dobrze, że możesz odwiedzić mamę, pewnie się ucieszyła.
Ty coś zaspałeś z uporządkowaniem działki, teraz będziesz łapał dobrą pogodę
chyba, że zostawisz
to naturze i niech ona się martwi. A może zimy nie będzie? Tego sobie i Tobie życzę. ![]()
Życzę dobrej nocki ![]()
51 2015-11-16 15:32:48 Ostatnio edytowany przez kolia1 (2015-11-16 15:34:28)
Witam dziewczyny z Gliwic 50+
Od dłuższego czasu szukałam kobiet w podobnym wieku z okolic Gliwic. Cel: spotkania, pogaduchy, od czasu do czasu wyrwanie się z domu w wolnym czasie. I nagle trafiłam na to forum:) Eureka!
Jestem za.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Witaj Kolia ![]()
Miło mi, że zajrzałaś, napisz proszę coś o sobie.
Pozdrawiam ![]()
53 2015-11-16 19:34:59 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-16 19:43:48)
Witam wszystkich !
Jaga skoro Twój syn gra w koszykówkę , zapewne jest słusznego wzrostu. Czemu nic nie napisałaś jak było na meczu ?
Powinnaś mieć twarz wysmarowaną w barwy jednej z drużyn i wznosić okrzyki - zaistniała byś tak na meczu jak i na zdjęciach w prasie, a i syn komentując mecz miał by powód żeby kilka zdań o Tobie rzec.
Masz rację z ogródkiem zaspałem ale już mam wolne dni i nadgonię stracony czas.
kolia super, że wpadłaś, Ja też mam czasem wolny czas i też chciał bym się czasem spotkać na pogaduchy, więc nie chciał bym być dyskryminowany.
Mam nadzieję, że będziesz tu wpadać. Pozdrawiam.
U mamy tak jak pisałem w wcześniejszym poście byłem, mamie wydarzyło się nieszczęście, które będzie kosztować 500zł
Mama ma 93 lata mieszka sama, przychodzi do niej trzy razy w tygodniu opiekunka, wpadam też ja.
Owo nieszczęście zrobiło się ponieważ mama postanowiła samodzielnie przeprać swoje majtki, które uznała za nie zbyt świeże.
Wlała do miski wodę, wsypała proszek do prania i włożyła majtki. Kiedy już bardzo zaangażowała się w pranie, pochyliła się nad miską i właśnie wtedy wypadły jej zęby - wpadając do miski zatonęły w wodzie z mydlinami.
Pomyślała, że jak skończy z majtkami to wynajmie zęby ale niestety zapomniała.
Majtki wyprała i wyjęła natomiast zębów nie widziała w wodzie z mydlinami i wylała do muszli sedesowej.
Protetyk zrobi dolną szczękę za 500 zl.
Poza tym wydarzeniem u mnie nic nowego, standarcik.
Pozdrawiam słodkie buziaki dla was.
Witam ponownie:)
O sobie...
kobieta 50+, mężatka, dzieci dorosłe, aktywna zawodowo. Zainteresowania -literatura oraz wszelkiego rodzaju podróże. Najczęściej organizowane samodzielnie. Od 10 lat mieszkająca w Gliwicach. Nie mam za dużo wolnego czasu ale marzą mi się czasami spotkania w gronie kobiet w podobnym wieku (40+ też:). Wyrwanie się na długi spacer( to również uwielbiam) zakupy, może jakieś inne formy aktywności fizycznej, np taniec czy inny fitnes:) Potrzebuję chyba mobilizacji:( znajomych sporo ale nie w Gliwicach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
55 2015-11-17 19:03:16 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-17 19:05:46)
Cześć Piktor
Najważniejsze, że podszedłeś do całej sytuacji, jaka przytrafiła się Twojej mamie z humorem.
Słuszny wiek Twojej mamy ma swoje prawa. Pamiętasz pisałam, że w pewnym wieku wszystko wypada ![]()
można nawet stracić zęby podczas prania majtek. A czy słyszałeś, że osoby po 80 roku życia
mogą bez karnie przechodzić na czerwonym świetle?
Muszę sobie zachować w pamięci to zdarzenie,
bo jak dożyję i doczekam sztucznej szczęki, zachowam ostrożność podczas prania. ![]()
Piktor niestety dla mojego syna, ma on tylko 180 cm wzrostu, ale jeszcze więcej determinacji.
Zawsze marzył o wzroście 200 cm, a w gimnazjum chciał nawet hormon wzrostu
Jak sam mówi koszykówka to nie jego pasja, to jego życie, styl życia.
Od jutra szykują mi się wielkie kłopoty, już jestem bardzo zdenerwowana
odebrałam awizo do sądu. Czułam że będę miała kłopoty ze strony drugiej żony mojego ojca.
Pozdrawiam
Cześć Kolia
Od dłuższego czasu szukam jakiejś grupy kobiet w Gliwicach, żeby spędzić
poza domem trochę czasu. Niestety w naszym mieście tylko fitness i hospicjum.
Nie ma żadnych propozycji. W lutym jeździłam autobusem na Jasną, na fitness,
nie mam niestety prawa jazdy i nie bardzo podobał mi się powrót po godzinie 20 autobusem.
Samochód mam do dyspozycji tylko nie mam kierowcy ![]()
Przepraszam Cię, dzisiaj jestem nie w sosie do pisania, właśnie znalazłam w skrzynce pocztowej
złe wieści.
Zaglądaj tutaj, może jak będzie nas więcej inne dziewczyny będą tu wpadać.
Pozdrawiam
Piktor oczywiście też jesteś mile widziany ![]()
58 2015-11-17 21:49:52 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-17 21:50:19)
Witam wszystkich !
Jaga zmartwiłem się jak przeczytałem, że szykują Ci się kłopoty, nie wiem co napisać - może jest jakiś sposób żeby Ci pomóc.
Ja dziś byłem u rzecznika praw konsumenta, mam problemy z firmą, która zaopatrywała mnie w gaz, jutro mam jeszcze raz przyjść do prawnika.
Dziś tylko zmokłem i nic nie załatwiłem.
kolia1 Jak masz 50+ to jesteśmy rówieśnikami, podróże też mnie interesują lubię podróżować z aparatem i robić zdjęcia.
Może znajdziemy wspólny język.
Jeśli chodzi o literaturę to brak czasu ale mieszczę się w średniej krajowej, rocznie przeczytanych książek.
Dziś u mnie cały dzień deszczowy, nie lubię takiej pogody.
Mam nadzieję, że do soboty się wypogodzi.
Ponieważ w sobotę mam zamiar iść na marsz, organizowany przez Młodzież Wszechpolską - przeciwko islamizacji Europy.
Wprawdzie do młodzieży nie należę ale ich popieram.
Miłych snów wam życzę - cieplutkie buziaki.
Witam ponownie !
Obudziłem się bardzo wcześnie, chyba jestem przeziębiony bo kołdra była mokra więc musiałem się spocić.
O innych szczegółach po przebudzeniu nie będę pisał, bo znów mogę zostać z forum wygnany.
Mokrą kołdrę przełożyłem na drugą stronę, poleżałem jakiś czas i poczułem, że jestem głodny.
Poszedłem do kuchni i zjadłem tatara z pieczywem popiołem gorącą herbatą i wszedłem ponownie do łóżka.
Teraz leżę z tabletem (jedną z moich ulubionych zabawek) i pisze do was, pisząc słucham jak pada deszcz.
Kolia - jeśli chodzi o literaturę to ja obecnie czytam "Anioły jedzą trzy razy dziennie" jestem dopiero na początku.
Czytam po nocach w pracy, bo wtedy nikt nie widzi. Jakoś nie zainteresowała mnie ta książka aż tak żebym się nie mógł od niej oderwać.
Jaga - smutno, że walczysz z chorobą i jeszcze musisz się denerwować prawnymi sprawami.
Dziewczyny czuję, że chyba jeszcze zasnę - później do was zajrzę buziaki
Witaj Piktor
Dziękuję za miłe słowa otuchy.
Uruchomiłam swoje prawnicze kontakty, teraz muszę uzbroić
się w cierpliwość. ![]()
Miałeś w planach prace jesienno-zimowe w ogródku, a tu zapowiada
się przeziębienie. Ciekawe jak się czujesz? Nie daj się ![]()
Coś ta witamina C lewoskrętna słabo się sprawdza, proponuję, kup
sobie tran, najlepiej w kapsułkach, ponieważ w płynie szybko się utlenia,
ale z wit. C nie rezygnuj. Poza tym mniej chipsów, a więcej warzyw ![]()
A cóż to za pieczywo z popiołem wymyśliłeś?
Zdrowia życzę ![]()
Kolia wpadnij do nas. ![]()
Witam !
Jaga fajnie, że masz takie prawnicze kontakty, ja to nie mam takich znajomych.
Targując się z dostawcą gazu, korzystam z porad rzecznika praw konsumenta.
Czuję się średnio, trochę bóle mięśniowe mi dokuczają a w gardle czuję jak bym miał kluskę.
Za prace ogrodowe chyba się wezmę, ubiorę się ciepło i jakoś będzie.
Fajnie, że ten wiatr miał takie mocne porywy to wszystkie liście zwiało.
Muszę zrobić porządek bo pewnie będę miał gości.
kolia1 wpadaj tutaj cześciej, miło będzie Cię tu widzieć.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko zajrzę tu wieczorkiem.
Witam wszystkich nieobecnych !
Obudziłem się rano, chciałem zajrzeć na forum i okazało się, że zapomniałem hasła.
Dopiero po dłuższym wysiłku moich komórek mózgowych, przypomniałem sobie že moje hasło to nazwa jednego z księżyców Jowisza.
Kiedy udało mnie się zalogować, poczułem ulge - chyba to świadczy, że choć jestem tu krótko to się przywiązałem do forum.
Teraz leżę z tabletem piszę posta i myślę co zrobić na śniadanie.
Wczoraj na kolację, odgrzałem ziemniaki, okrasiłem skwarkami z wędzonej słoninki i zjadłem z siadłymym mlekiem - pychotka.
Może nie było to zbyt roztropne z mojej strony, ponieważ jestem przeziębiony a zsiadłe mleko było z lodowki ale było pyszne.
Na śniadanie powinienem wymyśleć coś łagodnego, ponieważ wczoraj kichałem i akurat tak nieszczęśliwie, że ugryzłem się w język.
Za oknem nie jest ciekawie, słychać wiatr - źle trafiłem z tymi wolnymi dniami, gdyby było ładnie , pojechał bym w jakieś fajne miejsce porobił zdjęcia i wstawił na forum.
W zeszłym roku byłem w takim miejscu, które nazywa się Skalne Miasto w Czechach, kiedy tam byłem, pogoda była podobna do dzisiejszej, wiało i padało, zmokneliśmy razem z aparatem a ja dodatkowo zmarzłem, dlatego zamierzam tam pojechać jeszcze raz - wiosną.
Pozdrawiam buziole.
64 2015-11-20 11:16:26 Ostatnio edytowany przez Jaga5 (2015-11-20 11:17:02)
Cześć Piktor
Mam nadzieję, że poszedłeś po rozum do głowy i nie wybrałeś się na działkę skoro jesteś przeziębiony.
Ciepły ubiór jeszcze mógł by pogorszyć sytuację, nie ma nic gorszego niż się spocić i narazić
na owianie wiatrem. Oj faceci, jak dzieci. Musiałam na dzień dobry najpierw Cię ochrzanić ![]()
Piktor na całe szczęście nie zapomniałeś jak się nazywasz
Niestety nie jesteś z tym zjawiskiem
odosobniony.
Do wiosny jeszcze daleko, na razie pozostaje Ci układanie planów.
Na moje szczęście mam w swoim otoczeniu prawników i to jest budujące, mogę trochę odetchnąć.
Ale w naszym kraju każdy interpretuje prawo jak chce, a sędzia wydaje niezawisłe wyroki, nie zawsze
sprawiedliwe. Mam dzisiaj dużo spraw do załatwienia.
Życzę zdrowia
Kolia pozdrawiam ![]()