netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zagubiona w zwiazku

4 odpowiedzi1 960 wyświetleńzałożony przez zwiedly kwiat, 15.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiona w zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Zagubiona w zwiazku

Witam wszystkich.
Jesli moj watek gdzies sie powtarza to przepraszam.
Zaczne od tego ze jestem 3lata w zwiazku a mieszkamy ze soba ponad 2lata a dlatego ze moji rodzice niy akceptowali go i jego rodzicow bo na wsi najlepszej opini nie mieli i kazali mi wybierac albo oni albo on ,wybralam jego i zamieszkalismy na 2 domy bo jego rodzice sie rozeszli i zyja sami.
Na poczatku sie staralam: znalezc prace zeby mnie nie utrzymywal dopiero po roku sie udalo ale przez ten czas kazdy mi to wytykal,poszlam dalej do szkoly bo nic nigdy nie wiadomo.
I powoli dostrzegalam ze jak nie udawalo mi ogarnac domow(gotowac,sprzatac,prac itp) bo nieraz w ciagu dnia zylo sie na dwa(budowalismy zawalony budynek gospodarczy a w drugim jest warsztat)  to zostalam spychana przez chlopaka na koniec ,woli rozmawiac ze swoimi rodzicami i siostra a ja sie przygladalam i bylam sama moji rodzice zapomnieli ze istnieje a chcialam ich wsparcia a nie podcinania nog.., pomagalam mu w warsztacie zeby bylo lepiej to w zamian slyszalam nie mam czasu,musze to a tamto zalatwic,zebym poczekala az beda lepsze czasy.staralam sie rozumiec pomagac ale widze ze jego rodzice zrobili sobie ze mnie sluzaca ze na gotowca przychodzili ,a jak zaczelam czas w szkole spedzac i niy wyrabialam sie to krzywo patrzyli. Ile sie natlumaczylam ze mi sie to a tamto nie podoba,potem naklucilam ,plakalam znow sie staralam to i tak do mnie czasu nie bylo bo nie mozna liczyc na jeden dochod.
Teraz nic poza szychta nie robie nie rozmawiam zobojentnialo mi to wszystko stalam sie wredna dla niego
Tak bardzo mi zal tego wszystkiego co osiagnelismy ale jak slysze za sciana jak to dobrze ze soba rozmawiaja a mnie moj ma gdzies,szkoda ze mi tylko na kasie nie zalezy a nie ze chce uczucia i zainteresowania z jego strony

2

Odp: Zagubiona w zwiazku

Moja droga! Rozgoryczenie widzę. Niepotrzebnie. Jest źle, albo raczej nieciekawie. Zgadzam się. Kolory jakoś poszarzały i dogadać się nie możecie. Ale nawet dzisiaj słońce się wychyla i pojawia na niebie. Zabrałabym się do oczywistej sprawy - bardzo klarownej rozmowy. Twój mężczyzna i ty, samotność i rozmowa. Nie wyrzucanie sobie wrednych słów, po prostu usiąść przy herbacie i obgadać aktualną sytuację oraz towarzyszące jej emocje. Tak, żebyście wiedzieli jak sprawy się mają i jak każdy na nie patrzy. Presja i nieciekawa sytuacja tak samo na ciebie oddziałują, jak i na niego. Warto przeanalizować co nieco. To powinno zdecydowanie pomóc, bo rozjaśni sytuację między wami.

Powodzenia!

3

Odp: Zagubiona w zwiazku

Nawet nick masz taki smutny...
Ja bym zaczela myslec racjonalnie i trzezwo.Po  pierwsze.Czy go jeszcze kochasz ? Czy on Ciebie kocha ? Kim dla siebie jestescie ? Probowalas rozmawiac ale sie nie udalo.Moze sprobowac jeszcze raz, jesli chcesz to ratowac ? Zwalic mur dzielacy Was.
Musisz sie okreslic, czego oczekujesz.Bo dluzej nie ze dasz rady.

4

Odp: Zagubiona w zwiazku

Zastanów się nad tym jak widzisz swoje życie za 5, 10 lat. Czy widzisz w nim swojego obecnego chłopaka i jego rodzinę? Jaka jest Twoja wizja Waszego wspólnego życia, a jaka jego?

Nawiasem mówiąc to kim jesteś dla tego chłopaka? Jeżeli na ważne tematy rozmawia tylko ze swoją rodziną, a Ciebie do tej rozmowy nie zaprasza to tak jakby nie traktował Ciebie jak partnerkę tylko jako nie wiem kogo. Rozumiem to, że formalnie nie jesteś członkiem tej rodziny, ale mieszkacie w tym samym domu już sporo czasu... Wiem, że trzeba pomagać w domu w którym się mieszka, ale robienie z Ciebie służącej nie świadczy o nich dobrze i nie dziwię się Twoim rodzicom, że nie chcieli żebyś tam mieszkała. Jak czytałam o tym jak Ci mówił, że nie ma czasu itd. to wydałaś mi się jak mała dziewczynka, która nie ma zdania, którą dorośli odtrącają i mówią później bo są bardzo zajęci dorosłymi sprawami.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiona w zwiazku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026