Witam wszystkie kobietki ![]()
Od ponad pół roku mam problem z moim chłopakiem w sumie chyba juz bylym bo to raczej nie ma sensu , na poczatku wszystko bylo pieknie on sie starał , okazywal uczucie , potrafił mnie zaskoczyc , dzwonil pisal do mnie co chwile czesto sie widywalismy , zawsze mial czas o co go nie poprosilam to zrobil mowil ze jestem miloscia jego zycia ze chce byc ze mna juz zawsze , lecz od ponad pol roku sytuacja diametralnie sie zmienila , facet zrobil sie zupelnie inny zaczal traktowac mnie jak smiecia , uzywac w stosunku do mnie brzydkich slow typu wypier.... , wkur.... mnie itp. , zaczely go denerwowac moje smsy , jak pisalam albo dzwonilam to mow ze chce odpoczac a nie caly czas wisiec na telefonie , nie moge na niego liczyc bo wiecznie nie ma czasu , nie potrafi powiedziec nic milego bardzo mnie to wszystko boli bo po co mowil ze mnie kocha , ze chce byc ze mna czy ktos kto traktuje kobiete jak zwykla szmate jest tego wart a im bardziej ja sie staram im bardziej mi zalezy , ustepuje mu , znosze zle slowa z jego strony byl tylko ze mna porozmawial a nie rzucil sluchawka , jestesmy 2,5 roku ze soba ale czy to ma sens dalej , mnie zalezy , kocham go , boli mnie to bardzo nie wiem co robic ...
Podobne tematy
Droga laseczko; ja to widzę w ten sposób; masz dwa wyjścia; albo drania sobie wychowasz(jeżeli jest w istocie wartościowym facetem, choc po twoim poście, mam pewne wątpliwości) albo rzuc go w chol%$$rę!!
Opcja numer 1. Polecam serdecznie WSZYSTKIM!!!! Ksiązki Sherry Argov; dlaczego mężczyźni kochają zołzy i tam jest dokładny instruktarz jak z zimnego drania zrobic pieszczocha
, ponieważ po prostu pewnych rzeczy facetów możne nauczyc ![]()
Opcja numer 2. Jeżeli nuży Cię życie z ŁAskawcą, który prócz tego,że nie docenia Cię, to jeszcze w innych dziedzinach też się nie sparwdza, to nie warto!! Pamiętaj Kochana, że wartośc kobiety jest niezależna od tego, czy odbija się w oczach mężczyzny i niezależnośc od samców daje nam siłę!!! Każdy ma prawo do szczęścia i po prostu niektórzy faceci nie są warci nas. Nie umieją docenic? Nie dostaną.
Mówi Ci to kobieta, która sama to przeżyła i... żyje ![]()
Trzymaj się Kochana!
Buźka
a ja mam pytanie, co się zmieniło że jest teraz wobec Ciebie taki, masz jakieś podejrzenia przecież nic z niczego się nie bierze
apoteoza23 wlasnie nie mam pojecia co moglobyc powodem az takiej zmiany , wszystko bylo ok dopoki nie zaczely sie drobne klamstewka potem wieksze z jego strony stracilam zaufanie do niego , nie wiem moze powodem bylo to ze ja chcialam zareczyn on niby tez twiedzil ze tego chce , ale rok czasu minal i on nic nie zrobil w tym kierunku caly czas twierdzac ze nie ma pieniedzy na pierscionek
Laseczko jeśli nie sznujesz sam siebie, nie spodziewaj się szacunku od innych. Z jednej strony masz żal o jego zachowanie wob3c Ciebie ...za drugiej-sama się na to godzisz.
On Cię wyzywa, jest arogancki czy wręcz agresywny...a Ty:
ja sie staram im bardziej mi zalezy , ustepuje mu , znosze zle slowa z jego strony byl tylko ze mna porozmawial a nie rzucil sluchawka
Rozumiem, ze go kochasz..może boisz się zostać sama, moze czujesz, ze nie zasługujesz na kogoś kto będzie traktował Cię dobrze-nie wiem.
Jedno wiem napewno-nie zmusisz do uczucia drugiego człowieka-a jego zachowanie nie wskazuje na to by Cię kochał...tak nie traktuje się kochanej kobiety.
wiem to doskonale ze tak nie zachowuje sie osoba ktora kocha
ja chyba udaje sama przed soba i nie potrafie sie z tym pogodzic a on sie nie zmieni raczej
laseczka to przykre co piszesz ale spójrz na to tak.poznałaś jego złą stronę przed ślubem a tego szczęścia niektóre kobiety nie mają,Więc możesz jeszcze się wycofać.
wiecie co kobietki , tylko jednego nie rozumiem facet raz jest slodki taki ze do rany przyloz przeprasza i wogole a potem robi to samo najezdza na mnie jest niemily oschly , nie potrafi zadzwonic napisac tego nie rozumiem wlasnie raz jest tak a raz tak
A pomyślałaś o tym że może ma innę i nie może się zdecydować.
tak bralam taka opcje pod uwage ale to nie wchodzi raczej w gre on pracuje calymi dniami , zreszta z jeg matka mialam dobry kontakt i ona tez potwierdzala to ze przychodzi do domu zmeczony i pada na twarz takze nie wiem co jest grane i o co mu wlasciwie chodzi
czasami miłość się wypala i może tak jest w jego przypadku po prostu zapytaj dlaczego tak się zachowuje że cię to boli i tak nie chcesz że jak się nie zmieni to odejdziesz .
Witam wszystkie kobietki
Od ponad pół roku mam problem z moim chłopakiem w sumie chyba juz bylym bo to raczej nie ma sensu , na poczatku wszystko bylo pieknie on sie starał , okazywal uczucie , potrafił mnie zaskoczyc , dzwonil pisal do mnie co chwile czesto sie widywalismy , zawsze mial czas o co go nie poprosilam to zrobil mowil ze jestem miloscia jego zycia ze chce byc ze mna juz zawsze , lecz od ponad pol roku sytuacja diametralnie sie zmienila , facet zrobil sie zupelnie inny zaczal traktowac mnie jak smiecia , uzywac w stosunku do mnie brzydkich slow typu wypier.... , wkur.... mnie itp. , zaczely go denerwowac moje smsy , jak pisalam albo dzwonilam to mow ze chce odpoczac a nie caly czas wisiec na telefonie , nie moge na niego liczyc bo wiecznie nie ma czasu , nie potrafi powiedziec nic milego bardzo mnie to wszystko boli bo po co mowil ze mnie kocha , ze chce byc ze mna czy ktos kto traktuje kobiete jak zwykla szmate jest tego wart a im bardziej ja sie staram im bardziej mi zalezy , ustepuje mu , znosze zle slowa z jego strony byl tylko ze mna porozmawial a nie rzucil sluchawka , jestesmy 2,5 roku ze soba ale czy to ma sens dalej , mnie zalezy , kocham go , boli mnie to bardzo nie wiem co robic ...
laseczka,
myślę, że nikt nie zasługuje na takie traktowanie jakie serwuje Ci chłopak.
Zadne jego kłopoty, czy zmęczenie, nie usprawiedliwiaja takiego braku szacunku dla Ciebie.
Kochający facet tak absolutnie nie postepuje.
Wg mnie jedynym rozwiązaniem jest szczera rozmowa i jasne postawienie warunków waszej dalszej znajomości z Twojej strony i konsekwentne sie ich trzymanie.
Oczywiście jeśli jemu nadal zależy i bedzie to wykazywał odpowiednim zachowaniem wobec ciebie, a nie tylko mówił.
Kochasz go jak piszesz, i dlatego jest to dla Ciebie takie bolesne.
No ale musisz byc silna, wiedziec dokładnie czego oczekujesz od związku z mężczyzną i nie bać sie tego wymagać.
Masz do tego prawo, a mężczyzna ma obowiązek szanować Ciebie i Twoje uczucia.
Witam wszystkie kobietki
Od ponad pół roku mam problem z moim chłopakiem w sumie chyba juz bylym bo to raczej nie ma sensu , na poczatku wszystko bylo pieknie on sie starał , okazywal uczucie , potrafił mnie zaskoczyc , dzwonil pisal do mnie co chwile czesto sie widywalismy , zawsze mial czas o co go nie poprosilam to zrobil mowil ze jestem miloscia jego zycia ze chce byc ze mna juz zawsze , lecz od ponad pol roku sytuacja diametralnie sie zmienila , facet zrobil sie zupelnie inny zaczal traktowac mnie jak smiecia , uzywac w stosunku do mnie brzydkich slow typu wypier.... , wkur.... mnie itp. , zaczely go denerwowac moje smsy , jak pisalam albo dzwonilam to mow ze chce odpoczac a nie caly czas wisiec na telefonie , nie moge na niego liczyc bo wiecznie nie ma czasu , nie potrafi powiedziec nic milego bardzo mnie to wszystko boli bo po co mowil ze mnie kocha , ze chce byc ze mna czy ktos kto traktuje kobiete jak zwykla szmate jest tego wart a im bardziej ja sie staram im bardziej mi zalezy , ustepuje mu , znosze zle slowa z jego strony byl tylko ze mna porozmawial a nie rzucil sluchawka , jestesmy 2,5 roku ze soba ale czy to ma sens dalej , mnie zalezy , kocham go , boli mnie to bardzo nie wiem co robic ...
Ja bym uciekała gdzie pieprz rosnie.... teraz sa brzydkie słowa, brak czasu, olewanie.... a za 2 miesiące zamiast powiedziec do Ciebie wypier..... dostaniesz w twarz i tak sie zacznie jeszcze wieksze piekło.... moim zdaniem taka zmiana mogła zostać wywołana przez narkotyki (nie wiesz czy nie zaczoł brać) tez miałam faceta który z czasem zaczoł sie zachowywac podobnie jak Twój i jak sie okzało ta zmaina nastroju była własnie wywołana uzywkami- posłałam go do diabła i nie załuje.
co do narkotykow nie mam pojecia ale jest bardzo nerwowy od jakiegos czasu i na mnie sie wyzywa za kazdym razem , ten zwiazek nie ma raczej najmniejszego sensu bo to mnie zalezy ja sie staram a on i tak ma to wszstko gdzies jeszcze pretensje o wszystko i ponizanie , to boli bardzo
jesteś młoda nie trać czasu na nieudany związek zerwij a nim juz dzisiaj i poczekaj na nową miłość z nadzieją że będzie lepsza.ja wiem że to trudne że go kochasz ale za jakiś czas to minie i odetchniesz z ulgą ,że już cię nikt nie poniża.
dokłądnie, całe życie przed Toba nie ma go co marnowac na takie dupka...
17 2009-11-08 20:28:04 Ostatnio edytowany przez youngwind (2009-11-08 20:29:04)
Przedstawiony przez Ciebie obraz Twojego chłopaka namalował mi przed oczami *mojego* ex. Był dokładnie taki sam...
Zawsze mawia się "lepsza gorzka prawda od słodkiego kłamstwa". Nie będę zatem pisała Ci, że na pewno mu przejdzie, że może ma tymczasowe załamanie nerwowe, etc. Skoro Twój chłopak wykazuje już wobec Ciebie agresję, jest niemiły, oschły i do tego jeszcze Cię PONIŻA, rzuć go w pieruny. Żadna kobieta nie zasługuje na takie traktowanie i żadna w takich sytuacjach nie powinna wybaczać. Twoje ciągłe przymykanie oczu na jego występki go nakręcają; sprawiają, że jest panem sytuacji i czuje, że ma nad Tobą władzę. Nie pozwól na to. W takich sytuacjach najlepiej postaw mu ultimatum: albo dbacie o Wasz związek wspólnymi siłami, albo good bye, my love. Może gdy poczuje nóż na gardle, zmieni nastawienie. Cest la vie.
Co ciekawe, kilka lat temu, gdy związek mój i exa zaczął się poważnie sypać, miałam z nim poważną i jedyną TAKĄ rozmowę, w której wyjaśniliśmy sobie swoją wzajemną rolę w tej relacji. I gdy spytałam go: "pewnie myślałeś, że cokolwiek złego zrobisz, to Ola ci wybaczy, tak?", on ze spuszczoną głową odpowiedział delikatnym przytaknięciem i łzami w oczach. I na co mu to było, skoro się rozstaliśmy (było nie było z innego powodu, ale gdyby nie jego podłe zachowanie, to kto wie, może nadal byłabym z nim teraz)? Są na świecie tacy mężczyźni, którzy uwielbiają wychowywać kobiety i dostosowywać je do swoich potrzeb (czyt. "jak będziesz potrzebna, dam znać") i idealnym przykładem takiego faceta był właśnie mój były. Wygląda na to, że Twój chłopak wykazuje podobne, że tak brzydko napiszę, symptomy tego zachowania, więc radzę Ci podjąć odpowiednie kroki.
Pozdrawiam!
Witam, nie wiem czy w dobitym miejscu pisze, nigdy nie pisałam na forum.hmm. Mój problem jest bardzo podobny,na początku była to wielka miłość, chłopak się do mnie przeprowadził z drugiego końca Polski. Ale dobrze chyba było z 4 miesiące, a jesteśmy razem prawie 5 lat. Bardzo go kocham, nie chce go zostawiać ale naprawdę nie wiem czy to ma sens, boje się ze jak będziemy mieli dzieci ze będą się musiały wychowywać w taki domu.hmmm. Wyzywa mnie o wszystko, wszytko mu przeszkadza, ja teraz zanim coś powiem się zastanowię czy to go czasami nie zdenerwuje. Jak się śmieje jest źle jak płacze jest źle.przez te wszystkie lata nigdy mnie nie przeprosił i nigdy nie było jego winny, zawsze ja muszę przyjść pierwsza i ja to przepraszam chociaż on zarobił źle.wiem ,że nie jestem idealna i mam dużo wad ale chyba nie jest to możliwe ze przez 5 lat nigdy nie było jego winy tylko zawsze moja.....Ja nie umiem tak mieszkać razem i się dniami lub nawet tygodniami nie odzywać do niego.On po prostu jak coś powiem źle to powyzywa mnie ,często używają brzydkich słów i potem się nie odzywa udaje jak by mnie nie było.A drugi sposób jego zachowania i chyba jeszcze bardziej bolesny to mówienie ze się wyprowadzi że mam dać mu odejść, takie szantażowanie .ja nie umiem pozwolić mu odejść,,,,,,Nie szanuje mnie, nigdzie nie mogę wychodzić, wszytko mu pod nos przynieść. A ludzie na zewnątrz uważają go zawsze uśmiechniętego fajnego chłopaka, nawet moi Rodzice-z którymi mieszkamy. I to też na pewno pograsz trochę sprawę...///np dzisiaj wyzwał ,po-obrażał i oczywiście postraszył ze mam mu dać spokój do wypłaty potem się wyniesie i się już cały dzień nie odzywa a to wszytko dlatego ze mu palcami pomacałam pulpit przy komputerze.... pomóżcie proszę co mam zrobić żeby było dobrze
Kochana kaczuszko25 - zadałaś sobie zarówno pytanie jak i odpowiedz w tych paru daniach. Kochasz go, chcesz żeby było dobrze ale zaraz mówisz jak cie podle traktuje, wyzywa. Kochana- nie wątpię że go kochasz, ale pomyśl, popatrz na to z boku- gdyby przyszła do ciebie koleżanka której chłopak ubliża, pomiata, nigdy nie przeprasza, traktuje jak służącą i pewnie kochankę co byś sobie pomyślała? Odjedz! Co ona z nim robi??
Słonko, on cię wykorzystuje. Oplatał się siecią - na początku wszystko ci dał, a potem zaczął to zabierać... Kiedyś byłaś jego koteczkiem, misiem- dziś umie powiedzieć ci tylko obelgi. Kiedyś był czuły - dziś denerwują cię jego łzy, które powinny go boleć... Kiedyś nosił się na rękach- dziś traktuje jak służbę. Kiedyś pewnie bywaliście na mieście- dziś trzyma cię w domu jak w klatce. Po co? Żebyś nie poznała nowych ludzi, którzy odkryją jego maskę.
On cię kochana będzie straszyć wyprowadzką- ale to nie powinien być dla ciebie cios tylko dar- szansa na to że sie od niego uwolnisz ![]()
Pomyśl- skoro teraz taki jest co będzie za 2,3 lata? Mówisz że boisz się mieć z nim dziecko. I słusznie... wtedy bedzie ci jeszcze trudniej odejsc, a on bedzie pomiatał tobą a twoje dziecko będzie na to patrzeć.. Teraz ci jest ciężko, ale skoro napisałaś ten post to zdajesz sobie sprawę z tego że jest bardzo źle. To już coś.
Musisz się od niego odciąć. Przestać przepraszać. Niestety tak go sobie wychowałaś- że to ty wracasz z podkulonym ogonem... Wiesz jak go zaskoczy fakt, że umiesz sie do niego nie odzywać? Bedzie trudno. Musisz zebrać w sobie wszystkie siły. Ty to ty, on to on. Nie może wiecznie być na 1 miejscu. Jeżeli bedzie straszyć się wyprowadzką to powiedz- ok, trzymam cię za słowo. Do 1 masz sie wynieść. Powiedz mu że nie jesteś szmatka która można pomiatać. On pewnie będzie cie błagał kiedy zda sobie sprawę że mu uciekasz, ale nie wierz mu. Bedzie miły miesiąc góra dwa. Potem będzie cie traktować jeszcze grzej- będzie mieć świadomość że nie umiesz być sama, on cie traktuje jak nic, a ty przy nim jesteś.
kaczuszko25 szczerze ci współczuje, ale myślę, że jeśli nie zakończysz związku będziesz się już tylko męczyć. Jak mu tak źle z Tobą, jak go denerwujesz, skoro traktuje cie jak śmiecia wyzywa, obraża, ma gdzieś to co myślisz i czujesz ...hmm to nie czekaj aż odejdzie spakuj jego rzeczy i niech się wynosi... nie pozwalaj by ktoś poniżał cię i wykorzystywał, nie musisz mu ani usługiwać ani tego wszystkiego znosić, jak tak dalej będzie sama stracisz do siebie szacunek...kopnij go w d... to może zmądrzeje ![]()
Skoro on zrobił źle, to nie przepraszaj tylko się obraź.
Kurde mam ten sam problem co Ty xD Tylko, że u mnie nie ma wyzwisk itp...
Ale też przepraszam pierwsza, zawsze ustępuję, a to się źle na mnie odbija. Więc moja rada - Tnie przepraszaj, bo to dlatego on uważa, ze ty jesteś winna skoro go przeprosisz...
czesc
poradzcie mi cos jestem ze swoim facetem 2 lata z czego raz mnie zostawil bo wpadl w nalogi po pol roku sprobowalismy od nowa bylo pieknie potem wspolne mieszkanie teraz wyjechalismy do niemiec pracowac.od roku czasu cos jest nie tak wyzywa mnie szarpie nie wiem czemu tak jest.ma 22 lata ja 20 ale ciezko sie z nim rozmawia jest malo powazny ![]()
kocham go i nie wiem co robic ale mam go dosc wiem ze o troche dziwne poradzcie mi cos