Witam..
Mam 44 lata, pelnoletnie dzieci , wlasne mieszkanie,wystarczające pieniądze na zwyczajne życie , ale dokucza mi samotność.
Jestem od 15 lat rozwódką, żylam przez kilka lat w konkubinacie, który sama zakończylam (ponieważ nie bylam szczęśliwa).. Od kilku miesięcy 6-7 żyję wolna , czasami odczuwam ogromną pustkę. Po 40-stce już nie jest latwo kogoś poznać, do lokali, bądz jakieś spotkania( wieczorki zapoznawcze) nie mam z kimś pójśc..
Z racji wieku nie wypada mi chodzic gdzieś na dyskoteki.. I co dalej?..
Chcialabym poznać wartościowego , normalnego mężczyżne, ale gdzie i jak?...
Prosilabym o mądrę porady,z góry dziękuje.. wszystkie wezme pod uwagę..
Podobne tematy
Witam
Jestesmy w zblizonym wieku, ja tez samotna mama, i tez jakos nie moge trafic na faceta, z ktorym byloby mi dobrze...tylko ja zmienilam podejscie...
Dyskoteka- a czemu nie? Moje kolezanki( w podobnym wieku) chodza, to czemu ja nie moge?
Poznaje dozo osob -rozmaitych( glownie swirow) , ale i tak jest fajnie- po prostu znalazlam przyjemnosc w poznawaniu ludzi, bez nacisku na znalezienie kogos...( jak sie trafi, to super, jak nie, tez nie bede rozpaczac..)
Lepiej byc samej, niz z byle kim..no, i ma sie wolnosc....( wyboru np.)
Masz KOLEŻANKI moje żyją w związkach , szczęśliwych i mniej szczęśliwych, więc nie mam z kim dzielic swoich smutków..także planów.
I masz ci babo problem.. Ach.... , a kiedyś bylam "duszą towarzystwa"..
A "w internecie".
Jest masa stron z ogłoszeniami i chociaż z 95% z nich jest wręcz obrzydliwa, to w końcu można się natknąć na kogoś lepiej rokującego.
Nie wszyscy ludzie po 40, którzy są sami mają coś z głową, bo życie pisze różne scenariusze, także nawet tak można spotkać kogoś wartościowego.
Albo przez jakieś biuro matrymonialne, bo jeszcze takie rzeczy istnieją, wręcz się wyspecjalizowały i taka wizyta w biurze bardziej przypomina rozmowę z psychoterapeutą, które szkicuje nasz profil, wypytuje o różne rzeczy o nas i naszych oczekiwaniach względem partnera. Tylko ta opcja już kosztuje.
Myślalam o Biurze Matrymonialnym... to chyba ostatnia opcja żeby nie zestarzeć się samej..
Dodam tylko , ze nie mam wygorowanych wymagań.
Chętnie poczytalabym wypowiedzi osób , którym się udalo ulożyć życie po 40..
Witam..
Mam 44 lata, pelnoletnie dzieci , wlasne mieszkanie,wystarczające pieniądze na zwyczajne życie , ale dokucza mi samotność.
Jestem od 15 lat rozwódką, żylam przez kilka lat w konkubinacie, który sama zakończylam (ponieważ nie bylam szczęśliwa).. Od kilku miesięcy 6-7 żyję wolna , czasami odczuwam ogromną pustkę. Po 40-stce już nie jest latwo kogoś poznać, do lokali, bądz jakieś spotkania( wieczorki zapoznawcze) nie mam z kimś pójśc..
Z racji wieku nie wypada mi chodzic gdzieś na dyskoteki.. I co dalej?..
Chcialabym poznać wartościowego , normalnego mężczyżne, ale gdzie i jak?...
Prosilabym o mądrę porady,z góry dziękuje.. wszystkie wezme pod uwagę..
Renato,naucz sie zycia w samotnosci.Mowi sie,ze wszystko mamy w sobie.Pogodz sie z tym,zadbaj o siebie,zrob dla siebie jakas przyjemnosc.Odkryj w sobie najwierniejszego przyjaciela,ktorym jestes ty sama.Przyjdzie czas,ze pojawia sie tez inni ,ale najpierw pobadz sama ze soba.Pzdr.
Musi.
Musi.
Eeeeetam musi..
Mozna nie byc w zwiazku, i nie byc samotna.
Zwiazek, to cos, co moze byc, ale nie musi, bo inaczej jest byle jak( ale ty sama to wiesz)
Jestes wolna, niezalezna, mozesz wszystko....
Musi.
"Musi to na... Ukrainie" (tylko współczuć!!!)
U nas, póki co, wolna wola ![]()
Jak się NIGDZIE nie wychodzi to SIĘ nikogo nie poznaje. Ja poznałam 2 ostatnich przypadkowo: jeden ustąpił mi miejsca w autobusie. To nie, tamto nie... to co na boga? Cud ma się zdarzyć?
Biuro matrymonialne zdaje się być "najbezpieczniejsze"
wiadomo W CO się tam gra ![]()
10 2015-02-20 20:48:21 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-02-20 20:49:38)
...Renata warto wziąć pod uwagę założenie profilu w serwisie randkowym, jest wygodną i dostępną dla wszystkich formą nawiązywania nowych kontaktów....nie wierz w stereotypy i nie przejmuj się tym, co powiedzą o ludzie...uśmiech na twarzy i wszystko jeszcze się zdarzy...
Chciałaś przykład, proszę bardzo- moja siostra, 45latka, z dwójką dzieci poznała na portalu randkowym faceta, który został jej mężem i tworzą fajny związek
I jeszcze kilka przykładów znajomych po 40tce, które fajnie żyją, biegają na randki, prowadzą aktywne życie. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, zauważ ile tu bardzo młodych ludzi, którzy żalą się na to, że są sami i już nic ich dobrego nie czeka. Ograniczenia są tylko w naszych głowach.
Wiek nie ma tu nic do rzeczy, zauważ ile tu bardzo młodych ludzi, którzy żalą się na to, że są sami i już nic ich dobrego nie czeka. Ograniczenia są tylko w naszych głowach.
Dokładnie ![]()
Mój ojciec ożenił się pierwszy raz w wieku 36 lat, drugi raz po... 70-tce ![]()
NIC nie jest zdeterminowane, dopóki SAMI sobie nie założymy takich pęt ![]()
Witam..
Mam 44 lata, pelnoletnie dzieci , wlasne mieszkanie,wystarczające pieniądze na zwyczajne życie , ale dokucza mi samotność.
Jestem od 15 lat rozwódką, żylam przez kilka lat w konkubinacie, który sama zakończylam (ponieważ nie bylam szczęśliwa).. Od kilku miesięcy 6-7 żyję wolna , czasami odczuwam ogromną pustkę. Po 40-stce już nie jest latwo kogoś poznać, do lokali, bądz jakieś spotkania( wieczorki zapoznawcze) nie mam z kimś pójśc..
Z racji wieku nie wypada mi chodzic gdzieś na dyskoteki.. I co dalej?..
Chcialabym poznać wartościowego , normalnego mężczyżne, ale gdzie i jak?...
Prosilabym o mądrę porady,z góry dziękuje.. wszystkie wezme pod uwagę..
A skąd jesteś ?
Dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem byłby internet. Poszukaj portalu randkowego, tylko takiego gdzie można znaleźć naprawdę wartościową osobę. Wbrew pozorom takie istnieją i na takim właśnie poznałam męża swego a znam jeszcze kilka innych szczęśliwych małżeństw poznanych dzięki portalom.
Pewnie spotkasz się z buractwem i panami szukającymi pociechy bo żona niedobra i zła. No ale cóż...to są te złe strony internetowego szukania. Moim zdaniem nie powinnaś nastawiać się również na szukanie tylko i wyłącznie męża czy partnera. Tam również można znaleźć przyjaciół. Bądź ostrożna, ale spróbuj. Samotność jest straszna...ale przestrzegam Cię przed popadaniem w stan desperacji.
A poza tym może jakieś studia podyplomowe- nauka i poznawanie innych w jednym. Może kurs tańca- choć tam lepiej byłoby pójść z partnerem. Ale np. taka salsa albo flamenco??? Czemu nie???
Otwórz się na innych i na to co niesie życie.
Dziękuje za odpowiedzi..
Renatko
Ja poznałam swojego Milusia na pewnym Portalu, nie randkowym bo nawet nie myślałam żeby szukać tylko pobyć z ludzmi pogadulać... wymienić się doświadczeniem ....
Trwało to kilka lat nie wiem czy obecnie ten Portal istnieje... zapytam znajomej gdzie ją również poznałam... jeśli tak dam namiar na maila i opowiem co nieco.
A co do Portalu Randkowego uważaj........ bo różne rzeczy się dzieją a faceci lubią wykorzystywać sytuacje.... ostatnio słyszałam że na znanym portalu skradziono ważne dane...... osób...
Pozdrawiam ![]()
I tak Ci zazdroszczę, masz dzieci. Ja w wieku 41 lat jestem samotną i bezdzietną kobietą po przejściach. Bardzo brakuje mi kogoś dobrego i ciepłego w życiu tak samo jak bycia mamą. Moje życie nie ma sensu, co robić czy w tym wieku już wszystko stracone? Czuję, że ta pustka powoli mnie pochłania a nienawiść do mężczyzn, którzy zamienili moje życie w piekło zamienia moje serce w kamień...
18 2015-03-24 19:43:02 Ostatnio edytowany przez Kaja74 (2015-03-24 19:47:12)
A kto mając lat 40 nie jest po przejściach ? Każdy z nas został kiedyś zraniony, oszukany, przeżył nieszczęśliwą miłość, ale czy to ma determinować naszą przyszłość ?? Mam lat 41. nie mam dzieci, mam za to przyjaciela- kochanka, uprawiam intensywnie sport, jestem szczupła, nie mam kompleksów, lubię poznawać ludzi, staram się jak tylko mogę korzystać z życia. I nawet do głowy mi nie przyjdzie myśleć, że "w tym wieku już wszystko stracone", w jakim wieku, kobieto, o czym Ty mówisz ?????
Myślisz, że posiadanie dzieci gwarantuje poczucie szczęścia i brak samotności ? poczytaj początek tematu.
Zapraszam do watku " nie potrafie znalezc partnera 50+ w dziale zwiazki, partnerstwo...
a myslalam ze samotnosc dokucza mi tylko.
otóż bylam na spotkaniu z nowa kolezanka, myslalam ze bedziemy kontynuowac ale ona chyba nie jest zainteresowana.
mam 33 lata i jedno dziecko,meza.ale chce sie czasem gdzies wyjsc.
Mam znajomą (po 40-ce), która niedawno poznała drugiego męża przez Internet. Została wcześnie wdową z małym dzieckiem i kłopotami finansowymi - nie sądziła, że jeszcze kiedyś przyjdzie jej ponownie brać ślub. Oczywiście nie trafiła od razu po pierwszej randce na tego wymarzonego, ale szczerze? Jak zaczęła się umawiać przez Internet i nawet jak randka była nieudana, to wniosło to do jej życia tyle emocji i energii, że od razu odmłodniała o co najmniej 10 lat ![]()
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Bo randkowanie jest fajne, pod warunkiem,że podchodzimy do tego bez niepotrzebnej "spinki", na luzie, bez wielkich oczekiwań ![]()
Bo randkowanie jest fajne, pod warunkiem,że podchodzimy do tego bez niepotrzebnej "spinki", na luzie, bez wielkich oczekiwań
Dokladnie- tak!
Kto nie lubi byc adorowany? Reka do gory!
Jesli sie zachowa dystans, to samo spotykanie, randkowanie jest fajne....
tak pewnie myli kazda z nas ktorej doskwiera samotnosc .
ja rowniez czuje pustke i samotnosc .
dzieci maja juz poczesci swoj swiat wiec niestety zostaje mi tylko tu .
kazdy człowiek potrzebuje rozmow a nawet wypicia kawki .
ale ten wiek ma to do siebie ,ze dzieci wybywaja w swiat a nam doskwiera pustka szczegolnie samotnym rodzicom
Może na początek zapiszcie się np. na aerobic. Facetów tam nie poznacie, ale za to poznacie inne kobiety, wyjdziecie do ludzi i może będziecie miały wtedy z kim wychodzić i tak poznać jakiegoś mężczyznę?
Proponuję rozpocząć od zrobienia czegoś dla siebie. Kosmetyczka, fryzjer i np. na fitness. Musisz zrobić coś, co sprawi, że poczujesz się pewniej siebie i wtedy na jakieś wyjście. Dlaczego nie dyskoteka? Jakiś klub? Są teraz lokale, gdzie przychodzą ludzie 30, 40, 50 letni, nie małolaty a, że pójdziesz sama, co z tego, chociaz nie będziesz miała konkurencji
. Po 40 nie trzeba być samotnym. Poza tym, skorzystałabym z internetu. Nie koniecznie od razu portale randkowe, chociaż te, też możesz przetestować, ale zacznij wchodzić na fora. Są takie w zależności od wieku ale i tematyczne, z danej miejscowości. Może nie poznasz od razu miłosci swojego życia ale możesz mieć rozrywkę a za jakiś czas trafisz na kogoś interesującego.
27 2015-09-10 22:32:55 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-09-10 22:36:48)
Ja swojego obecnego meza poznalam w wieku 44 lat, mam dwojke dzieci, wtedy byly jeszcze nieduze.
Po rozwodzie wcale juz nie myslalam o ponownym wychodzeniu za maz, na poczatku bylam gotowa tylko na przelotna znajomosc. Jednak ta byla bardzo goraca...pobralismy sie 2 lata pozniej...;)
Poznalismy sie na warsztatach, ktore dotyczyly wlasnego rozwoju. Dzieki temu jest to ktos, kto ma podobne zaintersowania i z kim moge sie swietnie dogadac.
Ja mysle, ze trzeba robic cos dla siebie i chodzi nie tylko o fryzure. Trzeba nauczyc sie byc szczesliwym z samym soba. Wtedy nie ma presji na szukanie partnera, bo nie musi on wypelniac jakiejs luki.