pomocnikgargamela napisał/a:Od policjanta wymagam skuteczności, a nie wytrzymałości. Od tego policja ma do dyspozycji psychologów itd., żeby funkcjonariuszom pomagać. A genderystki mogą wywalczyć wszystko - ale przeciętna kobieta nie będzie nigdy silniejsza od przeciętnego mężczyzny.
Praca w policji może się podobać. Stałe zatrudnienie, regularnie wypłacana pensja. Ale tak naprawdę to trudna i niebezpieczna praca, do której kobiety się nie nadają.
To tak, jakby do pracy jako modelka Victoria's Secret pchali się mężczyźni - upchnęliby się w tą bieliznę. Pytanie tylko po co?
Siła 2kg przy trafionym uderzeniu w głowę wystarczy żeby człowieka pozbawić przytomności, więc argument o sile jest z dupy.
Siła zależy w dużej mierze od masy. Są faceci, którzy ważą mniej niż 65kg, znam takiego, co waży jakieś 55kg i pracuje w policji. Są też babki, co ważą po 75kg, bo są po prostu wysokie i solidnej budowy. Jak ktoś ma na myśli kobietę 45kg i 150cm wzrostu, to ona rzeczywiście może mieć problem przy rozwiązaniach siłowych. Nie widzę natomiast żeby do policji rekrutowano tylko facetów w typie boksera wagi ciężkiej żeby czasem jakiś bandzior nie okazał się silniejszy. Przy użyciu broni palnej siła już w ogóle przestaje mieć znaczenie, więc równie dobrze tego 120kg chłopa-policjanta może zastrzelić jakiś furiat, który waży połowę.
Poza tym tępa, fizyczna siła to jest potrzebna do przerzucania gnoju widłami, a nie do pracy w policji. Jakoś tyle kobiet pracuje, sama znam kilka policjantek, również w służbach patrolowych i wszyscy są zadowoleni. Nie każdy się do tej roboty nadaje, nerwy trzeba jednak mieć ze stali, bo w patrolówce to jest często całodzienne użeranie się z ludźmi po prostu.
Jestem w stanie zrozumieć, że na przykład Legia Cudzoziemska nie przyjmuje kobiet, sądzę, że to nie bierze się z fizycznej słabości pań, tylko ze względu braku możliwości utrzymania w ryzach bandy płci męskiej rekrutowanej zewsząd i z różną reputacją. Byłby po prostu jeden wielki burdel, a nie kompania najemników
Ale policja? No bez żartów. Ja się nie czuję na tyle upośledzona fizycznie żeby uważać się za niezdolną do takiej pracy.
A pokazy męskiej bielizny też są jakby ktoś nie wiedział. Jak jakiś facet chce zostać modelem, to też mu nikt nie broni, jeżeli ma do tego warunki, to niech robi jak mu w duszy gra.