netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

3 odpowiedzi2 085 wyświetleńzałożony przez Dorota1986, 18.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

Witajcie
Jeśli jest podobny temat na forum to przepraszam, że go nie zauważyłam.

Oto moja historia...
Przez ponad 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne ze względu na pojawiające się torbiele na jajnikach. Rok przed tym jak przepisał mi je lekarz miałam operację usunięcia torbiela podczas której musieli mi także wyciąć jedne przydatki. W zeszłym roku podjęliśmy z partnerem decyzję o odstawieniu tabletek i rozpoczęciu starań o dziecko. Udało się w 3 cyklu. Pierwszy test - widoczna chyba oczami wyobraźni kreska, 3 dni później kolejny test i bardziej widoczna kreska. Pojechałam na betę - wynik 25. Trzy dni później zaczęło się plamienie. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie znów zrobiono mi betę w odstępie 48h. Niestety spadała. Lekarz stwierdził, że zarodek się nie rozwija i podał mi cytotec (to był 6 tydzień). Następnego dnia stwierdził, że nie ma konieczności wykonania zabiegu i odesłał mnie do domu. Dał nam zielone światełko od samego początku. Jeden miesiąc nic, drugi nic, trzeci nic... Ja wiem, że to jeszcze wcześnie i nie ma się czym martwić. Problem polega na tym, że ja za każdym razem gdy widzę, że dostałam okres załamuję się psychicznie. Płaczę co chwilę, nawet zmieniając podpaskę w toalecie. Tak bardzo chciałabym być mamą. Boję się, że z jednym jajnikiem będzie mi jeszcze trudniej zajść w ciąże. Nie chcę aby seks stał się tylko środkiem do osiągnięcia celu, ale w sytuacji kiedy np wiem, że mam okres płodny a nie możemy się kochać to też się załamuję. Chore, wiem...

Czy któraś z Was miała podobne załamanie?

2

Odp: Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

Walcz dalej i nie poddawaj się! Moja siostra podobną sytuację miała jak Ty, też miała torbiele, mimo to nie poddała się. Kiedy zaszła w ciążę skakała z radości mimo, że w 2 miesiącu pojawiło się plamienie i niestety trzeba było usunąć. Miała tak z 4 razy. Za piątym udało się zajść znów i urodziła zdrową dziewczynkę, więc nie poddawaj się!

3

Odp: Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

A ja odpowiem Ci inaczej. Nie walcz. Wbij sobie w psychikę, że będzięsz mamą w odpowiednim czasie, gdy Twoje ciało będzie gotowe, jeśli jesteś wierząca to gdy Bóg postanowi dać wam dziecko.
A dlaczego tak?
A no dlatego, że wiem, że to cholernie ciężkie ale mam tyle przykładów w około, nawet zdrowi ludzie bardzo chcom, starają się latami i nic... I właśnie gdy odpuszczają, nagle widzą dwie kreski:)
To chyba coś w rodzaju blokady psychicznej.
Moja siostra starała się 4 lata i nic każdy cykl wszystko dokładnie zaplanowane wyliczone.. Odpuścili. Po dwóch miesiącach udało się. Jest mamą obecnie 2 letniej dziewczynki:)
Także po prostu kochajcie się ale bez napierania i czekania, powodzenia. Odwiedź temat nadzieja na dziecko  .

4

Odp: Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

Moim zdaniem to blokada psychiczna jest bardzo obciążająca - ta presja rodziny, samej siebie, tych miesięcy które mijają na niczym, tych okrutnych okresów co przyłażą a się ich nie chce sad. Ja też jestem po poronieniu , też nie mogłam zajść wiele lat w ciążę - więcej jedna lekarka mi powiedziała wprost 2 miesiące temu po poronieniu ,że z wynikami moimi i męża ( słaba morfologia plemników ) to się nadajemy jedynie do in vitro - a jak zajdę naturalnie to będzie jakiś cud. Nie muszę ci chyba opowiadać jak się poryczałam po czymś takim, i .. machnęłam ręką. Mąż też miał załamkę. Stwierdzam, to ja to chrzanie, co ma być to będzie. TOTALNIE odpuściłam, nawet na nic nie miałam ochoty, może raz jakoś byle jak nawet doszło do zbliżenia i ... jestem w ciąży. Oczywiście umieram teraz z nerwów, co będzie dalej ... ale sama nie mogę wyjść z podziwu, że tak się od razu udało. Widać dopiero wtedy jak ktoś mną potrząsnął i mi powiedział, że mam sobie dać spokój smile Na szczęście to nie lekarze decydują, tylko natura. No i cuda się zdarzają smile Ja tam jestem tego żywym przykładem. Trzymajcie kciuki za mnie, ale jeszcze ci powiem, że warto po poronieniu porobić badania. Mi bardzo pomógł ten watek o trombofilii http://www.netkobiety.pl/t12819.html
Powodzenia i głowa do góry !!!! Po prostu jakkolwiek brzmi to banalnie musisz wyluzować , zająć się czymś innym , wiem jak to brzmi i samą mnie to wkurzało jak ktoś mi tam w rodzinie tak mówił ale kurcze no to rzeczywiście działa ... nasza psychika na prawdę może robić z nami wszystko, także blokować albo pomagać... reszta sama przyjdzie ...

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Bezowocne starania o dziecko po poronieniu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026