netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

19 odpowiedzi6 078 wyświetleńzałożony przez gurdian95, 07.11.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Witam wszystkich smile

Chciałabym opowiedziec moją historię, nie tylko by wysłuchac rad i opinii (choc to będzie dla mnie pomoc nieoceniona), lecz chciałabym przestrzec inne dziewczyny, by nie popełniły takiego błędu jak ja... którego konsekwencje będę ponosic latami...

Jak do tego doszło? Wszystko przez fatalne zauroczenie... wystarczyło jedno jego spojrzenie i.... cały świat przestał dla mnie istniec... zatopiłam, utopiłam i przepadłam w jego czarnych oczach... Na początku to on o mnie zabiegał. Wiedział, że mam kogoś, ale i tak starał się w jakiś sposób zwrócic na siebie moją uwagę. Udało mu się i to skutecznie...aż do bólu..... Na początku myślałam, że to jest przejściowe "głupie zauroczenie", że to przejdzie... czas sobie mijał, a ja nie mogłam zapomniec o NIM, chociaż byłam z innym. W końcu stało się... Postanowiłam zakończyc związek z moim byłym (lecz mieszkaliśmy ze sobą jeszcze przez 5 miesięcy). Miałam nadzieję... ba... byłam przekonana, że wyjdzie mi z NIM.
Marzenia rozbiły się o rzeczywistośc. Pół roku było dla mnie istną męczarnią. ON zamisat zbliżyc się do mnie... oddalił się ode mnie. Problem polegał w tym, że on sam nie wiedział czego chce. Jednocześnie pragnął mnie do szaleństwa, a z drugiej... uciejkał ode mnie. Panicznie reagował zarówno na moje próby odejścia od niego, jak również wszelkie moje próby zbliżenia się do niego. Najciekawsze było to, że przez pół roku spotkaliśmy się dosłownie 3 razy (sic!) i gadaliśmy przez gadu 2 razy.... Do tej pory historia moja przypomina wiele innych i nasuwa się pytanie, gdzie tu obłęd? Otóż; zaraz odpowiem. Mimo, że nie kontaktowaliśmy się bezpośrednio, to i tak znaleźliśmy "świetną" formę komunikacji, mianowicie....... opisy gg... To już jest chore, ale poczytajcie dalej... Nie mogłam o nim przestac myślec. Potrafiłam wyjśc z imprezy, by sprawdzic, jak ON ma opis. Nie mogłam przestac o nim myślec, mówic ( na szczęście trafiłam na cierpliwych słuchaczy), w końcu przeszł mi ochota na... życie. Przez to, zawaliłam wiele spraw... Wyrzucili mnie z jednego kierunku, na drugim jakoś się udało... Wszystkie objawy wskazywały na miłośc obsesyjną w wersji klinicznej
Ogarnął mnie marazm... Czas odmierzałam od opisu, do opisu.... Aż pewnej imprezy... gdzie byliśmy razem... stało się... powiedział, że kocha mnie od roku i  choc walczył z tym uczuciem, jest wobec niego bezradny i musimy byc całe zycie, że chce miec ze mną dzieci. Moja euforia przekroczyła granice dobrego smaku, zdrowego rozsądku i jakichkolwiek możliwości... Co lepsze, drugiego dnia... nic nie cofnął, ajk to miał w zwyczaju robic. Co więcej mówił, że mamy dla siebie duuuuużo czasu... Drugi raz nie powiedział mi, że mnie kocha. Mimo, iż ja byłam szczęśliwa, on najwyraźniej... niekoniecznie... Ograniczał ze mną kontakty do poniżej minimum.
Choc czułam się bardziej samotna w tym związku, niż gdy byłam singielką. Im bardziej on odsuwał się ode mnie, tym ja bardziej chciałam się zbliżyc. Miałam wyrzuty sumienia, przez każdy sms wysłany do niego. Dosłownie stawałam na rzęsach dla niego. Sam Łaskawca raczył mnie jednym; góra dwoma smsami. po dwóch tygodniach powiedzaił, że jest wrakiem emocjonalnym i nie jest w stanie mnie NIGDY pokochac i musimy się rozstac... dla mojego dobra... Choc tego wieczora, czułam jak załamał mi się świat, to to był pierwszy dzień reszt życia mojego... lepszego życia ;D Sprawa jest świeża i dochodzę do siebie... ale nadal boli...

Najważniejsze; wyniosłam z tego naukę;

Nie warto stawiac żądnego faceta w centrum swego świata

Nie warto łączyc nadziei z facetami niedostępnymi emocjonalnie

Facetom NIE MOŻNA dawac wszystkiego na tacy, ponieważ oni nie doceniają rzeczy, które przychodzą im zbyt łatwo, gdyż takie rzeczy nie są uwieńczeniem wysiłku, a pewnym standardem

Przez to fatalne zauroczenie mam pół roku wyjęte z życiorysu i stałam się emocjonalnym wrakiem (ale wychodzę z tego i jestem z siebie dumna big_smile)

Pozdrawiam wszystkich i nade wszystko proszę, apeluję; DZIEWCZYNY!! FACECI NIE SĄ WARCI TEGO, BY DLA NICH UMIERAC Z MIŁOŚCI!!!

Buziaki ;***

2

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Gurdian95 popieram w 100% !! faceci nie sa tego wszystkiego warci

3

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

spodziewalam się czegoś innego w sumie ale no cuż, szkoda że najciekawsze momenty tak uciełaś. Teraz piszesz że nie warto bo cierpisz a jak byś założyła wątek w momencie gdy powiedział że Cię kocha to co innego byś napisała.
a wnioski powinny być takie że masz problem ze sobą co dobrze napisałaś na początku obdarzyłas go obsesyjną miłością i dlatego Wam nie wyszło bo się wystraszył Ciebie zapewne.

4

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu
apoteoza23 napisał/a:

a wnioski powinny być takie że masz problem ze sobą co dobrze napisałaś na początku obdarzyłas go obsesyjną miłością i dlatego Wam nie wyszło bo się wystraszył Ciebie zapewne.

to jest właśnie fragment, "nade wszystko; nie popełniaj mego błędu" teraz dochodzę do siebie i dopiero niedawno dostrzegłam, że byłam nieszczęśliwa przez niego

Cóż, miłośc obsesyjna bardzo jest podatna na mężczyzn "nieosiągalnych emocjonalnie", choc według zasady; mężczyźni kochają Zołzy; to faktycznie moje zachowanie miało bardzo duży wpływ na jego odejście.

Niemniej dziękuję za solidną krytykę i Pozdrawiam

5

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Niestabilność emocjonalna, "odjazdy", zmienianie zdania, to, co do Cibie mówił...Czy on nie jest czasem narkomanem?

6

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Nie jest narkomanem, ale nie dam głowy za to....
Na razie może za wcześnie na tego typu wywody z mojej strony, ponieważ minęło zbyt mało czasu i nie jestem w stanie obiektywnie ocenic jego zachowania, ale wydaje mi się, że ogólnie jest typem masochisty. Często miewa doły oraz ma zaniżone poczucie własnej wartości. Jest bardzo skoncentrowany na własnych uczuciach i gubi się w tym, gdyż nie potrafi rozliczyc się z przeszłością. Nie wiem, czy pisałam o tym, ale dwa i pół roku temu zostawiła go jego była i nie może dalej podnieśc się z tego upadku. Miałam nadzieję, że przy mnie się otrząśnie... Tak się jednak nie stało, a co więcej na odchodnym powiedział mi, że dla niego nie ma już ratunku i jego przeznaczeniem jest samotnośc, bo on nigdy już nikogo nie pokocha...

7 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-08 12:19:55)

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

gurdian95 nie każdy związek kończy się szczęśliwie,ale czy to oznacza,że trzeba żałować?
Nawet jak w trakcie tych pół roku przeżyłaś chwile radości,szczęścia przeplatające sie z płaczem uważam, że warto.
Jesteś "bogatsza" o doświadczenie złe czy dobre budujące osobowość.
Pomimo zwątpienia,które mnie ostatnio nachodzi do tego co  napiszę ...hm...warto się poświęcić, warto przepłakać podłożyć się na talerzu...bo zawsze jest nadzieja,że ktos to doceni.
To troszkę tak jak z prawem jazdy-banalne porównanie do uczuć, ale myslę, że trafne....jeżeli wiesz,że i tak zdasz...nie przyłożysz sie tak bardzo...jeżeli idziesz zdawać z niepewnością dasz z siebie wszystko by zaliczyć.
Co do Twojego bardziej wirtualnego kolegi...wiesz ja myslę,że on ma przykre doświadczenia z przeszłości dlatego boi się zaangażować...bo zapewne mysli tak jak Ty dziś.

8

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Już tyle razy tak mocno się angażowałam, tym bardziej potem cierpiałam, nie wiem czy jeszcze umiem kochać, tyle razy mnie skrzywdzono...

9

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

wydaje się, że tamten facet cierpi na borderline...

10

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Może byc tak, jak przypuszcza Koma, a może też.."łaskawca" nie jest singlem, tylko Cię zwodził..a wreszcie postanowił oszczędzić ...

11

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Przez moją obsesję, dowiedziałam się bardzo dużo o moim "łaskawcy" i mogę na 100% wykluczyc inną kobietę. Co do Hipotezy Komy; jak pisałam, raczej nie bierze, ale hmm... może byc i tak. Jakkolwiek miałam pewne podejrzenia, czy nie rozwinął się u niego problem alkoholowy, gdyż mówił mi, że jak miewał głębsze doły, to... upijał się. Nie widziałam go nigdy pijanego, choc jego upijanie się w samotności, "na smutno"dawało mi powód do niepokoju.

czym jest syndrom borderline, muszę powiedziec, że mnie zaintrygowałaś smile

12 Ostatnio edytowany przez papillon (2009-11-08 20:33:04)

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

jest na tym forum wątek o borderline ^^ ale na tej stronie jest wszystko dokładnie opisane: http://bpd.szybkanauka.net/
zachowanie tego faceta bardzo mi pasuje do niektórych objawów, np. to takie ciągłe oddalanie się i przybliżanie...
osoby z borderline potrafią nieświadomie zniszczyć psychikę drugiej osoby. ech

13

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Dzięki Motylku :*. Mój Łaskawca jest wręcz modelowym przypadkiem człowieka z zaburzeniami borderline...

14

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

no tak właśnie mi się zdawało, że jest smile nie ma za co, łatwo rozpoznaję ludzi podobnych do siebie...
myślę, że dlatego, że trafiłaś na osobę z zaburzeniem osobowości, nie powinnaś skreślać wszystkich facetów. nie bój się znowu pokochać smile

15

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Ja jestem baba traktor i się nie dam! O! wink

16

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

podpisuje sie pod tym co wymiosłas z tej znajmomosci...
zawsze uświadamiamy sobie prawde kiedy jest za późno, ale najwazniejsze to nadal wierzyc w miłosc, w to że nie wszyscy faceci sa tacy sami i że ten jedyny napewno bedzie inny i gdzies tam czeka na ciebie tak samo jak ty na niego... pozdrawiam.... smile

17

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

"Nie warto łączyc nadziei z facetami niedostępnymi emocjonalnie"  -PRAWDA .... 100prosentowa PRAWDA  ... pozbierasz sie moja Droga... (wiem wiem.. tak sie zawsze mowi ..ale ja gleboko w to wierze.. bo chcialabym zeby  Cie to udalo )

18

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

no to może mi też doradzicie, piszę swoją historię na blogu sad

19

Odp: Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu
gurdian95 napisał/a:

Ja jestem baba traktor i się nie dam! O! wink

dobre dobre i tak trzymaj! Każdy popełnia błędy większe, mniejsze ważne jest aby się nie poddawać

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przeczytaj, doradź, a nadw wszystko błagam; nie popełnij mego błędu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026